Ulice

13.12.2010 11:21 "Dalej nie pojadę"

W korku puszczają nerwy

SERWISY:

Korek na Modlińskiej potrafi podnieść ciśnienie. Nie tylko pasażerom, którzy tłoczą się w autobusach, lecz także - jak piszą widzowie TVN Warszawa - kierowcom. Prowadzący E-8 zdenerwował się, więc wysadził pasażerów jeszcze na osiedlu.

- Pan kierowca oświadczył, że kurs został przerwany, bo "pasażerowie z nim dyskutowali i go nie szanują" - napisała na warszawa@tvn.pl anda. Nie była jedyna.

- Pasażerka chciała wysiąść z wleczącego się w korku autobusu w miejscu do tego nieprzeznaczonym - opisał Grzegorz.

- W tym miejscu chciałem podziękować wszystkim innym kierowcom autobusów, którzy zapewne też byli zdenerwowani - a mimo to jechali - napisał z kolei Luki.

Kierowcom nie wolno wypuszczać pasażerów w dowolnym miejscu. Pisaliśmy o tym na tvnwarszawa.pl jeszcze we wrześniu, kiedy kierowca autobusu (także linii E-8) odmówił wysadzenia dziecka. Jednak na Białołęce często udaje się ich przekonać. Pasażerowie wysiadają i docierają pieszo na Modlińską, a często aż na Żerań.

mz

Oto pokłosie poniedziałkowych problemów komunikacyjnych na Białołęce:

 

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • khantorasss12

    zgłoś naruszenie odpowiedz 20.12.2010 11:01 ~khantorasss12

    Wy idioci nie umiecie się zachować w autobusie. Jak rozhisteryzowana baba denerwuje kierowce razem z grupką pasażerów to wszyscy siedzą cicho(w tym i ja) jednak gdy facet się zdenerwował to nagle okazuje się że to jego wina. Żałuję że wcześniej nie zareagowałem i nie pogoniłem tej kobiety bo bym nie musiał iść na piechotę

  • mieszkanka Woli

    zgłoś naruszenie odpowiedz 14.12.2010 21:50 ~mieszkanka Woli

    KILKA SŁÓW OD NAPŁYWOWEJ

    Muszę, bo się uduszę ;)

    Po pierwsze ludzie zmieniali miejsca pobytu, zmieniają i zmieniać będą. Za pracą, za chlebem itd

    Rodowity, rodowity.. a kto to taki? po wojnie ilu rodowitych zostało? Bo z moich źródeł wynika, że niecałe 20 % ale nie o to chodzi. Chodzi o uczciwość.

    Człowiek to człowiek, nie brakuje "buraków" (przepraszam musiałam) po wszystkich możliwych stronach niekoniecznie Wisły ;)

    Tak, przyjechałam, a dokładniej ktoś nam tu zaoferował pracę. Tak! wyobraźcie sobie zabrakło specjalistów w Wawie zaprosili mojego męża.
    Ja też pracuję na rzecz społeczności lokalnej warszawskiej. Odprowadzamy podatki do dzielnicy w ktróej mieszkamy, dziecko chodzi do państwowego przedszkola na Woli, po tym jak nam podziękowano na Białołęce bo "nietutejszy" miejsce urodzenia inne.
    Nie mam żalu, rozumiem trudne warunki wymuszają absurdalne decyzje.


    Ktoś napisał obrażacie rodowitych Warszawiaków mieszkających na Tarchominie - a ja uściślę obrażacie normalnych ludzi, którzy tam mieszkają.

    mieszkanka Woli /kiedyś Tarchomina/

  • break

    zgłoś naruszenie odpowiedz 14.12.2010 19:09 ~break

    Tak w ogóle nie może być, że na co dzień korki powoduje niedobrze nastawiona sygnalizacja w Warszawie! Aby dojechać do pracy (np do Centrum Warszawy) czy wrócić z pracy trzeba stać często przez złą koordynację świateł!!!!! To taki problem poprawić światła, kto wykonuje takie prace?? Jako przykład z multum miejsc można podać RONDO AK RADOSŁAW, gdzie od paru lat całe popołudnie stoi tu korek, z powodu blokujących ruch źle nastawionych świateł! Współczucia nie tyko kierowcom ale i mieszkańcom takich zakorkowanych miejsc jak to, których dużo w mieście! Daleko nam pod tym względem nie tylko np do Niemiec ale i innych mniej rozwiniętych krajów niż Niemcy. Czy również w ogóle w naszym kraju myślą i kontrolują czystość powietrza i stężenia spalin przy zakorkowanych miejscach? Chyba nie, z tego co nie tak dawno podawano - miasta polskie w tym bardzo Warszawa, Katowice, Kraków przekraczają sporo normy spalin!!!

  • mimor

    zgłoś naruszenie odpowiedz 14.12.2010 12:44 ~mimor

    Bo zupa była za słona...

  • roman33

    zgłoś naruszenie odpowiedz 14.12.2010 10:52 ~roman33

    Wydaje mi się, że bardzo wygodne ale i złudne jest myślenie, jakoby kierowca tak postąpił bo miał taki kaprys. Osobiście byłem świadkiem sytuacji (stojąc w takim samym korku tydzień temu) jak pasażer używając wulgaryzmów naciskał na kierowcę, by ten otworzył drzwi w miejscu niedozwolonym.
    Popieram kierowców, ciężka praca na tej linii.

  • basia

    zgłoś naruszenie odpowiedz 14.12.2010 09:26 ~basia

    LUDZIE, CZY WY NIE ZDAJECIE SOBIE SPRAWY, ŻE NA TARCHOMINIE MIESZKAJĄ TAKŻE WARSZAWIANIE OD POKOLEŃ A NIE TYLKO PRZYJEZDNI???? W MOMENCIE GDY PISZECIE OGÓLNIE O MIESZKAŃCACH TARCHOMINA I BIAŁOŁĘKI, ŻE TO CHAMY I BURAKI OBRAŻACIE LUDZI, KTÓRZY TU SIĘ URODZILI, PRACUJĄ I PŁACĄ PODATKI!!! MAM TEGO JUŻ DOŚĆ.

  • Raul

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.12.2010 22:26 ~Raul

    Do darson: Najgorsze, że nie tylko Tarchomin ale całe miasto.

  • Raul

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.12.2010 22:21 ~Raul

    Do Gość: Trzeba było głosować na PiS. Na pewno miałbyś lepiej.

  • Raul

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.12.2010 22:19 ~Raul

    Do CityCenter: Nic nie zabolało. Prawda jest taka, że najwięcej głosują "Rodowici Warszawiacy" z obcęgowa.

  • darson

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.12.2010 20:38 ~darson

    A może tak ktoś pomyślałby i podziękował tej pani co spowodowała przerwanie kursu a obwiniać kierowce konfidenci. Ja z chęcią wypuściłbym tą panią na moście żeby mogla sobie skoczyć prosto do Wisły. Mniej głupoty w mieście chociaż byłoby.

    PS. w 50% Tarchomin to niestety napływowe chamstwo i nie zaprzeczajcie

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl