Ulice

29.01.2018 12:32 Koniec ferii, początek utrudnień

Trudny dzień na drogach. Kolizje i korki w różnych częściach miasta

SERWISY:


Poniedziałek na warszawskich drogach upłynął pod znakiem kolizji. Po południu trzy samochody osobowe zderzyły się na Mokotowie. Były zderzenia na Trasie Siekierkowskiej i na zjeździe z trasy S8. Skutkiem były poważne utrudnienia w ruchu.

Do zderzenia na Mokotowie doszło przy skrzyżowaniu alei Niepodległości z Narbutta.

- W zderzeniu brały udział dwa volva i kia. Na miejscu są  straż pożarna i pogotowie ratunkowe - relacjonował Artur Węgrzynowicz, reporter tvnwarszawa.pl.

Jak zastrzegał Robert Dziubak z Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej, nie było żadnych osób zakleszczonych w pojazdach. Jedna kobieta została przewieziona do szpitala.

Samochody na barierkach

Na Woli doszło do kolizji przy zjeździe z Trasy Toruńskiej. - Kierująca samochodem uderzyła w barierki na zjeździe w aleję Prymasa Tysiąclecia - mówiła Ewa Szymańska-Sitkiewicz z Komendy Stołecznej Policji.

Jak ostrzegał nasz reporter, korek w kierunki Woli tworzy się już na wysokości mostu Grota-Roweckiego. Usuwanie skutków kolizji wydłużyło podróż innych kierowców - przy uszkodzonych barierkach były elementy uszkodzonej mazdy.

Do kolejnej kolizji doszło przy wjeździe na Trasę Siekierkowską. - Volvo uderzyło w barierki na estakadzie z Płowieckiej w kierunku Mokotowa - opisywał Węgrzynowicz. Zablokowany był prawy pas ruchu. To już czwarta kolizja na Trasie Siekierkowskiej w poniedziałek.

Trudny poniedziałek

Wcześniej pisaliśmy także o kolizji na Trasie Łazienkowskiej, potrąceniu 14-latka na Popularnej i zderzeniu trzech tramwajów na Ochocie.

Po feriach zimowych na ulicach znacznie znacznie zwiększył się ruch. Nie sprzyja pogoda. - Kierowcy powinni zwolnić i dostosować prędkość do warunków na drodze, pada deszcz, wieje wiatr i jest ślisko - ostrzegał Węgrzynowicz.

kk/b

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Marius

    zgłoś naruszenie odpowiedz 31.01.2018 14:59 ~Marius

    gość~gość

    Powrót słoików po feriach! Taka prawda. Całe ferie był spokój, koniec ferii i zaczęło się!

    Większa część słoików wyjechała, to warwsiowiaki mogą wreszcie się nie bać natężonego ruchu.

  • Asd

    zgłoś naruszenie odpowiedz 30.01.2018 15:09 ~Asd

    Odwlekanie wprowadzenia szkoleń jazdy i te "półśrodki" prowadzą do degradacji umiejętności kierujących. Liczba wypadków nie spada pomimo coraz bardziej restrykcyjnych ograniczeń prędkości. Ludzie jeżdżą coraz gorzej. Warto poczekać te kilka lub kilkanaście lat na efekt.

  • gość

    zgłoś naruszenie odpowiedz 30.01.2018 12:01 ~gość


    TakZeTak~TakZeTak

    Słoiki wróciły na miasto... to i od razu wypadki...
    olololo~olololo


    no tak, bo Warszawiaczki nie wyjeżdżają. Pilnują swoich miniapartamentów 20m^2 za 900k, żeby im ktoś ich nie sprywatyzował.

    wracaj do siebie słoiku, za robotę się weź!

  • gość

    zgłoś naruszenie odpowiedz 30.01.2018 12:00 ~gość

    Powrót słoików po feriach! Taka prawda. Całe ferie był spokój, koniec ferii i zaczęło się!

  • gość

    zgłoś naruszenie odpowiedz 30.01.2018 11:16 ~gość

    Qwe~Qwe

    99 procent kierowców umie prowadzić samochód ale po suchym i poniżej 50. Nigdy nie doświadczyła poślizgu przy 100 km/h i dlatego najmniejszy uślizg prawie u wszystkich kończy się wypadkiem. Wszystko przez system szkolenia który kładzie nacisk na teorię nie praktykę. Media i policja karmią bzdurami o nadmiernej prędkości jako głównej przyczynie wypadków i to jest największy problem. Jak popada deszcz, nawet nie śnieg, dla większości kierowców utrata panowania nad autem przy 70 na godzinę oznacza wypadek często śmiertelny przy czołówce. Wystarczy wprowadzić system szkoleń jazdy premiowany np zniżkami OC i w skali dziesięciolecia będziemy mieli kierowców rodem z Finlandii. Ale nie, czepiajmy się prędkości, budujmy garby i strefy 30 - produkujmy ignorantów za kółkiem...

    Napiszę tak
    Co do prędkości policja ma rację- prędkość zabija. Utrata panowania przy 70-100 kończy się zwykle czyjąś śmiercią lub ciężkim kalectwem. Podobnie jak potrącenie człowieka na przejściu przy tej prędkości. Dlatego się z tym walczy bo ludzie w większości nie potrafią myśleć i to jest problem ogólnoeuropejski. Dlatego wsadza się te systemy antypoślizgowe, czujniczki sriczki, asystenci od wszystkiego co jeszcze bardziej ogłupia i powoduje przeorientowanie kierowcy na to że samochód wszystko sam zrobi i zapewni nieśmiertelność. Zgubne myślenie.
    Szybko i bezpiecznie osiemdziesiątką zwykle w końcu kończy się stratą.
    Co do programu szkoleń to się w pełni zgadzam z tą słuszną koncpecją, ale gdyby to nagle wprowadzić to miną lata zanim to nowe wyszkolone pokolenie zapewni bezpieczeństwo na drogach. Więc się stosuje półśrodki w postaci ograniczeń aby się te małpy drogowe nie zabijały.

  • Wprost

    zgłoś naruszenie odpowiedz 30.01.2018 09:27 ~Wprost

    Maniek~Maniek

    Trudny dzień na drogach bo kierowcy przed siedemdziesiątym rokiem życia nie umieją jeździć. TVN Warszawa codziennie informuje o kilku wypadkach. Raz czy dwa razy w miesiącu o pijanym czy naćpanym kierowcy, który spowodował wypadek. Dwa czy trzy razy w roku o starszym kierowcy, który spowodował wypadek. A mimo to czepialstwo widać w stosunku do starszych kierowców. Dlaczego tak się dzieje? Z głupoty czepiających się? Należy szybko opracować metodę jak badać mózgi młodocianych kierowców i tych w średnim wieku, wśród których też jest sporo małokumatych, czy nie mają skłonności do agresji na drodze, brawury, chlania czy ćpania? Statystyki wypadków świadczą o tym, że dla poprawy bezpieczeństwa takie badania są bardziej potrzebne niż badania starszych kierowców.

    Stereotypy rządzą popytem na takie artykuły... Starsi kierowcy, motocykliści, BMW... zdaniem "znawców" to sprawcy 100% wypadków. :D

  • Qwe

    zgłoś naruszenie odpowiedz 30.01.2018 09:14 ~Qwe

    99 procent kierowców umie prowadzić samochód ale po suchym i poniżej 50. Nigdy nie doświadczyła poślizgu przy 100 km/h i dlatego najmniejszy uślizg prawie u wszystkich kończy się wypadkiem. Wszystko przez system szkolenia który kładzie nacisk na teorię nie praktykę. Media i policja karmią bzdurami o nadmiernej prędkości jako głównej przyczynie wypadków i to jest największy problem. Jak popada deszcz, nawet nie śnieg, dla większości kierowców utrata panowania nad autem przy 70 na godzinę oznacza wypadek często śmiertelny przy czołówce. Wystarczy wprowadzić system szkoleń jazdy premiowany np zniżkami OC i w skali dziesięciolecia będziemy mieli kierowców rodem z Finlandii. Ale nie, czepiajmy się prędkości, budujmy garby i strefy 30 - produkujmy ignorantów za kółkiem...

  • olololo

    zgłoś naruszenie odpowiedz 30.01.2018 07:46 ~olololo

    TakZeTak~TakZeTak

    Słoiki wróciły na miasto... to i od razu wypadki...


    no tak, bo Warszawiaczki nie wyjeżdżają. Pilnują swoich miniapartamentów 20m^2 za 900k, żeby im ktoś ich nie sprywatyzował.

  • goostav234

    zgłoś naruszenie odpowiedz 30.01.2018 00:01 ~goostav234

    znawcaproblemu~znawcaproblemu

    mandaty od 5000 zł do 10 000 zł za przekraczanie dozwolonej prędkości plus konfiskata samochodu za jazdę po pijaku inaczej tego dziadostwka się nie rozwiąże. Będziemy ginąć jeden za drugi , Ty który to czytasz też nie długo pewno zginiesz w wypadku samochodowym to tylko kwestia czasu.

    buhahahahha!

  • Bartek Wawa

    zgłoś naruszenie odpowiedz 29.01.2018 22:01 ~Bartek Wawa

    Black Monday

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl