Ulice

14.08.2015 15:11 utrudnienia w ruchu

Wypadek w Wilanowie.
"Motocyklista ciężko ranny"

SERWISY:


Samochód osobowy zderzył się z motocyklem w Wilanowie. Ranny motocyklista został odwieziony do szpitala.

Do zdarzenia doszło w piątek po południu na skrzyżowaniu Przyczółkowej i Branickiego.

- Z relacji świadków wynika, że seat zajechał drogę motocyklowi, a ten uderzył w bok osobówki. Ciężko ranny motocyklista został odwieziony do szpitala - relacjonował Tomasz Zieliński, reporter tvnwarszawa.pl.

- Zgłoszenie otrzymaliśmy o godz. 13.38. Kierowcy obu pojazdów byli trzeźwi - poinformował nas Robert Opas z Komendy Stołecznej Policji.

Były utrudnienia w ruchu w kierunku Konstancina. - Jeden pas ruchu był zablokowany - opisywał reporter.


ło/b

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • kacper

    zgłoś naruszenie odpowiedz 16.08.2015 01:05 ~kacper

    Brent~Brent

    To jest wyjątkowo niebezpieczne miejsce. Skręcający w lewo jadąc od Konstancina nic nie widzą, bo zawsze stoi zasłaniająca widok kolejka do skrętu w Vogla. Absolutnie powinien tam być zakaz lewoskrętu w Branickiego albo wydzielona faza sygnalizacji świetlnej. Ale jak zwykle inteligentni inaczej inżynierowie ruchu muszą ze zmianami poczekać, aż ktoś zginie.

    Miejsce jak każde inne. Nie widzisz, nie jedź. Motocykla też to dotyczy. Więcej, motocyklista musi myśleć za innych. Jeżdżę, to wiem.
    Przy okazji…, Dziękuję tym kierowcom „puszek”, którzy szanują, motocyklistów.

  • przywalić mu mandata

    zgłoś naruszenie odpowiedz 15.08.2015 16:00 ~przywalić…


    rowerniak~rowerniak

    widać kaski są za ciasne i ograniczają widoczność na znaki.
    Jak by jechał jak znaki każą to pewnie by nawet nie musiał chamować.

    Witać śpieszyło mu się do św Piotra
    piotrek z pragi~piotrek z pragi

    czytaj ze zrozumieniem - Z relacji świadków wynika, że seat zajechał drogę motocyklowi, a ten uderzył w bok osobówki.

    GDYBY ten pseudomotocyklista jacheł wolniej to by wyhamował, a gdyby nawet nie wy,,chamował" to uderzenie nie byłoby takie jak widać na zdjęciu - czyli motocykl rozpadł sie na najdrobniejsze śrubki. Przywalić dwukółkowemu mandat za nadmierną szybkość i niech nie zwala na kierowcę samochodu.

  • cichosza

    zgłoś naruszenie odpowiedz 15.08.2015 15:54 ~cichosza

    Najgorsi sa ci na wyzymaczkach- to nie są prawdziwi motocyklisci. Scigaja sie cały czas ze smiercią. ODKRECAJA GAZ na maksa az mało co sie silnik nie rozleci i szpanują pierdzacymi odgłosami budząc wszystkich dookoła. Jeżeli to jeden zt ych szalejacych z konstancina to niema go co załować. wiecej nie bedzie pierdział decybalami

  • Turek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 15.08.2015 15:06 ~Turek

    Ubezpieczyciel powinien udowodnić że takie uszkodzenia nie mogłyby powstać gdyby motocykl jechał z przepisową prędkością i nie wypłacić ani gorsza.

  • Tomko

    zgłoś naruszenie odpowiedz 15.08.2015 10:48 ~Tomko

    Słabe coś te motocykle. Żeby tak się rozsypać przy 60/h - wszak taka tam dopuszczalna prędkość....

  • matka

    zgłoś naruszenie odpowiedz 15.08.2015 08:56 ~matka


    rowerniak~rowerniak

    widać kaski są za ciasne i ograniczają widoczność na znaki.
    Jak by jechał jak znaki każą to pewnie by nawet nie musiał chamować.

    Witać śpieszyło mu się do św Piotra
    piotrek z pragi~piotrek z pragi

    czytaj ze zrozumieniem - Z relacji świadków wynika, że seat zajechał drogę motocyklowi, a ten uderzył w bok osobówki.


    Jak by jechał jak znaki każą to by wychamował !!!
    Ale motocyklistów ograniczenia i limity nie obowiązują....tylko kolejki do św piotra !!!

  • Jaa

    zgłoś naruszenie odpowiedz 14.08.2015 21:37 ~Jaa

    Zapewne ranny w tym wypadku motocyklista wygugla ten artykuł, gdy w miarę dojdzie do siebie. Tekst poniżej jest dla niego właśnie przeznaczony.

    Miałem wypadek na motocyklu nieco ponad dwa lata temu. Sytuacja niemal identyczna, z tą różnicą, że udało mi się przelecieć nad maską. Dwa miesiące w szpitalu, w sumie 27 złamań, w tym 3 kręgosłupa, 5 miednicy, 10 żeber, prawa ręka w proszku, zapewne przyjęła mocne uderzenie, bo do ostatniej chwili hamowałem i była w momencie uderzenia zaciśnięta.

    Moje rady:
    - absolutnie nie wierz lekarzom, którzy mówią w 90% rzeczy, które mają chronić ich doopę, a nie rzetelnie informować pacjenta; mnie wmawiali, że w ogóle nie będę chodził, a tymczasem 4 miesiące po wypadku śmigałem po górach - szybkość, z jaką będziesz zdrowiał, zależy od Twojego nastawienia, a nasi lakerze mają to niestety gdzieś
    - nic absolutnie nie podpisuj, nie wierz nikomu: sprawcy, kancelariom odszkodowawczym itd.
    - masz bardzo dużo czasu na dochodzenie odszkodowania, ja swoją sprawę zacząłem rok po wypadku
    - za żadne skarby nie przyjmuj pierwszej ani drugiej oferty ubezpieczyciela OC sprawcy - ja dostałem finalnie 3x więcej
    - znajdź jakąś znajomą kancelarię, na której papierze wyślesz do ubezpieczyciela sprawcy wezwanie - zupełnie inaczej Cię potraktują, gdy będzie to papier z pieczątkami kancelarii, a nie pismo od szarego obywatela
    - w przypadku dużych uszkodzeń ciała pokrzywdzonego jest sprawa karna przeciw sprawcy - nie miej absolutnie żadnej litości, szukaj jak najwięcej świadków jak najszybciej - sprawca z reguły broni się nieczysto

    Jeśli masz pytania, znajdziesz mnie na grupie Precle na fejsie. Powodzenia i zrastaj się!

  • jot

    zgłoś naruszenie odpowiedz 14.08.2015 20:00 ~jot


    sympatyk SHL~sympatyk SHL

    Mam prośbę do motocyklistów. Przeczytajcie to uważnie. Jestem użytkownikiem samochodu osobowego i szanuję Wasze prawo do poruszania się na drodze, staram się ułatwiać Wam jazdę. Ale. Po pierwsze. Ja patrzę w lusterka, jednak przede wszystkim do przodu. Żeby mi jakiś pieszy ze słuchawkami, albo rowerzysta nie wpakował się pod koła. A zwłaszcza jakiś mistrz kierownicy w das Auto, jadący slalomem po jezdni.
    Po drugie. Kiedy widzicie, że motocyklista przed wami jedzie w luce między niebieskim i srebrnym autem, jedzcie za nim. Nie z drugiej strony. Ja zawsze zbliżam się do skraju jednego z pasów, aby ułatwić wam przejazd. Ale dwóch z dwóch stron, to patologia, rozmażecie się obaj na jezdni. I po trzecie
    Nie podjezdzajcie z szybkością F16. Kierowca nie patrzy ciągle wstecz, a wy dla niego z daleka jesteście obiektem wielkości mrożonego kurczaka z lidla.
    Figo~Figo

    po prostu nie masz predyspozycji do prowadzenia pojazdu mechanicznego,więc uważaj


    A co on takiego niewłaściwego napisał? Może jakiś swój argument podaj? Może to ty nie nadajesz się do jazdy po drogach publicznych? Ta zasada o zostawianiu miejsca dla motocyklistów pomiędzy dwoma pasami (zazwyczaj środkowym i lewym) choć niepisana, to normalnie stosowana w Europie i to z powodzeniem. Też mnie często zastanawia dlaczego polscy motocykliści jadą i po jednej, i po drugiej stronie samochodów zamiast logicznie po jednej. Przecież dla nich to też bezpieczniej i wygodniej, jeśli kierowcy samochodów robią im więcej miejsca.

  • piotrek z pragi

    zgłoś naruszenie odpowiedz 14.08.2015 19:04 ~piotrek z pragi

    rowerniak~rowerniak

    widać kaski są za ciasne i ograniczają widoczność na znaki.
    Jak by jechał jak znaki każą to pewnie by nawet nie musiał chamować.

    Witać śpieszyło mu się do św Piotra

    czytaj ze zrozumieniem - Z relacji świadków wynika, że seat zajechał drogę motocyklowi, a ten uderzył w bok osobówki.

  • Wikas

    zgłoś naruszenie odpowiedz 14.08.2015 18:55 ~Wikas

    Może w końcu Maciuś J.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl