Ulice

13.09.2015 15:13 utrudnienia w ruchu

Tragiczny wypadek na Pradze. "Motocyklista ślizgiem wjechał pod audi"

SERWISY:

Wypadek z udziałem motocyklisty i samochodu osobowego na Pradze Północ. - Pomimo długiej reanimacji motocyklisty nie udało się uratować - poinformował Lech Marcinczak, reporter tvnwarszawa.pl.

Do zdarzenia doszło w niedzielę po godz. 14 na ulicy Ratuszowej, tuż przed skrzyżowaniem z Jagiellońską. - Audi najprawdopodobniej wyjeżdżało z miejsca parkingowego, natomiast motocykliście nie udało się wyhamować. Niefortunnie ślizgiem wjechał pod samochód i zaklinowała mu się głowa - relacjonował reporter.

Na miejsce udała się straż pożarna, aby specjalistycznym sprzętem wydostać motocyklistę spod kół. - Strażacy przy pomocy sprzętu pneumatycznego wydostali mężczyznę. Został on przekazany w ręce lekarzy - powiedział mł. kpt. Nikodem Kiełbowicz z Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Warszawie.

- Mężczyzna pomimo długiej reanimacji zmarł -  zakończył Marcinczak.

Jak poinformował dyżurny policji, kierowca audi był trzeźwy. Na Ratuszowej przez ponad 4 godziny były utrudnienia w obu kierunkach. Ruchem kierowała policja.

ło/ec

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • gaz

    zgłoś naruszenie odpowiedz 23.12.2015 13:07 ~gaz

    Czy Ojciec Marcelka tu jeszcze zagląda?

  • Ojciec Marcelka

    zgłoś naruszenie odpowiedz 19.09.2015 09:40 ~Ojciec Marcelka

    Szkoda tej biednej rodziny.W przypadku mojego syna było podobnie.Mała,ładna,drobna,brunetka.Rozpłakana.Marcelek miał 26 lat.Nigdy nie palił nie pił,nie ćpał,uprawiał sport,studiował.Po wypadku wygłądał jak bandzior po mafijnej egzekucji.Żona wylądowała w psychiatryku,ja chlałem jak ostatni menel,w końcu dostałem padaczki.Trafiłem do szpitala.uratowali mi życie.Teraz ta pani przychodzi do sądu uśmiecha się do swego obrońcy.Samochodzik naprawiła,jeżdzi nim sobie.Oczywiście nie poczuwa się do winy.Spłyneło to po niej.Rozmawiała przez komórkę,wymusiła pierszeństwo, podczas skrętu w lewo.Twierdzi że motocykla nie widziała bo patrzyła w lusterka.Obserwowała samochody za nią bo świateł nie widziała,jak one ruszyły to i ona musiała jechać!!!Dziewięć razy zdawała egzamin na prawko,pewnie w końcu zlitował się nad nią egzaminator.Niestety moja rodzina za to zapłaciła najwyższą karę.

  • ppp

    zgłoś naruszenie odpowiedz 16.09.2015 10:48 ~ppp

    Chciałbym skomentować Państwa refleksje na temat tego wypadku. Akurat stałem dwa auta za tym audi, które powoli włączało się do ruchu. Staliśmy tak dobrą minutę. Audi przecinało ulicę chcąc włączyć się do ruchu po przeciwległej stronie. Za mną stał sznurek aut. Nie wiem z jakiej przyczyny motocyklista zdecydował się ruszyć z koro Audi już stało w poprzek ulicy. Jakby ktoś był na tej ulicy to ona jest na tyle wąska,że tam się nie da szybko zawrócić tak aby zaskoczyć kierowców. Tym bardziej,że auta już stały i czekały aż Audi włączy się do ruchu. Cały ten manewr trwał powoli. Kierowca Audi również był ostrożny, jechał z rodziną. Motocyklista musiał ruszyć szybko, usłyszałem tylko ryk silnika a po chwili ostry hamulec. Zorientował się na wysokości mojego auta,że ulice przecina Audi, które już tam stało przez chwilę. Jechał na tyle szybko,że hamując przeleciał przez kierownicę i wbił się pod stojące Audi. Były to co najmniej dwie długości samochodu osobowego. Nie mam rozsądnego wytłumaczenia dlaczego motocyklista zdecydował się na taki manewr.
    Szkoda człowieka jak i szkoda tej biednej rodziny, która jechała Audi.

  • Gość

    zgłoś naruszenie odpowiedz 16.09.2015 09:40 ~Gość

    Zwracam się do wszystkich "ekspertów", "fachowców" i "znawców": Czy wydając osądy na temat przyczyn wypadku na podstawie kilku zdjęć i swoich osobistych uprzedzeń nie zdajecie sobie sprawy, że czyta to rodzina i znajomi ofiary szukając wyjaśnienia tego co się stało?
    Rozumiem, że piszą osoby, które były świadkami zdarzenia i rozumiem, ze piszą osoby apelując o zachowanie bezpieczeństwa i czujności, aby takich tragicznych wypadków było jak najmniej, ale krytyka pod adresem ofiary jest co najmniej nie na miejscu.
    Współczuję rodzinie motocyklisty jak i również kierowcy samochodu, który jeśli popełnił błąd to będzie miał świadomość,że ten błąd kosztował czyjeś życie.
    Miejmy więcej szacunku dla innych.

  • Ojciec Marcelka

    zgłoś naruszenie odpowiedz 16.09.2015 09:11 ~Ojciec Marcelka

    Napiszcie kiedy i gdzie pogrzeb,tego człowieka.Może trzeba wspomódz jakoś jego bliskich?Przeżyłem to,wiem jak boli.

  • jok

    zgłoś naruszenie odpowiedz 15.09.2015 22:57 ~jok

    To mój kumpel z liceum nie widziałem go 17 lat. Dusza człowiek zawsze uśmiechnięty a dziś go już nie ma...

  • Dada

    zgłoś naruszenie odpowiedz 15.09.2015 13:19 ~Dada

    Niestety w naszym kraju jazda na moto to duże ryzyko! U nas w salonach lusterka i kierunki powinny być za dopłata bo nasi wspaniali polscy kierowcy ich nie potrzebują, tudzież nie wiedza do czego sluza. Szkoda tylko ze niczemu winni ludzie najcześciej ponoszą konsekwencje czyjegoś chamstwa nie wiedzy tudzież braku drogowej kultury!

  • ssss

    zgłoś naruszenie odpowiedz 15.09.2015 11:53 ~ssss


    BBS~BBS

    20 km/h na godzinę powiadasz? Wypadku nie widziałem ale znam prawa fizyki. I przy 20 km/h to on by zeskoczył z motorka i obiegł naokoło z motorkiem ten samochód,a nie kładł się.
    Powiadasz dozwolne 50 km/h miał prawo jechać. Miał nawet obowiązek nie przekraczać tej 50 ale z tego co widzę nie zachował tej prędkości. Pomyślcie ludzie ile trzeb jechać żeby wprasować się pod samochód. Jaka to musi być siła. Czyli szybkość odgrywa tu wielką rolę. Nie łatwo się wmiksować przy 50 pod samochód. Taka sama wina motocyklisty jak łączającego się do ruchu. Moim zdaniem nawet większa motocyklisty. Bo uważam, że poruszał się o wiele szybciej niż 50 km/h
    Bansu~Bansu

    Wróć do szkoły i się podszkol z tej fizyki. Ale zanim stracisz kolejną kasę proponuje prosty eksperyment.Rozpędź się na rowerku do około 20 km/h i zeskosz z niego .Zobaczymy czy utrzymasz się na nogach.
    A wracając do wypadku. Szybko raczej nie jechał świadczą o tym ślady na pojazdach jak i na jezdni. Przy panikował przycisną przedni hamulec złożył się jak scyzoryk i niefortunnie go obróciło.Ot całe zdarzenie.

    Jak tak lubisz fizykę to oblicz, jaka jest droga hamowania, z 20km/h?

  • dcxd

    zgłoś naruszenie odpowiedz 15.09.2015 11:50 ~dcxd



    ROMAN NW~ROMAN NW

    A tym panom strażakom co tak wesoło?
    Bolec~Bolec

    Wygląda na YamahęXJ6 - pojemność 600cm moc 80KM. Niestety mógł jechać za szybko bo do setki ma jakieś 6 sekund. Wina obustronna zapewne - kierowca wymusił ale jeśli jednoślad jechał za szybko to czasem ciężko go zobaczyc w lusterku
    tommas_SV650~tommas_SV650

    Wygląda nie na XJ6, tylko FZ6, pojemność 600ccm i 98KM, 0-100km/h około 3,5s - w 6 sekund to się rozpędzają 50-cio konne pięćsetki.
    Nie ma co o prędkości rozprawiać, maszyny uszkodzenia mają niewielkie, w tym nieszczęśliwym przypadku obróciło go głową do przodu, ta wpadła pod próg samochodu (prawdopodobnie jeszcze jadącego) co doprowadziło do skręcenia karku.

    Jeśli motocykl jest tak niebezpieczny, że nawet drobny błąd, przy małej prędkości, jest zabójczy. To dlaczego jest legalny i dostępny dla wszystkich? Bez względu na predyspozycje, warunki, doświadczenie i umiejętności?
    Motocykl to nie zabawka.

  • dziwne

    zgłoś naruszenie odpowiedz 15.09.2015 11:42 ~dziwne

    Ojciec Marcelka~Ojciec Marcelka

    Głęboko współczuję rodzinie motocyklisty,sam przeżyłem stratę syna.06.05.2013.Zginął niewinny człowiek.Kierowców uczą zdawać egzaminy,a nie bezpiecznej jazdy.Nie wypisujcie bzdur o jego przyczynieniu się do własnej śmierci.Miał prawo być na tej ulicy,jechać,żyć.Kierujący jak nie widzi to nie ma prawa jechać!!!

    Kierowcy samochodów, powinni od motocyklistów, uczyć się bezpiecznej jazdy?

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl