Ulice

04.10.2017 18:19 utrudnienia

Wypadek w centrum. "Motocyklista wjechał na czerwonym"

SERWISY:

Motocyklista i taksówkarz zderzyli się na rondzie Czterdziestolatka. Kierowcy musieli liczyć się z utrudnieniami.

Do wypadku doszło przed godziną 17. - Motocyklista pojechał do szpitala, jego motocykl leży na skrzyżowaniu - podawał Tomasz Zieliński, reporter tvnwarszawa.pl

Dodał, że zablokowany był jeden pas ruchu w kierunku ronda ONZ.

Na miejscu pracowała policja. - Z pierwszych informacji wynika, ze motocyklista wjechał na skrzyżowanie na czerwonym - informowała Anna Kędzierzawska ze stołecznej policji.

Kierowcy byli trzewi.

kz

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • grażyna z anina

    zgłoś naruszenie odpowiedz 05.10.2017 11:02 ~grażyna z anina


    tg3178~tg3178

    ewidentnie wina taksówki-nawet jeśli miała zielone światło, powinna zastosować zasadę ograniczonego zaufania, a nie pojawiać się nagle na skrzyżowaniu, ograniczyć prędkość do 10 km/h na godzinę przy przejeździe, a poza tym taksówka jest w szarym kolorze, więc bardzo trudno ją dostrzec.
    oj tak~oj tak

    Za to motocyklisty ta zasada nie obowiązywała? Oj, za mądry to ty nie jesteś.

    To ona obowiązuje tylko rowerzystów i motocyklistów? Świętych krów w samochodach niby nie dotyczy?

  • życie

    zgłoś naruszenie odpowiedz 05.10.2017 10:56 ~życie


    A może to wina księdza???




    tg3178~tg3178

    ewidentnie wina taksówki-nawet jeśli miała zielone światło, powinna zastosować zasadę ograniczonego zaufania, a nie pojawiać się nagle na skrzyżowaniu, ograniczyć prędkość do 10 km/h na godzinę przy przejeździe, a poza tym taksówka jest w szarym kolorze, więc bardzo trudno ją dostrzec.
    kiuyg~kiuyg



    Jeśli jechał tym motorem... to zapewne tak.

  • oj tak

    zgłoś naruszenie odpowiedz 05.10.2017 10:30 ~oj tak

    tg3178~tg3178

    ewidentnie wina taksówki-nawet jeśli miała zielone światło, powinna zastosować zasadę ograniczonego zaufania, a nie pojawiać się nagle na skrzyżowaniu, ograniczyć prędkość do 10 km/h na godzinę przy przejeździe, a poza tym taksówka jest w szarym kolorze, więc bardzo trudno ją dostrzec.

    Za to motocyklisty ta zasada nie obowiązywała? Oj, za mądry to ty nie jesteś.

  • kiuyg

    zgłoś naruszenie odpowiedz 05.10.2017 08:58 ~kiuyg

    A może to wina księdza???




    tg3178~tg3178

    ewidentnie wina taksówki-nawet jeśli miała zielone światło, powinna zastosować zasadę ograniczonego zaufania, a nie pojawiać się nagle na skrzyżowaniu, ograniczyć prędkość do 10 km/h na godzinę przy przejeździe, a poza tym taksówka jest w szarym kolorze, więc bardzo trudno ją dostrzec.

  • tg3178

    zgłoś naruszenie odpowiedz 05.10.2017 08:03 ~tg3178

    ewidentnie wina taksówki-nawet jeśli miała zielone światło, powinna zastosować zasadę ograniczonego zaufania, a nie pojawiać się nagle na skrzyżowaniu, ograniczyć prędkość do 10 km/h na godzinę przy przejeździe, a poza tym taksówka jest w szarym kolorze, więc bardzo trudno ją dostrzec.

  • Piękny Roman

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.10.2017 20:51 ~Piękny Roman


    dosadny~dosadny

    Jak to motocyklista wjechał na czerwonym??? Przecież oni zawsze jeżdżą zgodnie z przepisami, nie przekraczają prędkości, jeżdżą na tylnym kole itp itd. Wystarczy poczytać fora motocyklowe. To INNI ta jeżdżą, nie oni. To kto są ci inni???
    Wprost~Wprost

    Chcesz dosadnie to proszę - nie umiesz nawet pisać, a zabierasz się za pouczanie innych.

    1) Trzeba było napisać "nie przekraczają prędkości, NIE jeżdżą na tylnym kole" - to co napisałeś nie trzyma się kupy.
    2) inni TAK jeżdżą, nie "ta jeżdżą" (dobra, to akurat literówka)
    3) KIM są ci inni, nie "kto są"

    Poczytaj statystyki. W wypadkach auto+motocykl większość winowajców jest po stronie kierowców aut. A ten motocyklista, który tu wjechał na czerwonym po prostu popełnił błąd. Tyle w temacie.

    Jak już się czepiamy to lubię te wyjaśnienia, że wszyscy inni są winni, ale ten "tylko popełnił błąd".
    Normalnie hipokryzja 1 sortu.

  • Organa

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.10.2017 20:44 ~Organa


    dosadny~dosadny

    Jak to motocyklista wjechał na czerwonym??? Przecież oni zawsze jeżdżą zgodnie z przepisami, nie przekraczają prędkości, jeżdżą na tylnym kole itp itd. Wystarczy poczytać fora motocyklowe. To INNI ta jeżdżą, nie oni. To kto są ci inni???
    Wprost~Wprost

    Chcesz dosadnie to proszę - nie umiesz nawet pisać, a zabierasz się za pouczanie innych.

    1) Trzeba było napisać "nie przekraczają prędkości, NIE jeżdżą na tylnym kole" - to co napisałeś nie trzyma się kupy.
    2) inni TAK jeżdżą, nie "ta jeżdżą" (dobra, to akurat literówka)
    3) KIM są ci inni, nie "kto są"

    Poczytaj statystyki. W wypadkach auto+motocykl większość winowajców jest po stronie kierowców aut. A ten motocyklista, który tu wjechał na czerwonym po prostu popełnił błąd. Tyle w temacie.

    Chcesz dosadnie to proszę - nie umiesz nawet pisać, a zabierasz się za pouczanie innych.

  • Wprost

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.10.2017 20:25 ~Wprost

    dosadny~dosadny

    Jak to motocyklista wjechał na czerwonym??? Przecież oni zawsze jeżdżą zgodnie z przepisami, nie przekraczają prędkości, jeżdżą na tylnym kole itp itd. Wystarczy poczytać fora motocyklowe. To INNI ta jeżdżą, nie oni. To kto są ci inni???

    Chcesz dosadnie to proszę - nie umiesz nawet pisać, a zabierasz się za pouczanie innych.

    1) Trzeba było napisać "nie przekraczają prędkości, NIE jeżdżą na tylnym kole" - to co napisałeś nie trzyma się kupy.
    2) inni TAK jeżdżą, nie "ta jeżdżą" (dobra, to akurat literówka)
    3) KIM są ci inni, nie "kto są"

    Poczytaj statystyki. W wypadkach auto+motocykl większość winowajców jest po stronie kierowców aut. A ten motocyklista, który tu wjechał na czerwonym po prostu popełnił błąd. Tyle w temacie.

  • janina z anina

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.10.2017 20:25 ~janina z anina


    erw~erw

    Od kiedy można wjeżdżać na skrzyżowanie, jeżeli nie wszystkie pojazdy je opuściły.
    poli~poli

    Od zawsze.

    Ciekawy głos w dyskusji. Dla odmiany w wątku o potrąconym rowerzyście pisałeś o "zasadzie ograniczonego zaufania". A, racja! Ona obowiązuje tylko jak masz przed sobą ciężarówkę, tramwaj albo pociąg...

  • Sacz

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.10.2017 20:14 ~Sacz

    trevor~trevor

    I czemu kierowca nie zastosował zasady ograniczonego zaufania? Tylko wjechał w tego motocyklistę.

    Jak ustaliliśmy w innym wątku, zielone światło nie oznacza, że można sobie tak po prostu jechać. Winny kierowca osobówki!

    I zielone ludziki!

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Absurdy

Parkowanie po warszawsku: bezpłatnie, nielegalnie, bezkarnie

Parkowanie po warszawsku: bezpłatnie, nielegalnie, bezkarnie

Miejsca, w których można zostawić samochód, zwłaszcza w centrum, są na wagę złota. I celowo nie piszemy tu o "miejscach parkingowych". Samochody... WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl