Ulice

10.01.2017 09:22 20-minutowe opóźnienia

Zderzenie tramwajów
na Powstańców Śląskich

SERWISY:

Kolizja dwóch tramwajów w pobliżu skrzyżowania Powstańców Śląskich i Piastów Śląskich. - Jeden skład najechał na drugi, co spowodowało zatrzymanie ruchu i korek - relacjonuje reporter tvnwarszawa.pl Tomasz Zieliński.

Do zderzenia doszło przed godziną 9. Na miejscu jest Tomasz Zieliński.

- Jeden tramwaj najechał na tył drugiego. Oba składy zostały ściągnięte na pętlę. Wcześniej przez 20 minut ruch linii 11, 28 i 35 był wstrzymany - relacjonuje reporter tvnwarszawa.pl.

Tramwaje stały w kierunku stacji Metro Młociny. - Z początku informacja była tak, że nikomu nic się nie stało. Na miejscu była ekipa Tramwajów Warszawskich. Jeden ze składów ma uszkodzony przód, zbitą szybę. Jednak po godzinie zdecydowano o wezwaniu karetki do motorniczej, która się źle poczuła. Na miejsce przyjechała także policja - dodał Zieliński.

 

skw/r

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • AS131

    zgłoś naruszenie odpowiedz 15.01.2017 14:33 ~AS131

    Phi!
    Beznadziejne.

  • Zygmunt S

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.01.2017 09:01 ~Zygmunt S

    TWARDY~TWARDY

    Jakaś mała kolizja nie może rzucać złego światła na całą komunikację miejską , zwłaszcza tramwajową. Takie zdarzenia były i będą i nie zmienia to faktu , że pojazdy szynowe to przyszłość. Autobusy mają swoje zalety , ale kopcą i tworzą smog o którym tyle się ostatnio mówi , a elektryczne to przyszłość tak odległa , jak roboty z Gwiezdnych Wojen. Nagłaśnia się takie stłuczki i można by pomyśleć , że to codzienność , ale tak nie jest. Codziennie w miasto wyjeżdża z 4 zajezdni około 500 tramwajów i wożą pasażerów we wszystkich kierunkach tam i nazad. Nowy nisko podłogowy tabor sunie po torach i wszyscy uśmiechnięci. Tak trzymać Panowie i Panie motorowi. Jesteście dumą naszego miasta.


    Moze. Bo wystarczy jeden problem i cala linia stoi. Jeden samoboj i cale miasto sparalizowane bo banda tumanow postamowilo zmusic ludzi do "korsytania" z komunikacji miejskiej.
    Tak bardzo chcesz zachodu? W Paryzu twoi kochani motorniczy co chwile strajkuja, co paralizuje cale mmiasto. Bo tu tez, ludzie sa zmuszani do transportow publicznym i tym sposobem staja sie zakladnikami kasty zwiazkowcow. Tekiego zachodu to ja dziekuje. Nie po to ucieklem z Paryza do Polski by to samo zastac tutaj. My chcemy: Wolnosc, autonomie, wlasnoc prywatna.

  • Motor

    zgłoś naruszenie odpowiedz 10.01.2017 20:52 ~Motor

    Myślę, że to nie tylko wina zajezdni. Co więcej nie szczułbym się tak jeden na drugiego. Nikt nie zwróci uwagi na to, że w 80% przypadków winą można obarczyć ZTM za to że są takie a nie inne rozkłady.

  • Hanna

    zgłoś naruszenie odpowiedz 10.01.2017 19:27 ~Hanna


    Andrzej Mok~Andrzej Mok

    ubot i wszystko jasne. jak jezdza ci z pragi wola o pomste do nieba
    motR1~motR1

    To prawda. Z Okęcia 2 minuty przed "9" rusza albo "7" albo "15" - zależnie od brygady. Jak jedzie mokotowska "15" to nie ma problemu. A jak się trafi praska "7" to przy Hynka już jestem za nim, a na Zawiszym mam -5. Przypadek? Za często się tak zdarza...

    z nowego bemowa jeszcze ciekawiej. wyjedzie 3 minuty wczesniej, a przecinajac jezdnie oczom ukazuje sie ten zlom stojacy ciagle na swiatlach na radiowej.
    nierealne? jednak realne.

    podobno tam nie maja czasów i sa jakies kreatywne liczenia i wszyscy z premia. dlateczgo tylko tam? inni musza jak osly jezdzic

  • TWARDY

    zgłoś naruszenie odpowiedz 10.01.2017 18:20 ~TWARDY

    Jakaś mała kolizja nie może rzucać złego światła na całą komunikację miejską , zwłaszcza tramwajową. Takie zdarzenia były i będą i nie zmienia to faktu , że pojazdy szynowe to przyszłość. Autobusy mają swoje zalety , ale kopcą i tworzą smog o którym tyle się ostatnio mówi , a elektryczne to przyszłość tak odległa , jak roboty z Gwiezdnych Wojen. Nagłaśnia się takie stłuczki i można by pomyśleć , że to codzienność , ale tak nie jest. Codziennie w miasto wyjeżdża z 4 zajezdni około 500 tramwajów i wożą pasażerów we wszystkich kierunkach tam i nazad. Nowy nisko podłogowy tabor sunie po torach i wszyscy uśmiechnięci. Tak trzymać Panowie i Panie motorowi. Jesteście dumą naszego miasta.

  • Toms

    zgłoś naruszenie odpowiedz 10.01.2017 18:00 ~Toms



    qwerty~qwerty

    "zatrzymanie ruchu i korek"

    I znowu tramwaje paraliżują ruch w mieście.
    Zamiast zlikwidować torowisko i zapewnić częstą obsługę autobusową miasto wolało zaintestować w "szynę".
    Efekt jest właśnie taki: zepsuty pojazd blokuje te znajdujące się za nim.
    Autobusy nie mają takich problemów.
    Toms~Toms



    I co z tego że będziesz to pisał? Myślisz że to coś zmieni. Ratusz i tak tych komentarzy nie czyta, a jeśli nawet to mają polewkę i pukają się w czoło.

    Swoją drogą metro które jednak popierasz to też szyna. Wystarczy że ktoś wpadnie na tory albo przypadkowo zostawi bagaż w wagonie albo na stacji i mamy blokadę. A gdyby w Warszawie sieć metra byłaby tak gęsta jak teraz jest tramwajów mielibyśmy takie kwiatki równie często jak teraz w przypadku tramwajów.
    qwerty~qwerty


    Nie równie często. Tory metra są odizolowane od ruchu pieszych i pojazdów, od warunków atmosferycznych, nie można zerwać trakcji, bo jest trzecia szyna a pociągi sterowane są automatycznie z zachowaniem odstępu, co eliminuje możliwość kolizji.
    Jedyne ryzyko to upadek cżłowieja na tory, ale to się dzieje rzadko.



    Już Polak potrafi, a to by wyskakiwały korki, a to by jakiś sklerotyk torbę zostawił i byłby fałszywy alarm. Niestety nie ma idealnego systemu transportu.
    A co do tych co piszą że tramwaj nie jest zeroemisyjnym pojazdem, bo trzeba wytworzyć prąd w elektrowni węglowej, to powiem że i owszem, ale elektrownie nie dość że są daleko od miasta to mają na kominach filtry, i nie smrodzą pieszym w nos dieslem. Metro też jeździ na ten sam prąd co tramwaj, i z tego samego prądu ładuje się akumulatory elektrobusów.

  • Ela

    zgłoś naruszenie odpowiedz 10.01.2017 15:48 ~Ela

    Pozdrowienia dla Pani motorniczej i dużo, dużo zdrowia.Spotkałyśmy się dzisiaj w szpitalu.

  • qwerty

    zgłoś naruszenie odpowiedz 10.01.2017 13:51 ~qwerty


    qwerty~qwerty

    "zatrzymanie ruchu i korek"

    I znowu tramwaje paraliżują ruch w mieście.
    Zamiast zlikwidować torowisko i zapewnić częstą obsługę autobusową miasto wolało zaintestować w "szynę".
    Efekt jest właśnie taki: zepsuty pojazd blokuje te znajdujące się za nim.
    Autobusy nie mają takich problemów.
    Toms~Toms



    I co z tego że będziesz to pisał? Myślisz że to coś zmieni. Ratusz i tak tych komentarzy nie czyta, a jeśli nawet to mają polewkę i pukają się w czoło.

    Swoją drogą metro które jednak popierasz to też szyna. Wystarczy że ktoś wpadnie na tory albo przypadkowo zostawi bagaż w wagonie albo na stacji i mamy blokadę. A gdyby w Warszawie sieć metra byłaby tak gęsta jak teraz jest tramwajów mielibyśmy takie kwiatki równie często jak teraz w przypadku tramwajów.


    Nie równie często. Tory metra są odizolowane od ruchu pieszych i pojazdów, od warunków atmosferycznych, nie można zerwać trakcji, bo jest trzecia szyna a pociągi sterowane są automatycznie z zachowaniem odstępu, co eliminuje możliwość kolizji.
    Jedyne ryzyko to upadek cżłowieja na tory, ale to się dzieje rzadko.

  • Piękny Roman

    zgłoś naruszenie odpowiedz 10.01.2017 13:16 ~Piękny Roman


    qwerty~qwerty

    "zatrzymanie ruchu i korek"

    I znowu tramwaje paraliżują ruch w mieście.
    Zamiast zlikwidować torowisko i zapewnić częstą obsługę autobusową miasto wolało zaintestować w "szynę".
    Efekt jest właśnie taki: zepsuty pojazd blokuje te znajdujące się za nim.
    Autobusy nie mają takich problemów.
    Toms~Toms



    I co z tego że będziesz to pisał? Myślisz że to coś zmieni. Ratusz i tak tych komentarzy nie czyta, a jeśli nawet to mają polewkę i pukają się w czoło.

    Swoją drogą metro które jednak popierasz to też szyna. Wystarczy że ktoś wpadnie na tory albo przypadkowo zostawi bagaż w wagonie albo na stacji i mamy blokadę. A gdyby w Warszawie sieć metra byłaby tak gęsta jak teraz jest tramwajów mielibyśmy takie kwiatki równie często jak teraz w przypadku tramwajów.

    To wtedy qwetka zmienił by zainteresowania na metro i wprowadzał metro akumulatorowe :D

  • motR1

    zgłoś naruszenie odpowiedz 10.01.2017 13:07 ~motR1

    Andrzej Mok~Andrzej Mok

    ubot i wszystko jasne. jak jezdza ci z pragi wola o pomste do nieba

    To prawda. Z Okęcia 2 minuty przed "9" rusza albo "7" albo "15" - zależnie od brygady. Jak jedzie mokotowska "15" to nie ma problemu. A jak się trafi praska "7" to przy Hynka już jestem za nim, a na Zawiszym mam -5. Przypadek? Za często się tak zdarza...

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl