Ulice

07.09.2015 15:20 były utrudnienia

Zderzenie opla, fiata i jeepa.
Kobieta była reanimowana

SERWISY:


Wypadek trzech samochodów na Wale Miedzeszyńskim. Ratownicy pogotowia reanimowali ciężko ranną kobietę, która jechała fiatem.
Ulica była całkowicie zablokowana w kierunku Wawra.

Zderzenie miało miejsce na wysokości numeru 379, tuż za skrzyżowaniem z ul. Wersalską. - W wypadku brały udział opel, fiat i jeep - poinformował Lech Marcinczak, reporter tvnwarszawa.pl. - Trwa reanimacja starszej kobiety - dodał po godz. 10.

Po kilkudziesięciu minutach walki o życie poszkodowanej, kobiecie przywrócono funkcje życiowe. Karetka pogotowia odwiozła ją do szpitala.

Ulica była zablokowana w kierunku Wawra. - Kierowcy są kierowani na objazd ul. Wersalską - informuje Marcinczak. Na Wale Miedzeszyńskim korki utworzyły się w obie strony.

Przed 12.00 udostępniono jeden pas ruchu.

Po godz. 15 policja poinformowała, że utrudnienia się zakończyły.

 

su/b

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • lion

    zgłoś naruszenie odpowiedz 08.09.2015 21:46 ~lion

    xxx~xxx

    Kobiety nie wypadły z samochodu, tylko postanowiły go pchać, gdy uznały, że się zepsuł. Nie wprowadziły żadnych oznaczeń, nawet nie miały na sobie kamizelek odblaskowych. Samochód w momencie zderzenia był na hamulcu ręcznym.

    A to wiesz może, co tam się dokładnie stało?

  • Kam

    zgłoś naruszenie odpowiedz 08.09.2015 13:49 ~Kam

    xxx~xxx

    Kobiety nie wypadły z samochodu, tylko postanowiły go pchać, gdy uznały, że się zepsuł. Nie wprowadziły żadnych oznaczeń, nawet nie miały na sobie kamizelek odblaskowych. Samochód w momencie zderzenia był na hamulcu ręcznym.


    To one dostały samochodami w siebie?!? Masakra!!!

  • xxx

    zgłoś naruszenie odpowiedz 08.09.2015 11:19 ~xxx

    Kobiety nie wypadły z samochodu, tylko postanowiły go pchać, gdy uznały, że się zepsuł. Nie wprowadziły żadnych oznaczeń, nawet nie miały na sobie kamizelek odblaskowych. Samochód w momencie zderzenia był na hamulcu ręcznym.

  • anonimowyja007

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.09.2015 18:35 ~anonimowyja007

    WIdział ktoś może jescze jak reanimowali tę kobietę? Nie miala nogi... masakra

  • Boom

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.09.2015 18:07 ~Boom

    domak~domak

    Jazda na zderzaku to taka nasza regionalna (w skali Europy) specjalność. Na autostradach i trasach szybkiego ruchu w szczególności. I bardzo niewiele potrzeba, żeby za chwilę pasażerowie wysiadali przez bagażnik. Policja NIGDY na takich kierowców nie reaguje.


    Nie pitol. Taką jazdę widziałem na Litwie, Łotwie, w Austrii, w Czechach i na Słowacji. Rzeczywiście, jak zwykle tylko nasza specjalność.

  • MichalK

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.09.2015 17:34 ~MichalK

    dev~dev

    Zmiana pogody, niestety trzeba chwili by się przestawić.

    Jakie przestawianie się? Widzę że pogoda się załamała to jadę ostrożniej i tyle w temacie.

  • man

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.09.2015 16:22 ~man


    jólek~jólek

    szkoda sejacza
    mck~mck

    A i dobrze, że zniknie z dróg- wszytskie Cinquecento i Seicento powinny trafić tam gdzie ich miejsce - na złomowisko. Szkoda, żeby ludzie się narażali jeżdżąc takim szajsem. Niestety ten samochód już w dniu premiery był tragiczny pod względem bezpieczeństwa - teraz skorodowane po latach są jeszcze gorsze. Pomijam uderzenie przodem, po którym składały się jak domek z kart. W tym samochodzie przy nawet niezbyt mocnym najechaniu na tył, łamały się w oparcia przednich foteli powodując poważnie obrażenia jadących nim. Któryś z inżynierów posunął się z oszczędnościami o krok za daleko.
    Miejmy nadzieję, że ta kierująca Seicento szczęśliwie powróci do zdrowia.

    kolego a co ma wspólnego auto z nadmierną prędkością- za szybko ,kepska pogoda i to jest rezultat.

  • mck

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.09.2015 15:58 ~mck

    jólek~jólek

    szkoda sejacza

    A i dobrze, że zniknie z dróg- wszytskie Cinquecento i Seicento powinny trafić tam gdzie ich miejsce - na złomowisko. Szkoda, żeby ludzie się narażali jeżdżąc takim szajsem. Niestety ten samochód już w dniu premiery był tragiczny pod względem bezpieczeństwa - teraz skorodowane po latach są jeszcze gorsze. Pomijam uderzenie przodem, po którym składały się jak domek z kart. W tym samochodzie przy nawet niezbyt mocnym najechaniu na tył, łamały się w oparcia przednich foteli powodując poważnie obrażenia jadących nim. Któryś z inżynierów posunął się z oszczędnościami o krok za daleko.
    Miejmy nadzieję, że ta kierująca Seicento szczęśliwie powróci do zdrowia.

  • domak

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.09.2015 15:12 ~domak

    Miasto_WwaMiasto_Wwa

    Tak się ludziom spieszy ? Każdy przy zderzaku jeździ zapewne dozwolone 50 km/h

    Jazda na zderzaku to taka nasza regionalna (w skali Europy) specjalność. Na autostradach i trasach szybkiego ruchu w szczególności. I bardzo niewiele potrzeba, żeby za chwilę pasażerowie wysiadali przez bagażnik. Policja NIGDY na takich kierowców nie reaguje.

  • dev

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.09.2015 14:32 ~dev

    Zmiana pogody, niestety trzeba chwili by się przestawić.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl