Ulice

06.12.2010 16:25 Kłopoty na Bernardyńskiej

Zamknęli ulicę, kierowcy jeżdżą chodnikiem

SERWISY:

- Kierowcy omijają wyłączony z ruchu odcinek ul. Bernardyńskiej i jeżdżą po chodniku. To szczególnie niebezpieczne dla pieszych, którzy niejednokrotnie muszą uciekać przed samochodami - pisze na skrzynkę warszawa@tvn.pl Małgorzata i załącza zdjęcia.

 

 

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • trezeta

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.12.2010 08:41 ~trezeta

    O ile dobrze mi wiadomo to Straż Wiejska ma już prawo zatrzymać pojazd łamiący prawo. A tak na marginesie chyba nikt nie liczy, że będą się szarpać z silnymi budowlańcamikiedy mogą ścigać staruszki sprzedające ostatnie warzywka z przydomowych ogródków.

  • M

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.12.2010 04:35 ~M

    NOWE OSIEDLE BARNARDYŃSKA NIE MA RACJI BYTU Z UWAGI MA BLISKOŚĆ EC SIEKIERKI.DYMY Z TLENKAMI SIARKI,AZOTU
    TLENKU WĘGLA /CZADU/ UTRUDNIAJĄ ŻYCIE
    MIESZKAŃCOM OSIEDLA BERNARDYŃSKA.TEREN
    TYPOWO NIE EKOLOGICZNY.KTO KUPI TU MIESZKANIE BĘDZIE MIAŁ KŁOPOTY Z OTWIERANIEM OKIEN,ODDYCHANIEM EW. Z
    ALERGIAMI!!!

  • M

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.12.2010 04:20 ~M

    BUDOWLAŃCY SIĘ PANOSZĄ ROBIĄ CO CHCĄ:
    ZAMKŃĘLI ULICĘ BERNARDYŃSKĄ,POBUDOWALI JEZDNIĘ TYLKO DO SWOJEGO OSIEDLA,ZANIECZYSZCZAJĄ KANAŁEK,USTAWIAJĄ SAMOWOLNIE ZNAKI DROGOWE !!!

  • olo74

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.12.2010 00:20 ~olo74

    Główny problem jest taki, że rozkopano bez ostrzeżenia ulicę stanowiącą jedyny dojazd do kilku 13 piętrowych wieżowców oraz przedszkola. Rozkopano nie na potrzeby remontów, tylko dlatego że developer miał fantazję akurat w ten sposób zrealizować przyłącze ciepłownicze. I na koniec jeszcze większość samochodów spędzających pieszych z chodnika to właśnie samochody z budowy tego developera. No ale obietnica"By żyło się lepiej"..kolegom - zobowiązuje. Mieszkańcy Bernardyńskiej się nie liczą.

  • Kierownik_pieszy

    zgłoś naruszenie odpowiedz 06.12.2010 22:00 ~Kierownik_pieszy

    @Marta_natolin: raczej niech kierowcy sobie piszą skargi do HGW. Ja już kilka razy porysowałem mijający mnie na chodniku samochód albo przywaliłem mu w lusterko. Kiedy kierowca wyskakuje z oburzeniem i szczeka, sam proponuję wezwanie policji i wyjaśnienie dlaczego zostałem potrącony przez samochód jadący po chodniku. Wtedy wszyscy mądrale uciekają jak szczury z podkulonymi ogonami. Tacy są cwaniacy - kierowcy jeżdżą po ulicach.

  • Optymista_Warszawski

    zgłoś naruszenie odpowiedz 06.12.2010 19:05 Optymista_…

    Samochody ubiją śnieg, po którym piesi nie będą ślizgać się i brodzić.

  • ulfa

    zgłoś naruszenie odpowiedz 06.12.2010 18:47 ~ulfa

    to samo jest na Bemowie na Kartezjusza. Ulica jest w remoncie a samochody jeżdżą po chodniku. Ostatnio widziałam jak policja tak przejechała. Bez komentarza. Dodam, że ten chodnik prowadzi do przedszkola

  • massmarone

    zgłoś naruszenie odpowiedz 06.12.2010 18:40 ~massmarone

    widac ilu "mieszkancow" tu sie wypowiada, jest ulica zamknieta bo podlaczaja jakies rury do nowo budowanego bloku na łąkach. Moja oba auta stoja na zdjeciu xD

  • sąsiad

    zgłoś naruszenie odpowiedz 06.12.2010 18:11 ~sąsiad

    Przede wszystkim trudno srozumieć - po co ta ulica została zamknięta - i bez histerii - żadnych dantejskich scen nie ma - samochody zrobiły sobie mały objazd trawnikiem, bo jakoś sobie trzeba radzić - że jakiś matoł zatrąbił na kobietę z dzieckiem oznacza tylko, że jest matołem.

  • s

    zgłoś naruszenie odpowiedz 06.12.2010 17:42 ~s

    Straż nie interweniuje, "bo samochody są w ruchu" - piekny obraz smiesznej istytucji zwanej straza wiejska. Moze mi ktos przypomniec, jaki jest cel ich egzystencji? Jesli wlepianie mandatow by drogowke odciazyc to ok, ale po co im w takim razie uprawnienia bliskim Policji?!

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl