Ulice

26.06.2018 14:31 Mustang rozbity na Wisłostradzie.

"Szkoda, gdy prawdziwa legenda motoryzacji ulega wypadkowi"

SERWISY:

Czerwony ford mustang wylądował na barierkach przy Wisłostradzie. Nie ucierpiał żaden człowiek. Ale mustanga szkoda jakoś bardziej niż współczesnych samochodów.

Stary samochód barwy czerwonej uderzył w bariery na wysokości ulicy Karowej.

- Rano, przed zjazdem do tunelu w stronę Mokotowa, stary ford mustang uderzył w bariery. Pięć z nich uległo zniszczeniu. Kierowca został pouczony. Nasza interwencja zakończyła się około godziny 11.45 - mówi Edyta Adamus ze stołecznej policji.

To ford mustang pierwszej generacji produkowanej w latach 1964-1973. Ceny takiego modelu kształtują się od dwudziestu kilku tysięcy za pojazd do renowacji po niemal dwieście tysięcy złotych za auta odrestaurowane.

- Jest to samochód legenda. Jeśli ktoś wyobraża sobie amerykańskie auto z tamtych lat, to mustang jest pierwszą myślą - stwierdza Piotr Sielicki, redaktor naczelny magazynu Classicauto. Dodaje, że ten konkretny egzemplarz to Mustang Coupe z drugiej połowy lat 60. - Nie jest to najbardziej sportowa wersja tej generacji, ale mimo wszystko bardzo szkoda, gdy prawdziwa legenda motoryzacji ulega wypadkowi. Auto nie było raczej bezcennym egzemplarzem w historii modelu, jednak trzeba pamiętać, że dla właściciela mogło być spełnieniem marzeń i stanowić wyraźną wartość materialną oraz sentymentalną - mówi Sielicki.

Ale nie wszystkim miłośnikom starej motoryzacji mustanga szkoda.

- Nie przepadam za tym samochodem, bo on kiepsko jeździ. Dla mnie mustang składa się w 95 procentach z legendy, której nie rozumiem, bo ładnych amerykańskich samochodów jest wiele - mówi Jacek Balkan, dziennikarz motoryzacyjny TOK FM.

 

mś/pm

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • gośka

    zgłoś naruszenie odpowiedz 27.06.2018 14:15 ~gośka

    I takie właśnie zastosowanie ma ten fotoradar przy Karowej. Do urządzenia tempo spacerowe gdzie można jechać 70 km/h i zdjęcia nie ma prawa strzelić a za fotoradarem lekko gaz i od razu w barierki.

  • MMY

    zgłoś naruszenie odpowiedz 27.06.2018 11:15 ~MMY


    erw~erw

    Przecież to jeżdżący złom, trumna na kółkach. Czasy świetności tego samochodu minęły bezpowrotnie kilkadziesiąt lat temu, a jeżdżenie nim po drogach publicznych stwarza zagrożenie dla innych uczestników ruchu.
    Drogówek~Drogówek

    95% legendy, a tak naprawdę to czołg nadający się tylko do jazdy na wprost.


    Hej tam jest kołpaczek który odpadł w czasie spotkania z barierkami, felgi są te same

  • mrozu

    zgłoś naruszenie odpowiedz 27.06.2018 09:53 ~mrozu

    Chciałbym tylko zaznaczy, że to nie jest klasyk, a zabawka do szpanowania. Właściciel nie dbał specjalnie o samochód jeśli spowodował taki "wypadek". Trzeba też zwrócić uwagę na felgi tylnej osi, które wskazują na to, że właściciel prawdopodobnie często wymieniał tylne opony zużyte od przyspieszania albo palenia gumy... klasyk miałby z przodu i z tyłu jednakowe felgi.

    Nie szkoda.

  • Drogówek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 27.06.2018 09:25 ~Drogówek

    erw~erw

    Przecież to jeżdżący złom, trumna na kółkach. Czasy świetności tego samochodu minęły bezpowrotnie kilkadziesiąt lat temu, a jeżdżenie nim po drogach publicznych stwarza zagrożenie dla innych uczestników ruchu.

    95% legendy, a tak naprawdę to czołg nadający się tylko do jazdy na wprost.

  • erw

    zgłoś naruszenie odpowiedz 26.06.2018 23:35 ~erw

    Przecież to jeżdżący złom, trumna na kółkach. Czasy świetności tego samochodu minęły bezpowrotnie kilkadziesiąt lat temu, a jeżdżenie nim po drogach publicznych stwarza zagrożenie dla innych uczestników ruchu.

  • bob

    zgłoś naruszenie odpowiedz 26.06.2018 22:24 ~bob

    z moich informacji wynika, że
    1. kierowca nie jechał za szybko (według video-rejestratowa 40km/h) jednak możliwości i moc tego samochodu go przerosły
    2. samochód dopiero co został kupiony, ciężko stwierdzić czy ktoś już widział jego popisy na mieście
    3. Właściciel dostał upomnienie ale w polskim kodeksie i tak nie ma na tyle wysokiego mandatu który by go zabolał.

  • gosia

    zgłoś naruszenie odpowiedz 26.06.2018 17:34 ~gosia

    A numery jakie?

  • mark

    zgłoś naruszenie odpowiedz 26.06.2018 17:26 ~mark

    Przecież tam jest ruchliwy ciąg pieszo-rowerowy. Cud że tam nikogo akurat nie było. I tylko pouczenie dla tego thebila?!

  • Stryj

    zgłoś naruszenie odpowiedz 26.06.2018 17:20 ~Stryj

    Jakiś bajer jest ale jeżeli faktycznie takie drogie to wolałbym zarejestrować jako zabytek. U nas żadnej przyjemności z jazdy tym wozem.

  • Pepi

    zgłoś naruszenie odpowiedz 26.06.2018 17:09 ~Pepi

    Lekkie otarcia i już na lawetę?

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl