Ulice

22.09.2016 14:03 ŚMIERTELNY WYPADEK

Wypadek pod Warszawą,
nie żyje motocyklista

SERWISY:

W Bliznem Jasińskiego pod Warszawą motocykl zderzył się z samochodem marki Smart. Jak dowiedział się reporter tvnwarszawa.pl, pomimo reanimacji motocyklista zmarł. Zdjęcie z miejsce wypadku dostaliśmy na warszawa@tvn.pl.

Do zderzenia doszło na skrzyżowaniu ulic Piotra Skargi i Hubala Dobrzańskiego w Bliznem Jasińskiego (gmina Stare Babice). Wcześniej policja podała informację o wypadku na drodze wojewódzkiej nr 580.

- Samochód osobowy zderzył się z motocyklem. Kierowca jednośladu zmarł - potwierdził Kazimierz Jaworski z zespołu prasowego straży pożarnej.

Jak doszło do tragedii? - Najprawdopodobniej z drogi podporządkowanej wyjechał samochód osobowy i zderzył się z motocyklistą. Kierujący jednośladem poniósł śmierć na miejscu. Kierowca samochodu był trzeźwy - podała Edyta Adamus z biura prasowego stołecznej Komendy.

Dodała, że na miejsce wypadku wezwano prokuratora. Przez pewien czas ruch na drodze będzie wstrzymany.

Jak poinformowała stołeczna komenda, o godz. 17.30 strażacy kończyli sprzątać drogę. - Po tym ruch zostanie wznowiony - podsumował asp. Rafał Retmaniak.

W ubiegłym tygodniu doszło do tragicznego wypadku na krajowej "7":

md/r

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • piotron

    zgłoś naruszenie odpowiedz 24.09.2016 17:20 ~piotron

    A dlaczego mam go teraz żałować ? Chciał to zginął. Powszechnie wiadomo jest że motocyklista nawet przy małej kolizji może bardzo ucierpieć, więc dlatego powinien jeżdzić wyjątkowo ostrożnie i rozważnie. A ci na ścigaczach postępują dokładnie odwrotnie. Dlatego chyba nie jest dziwne że czasem tak to się kończy.

  • motocyklista

    zgłoś naruszenie odpowiedz 23.09.2016 14:43 ~motocyklista




    aguuu~aguuu

    Motor w jednym kawałku więc raczej nie jechał aż tak szybko.
    tomaszek~tomaszek


    a gdzie ty widzisz ten motor bo Ja jechałem po wypadku i widziałem ...ale na zdjęciach to go nie widać !!!!!

    motocyklista~motocyklista

    Motocykl leży za samochodem, przednie koło i lagi nieuszkodzone. Motocyklista przed samochodem wiec prawdopodobnie na widok wymuszającego samochodu położył maszynę i wpadł pod koła. Prędkość nie musiała być duża, chinski chopper marki Junak raczej nie jest demonem prędkości.
    Urodzony w Wawie~Urodzony w Wawie

    Chyba mówisz o filmiku z Junakiem - wypadek miał miejsce na "7" (to click-bait do innego artykułu). Tu chodziło o wypadek w Bliznem na ul.Dobrzańskiego i faktycznie z artykułu i zdjęć się nie dowiesz czym jechał motocyklista. Straszna szkoda.

    pisalem o wypadku motocykl/smart a zdjecia są na gazecie

  • Urodzony w Wawie

    zgłoś naruszenie odpowiedz 23.09.2016 09:46 ~Urodzony w Wawie



    aguuu~aguuu

    Motor w jednym kawałku więc raczej nie jechał aż tak szybko.
    tomaszek~tomaszek


    a gdzie ty widzisz ten motor bo Ja jechałem po wypadku i widziałem ...ale na zdjęciach to go nie widać !!!!!

    motocyklista~motocyklista

    Motocykl leży za samochodem, przednie koło i lagi nieuszkodzone. Motocyklista przed samochodem wiec prawdopodobnie na widok wymuszającego samochodu położył maszynę i wpadł pod koła. Prędkość nie musiała być duża, chinski chopper marki Junak raczej nie jest demonem prędkości.

    Chyba mówisz o filmiku z Junakiem - wypadek miał miejsce na "7" (to click-bait do innego artykułu). Tu chodziło o wypadek w Bliznem na ul.Dobrzańskiego i faktycznie z artykułu i zdjęć się nie dowiesz czym jechał motocyklista. Straszna szkoda.

  • motocyklista

    zgłoś naruszenie odpowiedz 23.09.2016 09:08 ~motocyklista


    aguuu~aguuu

    Motor w jednym kawałku więc raczej nie jechał aż tak szybko.
    tomaszek~tomaszek


    a gdzie ty widzisz ten motor bo Ja jechałem po wypadku i widziałem ...ale na zdjęciach to go nie widać !!!!!


    Motocykl leży za samochodem, przednie koło i lagi nieuszkodzone. Motocyklista przed samochodem wiec prawdopodobnie na widok wymuszającego samochodu położył maszynę i wpadł pod koła. Prędkość nie musiała być duża, chinski chopper marki Junak raczej nie jest demonem prędkości.

  • mieszkaniec

    zgłoś naruszenie odpowiedz 23.09.2016 08:52 ~mieszkaniec

    Skąd był motocyklista?

  • maniak

    zgłoś naruszenie odpowiedz 23.09.2016 08:48 ~maniak

    gość~gość

    ludzie sami pchają się na tamten świat motor=śmierć wybierają świadomie

    lepiej nie wychodź z domu,cegła może spaść na głowę - świeże powietrze=śmierć.

  • TAKI TAM

    zgłoś naruszenie odpowiedz 23.09.2016 08:36 ~TAKI TAM

    Tutejsza~Tutejsza

    Śpieszmy się kochać ludzi... tak szybko odchodzą... Spoczywaj w spokoju, Kolego!
    P.S. do Władz Gminy Stare Babice: wzdłuż ulicy Hubala-Dobrzańskiego zlikwidować wszystkie krzewy, krzaki i ogrodzenia w pełni murowane (przykład: wyjazd z parkingu Mini Europy-krzaki, wyjazd z ul. Prusa- ogrodzenie mur! itd. itp.) ... nie widzicie, że one w dużej mierze są zabójcami! Szkoda, wielka szkoda, że nie zauważyliście tego wcześniej i pewnie nadal tego nie widzicie... do ilu tragedii musi jeszcze dojść, żeby to do Was dotarło... tragedii nas wszystkich!


    Taaaaaaa polikwidować domy, sklepy słupy powycinać wszystkie drzewa bo one też ograniczają widoczność zakazać pieszym poruszania się po ulicach bo tez mogą ograniczyć widoczność a wszystko przez to ze panowie kierowcy nie myślą nad tym co robią jak tylko siada za kierownica.

  • Urodzony w Wawie

    zgłoś naruszenie odpowiedz 23.09.2016 08:15 ~Urodzony w Wawie

    gość~gość

    ludzie sami pchają się na tamten świat motor=śmierć wybierają świadomie

    A to ciekawe... czy motor w moim aucie czy autobusie, którym będę jechał do pracy też jest dla mnie tak wielkim zagrożeniem? Strach się bać! PS. Tysiące ludzi jeździ całe życie, dożywając 70-tki i więcej. A wypadki niestety chodzą po ludziach, co w przypadku motocyklisty niestety rzeczywiście kończy się zwykle gorzej niż u kierowcy aut. Wieczny odpoczynek dla kierowcy jednośladu z artykułu...

  • przeor

    zgłoś naruszenie odpowiedz 23.09.2016 08:14 ~przeor




    max~max

    I znowu wymuszenie przez puszkę.
    Za taki manewr powinno być dożywocie.

    kaktus334~kaktus334

    Gdyby jechał 50, tak jak miał obowiązek, to by żył. Być może w ogóle uniknąlby kolizji...
    trak~trak

    Winny jest zawsze kierowca. I co z tego, że nie zdążył w porę dostrzec nadlatującego pocisku na dwóch kolach - mógł dostrzec! Jeżdżąc samochodem obserwuję motocyklistów. Do niedawna było jeszcze tak, że tylko przeciskali się w korku gdy samochody stały. Obecnie tworzy się trzeci pas ruchu opisany ścieżką slalomu. Nigdy nie wiesz z której strony postanowi Cię w korku wyprzedzić jednoślad. Jeżdżą coraz bardziej brawurowo i nieprzewidywalni. A później wielki krzyk kolegów od jednośladów gdy któryś zginie. Niestety - jeśli się jest przekonanym, że obowiązek uważania na ich zachowanie leży tylko po stronie kierowcy, to tak niestety się dzieje...
    heh~heh


    W tym dzikim kraju kierowca puszki nigdy nie jest winny. Można dowolnie zabijać motocyklistów bo przecież zawsze ich wina, gdyż za szybko jeżdżą. Rozjeżdżać rowerzystów, bo przecież nie mają prawa jeździć po ulicach. Przejeżdżać przez pieszych na pasach, bo przecież "wtargnęli" biednemu kierowcy pod maskę...


    Niech motocykliści jeżdżą równo z innymi pojazdami, a problemów nie będzie. Przyczyną większości wypadków z udziałem motocyklistów jest to, że ich dynamika jazdy znacznie przewyższa dynamikę jazdy samochodu. Tam gdzie kierowca nie spodziewa się już żadnego niebezpieczeństwa i odwraca wzrok by ogarnąć inny fragment drogi, w tym samym momencie pojawia się motocyklista. I wtedy dochodzi do wypadku. Niestety motocykliści nie chcą tego zrozumieć i zawsze dostrzegają winę wszystkich tylko nie swoją. Co z tego, że formalnie prawo stoi po ich stronie skoro stają się ofiarami wypadków?

  • gość

    zgłoś naruszenie odpowiedz 23.09.2016 06:43 ~gość

    ludzie sami pchają się na tamten świat motor=śmierć wybierają świadomie

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl