Informacje

04.05.2017 06:18 "Rozwój to nie tylko beton"

Radni poparli kontrowersyjny
tunel w Falenicy

SERWISY:

Rada dzielnicy Wawer poparła budowę tunelu pod torami w Falenicy, mimo kontrowersji, jakie pomysł budzi wśród części mieszkańców. Z przebiegu sesji można wnioskować, że wiedza radnych na temat inwestycji jest niewielka.

Tunel ma powstać w miejscu dzisiejszego naziemnego przejazdu w linii Walcowniczej i Młodej. Do 2022 roku kolejarze zamierzają zbudować trzeci tor na linii otwockiej. Chodzi o oddzielenie coraz bardziej intensywnego ruchu aglomeracyjnego (SKM i KM) od pociągów dalekobieżnych. I zwiększenie prędkości na wszystkich torach.

Pociąga to za sobą konieczność likwidacji części przejść i przejazdów na poziomie jezdni i budowę ich bezkolizyjnych odpowiedników. Jeden z nich ma powstać właśnie w Falenicy. Był to główny temat ostatniej sesji rady dzielnicy Wawer.

Tunel a centrum lokalne

Jak relacjonował burmistrz Łukasz Jeziorski, spotkania między władzami dzielnicy i radnymi z przedstawicielami PKP PLK w sprawie inwestycji rozpoczęły się w ubiegłym roku. W trakcie kolejnych zebrań kolejarze mieli modyfikować swoje propozycje. Według Jeziorskiego, początkowo w ogóle nie było mowy o tunelu w Falenicy. Gdy jednak taka koncepcja ujrzała światło dzienne, zaczęły się schody. Bo tunel może kolidować z projektem centrum lokalnego, które ma powstać po wschodniej stronie torów. Przygotowania do inwestycji są zaawansowane.

- Proces rewitalizacji rozpoczął się, zanim Falenica została włączona do programu budowy centrów lokalnych. Do 23 maja ma być gotowa dokumentacja na przebudowę bazaru, są uzgodnienia z mieszkańcami i kupcami. Dojście do konsensu było trudnym zadaniem, ale udało się - koncepcję zaakceptowały wszystkie strony. Mamy uzgodnione nawet kolorystyki obiektów - mówił burmistrz Wawra i dodał, że w tej okolicy ma powstać także Kulturoteka.

"Bardzo trudna decyzja"

Przeciwko budowie tunelu opowiedział się radny Andrzej Wojda (PO), przewodniczący dzielnicowej komisji inwestycyjnej. Podnosił bliskość do planowanego tunelu Południowej Obwodnicy Warszawy w Miedzeszynie oraz wiaduktu w ciągu ulic Werbeny i Brücknera na granicy Wawra i Józefowa (będzie około kilometra do każdego z nich).

- Budowa tunelu w Falenicy spowoduje degradację centrum (osiedla - red.), chaos komunikacyjny, zablokowanie Bysławskiej i Wału Miedzeszyńskiego. Utrudni ruch pieszy i rowerowy. Nie samochody, a ludzie są ważniejsi. Na całym świecie odchodzi się od takich rozwiązań. Jestem przeciwny budowie tego tunelu - oświadczył i zaproponował głosowanie imienne. - Mieszkańcy powinni wiedzieć, komu należy dziękować - stwierdził.

Na ziemię sprowadził go szybko radny Andrzej Krasnowolski (PiS). - Jest pan przeciwko przejazdowi koło własnego domu. Kiedy była mowa o tunelu w Międzylesiu, nie składał pan takiego wniosku - punktował radny, choć sam okazał się zdystansowany wobec tunelu. - Powinny rządzić rozwiązania urbanistyczne, a nie komunikacyjne - oświadczył i przypomniał niezrealizowaną nigdy koncepcję prof. Krzysztofa Domaradzkiego. - Powstała jeszcze za czasów gminy Wawer. W Falenicy, w Międzylesiu planowano zachowanie charakteru miasteczka, niską zabudowę, uspokojony ruch. Brak skomunikowania między stronami Falenicy to kłopot, ale jeśli ten tunel będzie przypominał ten z Międzylesia, to zniszczy to miejsce. To jest bardzo trudna decyzja - zauważył.

Bez analiz, bez konsultacji, "na czuja"

Radna Barbara Fajkowska dowodziła, że najważniejsze obiekty w Falenicy są po stronie wschodniej, a więcej mieszkańców po zachodniej, dlatego bezkolizyjny przejazd jest potrzebny. Ale musi zachować charakter lokalny. - Nie taki, jak w Międzylesiu, po dwa pasy. Zgody na większe rozwiązania chyba nie ma - stwierdziła. - Powinniśmy dyskutować, jak rozprowadzić ruch, jak ułatwić ruch pieszych. Brakuje mi danych, jak będzie wyglądał ruch, gdy będziemy mieli dwa przejazdy, a jak, gdy będą trzy - zauważyła.

Rzeczywiście, gdyby miasto przygotowało model ruchu dla różnych rozwiązań, dyskusja odbywałaby się na zupełnie innym poziomie. Bez symulacji i twardych danych wiele argumentów nie może wykraczać poza sferę ogólników, stereotypów i przypuszczeń.

Radny Wojciech Godlewski (Wawerska Inicjatywa Samorządowa) przedstawił wyniki ankiety, którą wykonał z własnej inicjatywy. To odpowiedź na brak profesjonalnych konsultacji społecznych, te zrobione przy okazji pozyskiwania decyzji środowiskowej miały ograniczony zasięg. - W Falenicy zebrałem 200 ankiet, to próba statystycznie ważna. 61 procent mieszkańców chce tunelu - informował. Ale metodologię jego ankiety szybko podważyli inni radni.

"Rozwój to nie tylko beton i asfalt"

Radna Joanna Buczyńska (PO) zapowiedziała, że zagłosuje przeciw tunelowi, bo jako nauczycielka dostrzega, że przywiązanie do auta osiągnęło poziom absurdu. - Rodzice wożą dzieci samochodami nawet, gdy mieszkają 100 metrów od szkoły. Parking wciąż się rozszerza. Ważne, żeby kształtować, rozbudzać aktywność ruchową. Wiele dzieci cierpi na otyłość - tłumaczyła.

Później było już tylko gorzej. Część wypowiadających się radnych sprawiała wrażenie ludzi, którzy nie aktualizowali wiedzy na temat rozwoju miast od lat 70. Na przykład Włodzimierz Zalewski (PiS) postulował, aby podziemne przejścia dla pieszych proponowane przez kolejarzy wydłużyć, umieszczając wejścia po drugiej stronie ulicy Patriotów (prawdopodobnie kosztem zebr). Sławomir Kacprowicz (PiS) przemawiał jak spóźniony kandydat do roli w serialu "Czterdziestolatek": - Musimy się rozwijać, budować układy kolejowe i drogowe, które maja służyć społeczeństwu.

Jego klubowy kolega Janusz Grodecki błysnął wyłącznie szyderstwem: - Jeśli tak dbamy o środowisko, to zamknijmy wszystkie mosty i jeździjmy przez Górę Kalwarię. Albo dyliżansem.

Najmniejszego wrażenie nie zrobił na nich głos Jacka Wiśnickiego z rady osiedla Falenica, który przeciwstawia się budowie tunelu drogowego proponując pieszo-rowerowy. - Rozwój to nie tylko beton i asfalt - zauważył. - Minęły dwa miesiące, od kiedy się tu spotykamy. Co państwo zrobili? Nic. Projekt PLK jest do d… Proszę przedstawić projekt z organizacją ruchu, wtedy możemy go zaopiniować. Bez tego głosują państwo w ciemno - krytykował. Ostrzegał przed degradacją ulicy Młodej, jednego z ostatnich miejsc, gdzie ocalał klimat starej Falenicy.

Ale opinie na temat uliczki i jej przyszłości były podzielone. - Piękna Młodej nie dostrzegam, chętnie zobaczyłabym jej rewitalizację, tunel może w tym pomóc. Powierzchnia chodników wzrośnie dwukrotnie, nie będzie parkingu, za to można będzie ustawić stoliki, powstaną kawiarenki - przekonywała jedna z mieszkanek.

Dowodziła, że Falenica i tak będzie rozjeżdżana, bo ruch generowany jest głównie w relacji Otwock-Warszawa. - Brak dogodnego przejazdu (tunelem - red.) będzie utrudnieniem przede wszystkim dla nas, mieszkańców - stwierdziła.

Zielone światło dla tuneli i wiaduktu

W toku dyskusji, toczonej bez przedstawicieli kolejarzy i urzędników ratusza, pojawiła się wątpliwość, czy rozmowa w ogóle ma sens, czy jest pole manewru, i czy decyzje już nie zapadły. Burmistrz przekonywał, że nie, a bez zielonego światła z rady dzielnicy miasto nie podejmie decyzji o współfinansowaniu inwestycji (według wstępnych propozycji kolejarze płacą za wszystko w pasie ich własności, dojazdy miałoby wziąć na siebie miasto). Wawerscy radni postanowili to światło zapalić.

Ostatecznie podjęli trzy uchwały, oddzielne dla trzech inwestycji, które mają być prowadzone w dzielnicy. Radni zawnioskowali o "budowę bezkolizyjnego przejazdu drogowego łącznie z odseparowaną ścieżką rowerową w tunelu oraz podziemnego przejścia dla pieszych" w Falenicy (18 głosów za, 2 przeciw, 2 wstrzymujące) oraz Radości (20 za, po 1 przeciw i wstrzymującym) oraz wiaduktu w ciągu Werbeny i Brücknera (jednogłośnie: 22 za). W tekstach uchwały jest propozycja konsultacji społecznych oraz "dostosowania dróg lokalnych do zmienionego układu drogowego".

Piotr Bakalarski

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Kiełpiś

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.05.2017 17:03 ~Kiełpiś

    Wujek~Wujek

    Jeżeli byłaby to większa inwestycja połączona z wytyczeniem nowej drogi do Wiązowny to czemu nie.


    A jaka jest celowość nowej drogi do Wiązowny, skoro "za chwilę" w odległości kilkuset metrów zarówno od Falenicy, jak i Wiązowny będą węzły POW?

  • mat

    zgłoś naruszenie odpowiedz 05.05.2017 18:08 ~mat

    Przejazdy co kilometr. Bedziemy najlepsi szkoda, że tylko w tym.

  • Miasto_Wwa

    zgłoś naruszenie odpowiedz 05.05.2017 06:47 Miasto_Wwa

    Marian~Marian

    Dla mnie ten przejazd może być zamknięty na trzy spusty. Falenica niech przejeżdża tory w Międzylesiu. Ważne żeby pociąg jechał 160km/h.


    Dla mnie najważniejsze aby Marian jechał maks 16 km/h

  • Marian

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.05.2017 21:25 ~Marian

    Dla mnie ten przejazd może być zamknięty na trzy spusty. Falenica niech przejeżdża tory w Międzylesiu. Ważne żeby pociąg jechał 160km/h.

  • Marian

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.05.2017 21:23 ~Marian

    Dla mnie ten przejazd może być zamknięty. Niech Falenica jeździ do Międzylesia. Ważne żeby pociągi mogły 160km/h jeździć.

    A co do lokalnego centrum to zgaduję że badzie tak że zliwidują parkingi. Zamiast parkingów zrobią ławki. Zaraz po tym zniknie samoistnie bazarek i Fala. I o to w tym chodzi żeby nie było konkurencji dla pobliskiego Lidla.

  • Rozbawiony

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.05.2017 19:10 ~Rozbawiony

    Oczywiście usprawnianie ruchu budzi kontrowersje. Co innego zwężanie ulic...

  • SEBBAX

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.05.2017 15:23 SEBBAX

    lolek~lolek

    dziwne to podejście "redakcji" ze tunel jest zbędny i rodem z czasów Gierka. Nadawanie etykiet jego zwolennikom też jest żenujące - przemawiał jak spóźniony kandydat do roli w serialu "Czterdziestolatek" - czy to jest rzetelne dziennikarstwo?
    Po komentarzach widać jak bardzo ludzie "sprzeciwiają" się tunelowi.

    jestem mieszkańcem Falenicy - nie wiem, kto jest nastawiony źle do tunelu... żadnych konsultacji ani nic nie było - kiedyś wrzucono ulotki sugerujące odpowiedź i mające mocno tendencyjne pytania nastawione na nie dla wszelkich inwestycji.
    Tunel może nie być po myśli tych co mieszkają tam tuż obok i mogą ucierpieć ich nieruchomości (wywłaszczenia itp) - ale w Międzylesiu tunel rozwiązał problemy komunikacyjne związane z przejazdem przez tory kolejowe - zniknęły korki - jest super.
    W Falenicy ten tunel jest bardzo potrzebny.

  • ASD7000

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.05.2017 12:42 ~ASD7000

    Przepraszam ale czegoś tu nie rozumiem. Wiadomo że jest problem i trzeba go jakoś rozwiązać. Obecny przejazd musi być ulepszony albo zlikwidowany. Jedyne dostępne opcje to: tunel (albo wiadukt) pod torami, wrzucenie pociągu w tunel lub wiadukt (nierealne z powodu bliskości stacji), całkowita likwidacja przejazdu w tym miejscu i nowa lokalizacja takiego przejazdu. Nie ma żadnych innych opcji. Chyba że jakby ktoś chciał ekstremalnie to albo przenieść tory i zlikwidować stację albo wrzucić wszystko pod ziemię. Nie bardzo rozumiem części piszących komentarze że tak jest źle - to napiszcie jak wg. Was jest lepiej. Bo jakoś to będzie rozwiązane na pewno.

  • antymasa

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.05.2017 12:30 ~antymasa


    antymasa~antymasa

    To, ze ktoś dowozi dziecko 100 metrów, to nie znaczy, że każdy ma 100 metrów do szkoły pani radna. A wrzucasz kobieto wszystkich do jednego wora. Ale kolejny raz dobrze wiedzieć co myśli i jak ludzi traktuje PO. Przyda się ta wiedza już w czasie najbliższych wyborów.
    Wielkie brawa dla Falenicy. Po Ursynowie kolejny przykład, że jednak można i warto się przeciwstawiać ekooszołomom wpychającym wszystkich na rowerki.
    ghgh~ghgh

    Przypominam, że każdy kierowca też jest pieszym. Jak Ci padnie auto, zachorujesz albo zabiorą prawko to się zdziwisz jak będziesz musiał wycierać ubraniem brud z parkujących wszędzie aut, nabierzesz pokory nadrabiając kilometry do najbliższego przejścia, gdzie poczekasz 5 minut na 3 sekundy zielnego. Poza tym nie rozumiem kierowców, którzy walczą z budową dróg dla rowerów. Jak też codziennie jeżdżę samochodem i uważam, że drogi dla rowerów to prawdziwe dobrodziejstwo. Nie ma nic gorszego dla kierowców jak rowerzyści wlokący się ulicami czy przejeżdżający po pasach dla pieszych.

    To jest mit ekooszołomów, ze przeciw nim protestują tylko "blachosmrodziarze". Po tych "bezpiecznych pasach rowerowych" na Ursynowie na 10 rowerzystów, jedzie 1. Pozostałych 9 woli dalej jechać chodnikiem. A po drogach dla rowerów jeżdżą wszyscy. szkoda, ze do masy kretynicznej to nie dociera. A wypadki na zwężonych ulicach jak były, tak są. Tyle, że przez budowę wysp pomiedzy jezdniami, nie była ws stanie do wypadku dojechać karetka, a do palącego się mieszkania straż pożarna. Bo stojące w korku auta nawet nie mają gdzie i jak zjechać. Ale o tym na zebraniach kolektywu zielonych mazowszaków już nie mówią.

  • antymasa

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.05.2017 12:28 ~antymasa


    antymasa~antymasa

    To, ze ktoś dowozi dziecko 100 metrów, to nie znaczy, że każdy ma 100 metrów do szkoły pani radna. A wrzucasz kobieto wszystkich do jednego wora. Ale kolejny raz dobrze wiedzieć co myśli i jak ludzi traktuje PO. Przyda się ta wiedza już w czasie najbliższych wyborów.
    Wielkie brawa dla Falenicy. Po Ursynowie kolejny przykład, że jednak można i warto się przeciwstawiać ekooszołomom wpychającym wszystkich na rowerki.
    ghgh~ghgh

    Przypominam, że każdy kierowca też jest pieszym. Jak Ci padnie auto, zachorujesz albo zabiorą prawko to się zdziwisz jak będziesz musiał wycierać ubraniem brud z parkujących wszędzie aut, nabierzesz pokory nadrabiając kilometry do najbliższego przejścia, gdzie poczekasz 5 minut na 3 sekundy zielnego. Poza tym nie rozumiem kierowców, którzy walczą z budową dróg dla rowerów. Jak też codziennie jeżdżę samochodem i uważam, że drogi dla rowerów to prawdziwe dobrodziejstwo. Nie ma nic gorszego dla kierowców jak rowerzyści wlokący się ulicami czy przejeżdżający po pasach dla pieszych.

    Na Ursynowie nie walczymy z budową dróg dla rowerów, tylko z pasami rowerowymi wciśniętymi między jadący 3 metrowym pasem jezdni autobus, a zaparkowanymi wzdłuż jezdni autami. Bardzo popieramy budowę DdRów bezpiecznych dla wszystkich rowerzystów, w tym tych którzy ukończyli 10 rok życia i którzy nie czują się komfortowo gdy wyciera się o nich jadący o włos autobus. A jeśli chodzi o mnie, jestem też pieszym, rowerzystą, często korzystam z komunikacji, i mam tez dzieci które są i pieszymi i przechodzą przez przejścia dla pieszych i komunikacją jeżdżą codziennie.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Nietypowy objazd zalanej trasy. Ze skuterem pchał się do windy

Nietypowy objazd zalanej trasy. Ze skuterem pchał się do windy

We wtorkowy poranek nasz reporter pojechał sprawdzić, czy drogowcy uporali się z wodą, która dzień wcześniej zalała węzeł Marynarska. Był tam świadkiem... WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »