Ulice

20.07.2018 08:49 na A2

Wypadek na wyjeździe z Warszawy. Nastolatkowie ranni

SERWISY:


Dwójka dzieci w wieku 11 i 15 lat trafiła do szpitala po zderzeniu na zjeździe na autostradę A2. Była utrudnienia na wyjeździe z Warszawy.

Do wypadku doszło około 7 na zjeździe z węzła Konotopa na autostradę A2.

- Relacje prowadzących są różne - przyznał Antoni Rzeczkowski z Komendy Stołecznej Policji. - Prowadząca renault twierdzi, że kierowca BMW zajechał jej drogę. Wtedy straciła panowanie nad kierownicą i uderzyła w bariery energochłonne - dodał i zaznaczał, że kierujący BMW nie potwierdza tej relacji.

Podróżujący renault nastolatkowie trafili do szpitala. Kierowcy byli trzeźwi. Rozbite samochody blokowały dwa pasy ruch i pas awaryjny.

Tymczasem około sto metrów dalej doszło do kolejnej niewielkiej kolizji. - Zderzyły się samochód ciężarowy i osobowy. Auta stoją na pasie bezpieczeństwa - ostrzegał Mateusz Szmelter z tvnwarszawa.pl.

kz/b

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • jot

    zgłoś naruszenie odpowiedz 20.07.2018 19:14 ~jot

    tsn~tsn

    Nauczmy się wreszcie, że na drodze trzypasmowej jeździ się PRAWYM PASEM, nawet jeżeli jedziemy z max dozwoloną prędkością. Środkowy i lewy pas służą WYŁĄCZNIE DO WYPRZEDZANIA. PAMIĘTAJMY ŻE PRZY PRĘDKOŚCIACH 120 - 140 KM/H ZANIM ZAREAGUJEMY PRZEJEDZIEMY KILKADZIESIĄT METRÓW. ZACHOWAJMY ODSTĘP CO NAJMNIEJ 50 - 70 M OD POPRZEDZAJĄCEGO SAMOCHODU. PAMIĘTAJMY, ŻE JEŻELI SAMOCHÓD W LUSTERKU JEST DALEGO, TO NIE ZNACZY, ŻE MAMY DUŻO CZASU NA ZMIANĘ PASA - MOŻE WARIAT JECHAĆ 200 KM/H. POZA TYM, NAWET PRZY 210-140 KM/H DOJEDZIE DO NAS SZYBCIEJ NIŻ W MIEŚCIE.


    Caps Lock ci się zaciął.

  • kamienikupa

    zgłoś naruszenie odpowiedz 20.07.2018 18:44 ~kamienikupa

    Witold~Witold

    Jeszcze nie autostrada a nie którzy już pędzą jak by na niej byli, stąd tyle tam wypadków.


    Oczywiście, 120 a 140 na drodze która kawałek dalej ma te same parametry jest powodem tych dzwonów..... proszę cię, bądź realistą.
    Tam dochodzi do dzwonów bo wiele osób głupieje jak widzi więcej niż dwa pasy. Pojedź sobie kiedyś prawym powoli (w sensie 90-100) i popatrz co się dzieje. Zacznie się przyhamowywanie (choć nikogo przed nim nie ma), myszkowanie, nerwowe zmiany pasa. Ludzie nie umieją się zachować na takich drogach.
    Widziałem to lata temu kiedy Europa stanęła otworem dla Polaków. Pierwsze wyjazdy i pierwsze doświadczenia - było dokładnie to samo. Przerażenie bo jadą szybciej, bo hamują ostrzej, bo droga szeroka. Dziś takie same zachowania widzę na krajowych autostradach i ekspresówkach. Szczególnie jak z trzech pasów (gdzie "ofiara" prawie zawsze jedzie środkowym) robi się pięć i następuje "przerażenie".
    Winny jest system szkoleń ale też poprawność polityczna. Gdyby takie osoby kilka razy poszalały na torze, autodromie albo choćby parkingu zamkniętego marketu to by wiedziały, że auto po hamowaniu zachowa się tak a nie inaczej, a histeryczne skręcenie kierownicy bez odpowiedniego jej trzymania skończy się źle. No ale za to mamy mistrzów parkowania równoległego, jazdy po łuku i ratowania życia słupków na placu. O tak, w tym jesteśmy mistrzami kierownicy.....

  • Witold

    zgłoś naruszenie odpowiedz 20.07.2018 17:09 ~Witold

    Jeszcze nie autostrada a nie którzy już pędzą jak by na niej byli, stąd tyle tam wypadków.

  • eedek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 20.07.2018 15:33 ~eedek

    matthew007~matthew007


    - i ostatnia przyczyna zwykle pomijana, zbyt mocne hamowanie... Zauważyłem że użytkownicy nowszych samochodów dojeżdzają do ostatniej chwili z pełną prędkością a następnie hamują z maksymalną siłą (oczywiście taki styl jazdy jest dozwolony ale kto by słyszał do płynnym dojezdzaniu)


    Nie jest dozwolony. Art 19 p. 2 PORD:

    Kierujący pojazdem jest obowiązany:
    1) jechać z prędkością nieutrudniającą jazdy innym kierującym;
    2) hamować w sposób niepowodujący zagrożenia bezpieczeństwa ruchu lub jego
    utrudnienia;
    3) utrzymywać odstęp niezbędny do uniknięcia zderzenia w razie hamowania
    lub zatrzymania się poprzedzającego pojazdu.

  • axis

    zgłoś naruszenie odpowiedz 20.07.2018 13:54 ~axis

    NMQ~NMQ

    Podstawowy problem jazdy po polskich drogach szybkiego ruchu, to nieznajomość przepisów i permanentna jazda środkowym i lewym pasem.
    Przepisy stanowią jasno, należy jechać prawym pasem "możliwie blisko prawej krawędzi jezdni".


    Dla duzej części kierowców prawy jest na środku albo po lewej:)

  • iyyiyiyiyii

    zgłoś naruszenie odpowiedz 20.07.2018 13:42 ~iyyiyiyiyii

    guiguigui~guiguigui

    Pomijam zachowanie kierowców BMW ale ludzie, jak chcecie jeździć to się choć trochę przygotujcie. Jakiś autodrom, trening omijania przeszkody itp.
    Ja rozumiem, że duża szansa jest, że BMW zawiniło, ale jeśli ktoś nie umie uniknąć w inny sposób zderzenia niż waląc na trzypasmowej (plus pas awaryjny) drodze w barierę to znaczy tylko i wyłącznie, że nie potrafi prowadzić pojazdu w sposób wystarczający.
    Gdyby doszło do kontaktu to wiadomo, ciężko zapanować jak się dostaje uderzenie np. w koło, ale tak?
    No chyba, że było grzebane w telefonie podczas jazdy.


    Dokładnie! Byle hamowanie, byle manewr i lądują na barierach, wywracają samochody, walą na oślep w innych.
    Ale na egzaminie było parkowanie i omijanie słupka z prędkością 5km/h a instruktor i egzaminator sami nie znali przepisów (przykłady z rondem można by mnożyć). I taka kierownica (forma żeńska od kierowcy) siada potem i wiezie dzieci niemal na pewną śmierć....

  • Boom

    zgłoś naruszenie odpowiedz 20.07.2018 12:11 ~Boom

    matthew007~matthew007

    - i ostatnia przyczyna zwykle pomijana, zbyt mocne hamowanie... Zauważyłem że użytkownicy nowszych samochodów dojeżdzają do ostatniej chwili z pełną prędkością a następnie hamują z maksymalną siłą (oczywiście taki styl jazdy jest dozwolony ale kto by słyszał do płynnym dojezdzaniu)


    To może być wina systemów wspomagania hamowania. Auto myśli że jest sytuacja awaryjna i dociska hamulec stwarzając akurat w tym wypadku zagrożenie.

  • Romek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 20.07.2018 11:59 ~Romek

    matthew007~matthew007

    Codziennie jeźdze do pracy tym odcinkiem (pracuje w Grodzisku), powiem tak najbezpieczniej jest usiąść za jakimś tirem i jechać 90 km/h...
    Niestety problem lewego pasa leży w 4 punktach
    - gonienie z predkościami 150-200 gdzie warunki drogowe na to często nie pozwalają (prawie zawsze duża liczba samochodów)
    - wyprzedzanie na lewym pasie przez ciezarowki busy i osobówki z predkościa 90-100... kilka kilometrów takiego przejazdu każdego potrafi zdenerowawać
    - siedzenie na zderzaku, pomijam już szeryfów którzy sami wymierzają sprawiedliwość i jak widzą takie zachowanie to zaczynają hamować (wtedy juz nie wiem kto stwarza większe zagrożenie)
    - i ostatnia przyczyna zwykle pomijana, zbyt mocne hamowanie... Zauważyłem że użytkownicy nowszych samochodów dojeżdzają do ostatniej chwili z pełną prędkością a następnie hamują z maksymalną siłą (oczywiście taki styl jazdy jest dozwolony ale kto by słyszał do płynnym dojezdzaniu)

    W pełni popieram. Ja akurat jeżdżę z Grodziska do Warszawy, ale mam takie same spostrzeżenia. Pełno ścigaczy, którzy myślą, że autostrada należy tylko do nich. A co do posiadaczy nowych samochodów to mam takie wrażenie, że dopiero co jeździł jeden z drugim zdezelowanym fordem lub golfem, a teraz poczuł moc nowej technologii i sodówka wali. Leczą swoje kompleksy, małego ego i małego ptaszka.

  • Maxi Kaz

    zgłoś naruszenie odpowiedz 20.07.2018 11:49 ~Maxi Kaz

    jarus~jarus

    Kobieta z dwójką dzieciaków- i wiadomo że sprawcą było Renault:)

    A może było tak, że renault jechał wg kierowcy bmw za wolno, więc postanowił pokazać, „kto tu rządzi”. Zajechał więc chamsko drogę i zrobił „hebel”. Jeśli kobieta nie miała kamery lub świadków to trudno jej będzie udowodnić, że nie zachowała bezpiecznego odstępu. A Ty koleś nie cwaniakuj i nie dyskryminuj kobiety.

  • inny kierowca

    zgłoś naruszenie odpowiedz 20.07.2018 11:23 ~inny kierowca

    matthew007~matthew007

    Codziennie jeźdze do pracy tym odcinkiem (pracuje w Grodzisku), powiem tak najbezpieczniej jest usiąść za jakimś tirem i jechać 90 km/h...
    Niestety problem lewego pasa leży w 4 punktach
    - gonienie z predkościami 150-200 gdzie warunki drogowe na to często nie pozwalają (prawie zawsze duża liczba samochodów)
    - wyprzedzanie na lewym pasie przez ciezarowki busy i osobówki z predkościa 90-100... kilka kilometrów takiego przejazdu każdego potrafi zdenerowawać
    - siedzenie na zderzaku, pomijam już szeryfów którzy sami wymierzają sprawiedliwość i jak widzą takie zachowanie to zaczynają hamować (wtedy juz nie wiem kto stwarza większe zagrożenie)
    - i ostatnia przyczyna zwykle pomijana, zbyt mocne hamowanie... Zauważyłem że użytkownicy nowszych samochodów dojeżdzają do ostatniej chwili z pełną prędkością a następnie hamują z maksymalną siłą (oczywiście taki styl jazdy jest dozwolony ale kto by słyszał do płynnym dojezdzaniu)

    Popieram lekkie przyhamowanie, gdy debil siada na zderzaku. Takich kretynów nauczą chyba tylko wysokie mandaty, albo zawinięcie się na barierkach.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl