Ulice

09.12.2011 20:34 kierowca osobówki nie żyje

Śmiertelny wypadek
zablokował Łopuszańską

SERWISY:

Tragiczny wypadek we Włochach. Przed godz. 20.00 na skrzyżowaniu Łopuszańskiej i Flisa samochód osobowy zderzył się z ciężarowym. Kierowca osobówki nie przeżył.

- Kierowca osobowego renaulta, jadący Łopuszańską w stronę Alej Jerozolimskich, stracił panowanie nad samochodem i za wiaduktem nad aleją Krakowską wpadł na pas ruchu prowadzący w przeciwnym kierunku. Doszło do czołowego zderzenia z samochodem ciężarowym - relacjonuje Tomasz Zieliński, reporter tvnwarszawa.pl. - Po zderzeniu ciężarówka uderzyła w latarnię, a renault odrzuciło na prywatna posesję - dodaje.

Na miejsce przyjechały dwa zastępy straży pożarnej i dwie karetki. Strażacy rozcinali renault, żeby wydobyć kierowcę. Mimo reanimacji, nie udało się uratować. - To był 42-letni mieszkanie Raszyna - informuje Komenda Stołeczna Policji.

Utrudnienia

Policja zamknęła wjazd na ulicę Łopuszańską od strony alei Krakowskiej. Na ulicy utworzyły się ogromne korki w obu kierunkach. Utrudnień należy się też spodziewać w alei Krakowskiej.

Jak informuje policja, utrudnienia potrwają do północy.

bako/wp//mz

Mapa Polski Targeo
Mapy dostarcza Targeo.pl

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • zuza

    zgłoś naruszenie odpowiedz 23.12.2011 15:14 ~zuza

    Szkoda człowieka ale najwidoczniej nie był kierowcą z prawdziwego zdarzenia tylko poprostu kimś kto nie powinien posiadac uprawnien do prowadzenia aut-ot co.Mam ogromna nadzieje ze nowe przepisy przytemperuja conajmniej takich madrali ktorzy nie powinni wcale siadac za kołko a prawko zdali przez przypadek

  • kolega

    zgłoś naruszenie odpowiedz 21.12.2011 21:38 ~kolega

    tych frajerow z lublina to cala warszawa

  • kolega

    zgłoś naruszenie odpowiedz 21.12.2011 20:43 ~kolega

    niech spoczywa w spokoju

  • Z Raszyna.

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.12.2011 19:46 ~Z Raszyna.

    Dla żony i najbliższych współczucia i siły zeby to przeżyć i przetrwać.

  • DO ~kierowniczka

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.12.2011 11:02 ~DO ~kierowniczka

    SZANNOWNA PANI, NIESTETY Z OBSERWACJI WYNIKA ZE PRZEWAZAJACA LICZBA SAMOCHODÓW TO MIMO TWOICH OBAW NADAL AUTOCHTONI, KTÓRZY NIESTETY NIE RADZA SOBIE ZA KÓŁKIEM PO NAJMNIEJSZYM DESZCZU - ZARAZ SIE MEGA KORKI ROBIA, A TAK NAWIASEM CHCIAŁABYM PANIA ZOBACZYC JAK SOBIE RADZI JAK ZNaM ZYCIE KOLEJNA KRÓLOWA LEWEGO PASA Z 35 KM/H POTRAFIACA NARZEKAĆ NA POTWORNICH POZERAJACYCH WARSZAWSKIE DZIECI PRZYJEZDNYCH :)

  • cbcvb

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.12.2011 09:51 ~cbcvb

    jechalem w trase, na CB mowili o tym. Zaoszczedzilem sobie troche stania w korku. Koles szybko jechal, stracil panowanie i tyle.

  • olek42

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.12.2011 17:15 ~olek42

    @ ~ROBSON 10.12.2011 23:31 , owszem szkoda człowieka, ale nie zastanowiło cię, że wszyscy bezpiecznie jechali tylko twojego znajomego dopadła śliska jezdnia? Jak ludzie jechali 60-80 to nie było problemu, jak ktoś jechał ponad 100 i do tego nieustannie nerwowo kręcąc kierownicą przy wyprzedzaniu to niestety skończyło się śmiertelnym wypadkiem.
    Przeczytaj wpis "Kierowca 00:27", który widział zachowanie twego kolegi.

  • kierowniczka

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.12.2011 16:11 ~kierowniczka

    No niestety, po takim miescie jak to trzeba umiec sie poruszac a wiekszosc warszawiakow to przyjezdni...

  • Michał

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.12.2011 11:50 ~Michał

    do kayah
    Wg mnie nadal barierka jest lepsza niż uderzenie czołowe. Chyba, ze dla Ciebie faktycznie nie ma to znaczenia...

  • kierowca

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.12.2011 00:27 ~kierowca

    ~przechod: Ja byłem tam ~30 sekund po wypadku (od strony Jerozolimskich). Przede mną był była tylko pomoc drogowa (lewy pas) i ciężarówka (prawy pas).

    Twoja teoria spiskowa może mieć coś z prawdy. Jak jechałem w stronę Mokotowa to był kierowca jadący czarnym małym samochodem. Wykonywał dość ryzykowne manewry wyprzedzania - slalomem między ciężarówkami bez wykorzystania kierunkowskazu. Oczywiście szybko mi uciekł - jechał grubo ponad 100km/h. Mnie zatrzymały światła poprzedzające miejsce wypadku. Z drugiej strony na tych światłach (wczesne czerwone) przejechał jeszcze kierowca srebrnym samochodem, którego na miejscu wypadku nie było.

    Trudno mi sobie wyobrazić, że kierowca poszedł na czołowe, ciężarówka walnęła w latarnię, a kierowca skończył odwrócony w drugą stronę na barierkach. Szczególnie, że był z Raszyna - więc raczej jechał do Alei Krakowskiej. Z drugiej strony nie sądzę by dogonił go kierowca tego srebrnego samochodu, a na miejscu wypadku go nie było...

    Wydawało mi się, że jako kierowca zwracam większą uwagę co się dzieje w moim otoczeniu, ale ta sytuacja zupełnie mnie zaskoczyła-mimo że stałem w pierwszej linii na światłach nic nie widziałem:/

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl