Ulice

23.02.2011 21:58 Feralne oznakowanie

Z prawego pasa KEN
prosto na chodnik

SERWISY:

Dopiero co zmodernizowane skrzyżowanie al. KEN z ul. Wąwozową ma dla kierowców niemiłą niespodziankę. Według znaków poziomych z prawego pasa możemy jechać w kierunku centrum na wprost, ale, jeżeli tak zrobimy, to droga kończy się na... chodniku. Dzielnica zapewnia, że problem na pewno będzie rozwiązany.

- Chodzi dokładnie o błędne wykonanie oznakowania poziomego - przybliża problem Adam Kutkowski, mieszkaniec Ursynowa. - Prawy pas jest przeznaczony do skrętu w prawo i jazdy na wprost. Problem polega na tym, że gdy przejeżdżamy przez skrzyżowanie to lądujemy prosto na chodniku - wyjaśnia.

Dlatego kierowcy muszą skręcać na środkowy pas, żeby jazdę kontynuować. Takie rozwiązanie może jednak tworzyć niebezpieczne sytuacje. 

- W sobotę widziałem dwóch kierowców, którzy wymieniali sobie "uprzejmości" z tego powodu - relacjonuje Kutkowski. – A może dojść do sytuacji, że kierowca będzie musiał ratować się wjazdem na chodnik - dodaje.

"Sam chciałbym wiedzieć"

Władze dzielnicy przekonują, że problem znają. Przygotowały nawet projekt zmiany, którym ma zająć się inżynier ruchu. - Mamy opinię policji u Zarządu Dróg Miejskich. Z prawego pasa będzie tylko skręt w prawo - zapowiada Piotr Machaj, wiceburmistrze Ursynowa. Jak dodaje, decyzję o organizacji ruchu w al. KEN podjął inżynier ruchu. - Sam jestem ciekawy jak to się stało - podsumowuje Machaj.

ran/par

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Janusz Golas

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.03.2011 20:47 ~Janusz Golas

    Wiele osób poniżej słusznie zauważyło, że oznakowanie było prawidłowe zabrakło jedynie kilku przerywanych linii na samym skrzyżowaniu, które naprowadziłyby na właściwe "tory" mniej rozgarniętych kierowców.
    Jak lubię TVN to niestety w sytuacjach kryzysowych potrafią jedynie dramatycznymi głosami powtarzać jak mantrę jakiej bzdury które im do głowy wsadzą urzędasy z ratusza.

    Pozostaje miec nadzieję, że któryś z dzielnych Panów redaktorów ogarnie się jakiego gola strzelił mieszkańcom Ursynowa i temat odkręci.
    Przez chwilę miałem nawet pomysł żeby w ramach akcji "niewidzialna ręka" namalować jakimś sprayem brakujące linie na samym skrzyżowaniu i jak widać było błędem zrezygnowanie z tego pomysłu.
    Niestety Pan Galas jest osobą przyspawaną do swojego stołka a charakteryzuje się mentalnością i kultura osobistą przekupy z bazaru. Wiem, bo miałem wątpliwą przyjemność rozmiawiać z nim telefonicznie na temat bałaganu na skrzyżowaniu Aleji Sikorskiego ze Św. Bonifacego. Dopóki on ie zniknie to bałagan będzi erządził na warszawskich ulicach.

  • ROZJEMCA

    zgłoś naruszenie odpowiedz 27.02.2011 11:16 ~ROZJEMCA

    Witam! Słyszałem ostatnio o problemie na tym skrzyżowaniu i dlatego wszedłem na stronę, żeby zapoznać się z materiałem filmowym. Po obejrzeniu materiału tego reportażu moje spostrzeżenia są następujące: rzeczywiście, o ile sama geometria skrzyżowania w takim wypadku nie jest najlepsza, bo wymusza od kierowców jadących prawym pasem na wprost odgięcie toru jazdy w celu uniknięcia wjechania na chodnik, o tyle samo oznakowanie moim zdaniem jest prawidłowe. Zgadzam się z przedmówcami "SZYBOREM" i "Mieszkańcem".
    1. Materiał przedstawiający wizualizację skrzyżowania źle odzwierciedla stan faktyczny oznakowania na tym skrzyżowaniu. Według znaków pionowych lewym pasem możemy jechać tylko w lewo. Według wizualizacji możemy jechać zarówno w lewo, jak i na wprost.
    2. Zwróćcie Państwo proszę uwagę, że przy obecnie wykonanym oznakowaniu pionowym i poziomym przed i za skrzyżowaniem znajdują się dwa pasy do jazdy na wprost. Kierowcy, którzy chcą jechać na wprost muszą jechać ze środkowego pasa (lewy pas służy tylko i wyłącznie do lewoskrętów). W związku z powyższym po przejechaniu przez skrzyżowanie kierowcy jadący na wprost ze środkowego pasa powinni ustawić się na lewym pasie tym samym umożliwiając kierowcom jadącym prawym pasem na wprost zajęcie prawego pasa i ominięcie chodnika.
    3. To tylko przyzwyczajenie kierowców jest winą zdarzających się niebezpiecznych sytuacji na drodze (przynajmniej w tym przypadku). Oznakowanie jest jak najbardziej właściwe.
    4. Zmiana tego rozwiązania i puszczenie potoków ruchu z lewego pasa "na wprost" i "w lewe" spowoduje zwiększenie się kolejki na lewym pasie i zablokowanie skrzyżowania. Skręcający w lewo będą blokowali kierowców chcących jechać na wprost, a ci z kolei będą próbowali "wcisnąć" się na pas środkowy i wymuszać będą pierwszeństwo przejazdu od jadących na wprost, żeby nie czekać aż jadący w lewo umożliwią przejazd przez skrzyżowanie.

    W zasadzie to wszystko, co chciałem napisać. Mam n

  • SZYBOR

    zgłoś naruszenie odpowiedz 25.02.2011 17:24 ~SZYBOR

    Jak ktoś zrobi stopklatkę to zobaczy, że pionowe oznakowanie mówi, że lewy pas jest tylko do skrętu w lewo a prosto można jechać z pasa środkowego lub prawego. Czyli przed skrzyżowaniem dwa pasy do jazdy prosto tak samo jak za skrzyżowaniem czyli brak przecinania się pasów ruchu. Reportaż to stek bzdur jakiegoś mało inteligentnego człowieka który nie ma prawa jazdy.
    PS Stopklatka na 0,55.

  • observator();

    zgłoś naruszenie odpowiedz 25.02.2011 15:40 ~observator();

    Niech mnie ktoś przekona, że to skrzyżowanie jest ok. Ruszcie łepetyną, jedziecie prosto z prawego pasa a tutaj samochodzik sobie czeka na końcu chodnika z przeciwległego skrzyżowania i chce skrecić w prawo na strzałce. Druga sytuacja korek w tamtym miejscu...ech.
    Można by zrobić rozwiazanie takie jakie jest na skrzyżowaniu Grzymały-Sokołowkiego z Alejami Jerozolimskimi (zatoczka). A tak na marginiesie jak powiedział Pan wice-burmistrz zlikwodować strzałkę i po problemie.

  • Mieszkaniec

    zgłoś naruszenie odpowiedz 24.02.2011 21:51 ~Mieszkaniec

    tak jak napisałem wczoraj, tak będę pisał i dziś... Tam naprawdę wszystko jest w porządku. Po prostu wiejskie dupki zamieszkałe w Warszawie nie patrzą na znaki. Są dwa pasy do jazdy na wprost i dwa pasy na KEN za skrzyżowaniem... Może jeszcze za rączkę trzeba prowadzić idiotów żeby widzieli że tam trzeba jeździć lekko na skos? Naprawdę włos mi się jeży bo jeśli mamy samych takich super mistrzów kierownicy jak czytam poniżej to nic dziwnego że statystyki śmiertelności mamy takie jak podaje policja. JA-X - bardzo dobrze napisałeś. Wystarczy czasem ruszyć szarymi komórkami a nie jeździć na pamięć...

  • nie lubie taniej sensacji

    zgłoś naruszenie odpowiedz 24.02.2011 20:49 ~nie lubie…

    Jeśli TVN Warszawa jest zadowolony z siebie że rozwiązał problem to gratuluję. Z rozwiązania złego, będzie jeszcze gorsze. Czy ktoś słuchał co powiedział burmistrz, jak nie to cytuję sens: poprawimy organizację ruchu, tzn, pas lewy będzie do jazdy na wprost i w lewo, pas środkowy bedzie do jazdy na wprost, a pas prawy tylko do prawoskrętu (jak rozumiem strach przed chodnikiem). To ci koncepcja. Według mnie powinno być tak: lewy pas jazda tylko w lewo, srodkowy prosto, a prawy w prawo i prosto.
    Każdy kto jeżdzi i ma pojecie wie, że lewy pas zgodnie z koncepcja burmistrza sie zatka przez auta skrecające w lewo wiec do jazdy na wprost zostanie tylko środkowy i desperackie próby wpychania sie na środkowy pas z lewego na środkowy żeby nie utknąć za skręcającymi przez tych którzy chcą jechać prosto.
    BRAWO DZIELNY TVN WARSZAWA. Bzdurę zamienić na bzdurę. Dla nierozgarniętych namalować tylko linie że środek i prawy pozwala jechać prosto ale z lekkim odbiciem w lewo.

  • ja-x

    zgłoś naruszenie odpowiedz 24.02.2011 20:12 ~ja-x

    Totalne bzdury! organizacja ruchu jest DOBRA. Po raz kolejny "wybitny specjalista - p. Chajzer" głosem mentorskim wypowiada się na temat o którym nie ma pojęcia, a cała armia jemu podobnych potakuje. Przed skrzyżowaniem są dwa pasy z których można jechać na wprost, za skrzyżowaniem są TEŻ dwa pasy, o co więc tu chodzi? Chyba tylko o kolejną zadymę i dalsze lansowanie się "pana redaktora". Przerobienie lewego pasa na jazdę wprost i skręt w lewo zamiast obecnego wyłączenia tylko dla skrętów w lewo byłoby rozwiązaniem znacznie gorszym bo kolizyjnym. Można co najwyżej (dla tych którym wszystko trzeba tłumaczyć "łopatologicznie") przed skrzyżowaniem postawić tablicę z rysunkiem pokazującym układ pasów ruchu na skrzyżowaniu (lekko odchylonych w lewo), ale średnio nawet rozgarnięty kierowca wie, że JAZDA "NA WPROST" NIE ZAWSZE OZNACZA "JAZDĘ PROSTO" w sensie geometrycznym...

  • bokser

    zgłoś naruszenie odpowiedz 24.02.2011 20:10 ~bokser

    Symulacja na nagraniu jest błędna. A i tu poniżej widze sfrustrowanych "kierowców" co jeździć nie umieją.

  • sierpik

    zgłoś naruszenie odpowiedz 24.02.2011 20:02 ~sierpik

    realisto, a jeśli oznakowanie jest ok? To sam się zwolnisz? :D

  • ZiGi

    zgłoś naruszenie odpowiedz 24.02.2011 18:03 ~ZiGi

    O ile się nie mylę podobna sytuacja jest na Placu Konstytucji. Jadąc z Koszykowej w Piękną. Przecinamy skrzyżowanie i trzymając się prawego pasa wjedziemy prosto w chodnik. Przynajmniej bardzo często właśnie tak jeżdżą kierowcy autobusu 159.

    Dzisiaj przyjrzę się dokładnie jakie znaki są ustawione i czy jazda skrajnym prawym pasem przez skrzyżowanie nie jest zakazana. Jeśli nie, to będzie wiadomo skąd czerpano pomysł na ruch na KEN:)

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl