Ulice

03.07.2015 06:52 rondo "czterdziestolatka"

Tak się tworzą korki. Sposób?
"Edukacja, mandaty, yellow boxy"

SERWISY:

Zna to każdy warszawski kierowca: wjeżdżanie na skrzyżowanie bez możliwości zjazdu. Dzieje się to prawie wszędzie, ale na rondzie Czterdziestolatka najlepiej widać, jakie są skutki. Wystarczy jedna taka sytuacja, by powstało zagrożenie, szczególnie dla rowerzystów. Kilka kolejnych zmian świateł i mamy korek.

Podobne sytuacje zdarzają się w całej Warszawie. Jak im zaradzić? O ocenę poprosiliśmy eksperta.

Po pierwsze: mandaty

Doktor Michał Wolański z katedry transportu Szkoły Głównej Handlowej podkreśla, że konieczne jest surowe karanie kierowców. Zwraca uwagę, że za opisane przez nas zachowanie rzadko można dostać mandat.

- Często przy głównych skrzyżowaniach w Warszawie widzimy posterunki policji i bardzo rzadko widzimy reakcję inną niż podpowiedź i prośba o zjazd - dziwi się Wolański. - Gdyby parę osób dostało mandat, na pewno zaczęłyby myśleć - przekonuje ekspert.

Po drugie: yellow boxy

Innym rozwiązaniem, które umożliwiłoby skuteczne karanie kierowców, a także przypominało im, na co mogą sobie pozwolić, są tzw. yellow boxy.

- Nie ma to jeszcze dobrej polskiej nazwy. Są to zakreskowane na żółto skrzyżowania. Chodzi o obszar, na który można wjechać tylko wtedy, gdy da się z niego zjechać. Jeśli ktoś wjedzie na takie skrzyżowanie i nie będzie mógł z niego zjechać, podlega karze - opisuje mechanizm Wolański.

Jak dodaje, to rozwiązanie stosowane jest już w wielu krajach, np. w Stanach Zjednoczonych czy w Rumunii. - Zdarzają się jednak przypadki, gdy pozostaje ono martwym prawem - przyznaje.

Po trzecie: szkolenia

Wolański podkreśla też, że edukacja kierowców w tym zakresie powinna zacząć się już na etapie kursów na prawo jazdy.

EKSPERT O SYTUACJI NA RONDZIE CZTERDZIESTOLATKA:

ep/r

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • qwe

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.07.2015 09:13 ~qwe

    to co pokazali to pikuś . Prawdziwa atrakcja to skrzyżowanie Żelaznej z Alejami Jerozolimskimi oraz Marszałkowskiej z Piękną przy Pl.Konstytucji . Tam to jest cyrk . A główne gwiazdy to nasi kochani tramwajarze bezmózgowcy świadomie blokujący przejazd dla swoich kolesi

  • paździoch

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.07.2015 09:01 ~paździoch


    Zawodowy~Zawodowy

    Moim zdaniem paraliz na rondach w centrum powoduja zamontowane tam sygnalizatory kierunkowe do skretu w lewo,ktore maja na celu uprzywilejowanie tramwajow. Tramwaje moze i czasem przez to przejada plynnie ale to paralizuje ruch!!!
    Kierowcy nie potrafia pokonywac tych rond z sygnalizatorami kierunkowymi,poniewaz pozniej jak juz im sie zapali zielone to zamiast wjechac na rondo i przez tory to niepotrzebnie zatrzymuja sie przed torami jakby chcieli przepuscic tramwaj,a przeciez skrecaja na sygnalizatorze kierunkowym i skret jest bezkolizyjny.
    A oni przed torowiskiem czekaja na zielone ktore umozliwi im opuszczenie ronda. W tym czasie blokuja wjazd na rondo.
    Sytuacja czesto do zaobserowowania na rondzie w centrum przy rotundzie.
    Gdyby taki kierowca kilka razy dostal mandat za nieznajomosc przepisow i blokowanie skrzyzowania to by sie nauczyl. A tak to nieraz trabi sie na nich zeby wjechali na tory by zwiekszyc przepustowosc ronda,a oni oburzeni i zdezorientowani stoja i maja pretensje czemu sie na nich trabi?


    A z czego to wynika..... z braku zanjomości przepisów, kto wie może nie wiedzą jak się stosować do znaków pionowych i poziomych.
    Tam powinna być policja dzien w dzień, mandatów była by niemiara.
    W dodatku na tym rondzie wjazd na czerwonym jest bardzo popularny.

  • Kkkk

    zgłoś naruszenie odpowiedz 03.07.2015 22:56 ~Kkkk

    Niech zrobia swiatla z sekundnikami nie bedzie tego problemy ,najlepiej dawac mandaty !!!!!!!

  • popolopo

    zgłoś naruszenie odpowiedz 03.07.2015 21:25 ~popolopo

    qwerty~qwerty

    Yellowboxy to głupota - kierowcy mają to wiedzieć, po co więc marnować farbę?

    Mandaty natomiast powinny wystawiać kamery a nie ludzie, bo po prostu są one bardziej wydajne. Jeden policjant wystawia mandat ze 30min to w tym czasie nie patrzy co się dzieje na skrzyżowaniu.
    Ten co go złapali czuje się jak frajer, a reszta w tym czasie łamie prawo i jest bezkarna.
    Kamera wyłapałaby wszystkich.


    To jest dokładnie to o co chodzi - konsekwencja w karaniu.

  • bogdan

    zgłoś naruszenie odpowiedz 03.07.2015 20:51 ~bogdan

    Nie ma polskiej nazwy, to nie jest usprawiedliwienie. Nie można pisać "żółte okna".

  • qwerty

    zgłoś naruszenie odpowiedz 03.07.2015 19:06 ~qwerty

    Yellowboxy to głupota - kierowcy mają to wiedzieć, po co więc marnować farbę?

    Mandaty natomiast powinny wystawiać kamery a nie ludzie, bo po prostu są one bardziej wydajne. Jeden policjant wystawia mandat ze 30min to w tym czasie nie patrzy co się dzieje na skrzyżowaniu.
    Ten co go złapali czuje się jak frajer, a reszta w tym czasie łamie prawo i jest bezkarna.
    Kamera wyłapałaby wszystkich.

  • waldus

    zgłoś naruszenie odpowiedz 03.07.2015 17:35 ~waldus

    Zawodowy~Zawodowy

    Moim zdaniem paraliz na rondach w centrum powoduja zamontowane tam sygnalizatory kierunkowe do skretu w lewo,ktore maja na celu uprzywilejowanie tramwajow. Tramwaje moze i czasem przez to przejada plynnie ale to paralizuje ruch!!!
    Kierowcy nie potrafia pokonywac tych rond z sygnalizatorami kierunkowymi,poniewaz pozniej jak juz im sie zapali zielone to zamiast wjechac na rondo i przez tory to niepotrzebnie zatrzymuja sie przed torami jakby chcieli przepuscic tramwaj,a przeciez skrecaja na sygnalizatorze kierunkowym i skret jest bezkolizyjny.
    A oni przed torowiskiem czekaja na zielone ktore umozliwi im opuszczenie ronda. W tym czasie blokuja wjazd na rondo.
    Sytuacja czesto do zaobserowowania na rondzie w centrum przy rotundzie.
    Gdyby taki kierowca kilka razy dostal mandat za nieznajomosc przepisow i blokowanie skrzyzowania to by sie nauczyl. A tak to nieraz trabi sie na nich zeby wjechali na tory by zwiekszyc przepustowosc ronda,a oni oburzeni i zdezorientowani stoja i maja pretensje czemu sie na nich trabi?

    Z tego co widzę, takimi poganiaczami z klaksonem na lewoskrętach są autobusiarze i cierpiarze, bo jedynie oni wiedzą o co chodzi. Większość idiotów zatrzymuje się przed torami i dezorganizuje ruch. Eh.

  • wetr

    zgłoś naruszenie odpowiedz 03.07.2015 17:19 ~wetr


    Bez sensu to jest tworzenie własnych, niepraktycznych rozwiązań, zamiast skopiować gotowe z państw lepiej rozwiniętych. Anglicy mają jedne z nalepszych systemów znaków drogowych: tam dużą rolę odgrywają znaki poziome. Wobec bezpieczeństwa nie ma czegoś takiego jak za duży wydatek


    nick~nick

    Yellow Boxy - popieram. Sprawdzone od lat rozwiązanie np. w krajach anglosaskich.
    tambam~tambam


    Bez sensu. Tylko wydatek na farbę.
    Każdy kto ma prawo jazdy zna (w zasadzie powinien znać) przepis któy mówi że na skrzyżowanie nie wolno wjechać jeśli nie można z niego zjechać.
    Zamiast wydatku na farbę przydałaby się analiza monitoringu miejskiego i kilka mandatów dla kierujących. Oczywiście można też postawić na skrzyżowaniach patrole ale chyba lepeij by było gdyby zajęli się czymś poważniejszym...
    nick~nick




    Tylko Anglicy jak spadnie śnieg i przykryje znaki poziome to ogłaszają klęskę żywiołową i nie wyjeżdżają na ulice.

  • ncik

    zgłoś naruszenie odpowiedz 03.07.2015 17:11 ~ncik

    Yellow boxy oraz inne oznakowanie poziome w Wielkiej Brytanii wcale nie jest śliskie po deszczu. Wręcz przeciwnie: stosują tam taką specjalną farbę, która jest bardzo szorstka. Ma to u nich szczególne znaczenie: często pada, a poza tym mają bardzo rozbudowany system znaków poziomych. W ogóle oznakowanie w GB to niedościgniony dla nas przykład.


    warszawiak~warszawiak

    Och tak! I w dodatku na tym ŚLISKIM GÓWNIE świetnie się hamuje!
    mck~mck


    Jeździłem po Wielkiej Brytanii, gdzie często lało i mimo tego nie miałem problemu ani z ruszaniem (np przy skręcie) ani z hamowaniem na tej nawierzchni. Jest to rozwiązanie stosowane tam od lat i nikt na to nie narzeka. Obecnie da się już zrobić odpowiednio szorstkie oznakowanie poziome, więc ślisko być nie musi.

  • Słoik

    zgłoś naruszenie odpowiedz 03.07.2015 16:45 ~Słoik

    Zvo~Zvo

    Przykład takiego skrzyżowania, gdzie notorycznie kierowcy blokują wjazd - Żelazna/Marszałkowska. Chcąc prawidłowo skręcić w prawo z z Żelaznej w stronę Zawiszy stoję często 5-8 zmian świateł bo kierowcy jadący Marszałkowską wjeżdzają, mimo, że nie mają mozliwości zjazdu. Do tego dochodza cwaniaczki skręcające w prawo ze środkowego pasa Żelaznej. Na prawy pas nie można wjechać bo to bus-pas i sto metrów dalej prawie codziennie stoją Panowie Policjanci i wyłapują jadących bus-pasem. Na sytuację na skrzyżowaniu oczywiście żadnej reakcji...

    Z Żelaznej w Marszałkowską powiadasz?.... Hmmm... Nie da się tak:)

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl