Ulice

03.12.2016 10:34 Na skrzyżowaniu ul. Rudnickiego z Broniewiskiego

Zderzenie samochodu z tramwajem. Dwie osoby ranne

SERWISY:

Wypadek auta i tramwaju na skrzyżowaniu ulic Rudnickiego i Broniewskiego. - Dwie osoby, które podróżowały samochodem, zostały ranne. Na miejscu była straż pożarna i karetki pogotowia - podawał reporter tvnwarszawa.pl.

Jak relacjonował Tomasz Zieliński, największe utrudnienia w ruchu były na ulicy Broniewskiego w kierunku centrum. - Poszkodowani to mężczyzna i kobieta. Trwa akcja wydobywania ich z samochodu. Na miejscu są wszystkie służby - podawał po godz. 10 Tomasz Zieliński.

- Uderzenie spowodowało wyrzucenie auta na pobocze. Strażacy za pomocą specjalistycznego sprzętu uwolnili podróżujących oplem- mówił nasz reporter.

Informacje potwierdzili strażacy. - Dostaliśmy wezwania do zderzenia auta z tramwajem. Dwie osoby zostały poszkodowane. Karetka pogotowia zabrała je do szpitala. Trzeba było wycinać elementy karoserii - dodał Nikodem Kiełbowicz ze stołecznej straży.

Zablokowany był ruch tramwajów linii 22, 28, 33, 35, 197. Jak podał Zarząd Transportu Miejskiego, składy ruszyły przed godziną 11.

skw

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • NICK

    zgłoś naruszenie odpowiedz 08.12.2016 15:29 ~NICK

    Nick~Nick

    Śpieszył się bo już widział promocje na bazarku... A tramwaju to już ślepota nie pozwoliła dostrzec. Chociaż policja była szybko...

    Nie było cię tam - nie dotkneło ciebie to daruj sobie durne komentarze

  • Miki

    zgłoś naruszenie odpowiedz 05.12.2016 12:00 ~Miki

    Arkadio Morales~Arkadio Morales

    Ewidentnie ze zdjęć wynika, że OPEL jechało od trasy i skręcało w lewo w Rudnickiego. Tam jest oddzielna sygnalizacja dla lewoskrętu - więc albo wina tramwaju, albo OPEL na lewoskręcie ruszył, skręcając w lewo, kiedy zapaliło się zielone dla jadących na wprost czyli i dla tramwaju. Tramwaj jechał z tego samego kierunku co OPEL.

    Wg mnie ze zdjęć nie wynika, że jechał od trasy AK, równie dobrze mógł skręcać w prawo od Reymonta (i był już prawie pod kątem prostym), a może rzeczywiście jechał od trasy AK ale do skrętu w lewo paliło się już czerwone światło na co nie zwrócił uwagi (wszyscy jechali to i on pojechał i trafił pod tramwaj, a może rzeczywiście tramwaj przejechał na jeszcze swoim czerwonym i trafił prawidłowo jadącego Opla ze zdjęć tego nie widać

  • word

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.12.2016 12:36 ~word

    Wchodze czasem na tvnwarszawa, zeby utwierdzic sie w przekonaniu ze kierowcy w PL powinni co roku przechodzic nie tylko obowiazkowe egzaminy z przepisow ruchu drogowego, ale takze testy psychologiczne. Tu w Danii w mojej okolicy 1 wypadek smiertelny na miesiac to max, stluczki? - moze jedna na tydzien. Ale widac tez kulture jazdy i pokore wobec swoich umiejetnosci i praw fizyki. Kozactwo, brawura, nonszalancja i wdupiewszystkomanie - to paliwo wiekszosci polskich kierowcow.

  • Arkadio Morales

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.12.2016 10:27 ~Arkadio Morales

    Ewidentnie ze zdjęć wynika, że OPEL jechało od trasy i skręcało w lewo w Rudnickiego. Tam jest oddzielna sygnalizacja dla lewoskrętu - więc albo wina tramwaju, albo OPEL na lewoskręcie ruszył, skręcając w lewo, kiedy zapaliło się zielone dla jadących na wprost czyli i dla tramwaju. Tramwaj jechał z tego samego kierunku co OPEL.

  • TWARDY

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.12.2016 10:10 ~TWARDY

    Szkoda motorniczego , bo jemu też się dostanie za takie zdarzenie. Zgodnie z panującymi zwyczajami w tej Spółce zadają mu pytanie , czy mógł tego uniknąć a następnie pójdzie na rozmowę do Patrona. Tak na złość , żeby go trochę upokorzyć , żeby następnym razem był bardziej przewidujący i tego uniknął. A po dwóch takich wypadkach nawet niezawinionych zostanie skierowany na egzamin "dojrzałości" w Ośrodku Szkolenia. MOBBING w Tramwajach ma się dobrze...

  • Picasso

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.12.2016 06:49 ~Picasso

    Pablo~Pablo

    Tylko w Polsce zielone nie oznacza "możesz jechać" a oznacza musisz puścić samochód z naprzeciwka, pieszych i tramwaje. To jest żedana. W Polsce bezpieczniej przejechać na czerwonym jak na zielonym. Przenosząc się na wskazane skrzyżowanie to jadąc z Broniewskiego w kierunku Żoliborza i chąc skręcić w prawo w Rudnickiego uwaga mając zielone musimy puścić tramwaje i mało tego pieszych. Czy nie lepiej wprowadzić zasadę, że zielone to oznacza bezkolizyjny przejazd dla każdego kierunku? To Polska właśnie.

    Jeżeli jakiś cudem masz prawo jazdy, to osoba, która podpisała ci papiery z egzaminu powinna chyba pójść siedzieć!

    Światło zielone jest pozwoleniem (ale nie nakazem!) do jazdy przez skrzyżowanie NA WPROST (chyba, że mamy do czynienia z sygnalizacją kierunkową). Takie światło zapewnia bezkolizyjny przejazd przez skrzyżowanie NA WPROST. Jeśli na takim świetle chcesz skręcić w którymkolwiek kierunku, to oczywiście musisz ustąpić pierwszeństwa wszystkim poruszającym się NA WPROST, bo (gdybyś na to nie wpadł) oni też mają wtedy zielone światło do poruszania się NA WPROST. I tak jest na całym świecie! Jeśli tego nie nauczyli cię na kursie (a to są podstawy podstaw!), to osoba dopuszczająca cię do egzaminu państwowego powinna mieć odebrane uprawnienia.

    Pozostaje nam wszystkim mieć nadzieję, ze jedyny egzamin jaki dotąd zdałeś, to egzamin do gimnazjum. Bo z taką wiedzą to na drodze jesteś równie niebezpieczny co islamscy zamachowcy terroryści.

  • Piękny Roman

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.12.2016 00:40 ~Piękny Roman


    Toms~Toms

    Co to jest? Wielkie, żółte, dzwoni i jeszcze w charakterystyczny sposób szumi.
    To tramwaj.

    Nie wiem jakim trzeba być głuchym ślepcem żeby pod to się wpakować.
    qweta~qweta


    I to trzeba z ulic usunąć, bo jest niebezpieczne i zawodne.

    Piasek wymaga już zmiany, zajął byś się tym :D

  • toja

    zgłoś naruszenie odpowiedz 03.12.2016 23:42 ~toja

    Pablo~Pablo

    Tylko w Polsce zielone nie oznacza "możesz jechać" a oznacza musisz puścić samochód z naprzeciwka, pieszych i tramwaje. To jest żedana. W Polsce bezpieczniej przejechać na czerwonym jak na zielonym. Przenosząc się na wskazane skrzyżowanie to jadąc z Broniewskiego w kierunku Żoliborza i chąc skręcić w prawo w Rudnickiego uwaga mając zielone musimy puścić tramwaje i mało tego pieszych. Czy nie lepiej wprowadzić zasadę, że zielone to oznacza bezkolizyjny przejazd dla każdego kierunku? To Polska właśnie.


    ale to jest naturalna kolej rzeczy, ze przepuszczamy pojazd jadacy po swoim pasie ruchu...

  • Pablo

    zgłoś naruszenie odpowiedz 03.12.2016 14:48 ~Pablo

    Tylko w Polsce zielone nie oznacza "możesz jechać" a oznacza musisz puścić samochód z naprzeciwka, pieszych i tramwaje. To jest żedana. W Polsce bezpieczniej przejechać na czerwonym jak na zielonym. Przenosząc się na wskazane skrzyżowanie to jadąc z Broniewskiego w kierunku Żoliborza i chąc skręcić w prawo w Rudnickiego uwaga mając zielone musimy puścić tramwaje i mało tego pieszych. Czy nie lepiej wprowadzić zasadę, że zielone to oznacza bezkolizyjny przejazd dla każdego kierunku? To Polska właśnie.

  • Arek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 03.12.2016 14:40 ~Arek

    Niektórzy pomimo posiadanych uprawnień nie powinni nigdy kierować pojazdami. Poczekajcie z tym, niedługo kupicie Google Car i wtedy sobie pojeździcie.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl