Ulice

30.03.2015 13:15 wypadek w wawrze

Toyota rozbiła się na słupie
przy Kadetów. Ranne dzieci

SERWISY:

Dwoje dzieci trafiło do szpitala w wyniku wypadku w Wawrze. Samochód osobowy uderzył w betonowy słup. Jak relacjonował nasz reporter, kierowca chciał uniknąć zderzenie z rugim pojazdem.

Do wypadku doszło w poniedziałek około 8.

Z relacji świadków wynikało, że kierowca toyoty jechał ulicą Kadetów od Traktu Lubelskiego. - Nie chcąc stać w korku, zjechał na pas służący do jazdy w przeciwnym kierunku i zaczął wyprzedzać inne samochody - relacjonował po 8.00 Tomasz Zieliński, reporter tvnwarszawa.pl. - W pewnym momencie inny kierowca zrezygnował ze stania w korku i zaczął zawracać. Mężczyzna w toyocie chcąc uniknąć zderzenie, skręcił kierownicą i uderzył w betonowy słup podtrzymujący przewody energetyczne - dodał.

Po 13.00 policja poinformowała o wstępnych swoich ustaleniach. - Najprawdopodobniej drogę toyocie zajechał inny pojazd. Mężczyzna chcąc uniknąć zderzenia, skręcił kierownicą i uderzył w słup - informuje Edyta Adamus ze stołecznej policji. Według policji, ze wstępnych ustaleń wynika także, że kierowca toyoty jechał zgodnie z przepisami. Był trzeźwy.

Dwoje dzieci trafiło do szpitala

Na miejsce przyjechały dwie karetki pogotowia. - Do szpitala zabrane zostały dwoje dzieci. Jedno z urazem ręki, a drugie profilaktycznie - wyjaśniła Agnieszka Włodarska ze stołecznej policji.

Nie było większych utrudnień w ruchu.

su

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • vtr

    zgłoś naruszenie odpowiedz 31.03.2015 08:52 ~vtr

    WAW~WAW

    wyprzedzanie pod prąd .. jest srednio zgodne z przepisami tym bardziej ze ja tu widze skrzyzowanie zaraz jest...

    No ciekawostka. A umiesz wyprzedzać na jezdni dwukierunkowej o dwóch pasach ruchu inaczej niż pod prąd ? To jesteś lepszy niż Chuck Norris.
    I przy okazji to było omijanie nie wyprzedzanie.

  • miłośnik_motyk

    zgłoś naruszenie odpowiedz 31.03.2015 08:49 ~miłośnik_motyk

    vw garbus~vw garbus

    Cwaniactwo nie popłaca.
    A tak przy okazji ...bardzo fajnie służby ratownicze wykorzystały drogę dla rowerów. Czy liczą na kolejne zlecenie czyli czołówkę rowerzysty z innym autkiem?

    Wiedziałem że garbus się uaktywni bo przecież święte krowy rowerowe muszą zabłysnąć :) To teraz napisz misiu ilu tych rowerzystów jechało tą DDR w ciągu tego dnia, a ilu jednak po jezdni.

  • nieprzyjezdny

    zgłoś naruszenie odpowiedz 31.03.2015 08:48 ~nieprzyjezdny


    Ponosi Was fantazja z tymi blachami LLU and other na L.. Ja akurat jestem z lubelskiego, choć jeżdże już na warszawskich. Radzę sobie świetnie. Za to fenomentem jest do mnie, jak warszawskie blachy radzą sobie poza miastem. Otóż nie radzą sobie. Kończy się jazda na pamięć i zawalają drogi...


    wawur~wawur

    To przyspieszył cwaniak... Teraz jeszcze US powinien sprawdzić czy auto mógł używać do wożenia dzieci... Cwaniakom mówię NIE - wszyscy mogą stać to i niech on stoi, ale widać to "wyższa sfera" z pochodzenia pewnie LLU czy WGR...
    Lubelak~Lubelak



    Świetnie sobie radzisz w swojej własnej opinii. A drogi zawalają warszawiacy bo ty pewnie jesteś z tych najszybszych co regularnie walą czołówki na odcinku Zakręt-Kołbiel.
    Drugi Senna normalnie.

  • vtr

    zgłoś naruszenie odpowiedz 31.03.2015 08:45 ~vtr


    kilovolt~kilovolt

    Tamten kierowca miał prawo zawracać i nie mógł się spodziewać, że ktoś tak może łamać przepisy.
    guguigugu~guguigugu


    Nie masz racji. Winny spowodowania wypadku jest kierowca który zawracał. Winnym wykroczenia pod tytułem wyprzedzanie w niedozwolonym miejscu (o ile tam jest niedozwolone miejsce) był jadący jak to określiłeś "pod prąd".
    Przeczytaj post yyyfuf.... napisał ci dokładnie jak jest - sytuacja analogiczna jak na jednokierunkowej ulicy - nawet jak ktoś jedzie pod prąd to wina jest tego który się włącza do ruchu, zajeżdża itp.


    Dokładnie. Przed każdym manewrem należy się upewnić że można go bezpiecznie wykonać.

  • miłośnik_motyk

    zgłoś naruszenie odpowiedz 31.03.2015 08:43 ~miłośnik_motyk

    wawer~wawer

    tam powinien być fotoradar - bo średnia prędkość jak nie ma korków to co najmniej 100 km/h, ale nikt sobie z tego nic nie robi - do tego wszyscy, którzy jadą samochodem, no prawie wszyscy mają się za najszybszych i nieomylnych kierowców. To samo na Nowozabielskiej - ograniczenie do 50 a zasuwają po 120 - do czasu tragedii.
    Nie mówię już o tym, że niedaleko jest szkoła i przedszkole.
    Ale cóż otwarcie przedszkola z hukiem i pani Prezydent, a bezpieczeństwo - to już po co.

    Po co fotoradar ? Ty wystarczysz bo przecież masz radar w oczach.
    Własnie takie motyki lubię.

  • wRA666

    zgłoś naruszenie odpowiedz 30.03.2015 16:33 ~wRA666

    bbbbb~bbbbb

    No to sobie przyspieszył ...

    Jesli pobral auto rano spod firmy to nie mogl. Jesli uzytkuje tez prywatnie, to firma odprowadza pieniadze do US i zdejmowane jest mu to z pensji i mogl wiesc najblizsza rodzine.

  • WRA666

    zgłoś naruszenie odpowiedz 30.03.2015 16:30 ~WRA666

    yariska i spojrzcie na 3 czerwone kolka na logo. To ktoras agencja ochroniarska. A Ci Panowie sa do tego zdolni. W koncu to swiete krowy na drodze albo w zacisznych miejscach do spania.

  • wawer

    zgłoś naruszenie odpowiedz 30.03.2015 16:22 ~wawer

    tam powinien być fotoradar - bo średnia prędkość jak nie ma korków to co najmniej 100 km/h, ale nikt sobie z tego nic nie robi - do tego wszyscy, którzy jadą samochodem, no prawie wszyscy mają się za najszybszych i nieomylnych kierowców. To samo na Nowozabielskiej - ograniczenie do 50 a zasuwają po 120 - do czasu tragedii.
    Nie mówię już o tym, że niedaleko jest szkoła i przedszkole.
    Ale cóż otwarcie przedszkola z hukiem i pani Prezydent, a bezpieczeństwo - to już po co.

  • guguigugu

    zgłoś naruszenie odpowiedz 30.03.2015 16:10 ~guguigugu

    kilovolt~kilovolt

    Tamten kierowca miał prawo zawracać i nie mógł się spodziewać, że ktoś tak może łamać przepisy.


    Nie masz racji. Winny spowodowania wypadku jest kierowca który zawracał. Winnym wykroczenia pod tytułem wyprzedzanie w niedozwolonym miejscu (o ile tam jest niedozwolone miejsce) był jadący jak to określiłeś "pod prąd".
    Przeczytaj post yyyfuf.... napisał ci dokładnie jak jest - sytuacja analogiczna jak na jednokierunkowej ulicy - nawet jak ktoś jedzie pod prąd to wina jest tego który się włącza do ruchu, zajeżdża itp.

  • yyyfuf

    zgłoś naruszenie odpowiedz 30.03.2015 16:07 ~yyyfuf



    Feet~Feet

    Parę lat temu na tym samym słupie zawinął się Golf i kierowca zginął na miejscu.
    yyyfufyfyfy~yyyfufyfyfy


    Dokładnie, jeszcze stoją kwiaty po drugiej stronie słupa.
    Ale tak zgodnie z przepisami, to oczywiście o ile jest tam linia ciągła kierowca toyoty złamał przepisy jednak całkowitą winę (zgodnie z literą prawa) ponosi kierowca którzy chciał zawrócić więc może mieć on poważne kłopoty teraz.
    To trochę tak jak z włączaniem się do ruchu w ulicę jednokierunkową. Jeśli spoglądamy tylko w lewo i włączymy się do ruchu, a ktoś będzie jechał pod prąd to owszem, on złamał zasady ruchu drogowego, ale my ponosimy odpowiedzialność za wypadek bo się włączaliśmy do ruchu. Tu było podobnie.
    Równie dobrze mógłby zamiast toyoty jechać tam motocykl który zgodnie z prawem może przejechać obok nas jeśli nie przekracza linii ciągłej, a przecież są i ciche motocykle i zawracający mógłby ich nie usłyszeć. Dlatego zawsze należy się upewnić przed ruszeniem czy rozpoczęciem manewru czy nic nie jedzie.
    Powyższe napisałem, żeby uciąć potencjalne dyskusje które pewnie tu się zaczną i będą zawierały opinie niezgodne z obowiązującym KRD. Dobrym przykładem takich dziwnych wpisów był wypadek Chryslera i Yarisa przy Dworcu Centralnym gdzie wszystkim wydawało się, że wina Chryslera, a jednak była Yarisa.
    MAndat~MAndat


    Jak pójdzie do sądu to dostanie adekwatny udział w winie do podziału z taksówką, na miejscu policja orzeka winę jednostronną. Masz wątpliwości to nie przyjmujesz mandatu



    MAndat, ale o czym piszesz? Wyjaśniam tu niezorientowanym że trzeba uważać przy włączaniu się do ruchu. A ty piszesz o postępowaniu mandatowym. O co ci chodziło?

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl