Ulice

12.03.2018 07:43 utrudnienia w stronę bemowa

Zderzenie na trasie S8.
"Korki sięgają Głębockiej"

SERWISY:


Po zderzeniu dwóch aut na trasie S8 utworzyły się korki w kierunku Bemowa.

Policja otrzymała zgłoszenie o godzinie 6.48.

Samochody zderzyły się przed ulicą Słowackiego. - Brały w nim udział dwa auta osobowe, jedno blokuje część pasa - relacjonuje Lech Marcinczak, reporter tvnwarszawa.pl.

Policja precyzuje, że zderzyły się renault i seat, a jedno z aut uderzyło jeszcze w barierki. - Nikomu nic się nie stało. Kierowcy są trzeźwi - informuje Piotr Świstak z sekcji prasowej Komendy Stołecznej Policji.

Jak dodaje Marcinczak, są utrudnienia, bo kierowcy muszą zwalniać i omijać samochód, który brał udział w kolizji.

Zaznacza też, że korki sięgają ulicy Głębockiej.

ran/b

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Wprost

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.03.2018 08:29 ~Wprost



    Wprost~Wprost

    Kulturę wynosi się z domu, ze sposobu wychowania. Jak ktoś jest "kulturalny" tylko dlatego, że czuje na sobie wzrok policji to wcale kulturalny nie jest. I jak tylko poczuje, że nikt go nie widzi to znów odwala chamówę.
    Boom~Boom

    Człowieku, mowa jest o prowadzeniu pojazdów, a nie o zachowaniu przy stole. To o czym ty piszesz to skrajna naiwność i wiara że kierowcy poza granicami Polski są "kulturalni". Nie, oni zostali tej kultury nauczeni twardą policyjną pałą w postaci wysokich mandatów, często uzależnionych od zarobków. Nawet w Skandynawii (polecam film pt. Norweski speed wraz z drugą częścią). Po prostu skrajnie restrykcyjne i egzekwowane prawo skutecznie uczy "kultury" na drodze, nawet na pustkowiach Europy.
    Macho~Macho

    Mylisz pojecia qultury z nadzorem bydla

    W punkt! :D Lepiej bym tego nie ujął.

  • Wprost

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.03.2018 18:55 ~Wprost


    Wprost~Wprost

    Kulturę wynosi się z domu, ze sposobu wychowania. Jak ktoś jest "kulturalny" tylko dlatego, że czuje na sobie wzrok policji to wcale kulturalny nie jest. I jak tylko poczuje, że nikt go nie widzi to znów odwala chamówę.
    Boom~Boom

    Człowieku, mowa jest o prowadzeniu pojazdów, a nie o zachowaniu przy stole. To o czym ty piszesz to skrajna naiwność i wiara że kierowcy poza granicami Polski są "kulturalni". Nie, oni zostali tej kultury nauczeni twardą policyjną pałą w postaci wysokich mandatów, często uzależnionych od zarobków. Nawet w Skandynawii (polecam film pt. Norweski speed wraz z drugą częścią). Po prostu skrajnie restrykcyjne i egzekwowane prawo skutecznie uczy "kultury" na drodze, nawet na pustkowiach Europy.

    Kultura nie pojawia się ani nie znika w chwili siadania z kółkiem, chyba że u neandertalczyków.

    Nie zauważyłeś kto zwykle wyskakuje z aut tuż po tym jak komuś po chamsku zajedzie drogę? Wysiadają chamskie dresy, bluzgające jakie bydło.

  • Macho

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.03.2018 18:37 ~Macho


    Wprost~Wprost

    Kulturę wynosi się z domu, ze sposobu wychowania. Jak ktoś jest "kulturalny" tylko dlatego, że czuje na sobie wzrok policji to wcale kulturalny nie jest. I jak tylko poczuje, że nikt go nie widzi to znów odwala chamówę.
    Boom~Boom


    Człowieku, mowa jest o prowadzeniu pojazdów, a nie o zachowaniu przy stole. To o czym ty piszesz to skrajna naiwność i wiara że kierowcy poza granicami Polski są "kulturalni". Nie, oni zostali tej kultury nauczeni twardą policyjną pałą w postaci wysokich mandatów, często uzależnionych od zarobków. Nawet w Skandynawii (polecam film pt. Norweski speed wraz z drugą częścią). Po prostu skrajnie restrykcyjne i egzekwowane prawo skutecznie uczy "kultury" na drodze, nawet na pustkowiach Europy.


    Mylisz pojecia qultury z nadzorem bydla

  • benek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.03.2018 18:29 ~benek

    Niespodziewałem się xD Osobówkarze znowu robią to co kochają najardziej - rozbijać swoje wiekowe bolidy i korkować miasto.

  • Boom

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.03.2018 16:38 ~Boom

    Wprost~Wprost

    Kulturę wynosi się z domu, ze sposobu wychowania. Jak ktoś jest "kulturalny" tylko dlatego, że czuje na sobie wzrok policji to wcale kulturalny nie jest. I jak tylko poczuje, że nikt go nie widzi to znów odwala chamówę.


    Człowieku, mowa jest o prowadzeniu pojazdów, a nie o zachowaniu przy stole. To o czym ty piszesz to skrajna naiwność i wiara że kierowcy poza granicami Polski są "kulturalni". Nie, oni zostali tej kultury nauczeni twardą policyjną pałą w postaci wysokich mandatów, często uzależnionych od zarobków. Nawet w Skandynawii (polecam film pt. Norweski speed wraz z drugą częścią). Po prostu skrajnie restrykcyjne i egzekwowane prawo skutecznie uczy "kultury" na drodze, nawet na pustkowiach Europy.

  • Wprost

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.03.2018 16:05 ~Wprost


    kgkgkg~kgkgkg


    u nas jest takie chamstwo na drogach, aż przykro... człowiek jadąc do innych CYWILIZOWANYCH Państw, i to wcale nie daleko, bo nawet do Austrii zwyczajnie odpoczywa, bo tam jest KULTURA jazdy, wpuszczania się, a nie pałowania silnika tylko po to żeby ten obok przypadkiem przede mnie nie wjechał.

    Boom~Boom


    A ty myślisz że ta "kultura" to skąd się wzięła? Z powietrza? Tam policja pilnuje porządku na drogach, reaguje na zgłoszenia i jest bezlitosna. W Polsce na drogach szybkiego ruchu policji praktycznie nie ma, policja nie reaguje na zgłoszenia lub reaguje z olbrzymim opóźnieniem, a kierowcy na drogach mogą robić co chcą zupełnie bezkarnie. A dlaczego? Bo mogą. Ale jak tylko opuszczą obszar Polski to od razu przypominają sobie wszystkie przepisy prawa, bo wiedzą że jak coś wywiną to nie ma zmiłuj się. A w Polsce możesz dowolnie łamać przepisy i nic ci się nie stanie złego. Nie wysokość mandatów ale ich nieuchronność działa odstraszająco. W takiej Szwajcarii każda autostrada jest monitorowana i nie ma takiej opcji by ktoś pojechał szybciej.

    Kulturę wynosi się z domu, ze sposobu wychowania. Jak ktoś jest "kulturalny" tylko dlatego, że czuje na sobie wzrok policji to wcale kulturalny nie jest. I jak tylko poczuje, że nikt go nie widzi to znów odwala chamówę.

  • hardy

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.03.2018 15:53 ~hardy

    auta po kolizji na poboczu ale nie ma to jak popatrzeć na cudze nieszczęście i zakorkować przy okazji całą trasę, a potem cały dzień ponarzekać że się spóźniło do pracy - polaki katoliky

  • kilovolt

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.03.2018 15:44 ~kilovolt

    ech~ech

    Proszę Państwa, to jest trasa Armii Krajowej! Co to za mania z nazywaniem jej S8?

    Jakoś trasy na Łomianki nikt nie nazywa SIÓDEMKĄ, tylko normalnie: Pułkową, Wybrzeżem Gdyńskim, Gdańskim, Kościuszkowskim, Wisłostradą, etc.

    Bronisława Czecha i Płowiecką też nie nazywacie DWÓJKĄ.

    Właśnie trasę na Łomianki najczęściej się nazywa siódemką. Tylko w czym problem? Tak się utarło to i tak się będzie mówić. Najważniejsze żeby wiedzieć o jakiej trasie mówimy.

  • Boom

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.03.2018 14:51 ~Boom

    kgkgkg~kgkgkg


    u nas jest takie chamstwo na drogach, aż przykro... człowiek jadąc do innych CYWILIZOWANYCH Państw, i to wcale nie daleko, bo nawet do Austrii zwyczajnie odpoczywa, bo tam jest KULTURA jazdy, wpuszczania się, a nie pałowania silnika tylko po to żeby ten obok przypadkiem przede mnie nie wjechał.



    A ty myślisz że ta "kultura" to skąd się wzięła? Z powietrza? Tam policja pilnuje porządku na drogach, reaguje na zgłoszenia i jest bezlitosna. W Polsce na drogach szybkiego ruchu policji praktycznie nie ma, policja nie reaguje na zgłoszenia lub reaguje z olbrzymim opóźnieniem, a kierowcy na drogach mogą robić co chcą zupełnie bezkarnie. A dlaczego? Bo mogą. Ale jak tylko opuszczą obszar Polski to od razu przypominają sobie wszystkie przepisy prawa, bo wiedzą że jak coś wywiną to nie ma zmiłuj się. A w Polsce możesz dowolnie łamać przepisy i nic ci się nie stanie złego. Nie wysokość mandatów ale ich nieuchronność działa odstraszająco. W takiej Szwajcarii każda autostrada jest monitorowana i nie ma takiej opcji by ktoś pojechał szybciej.

  • kgkgkg

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.03.2018 13:39 ~kgkgkg


    Volter~Volter

    Agresja i chamstwo na ulicach dzis przybralo forme walki . Brak podstawowej wiedzy i instynktu samozachowawczego nie sprzyja normalnemu funkcjonowaniu spoleczenstwa.
    Uwaga nie dotyczy to jego zdarzenia opisanego w poscie.
    Tzw kierowcy poprzez swoj roszczeniowy sposob mydlenia wykonuja manewry ktorych normalny czlowiek nawet w snach nie moglby wymyslec.
    Chore spoleczenstwo stalo sie faktem. To straszna tragedia miec w domu taka osobe zyc znim/nia nie wspomne juz o pracy . Przykro mi to pisac ale to co sie dzieje jest przerazajace . Jezdze od 45 lat nigdy nie mialem wypadku jezdzilem po drogach swiata. W Warszawie robie dzinie min 40km.
    Wiec nie pisze jako laik a doswiadczona osoba.
    Jesli nie bedziemy z tym walczyc przegramy.
    kolo~kolo

    Dokładnie. Ci ludzie w domach nie zmieniają się w aniołki. Taka kultura, to wszystko.


    u nas jest takie chamstwo na drogach, aż przykro... człowiek jadąc do innych CYWILIZOWANYCH Państw, i to wcale nie daleko, bo nawet do Austrii zwyczajnie odpoczywa, bo tam jest KULTURA jazdy, wpuszczania się, a nie pałowania silnika tylko po to żeby ten obok przypadkiem przede mnie nie wjechał.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Absurdy

Zaparkował przepisowo, ukarali go naklejkami

Zaparkował przepisowo, ukarali go naklejkami

Przy ulicy Śniegockiej kierowca alfy romeo zaparkował samochód równolegle do jezdni, czyli zgodnie z przepisami. Za drogowy legalizm spotkała go niezasłużona... WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl