Ulice

27.04.2017 09:49 utrudnienia w ruchu

Wypadek na Naczelnikowskiej, motocyklista w szpitalu

SERWISY:

Kierujący motocyklem trafił do szpitala po zderzeniu z samochodem osobowym. Do wypadku doszło na Naczelnikowskiej. Były utrudnienia w kierunku przejazdu kolejowego na Radzymińskiej.

Motocyklista zderzył się z samochodem na Naczelnikowskiej na Targówku przy wjeździe do centrum handlowego.

- Motocyklista jechał w stronę Radzymińskiej, natomiast samochód z przeciwnego kierunku. Kierowca auta chciał skręcić na parking marketu. Prawdopodobnie wymusił pierwszeństwo. Motocykl uderzył w bok samochodu. Kierujący nim został zabrany przez karetkę - relacjonował reporter tvnwarszawa.pl Tomasz Zieliński.

- Motocyklista z urazem ręki trafił do szpitala. Zdarzenie będzie zakwalifikowane jako wypadek - dodała Edyta Adamus z sekcji prasowej stołecznej komendy.

Utrudniony był ruch na Naczelnikowskiej w kierunku Radzymińskiej.

- Z motocykla wylało się paliwo, strażacy zasypują płyny na jezdni - dodał Zieliński.

 

Mapa Polski Targeo
Mapy dostarcza Targeo.pl

 

Na tvnwarszawa.pl informujemy o niebezpiecznych zdarzeniach i utrudnieniach w ruchu:

skw/ran

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • ddd

    zgłoś naruszenie odpowiedz 27.04.2017 19:05 ~ddd

    motonita~motonita

    Tylko idioci jeżdżą w takich warunkach na moto

    W ktorym momencie waruki ratuja Cie przed zajechaniem Ci drogi lewoskretem?
    Jak swieci slonce i ktos Ci wymusi to hamujesz w 30cm rozumiem?

  • frtyzik

    zgłoś naruszenie odpowiedz 27.04.2017 19:01 ~frtyzik



    obserwator123~obserwator123

    Pewnie się motocykliście bardzo spieszyło i wyłonił się nagle, a kierowca nie miał szansy go zobaczyć. Atut do szybkiej jazdy dodaje fakt, że w tamtym rejonie niedawno była kładziona nawierzchnia nowa. I motocyklista zaliczył dzwon. Zapewne gdyby jechał przepisowe 50 km to do wypadku by nie doszło.
    fdgfhjj~fdgfhjj

    masz racje jeszcze powinien mieć żółty sygnał świetny ostrzegawczy że jedzie. Uwielbiam tłumaczenia nie widziałem - to znaczy że powinien oddać PJ - bo nie jest w stanie prawidłowo rozpoznawać niebezpieczeństwa i oceniać sytuacji. Przy takich warunkach to rzeczywiście motocyklista mógł poszaleć - znając życie jechał poniżej przepisowe prędkości co widać po stratach.
    grrr~grrr


    Kurva człowieku, wiesz co to znaczy NIE WIDAĆ? To znaczy, że NIE MA!!!!! NIE MA, to kurva JADĘ!!!!!!!!!!!! Banda debili na dwóch kółkach, okna nie można otworzyć bo pościągaliście tłumiki.




    Powietrza nie widać czyli go nie ma?

    Dlatego że nie kierowcy nie widzą motocykliści chcą być słyszalni.

  • filozof

    zgłoś naruszenie odpowiedz 27.04.2017 15:54 ~filozof

    motonita~motonita

    Tylko idioci jeżdżą w takich warunkach na moto


    dlaczego?
    dlaczego idiotami nie są Ci któzy jeżdza rowerami? autami, albo komunikacją miejska?

  • gites

    zgłoś naruszenie odpowiedz 27.04.2017 14:20 ~gites


    dzis pada~dzis pada

    to 125cm i ten motocykl nie jezdzi, wieć prędkość odpada
    marcin1812~marcin1812


    To nie hulajnoga, a dobry model 125-tki. Dość szybko osiągnie 80-95 km/h.
    Ty rozumiem jeździsz "dwieście w mieście"?


    a tym bardziej szybkości nadjeżdzania, czyli szacowania zbliżania

  • vrf

    zgłoś naruszenie odpowiedz 27.04.2017 14:17 ~vrf

    Kierowcy aut i lewoskręt = śmierć lub utrata zdrowia dla motocyklistów.

  • motonita

    zgłoś naruszenie odpowiedz 27.04.2017 14:16 ~motonita

    Tylko idioci jeżdżą w takich warunkach na moto

  • grrr

    zgłoś naruszenie odpowiedz 27.04.2017 14:02 ~grrr


    obserwator123~obserwator123

    Pewnie się motocykliście bardzo spieszyło i wyłonił się nagle, a kierowca nie miał szansy go zobaczyć. Atut do szybkiej jazdy dodaje fakt, że w tamtym rejonie niedawno była kładziona nawierzchnia nowa. I motocyklista zaliczył dzwon. Zapewne gdyby jechał przepisowe 50 km to do wypadku by nie doszło.
    fdgfhjj~fdgfhjj

    masz racje jeszcze powinien mieć żółty sygnał świetny ostrzegawczy że jedzie. Uwielbiam tłumaczenia nie widziałem - to znaczy że powinien oddać PJ - bo nie jest w stanie prawidłowo rozpoznawać niebezpieczeństwa i oceniać sytuacji. Przy takich warunkach to rzeczywiście motocyklista mógł poszaleć - znając życie jechał poniżej przepisowe prędkości co widać po stratach.


    Kurva człowieku, wiesz co to znaczy NIE WIDAĆ? To znaczy, że NIE MA!!!!! NIE MA, to kurva JADĘ!!!!!!!!!!!! Banda debili na dwóch kółkach, okna nie można otworzyć bo pościągaliście tłumiki.

  • Abca

    zgłoś naruszenie odpowiedz 27.04.2017 13:35 ~Abca

    SILNY~SILNY

    Ja jestem motocyklistą i używam drogowych przeciskając się w korkach. Kierowcy puszek widzą mnie w lusterkach jak najeżdzam. Nikogo nie oślepiam a jedynie zwracam tym uwagę, że jadę. Warszawa jest super przyjazna dla motocyklistów.


    Stary, mijania wystarczą. Twoje drogowe sprawia, że w lusterku nie widzą nic, poza wielką plamą światła.

  • marcin1812

    zgłoś naruszenie odpowiedz 27.04.2017 12:29 ~marcin1812

    dzis pada~dzis pada

    to 125cm i ten motocykl nie jezdzi, wieć prędkość odpada


    To nie hulajnoga, a dobry model 125-tki. Dość szybko osiągnie 80-95 km/h.
    Ty rozumiem jeździsz "dwieście w mieście"?

  • tatuś

    zgłoś naruszenie odpowiedz 27.04.2017 12:26 ~tatuś

    obserwator123~obserwator123

    Pewnie się motocykliście bardzo spieszyło i wyłonił się nagle, a kierowca nie miał szansy go zobaczyć. Atut do szybkiej jazdy dodaje fakt, że w tamtym rejonie niedawno była kładziona nawierzchnia nowa. I motocyklista zaliczył dzwon. Zapewne gdyby jechał przepisowe 50 km to do wypadku by nie doszło.

    pewnie kierowcy samochodu bardzo się spieszyło i nie widział motocyklisty,bo wzroku nie badał od bardzo dawna,a i samo dopuszczenie lekarskie wyglądało ,że dał komuś stówę i dostał pieczątkę okulisty

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl