Ulice

29.06.2018 18:08 na drodze krajowej numer 7

Wypadek w Łomiankach. Samochód terenowy uderzył w auto drogowców

SERWISY:

Przez kilka godzin zablokowany był przejazd wiaduktem w Łomiankach. Powodem utrudnień był wypadek, w którym ranne zostały dwie osoby.

Dwa auta zderzyły się na drodze krajowej numer 7 w kierunku Gdańska.

- Do zderzenia doszło około godziny 15.10. W stojący na wiadukcie pojazd służby drogowej wjechało auto osobowe. W wyniku tego zdarzenia dwie osoby trafiły do szpitala - informował Piotr Świstak z Komendy Stołecznej Policji.

Na miejsce przyjechała straż pożarna i policja. - Jezdnia na wiadukcie w kierunku Gdańska jest zablokowana. Kierowcy muszą korzystać z trasy wyznaczonej przez policję - relacjonował Artur Węgrzynowicz z tvnwarszawa.pl.

Jak zaznaczył Świstak, policjanci kierowali auta na objazd skrzyżowaniem biegnącym pod wiaduktem.

ZOBACZ TEŻ MATERIAŁ O ZDERZENIU NA MOŚCIE GROTA-ROWECKIEGO:

 

kk/mś

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • green_is_bad

    zgłoś naruszenie odpowiedz 02.07.2018 11:21 ~green_is_bad

    Czy drogowcy dostali mandat za wykroczenie i winę spowodowania wypadku?

  • Cela

    zgłoś naruszenie odpowiedz 01.07.2018 21:05 ~Cela


    gość~gość

    Przy 180km/h mniej widać.
    warszawa~warszawa

    Jadąc przepisową 70-tką też nie jest dobrze, widać go zbyt późno.


    A przy 30 km kierownica przestaje sie obracac.
    I tez mozna walnac ale to jak w filmach w zwolnionym tepie. BUM

  • Mazi

    zgłoś naruszenie odpowiedz 01.07.2018 09:41 ~Mazi

    *szpitala, wkradł się błąd

    PS. Jestem w szoku, że w końcu coś mojego opublikowaliście, brawo!

    Mazi~Mazi

    Kolejny godny pożałowania materiał. "na miejsce przyjechała straż pożarna i policja." O ZRM czyli wg Twojej nomenklatury "Pogotowiu Ratunkowym" to już nie łaska wspomnieć??

    Byłem kierownikiem zespołu który jako pierwszy dotarł na miejsce zdarzenia (przed wszystkimi służbami), udzielał pomocy, wezwał wsparcie i przetransportował jednego z poszkodowanych do domu; rzygać się chce, gdy czyta się te wypociny, pseudo dziennikarzy. Zero rozsądku i zastanowienia nad tym co piszecie, tylko kopiuj wklej...

    A teraz zaskoczcie mnie i pierwszy raz w życiu opublikujcie mój komentarz.

  • Mazi

    zgłoś naruszenie odpowiedz 01.07.2018 07:39 ~Mazi

    Kolejny godny pożałowania materiał. "na miejsce przyjechała straż pożarna i policja." O ZRM czyli wg Twojej nomenklatury "Pogotowiu Ratunkowym" to już nie łaska wspomnieć??

    Byłem kierownikiem zespołu który jako pierwszy dotarł na miejsce zdarzenia (przed wszystkimi służbami), udzielał pomocy, wezwał wsparcie i przetransportował jednego z poszkodowanych do domu; rzygać się chce, gdy czyta się te wypociny, pseudo dziennikarzy. Zero rozsądku i zastanowienia nad tym co piszecie, tylko kopiuj wklej...

    A teraz zaskoczcie mnie i pierwszy raz w życiu opublikujcie mój komentarz.

  • warszawa

    zgłoś naruszenie odpowiedz 30.06.2018 14:29 ~warszawa

    gość~gość

    Przy 180km/h mniej widać.

    Jadąc przepisową 70-tką też nie jest dobrze, widać go zbyt późno.

  • Warszawa

    zgłoś naruszenie odpowiedz 30.06.2018 14:27 ~Warszawa

    Widziałem tego busa jakiś czas wcześniej i zastanawiałem się kiedy ktoś w niego przyładuje. No i niestety stało się.
    Bus stoi na szczycie wzniesienia, jadąc przepisowe 70/godzinę widać go zbyt późno. Trzeba hamować albo w ostatniej chwili zmieniać pas. Robi się zamieszanie na jedni. A wystarczyłoby postawić barierki zwężające jezdnię na podjeździe i byłoby bezpieczniej. Źle zabezpieczone i niedostatecznie oznakowane miejsce robót. Oczywiście nie popieram przekraczania przepisowej prędkości, ale niech rękę podniesie ten kto jej nigdy nie przekroczył. Drogą też może jechać choćby karetka na sygnale i ma prawo nie stosować się do ograniczeń, a tu na szczycie wzniesienia napotka nieoznakowany pojazd robót drogowych.

  • gość

    zgłoś naruszenie odpowiedz 30.06.2018 07:53 ~gość

    Przy 180km/h mniej widać.

  • Witold

    zgłoś naruszenie odpowiedz 30.06.2018 07:41 ~Witold

    Myślał, że jeżdzi u łojca po polu.

  • JaWT

    zgłoś naruszenie odpowiedz 29.06.2018 23:59 ~JaWT

    Tylko i wyłącznie wina drogowców.

  • DanSosbooster

    zgłoś naruszenie odpowiedz 29.06.2018 23:58 ~DanSosbooster

    Zapewne byli oświetleni i oznakowani jak w nieczech lub innym cywilizowanym kraju.
    Trzeba ich tam na szkolenie wysłać lub tylko pokazać jak to ma wyglądać.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl