Ulice

12.08.2015 18:41 wypadek na mokotowie

Zderzenie dwóch aut i autobusu

SERWISY:


Na ulicy Sobieskiego, przed skrzyżowaniem z Bonifacego doszło do zderzenia audi, toyoty i autobusu linii 501. - Jedna osoba została ranna – informował Artur Węgrzynowicz, reporter tvnwarszawa.pl. Zdjęcie z wypadku otrzymaliśmy m.in. na Kontakt24.

Do wypadku doszło w środę po godzinie 17.30. Na miejsce przyjechała policja, dwie karetki pogotowia i straż pożarna.

- Zderzyły się dwa samochody osobowe, dodatkowo uderzyły w autobus komunikacji miejskiej - przekazał Tomasz Stankowski ze stołecznej straży pożarnej.

Ranny kierowca, utrudnienia

- Kierowca toyoty trafił do szpitala, pasażerowie autobusu są pod opieką pogotowia. Żaden z nich nie uskarża się na dolegliwości - relacjonował Artur Węgrzynowicz, reporter tvnwarszawa.pl. Po godz. 18.30 karetki odjechały.

Przez ponad godzinę kierowcy musieli liczyć się z dużymi utrudnieniami w kierunku Wilanowa. Początkowo zablokowane były trzy pasy.

Zderzenie samochodów z autobusem spowodowało też problemy dla pasażerów.

- Zauważyłem, że kierowcy autobusów mają sporą trudność z przejechaniem i wypuszczają pasażerów. Ci dalej idą w kierunku Wilanowa - dodał Węgrzynowicz.

 

 

kś/ran

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Alesia

    zgłoś naruszenie odpowiedz 14.08.2015 14:38 ~Alesia

    Byłam świadkiem wypadku. Autobus i toyota, stały na czerwonym. Nic się nie działo. Aż usłyszałam pisk opon i audi, hamującą. Probował zahamować zmieniając pasy, dlatego uderzył w lewy bok toyoty a nie centralnie.
    Szkoda niesamowicie gościa z toyoty, stoisz sobie na światłach a ktoś ci w tył zajeżdża....

  • wyobraźnia

    zgłoś naruszenie odpowiedz 14.08.2015 10:54 ~wyobraźnia

    Ten kto był sprawcą nie ma doświadczenia. Powinien wiedzieć że kierowcy autobusów często zmieniają pas niemal "wymuszając" manewr. Kiedy mają pierwszeństwo to zrozumiałe, ale niestety nie zawsze mają. Dlatego nie wystarczy mieć "markową furę", ale rozum i wyobraźnię. Efekt wypadku pokazuje ze ktoś musiał nieźle "grzać"+ ostre hamowanie. Szczytem głupoty jest także jazda slalomem w dużym natężeniu ruchu i przy dużej predkości. Efekty mogą być podobne do tych na zdjęciu.

  • FFF

    zgłoś naruszenie odpowiedz 14.08.2015 10:36 ~FFF

    Mirek handlarz puści gładko :) Panie - pierwszy właściciel, salon, niepalący emeryt, BEZWYPADKOWY... igła! Bierz pan bo sie rozmyślę... :)

  • mezo

    zgłoś naruszenie odpowiedz 14.08.2015 08:36 ~mezo

    jot~jot


    Ale wiesz, że statystyka to taki dziwny twór? Jak idę ze swoim psem na spacer to statystycznie mamy po 3 nogi;)
    Co do wypadków i tych, którzy je powodują, to jednak myślę, że te twoje 7% kierowców osobówek i tak stanowi większą liczbę niż 10% kierowców ciężarówek.

    Pisanie o wartościach bezwzględnych jest bez sensu. W ten sposób licząc najlepsi kierowcy to kierowcy Bugatti, Maybach'ów, Koenigsegg'ów i Rolls-Royce'ów, bo oni nie mieli w ubiegłym roku żadnej kolizji. Najgorzej wypadają kierowcy Fiatów, Fordów i VW, bo ich jeżdżą tysiące i zdarzają im się kolizje/wypadki. Kierowcy TIR-ów również wg tej klasyfikacji mają mniejsze umiejętności niż kierowcy Infiniti, Dodge'y czy GMC.

  • Polonia

    zgłoś naruszenie odpowiedz 14.08.2015 07:24 ~Polonia

    czegos takiego na Zachodzie sie nie spotyka, ale policja ma sygnaly "nie do odrzucenia" przynajmniej wszycy wiedza ze ich posiadaja! ha ha
    A co do tych artystow - tu nie ma co komentowac!

  • ddd

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.08.2015 23:17 ~ddd

    kierowcaa~kierowcaa

    kierowca toyoty mijał mnie i nie jechał mniej niż 140 km/h

    tylko idioty kupują tojoty

  • jot

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.08.2015 22:16 ~jot

    I tak, i nie. Drobnych stluczek więcej mają na koncie osobowe, ale statystycznie groźnych wypadków z ofiarami w ludziach więcej (odpowiednio do udziału liczby samochodów osobowych i ciężarowych) powodują kierowcy ciężarówek. Wolę mieć stluczkę z osobówką niż czołowe spotkanie z ciągnikiem siodłowym, bo panu kierowcy zachciało się wyprzedzać po lewej stronie wysepki.
    Wracając do tematu - o ile dobrze pamiętam to 7% kierowców osobowych powoduje wypadki i 10% ciężarowych.
    [/cytat_2230248]

    Ale wiesz, że statystyka to taki dziwny twór? Jak idę ze swoim psem na spacer to statystycznie mamy po 3 nogi;)
    Co do wypadków i tych, którzy je powodują, to jednak myślę, że te twoje 7% kierowców osobówek i tak stanowi większą liczbę niż 10% kierowców ciężarówek.

  • żużel leży

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.08.2015 22:13 ~żużel leży

    no nie, znowu wypadek bez BMW, to z pewnością FAKE!!!

  • whatIF

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.08.2015 22:12 ~whatIF


    Szkoda aut tych rodowitych z Mokotowa :/


    Ta, z mokotowa. Kierowcami WE w zdecydowanej większości są słoiki w służbówkach zarejestrowanych w biurowym zagłębiu (Domaniewska, Postępu itp)."

    To ja już się gubię, po jakiej rejestracji poznać że to PRAWDZIWY warszawiak? Bo nie wiem czy obtrąbiać na wszelki wypadek, czy nie...
    wprawdzie po oczach widać, czy słoik, czy nie, słoiki są takie.... no nie wiem, przyjaźniejsze czy coś w tym stylu eh

  • Szybki

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.08.2015 21:32 ~Szybki

    Na szczęście, że kierowcy nic się nie stało!. A Audi co dopiero wyjechał z salonu i po wypadku zapewne tam wrócił! !.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl