Ulice

09.08.2019 09:54 utrudnienia na Wawelskiej

Wjechał w tył auta dostawczego

SERWISY:


Dwa samochody zderzyły się na ulicy Wawelskiej. Były utrudnienia w stronę Wisły.

Policja dostała zgłoszenie o godzinie 8.10. Do kolizji doszło na ulicy Wawelskiej, na wysokości numeru 24. Zderzyły się osobowy hyundai i dostawczy volkswagen. - Kierowcy byli trzeźwi - przekazała nam Magdalena Bieniak z Komendy Stołecznej Policji.

- Na jezdni w kierunku mostu Łazienkowskiego, przed aleją Niepodległości samochód osobowy wjechał w tył auta dostawczego. Lewy pas jest zablokowany - relacjonował Lech Marcinczak, reporter tvnwarszawa.pl. I dodał, że osobowy huyndai ma mocno rozbity przód.

em/b

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • jan

    zgłoś naruszenie odpowiedz 09.08.2019 12:26 ~jan

    MMC~MMC

    I nie można było oświadczeniem tego załatwić, tylko policję wzywać i 2 godziny pas blokować.

    mój znajomy nie wezwał policji. sprawca zmienił zdanie i ubezpieczyciel nie wypłacił odszkodowania.

  • iza

    zgłoś naruszenie odpowiedz 09.08.2019 12:24 ~iza

    MMC~MMC

    I nie można było oświadczeniem tego załatwić, tylko policję wzywać i 2 godziny pas blokować.

    trzeba, chyba że nie zależy ci na odszkodowaniu

  • odp

    zgłoś naruszenie odpowiedz 09.08.2019 12:09 ~odp

    nie można bo może ktoś nie miał przy sobie żadnych dokumentów i co - na słowo spisać i puścić??!!

  • Dario

    zgłoś naruszenie odpowiedz 09.08.2019 11:55 ~Dario

    Jeśli nikt nie umarł to się na policję czeka na poboczu

  • sammler

    zgłoś naruszenie odpowiedz 09.08.2019 11:53 ~sammler

    MMC~MMC

    I nie można było oświadczeniem tego załatwić, tylko policję wzywać i 2 godziny pas blokować.


    Każde oświadczenie można odwołać (typowa "linia obrony" nie mających choćby odrobiny honoru sprawców kolizji opiera się na "byciu w stanie szoku"). Wówczas ubezpieczyciel na własną rękę musi dochodzić, jak było naprawdę, a wtedy - wiadomo - będzie wolał nie wypłacić odszkodowania (wystarczy, że nie znajdzie dowodów na winę sprawcy). Możesz oczywiście iść do sądu, tylko do czasu wydania wyroku samochód może ci zeżreć rdza.

    Więc jeżeli nie masz kamerki albo bezstronnych świadków, którym możesz ufać, w kraju oszustów i krętaczy jednak radziłbym wzywać policję.

    Która w tym akurat przypadku powinna wystawić mandaty za blokowanie ruchu (nie było rannych - auta na pobocze).

  • null0

    zgłoś naruszenie odpowiedz 09.08.2019 11:48 ~null0

    A co dostawczy rzęch tam robił na lewym pasie? I czy nie zajechał drogi? Tam można 80, realnie na lewym pasie tam jadą minimum 100 jak nie ma korka.

  • Pawel

    zgłoś naruszenie odpowiedz 09.08.2019 11:43 ~Pawel

    To bedzie droga wizyta na facebooku ;-)

  • MMC

    zgłoś naruszenie odpowiedz 09.08.2019 11:15 ~MMC

    I nie można było oświadczeniem tego załatwić, tylko policję wzywać i 2 godziny pas blokować.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl