Ulice

20.08.2019 12:41 miała 67 lat

Wypadek pod Warszawą. Nie żyje piesza

SERWISY:

W miejscowości Boża Wola (pow. legionowski) samochód osobowy potrącił pieszą. Jak poinformowała policja, kobieta nie żyje.

Do wypadku doszło na ulicy Modlińskiej (droga wojewódzka numer 630) w Bożej Woli.

"Prowadzili reanimację"

Jak podała Justyna Stopińska z Komendy Powiatowej Policji w Legionowie, informacja dotarła do służb po godzinie 10. - Na miejscu przeprowadzana była reanimacja poszkodowanej pieszej, jednak nie przyniosła ona efektu. 67-letnia kobieta zmarła - wyjaśniła Stopińska.

Artur Węgrzynowicz z tvnwarszawa.pl dodał, że do zdarzenia doszło na jezdni w kierunku Warszawy. - Kilkanaście metrów za oznakowanym przejściem stoi uszkodzony peugeot. Ma rozbitą przednią szybę i uszkodzone elementy karoserii po stronie pasażera - poinformował.

Na Modlińską przyjechało pogotowie, a także policja i prokurator. Ruch odbywał się wahadłowo.

ab/ran

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • kierowca

    zgłoś naruszenie odpowiedz 22.08.2019 13:42 ~kierowca


    troy_c~troy_c

    Polacy i Polki notorycznie mordują pieszych na pasach, chodnikach, przystankach, nagminnie łamiąc przepisy ruchu drogowego.
    Państwo polskie daje na to przyzwolenie poprzez zaniechanie jakichkolwiek działań prowadzących do ucywilizowania sytuacji na drogach.
    Jak długo jeszcze polski rząd będzie przymykał oko na drogowe bezhołowie i rzeź niewinnych ludzi mordowanych przez "kierowców"?
    NJJ~NJJ

    Twoje wnioski są tak niedorzeczne, twierdzisz że kierowcy celowo polują na pieszych ???????????????????????????
    Jak było tutaj nie wiesz ty ani my ale wiem do czego są zdolni ludzie oczekujący na przejście.
    Tam na pewno niema sygnalizacji i w takim miejscu trzeba dać się zauważyć podnosząc rękę do góry,bardzo zapomniany zwyczaj, żeby zwiększyć swoje bezpieczeństwo i dać czas na obopólną reakcję.
    Kto jeździ to wie że o takich zdarzeniach można eseje pisać. Wszyscy mamy obowiązek dbać, jeżeli chcemy dożyć sędziwego wieku, o swoje bezpieczeństwo. Chcesz jechać czy dojechać, chcesz wejść czy bezpiecznie przejść.

    Świadome złamanie przepisów, np. jazda 70km/h zamiast 50km/h w terenie zabudowanym to nic innego jak zgoda na pewną śmierć w wypadku potrącenia człowieka. Tyle w temacie.

  • sammler

    zgłoś naruszenie odpowiedz 21.08.2019 21:13 ~sammler

    miejscowy~miejscowy

    Gdybym chciał skorzystać ze swoich uprawień już dawno bym zginął w tamtym miejscu.


    To ty nie rozumiesz, jak działa PoRD. Oni SĄ winni nieustąpienia ci pierwszeństwa - pod warunkiem, że byłeś już na przejściu. Prawdopodobnie jednak mylisz tę sytuację z faktyczną, która ma miejsce - ty stoisz na chodniku, oni jadą, bo mają pełne prawo (stojąc na chodniku NIE masz pierwszeństwa).

    Po drugie, gdybyś nawet stał na przejściu, ale nadal widziałbyś, że samochody się nie zatrzymują, to:

    1) oni na 200% byliby winni nieustąpienia ci pierwszeństwa (bez dyskusji)

    2) ale gdybyś mimo to "pchał się" dalej i doszłoby do jakiejś kolizji, byłbyś jej - co najmniej - współwinny. Bo nadal obowiązuje cię art. 4 PoRD, mówiący o tzw. zasadzie ograniczonego zaufania oraz art. 3, który NAKAZUJE ci powstrzymać się od realizacji przysługujących ci praw (w tym przypadku pierwszeństwa), gdyby miało to zagrozić bezpieczeństwu ruchu drogowego.

    Innymi słowy: możesz mieć pierwszeństwo, ale jeżeli nie masz możliwości z tego prawa skorzystać, musisz go zaniechać w imię troski o bezpieczeństwo na drodze.

    To, że rozstrzygnięcie na etapie postępowania mandatowego jest często inne (bo policji zależy na "rozliczeniu" kolizji i świętym spokoju, a ukaranemu często nie chce odwoływać się do sądu) nie jest w tym przypadku żadną wyrocznią.

    Tak po prostu jest. Żaden z uczestników ruchu drogowego nie ma prawa "pogłębiać" sytuacji kryzysowej. Innymi słowy: jeżeli ktoś łamie przepisy (i np. nie przepuszcza nas na pasach), nie upoważnia nas to jeszcze do dalszego łamania przepisów (i pchania mu się pod koła).

    Sytuacja, którą opisujesz ma źródła zupełnie gdzie indziej niż w zachowaniu kierowców. W tym mianowicie, że zarządca drogi (!) nie pozwala ci skutecznie egzekwować swoich praw. Np. stawiając światła.

  • sammler

    zgłoś naruszenie odpowiedz 21.08.2019 20:26 ~sammler

    decio~decio

    Kto mi wyjaśni co oznacza termin PIERWSZEŃSTWO ?


    Pierwszeństwo w pokonaniu danego - kolizyjnego - odcinka drogi publicznej. W szczególności: przez pieszego na pasach wobec kierującego pojazdem.

    Ale ono wynika z przepisów PoRD. To PoRD nadaje i reguluje zasady pierwszeństwa. Nie "pan bóg", nie widzimisię delikwenta.

    I to samo PoRD precyzuje WARUNKI, po spełnieniu których nabywa się pierwszeństwo. Warunki, które mówią m.in., że nie można wejść na przejście dla pieszych "bezpośrednio przed jadący pojazd"

    Naprawdę nie ma się co na ten przepis obrażać, bo nie jest on formą dyskryminacji pieszych, a jedynie uwzględnia PRAWA FIZYKI, które obowiązują zawsze i wszędzie. Jadący pojazd ma kilkaset razy większą energię kinetyczną (czyli energię wynikającą z ruchu) niż pieszy. W związku z tym ustawodawca wziął pod uwagę, że jadący samochód nie zatrzyma się w miejscu (a pieszy - tak) i tak sformułował zapisy o pierwszeństwie pieszych, by zabronić im (a w praktyce uchronić ich od) wejścia pod jadący pojazd na pewną śmierć.

    To trochę tak jak w tym dowcipie o powodzianinie, który wyrzucał Bogu, że ten go nie uratował. Na co Bóg odpowiada: przecież wysyłałem ci łódkę, ale ty wolałeś się modlić.

  • decio

    zgłoś naruszenie odpowiedz 21.08.2019 18:53 ~decio

    Kto mi wyjaśni co oznacza termin PIERWSZEŃSTWO ?

  • TNW

    zgłoś naruszenie odpowiedz 21.08.2019 12:49 ~TNW

    miejscowy~miejscowy

    Ale tu wysyp profesjonalnych polskich kierowców, "znafców" przepisów i pierwszeństwa na drodze. Tak się składa, że mam niedaleko działkę i często przejeżdżam tym przejściem na rowerze, często z dzieckiem. Na pewno wnikliwe umysły kierowców zarejestrowały na filmie i zdjęciach, że jest tam również przejazd dla rowerzystów. Zapewne wiedzą też kierowcy kto ma pierwszeństwo na takim przejeździe. Na dwadzieścia moich przejazdów ustępuje mi pierwszeństwa może 2-3 kierowców. Gdybym chciał skorzystać ze swoich uprawień już dawno bym zginął w tamtym miejscu. Ograniczenia do 70 km/h prawie nikt w tamtym miejscu nie respektuje, a niektórzy przekraczają 120 km/h. Z dużą dozą prawdopodobieństwa można stwierdzić, że i ten kierowca nie zachował należytej ostrożności i być może przekroczył prędkość. Oczywiście można domniemać że cała wina zostanie przypisana pieszej bo ona nie może się już obronić. Zalecam więcej pokory i lekturę kodeksu drogowego.

    Napiszę szczerze że podziwiam, w takim miejscu pomimo drogi dla rowerów i z dzieckiem żeby ryzykować przejazd. To jest droga wojewódzka ryzykuj dalej.

  • NJJ

    zgłoś naruszenie odpowiedz 21.08.2019 12:44 ~NJJ

    troy_c~troy_c

    Polacy i Polki notorycznie mordują pieszych na pasach, chodnikach, przystankach, nagminnie łamiąc przepisy ruchu drogowego.
    Państwo polskie daje na to przyzwolenie poprzez zaniechanie jakichkolwiek działań prowadzących do ucywilizowania sytuacji na drogach.
    Jak długo jeszcze polski rząd będzie przymykał oko na drogowe bezhołowie i rzeź niewinnych ludzi mordowanych przez "kierowców"?

    Twoje wnioski są tak niedorzeczne, twierdzisz że kierowcy celowo polują na pieszych ???????????????????????????
    Jak było tutaj nie wiesz ty ani my ale wiem do czego są zdolni ludzie oczekujący na przejście.
    Tam na pewno niema sygnalizacji i w takim miejscu trzeba dać się zauważyć podnosząc rękę do góry,bardzo zapomniany zwyczaj, żeby zwiększyć swoje bezpieczeństwo i dać czas na obopólną reakcję.
    Kto jeździ to wie że o takich zdarzeniach można eseje pisać. Wszyscy mamy obowiązek dbać, jeżeli chcemy dożyć sędziwego wieku, o swoje bezpieczeństwo. Chcesz jechać czy dojechać, chcesz wejść czy bezpiecznie przejść.

  • JTP

    zgłoś naruszenie odpowiedz 21.08.2019 12:11 ~JTP


    Wkurzony kierowca~Wkurzony kierowca

    Ludzie co z wami? Są przepisy dla kierowców jak i dla pieszych. Żądacie od kierowców przestrzeganie przepisów a sami ich nie przestrzegacie. Jeśli zmuszasz kierowcę do nagłego hamowania bo mu nagle wyjdziesz przed maskę to jest WTARGNIĘCIE i nie ma w przepisach czegoś takiego, że jak ty jesteś 5 metrów od przejścia to kierowca musi ci ustąpić. Kierowca musi zachować ostrożność i ogarnąć całą sytuację na drodze i nie będzie tylko na ciebie patrzył i się zastanawiał co chcesz zrobić po prostu wystarczy pozwolić dać się zauważyć i ewentualnie poczekać 2 sek. i upewnić się, że można bezpiecznie przejść. Piszecie że kierowcy nie odrywają oczu od telefonów a sami się w nie gapicie i nie wiecie co się dzieje dookoła.
    tez_kierowca~tez_kierowca

    To twoje "wtargnięcie" to jest to samo co "sama tego chciała" w przypadku gwałtu. Coś całkowicie niedopuszczalnego, dyskwalifikującego w każdym środowisku. Przeraża mnie, że wciąż istnieje wielu podobnie myślących współuczestników ruchu wokół mnie.

    Ale żeś porównał, gwałt do możliwego wtargnięcia, jak było nigdy się nie dowiemy. Jest tego tak dużo że nie podają po paru dniach jak było naprawdę.
    "Wkurzony" ma niestety rację, chodzę na spacery jeżdżę samochodem ale szczególnie jadąc rowerem widuję takie zachowanie że włos na głowie się jeży.

  • tez_kierowca

    zgłoś naruszenie odpowiedz 21.08.2019 11:27 ~tez_kierowca

    Wkurzony kierowca~Wkurzony kierowca

    Ludzie co z wami? Są przepisy dla kierowców jak i dla pieszych. Żądacie od kierowców przestrzeganie przepisów a sami ich nie przestrzegacie. Jeśli zmuszasz kierowcę do nagłego hamowania bo mu nagle wyjdziesz przed maskę to jest WTARGNIĘCIE i nie ma w przepisach czegoś takiego, że jak ty jesteś 5 metrów od przejścia to kierowca musi ci ustąpić. Kierowca musi zachować ostrożność i ogarnąć całą sytuację na drodze i nie będzie tylko na ciebie patrzył i się zastanawiał co chcesz zrobić po prostu wystarczy pozwolić dać się zauważyć i ewentualnie poczekać 2 sek. i upewnić się, że można bezpiecznie przejść. Piszecie że kierowcy nie odrywają oczu od telefonów a sami się w nie gapicie i nie wiecie co się dzieje dookoła.

    To twoje "wtargnięcie" to jest to samo co "sama tego chciała" w przypadku gwałtu. Coś całkowicie niedopuszczalnego, dyskwalifikującego w każdym środowisku. Przeraża mnie, że wciąż istnieje wielu podobnie myślących współuczestników ruchu wokół mnie.

  • miejscowy

    zgłoś naruszenie odpowiedz 21.08.2019 10:39 ~miejscowy

    Ale tu wysyp profesjonalnych polskich kierowców, "znafców" przepisów i pierwszeństwa na drodze. Tak się składa, że mam niedaleko działkę i często przejeżdżam tym przejściem na rowerze, często z dzieckiem. Na pewno wnikliwe umysły kierowców zarejestrowały na filmie i zdjęciach, że jest tam również przejazd dla rowerzystów. Zapewne wiedzą też kierowcy kto ma pierwszeństwo na takim przejeździe. Na dwadzieścia moich przejazdów ustępuje mi pierwszeństwa może 2-3 kierowców. Gdybym chciał skorzystać ze swoich uprawień już dawno bym zginął w tamtym miejscu. Ograniczenia do 70 km/h prawie nikt w tamtym miejscu nie respektuje, a niektórzy przekraczają 120 km/h. Z dużą dozą prawdopodobieństwa można stwierdzić, że i ten kierowca nie zachował należytej ostrożności i być może przekroczył prędkość. Oczywiście można domniemać że cała wina zostanie przypisana pieszej bo ona nie może się już obronić. Zalecam więcej pokory i lekturę kodeksu drogowego.

  • abcd

    zgłoś naruszenie odpowiedz 21.08.2019 08:47 ~abcd

    z potrąceniem pieszego na pasach jest jak z walnieciem w tył auta przed nami... wina zawsze automatcznie jest kierowcy.. na pasach nie mozna nikogo potrącać!! i skończcie te jęki że bidni kierowcy notorycznie są zaskakiwani na pasach bo 95 letnie babcie na nich czyhają zeby podstępnie wtargnąc na pasy!!!

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl