Ulice

09.01.2016 21:54 na przejściu dla pieszych

Śmiertelne potrącenie
na Żwirki i Wigury

SERWISY:

Mężczyzna został potrącony na jednym z przejść dla pieszych na ul. Żwirki i Wigury. Jak poinformowała policja, pieszy przechodził na czerwonym świetle. Mimo reanimacji, nie udało się go uratować. Pierwsze informacje i zdjęcia otrzymaliśmy na Kontakt 24.

- Około godziny 21 na ulicy Żwirki i Wigury doszło do potracenia mężczyzny na przejściu dla pieszych - poinformował redakcję Kontaktu 24 Napał.

Informację potwierdziła policja. - Ze wstępnych ustaleń wynika, ze mężczyzna przechodził na czerwonym świetle i został potracony przez kierowcę mercedesa - przekazała Ewa Szymańska-Sitkiewicz z Komendy Stołecznej Policji.

Mimo reanimacji, mężczyzna zmarł. Policja ustala okoliczności zdarzenia.

>>>Więcej na Kontakt24.tvn24.pl<<<

ank

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • tranu

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.01.2016 15:17 ~tranu





    logika~logika

    Wolałem się upewnić, bo twoja logika jest powalająca. Samochód nie może przejeżdżać na czerwonym, a pieszy na czerwonym może przechodzić :)
    Niezły jesteś, więc zgodnie z twoją pokrętną logiką, słabszy ma więcej praw niż większy.
    Więc pociąg powinien na przejazdach ustępować samochodom? Przecież samochód nie ma żadnych z nim szans, a kieruje nim zawsze doświadczony profesjonalista a nie amator :)
    tranu~tranu


    To nie jest żadna "moja" logika, tylko raczej uniwersalna logika. takie są przepisy. samochód na przejeździe kolejowym nie będzie miał pierwszeństwa przed pojazdem z oczywistych względów, których nie chce mi się klarować ignorantom, a pieszy na pasach pierwszeństwo ma. poza sytuacją, gdzie ewidentnie wtargnął na pasy i kierowca nie miał szansy się przed nim zatrzymać.
    inż~inż

    Samochód musi ustąpić na przejeździe, bo pociąg jest od niego większy i ma dłuższą drogę hamowania?
    Bo samochód jest słabszy i bardziej ucierpi w zderzeniu niż pociąg?

    A piesi są nagle wyłączeni z tych uniwersalnych zasad fizyki i"oczywistych względów"?
    tranu~tranu


    Ale tak poza bzdurzeniem, ogarniasz, że przejścia są dla pieszych, a przejazdy dla pociągów, czy nie bardzo?
    Wstrzasniety a nie zmieszany~Wstrzasniety a nie zmieszany

    Skoro przejscia sa dla pieszych, to gdzie mam jezdzic po hodniku.


    Po czym? Nie wiem, może kup jakieś inne prawo jazdy, bo to które masz, chyba nie działa.

  • Wstrzasniety a nie zmieszany

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.01.2016 14:59 ~Wstrzasnie…




    logika~logika

    Wolałem się upewnić, bo twoja logika jest powalająca. Samochód nie może przejeżdżać na czerwonym, a pieszy na czerwonym może przechodzić :)
    Niezły jesteś, więc zgodnie z twoją pokrętną logiką, słabszy ma więcej praw niż większy.
    Więc pociąg powinien na przejazdach ustępować samochodom? Przecież samochód nie ma żadnych z nim szans, a kieruje nim zawsze doświadczony profesjonalista a nie amator :)
    tranu~tranu


    To nie jest żadna "moja" logika, tylko raczej uniwersalna logika. takie są przepisy. samochód na przejeździe kolejowym nie będzie miał pierwszeństwa przed pojazdem z oczywistych względów, których nie chce mi się klarować ignorantom, a pieszy na pasach pierwszeństwo ma. poza sytuacją, gdzie ewidentnie wtargnął na pasy i kierowca nie miał szansy się przed nim zatrzymać.
    inż~inż

    Samochód musi ustąpić na przejeździe, bo pociąg jest od niego większy i ma dłuższą drogę hamowania?
    Bo samochód jest słabszy i bardziej ucierpi w zderzeniu niż pociąg?

    A piesi są nagle wyłączeni z tych uniwersalnych zasad fizyki i"oczywistych względów"?
    tranu~tranu


    Ale tak poza bzdurzeniem, ogarniasz, że przejścia są dla pieszych, a przejazdy dla pociągów, czy nie bardzo?

    Skoro przejscia sa dla pieszych, to gdzie mam jezdzic po hodniku.

  • tranu

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.01.2016 14:02 ~tranu



    inż~inż


    Czytanie ze zrozumieniem się kłania: przechodził na czerwonym nie oznacza wszedł na czerwonym. Żeby było jasne. Ja nie wiem, jak było naprawdę, ale takie doniesienia mają do siebie to, że zeznania pochodzą od uczestników, czyli w tym przypadku od kierowcy mercedesa. Policja to tam raczej nie stała, żeby to widzieć na własne oczy.
    Większość ostatnich potrąceń opisywanych w tym serwisie jest w sytuacji, gdy pieszy już jest na przejściu. W takiej sytuacji trudno naprawdę szukać usprawiedliwienia dla kierowcy. I piszę to jako kierowca.


    [/cytat_2328271]
    i jako kierowca jedziesz na czerwonym, bo nie wjechałeś na czerwonym (tylko późnym pomarańczowym)?
    I jeśli uderzy cię samochód mający zielone? To będzie jego wina?
    Oddaj biednym te swoje prawo jazdy.
    tranu~tranu


    Nic takiego nie wynika, ani z moich wypowiedzi, ani tym bardziej z kodeksu. Nie przekładaj przepisów dla samochodów w tak prostacki sposób na przepisy dla pieszych. To są inni uczestnicy ruchu i mają inne prawa/obowiązki. Ale przede wszystkim weź rozbieg i w ścianę. Może wtedy klepki ci wrócą na swoje miejsce. Bo nie dość, że znajomość kodeksu u ciebie szwankuje, to jeszcze nawet rozumu ci nie starcza, żeby się wypowiadać i budować analogie.

    logika~logika

    No tak, piesi łatwiej giną, więc powinni mniej na siebie uważać :)


    Czy to jest dla ciebie śmieszne, że emotkę wstawiłeś? Bo ja specjalnie nie widzę tu komediowych akcentów. Może obaj nie uważali i co z tego? Chyba nie to, że pieszemu jako słabszemu należy zawsze dokopać. To że pieszy nie uważa nie zwalnia kierowcy z uważania i nie zdejmuje z niego winy (jeśli ją stwierdzą).

  • tranu

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.01.2016 13:50 ~tranu





    logika~logika

    Wolałem się upewnić, bo twoja logika jest powalająca. Samochód nie może przejeżdżać na czerwonym, a pieszy na czerwonym może przechodzić :)
    Niezły jesteś, więc zgodnie z twoją pokrętną logiką, słabszy ma więcej praw niż większy.
    Więc pociąg powinien na przejazdach ustępować samochodom? Przecież samochód nie ma żadnych z nim szans, a kieruje nim zawsze doświadczony profesjonalista a nie amator :)
    tranu~tranu


    To nie jest żadna "moja" logika, tylko raczej uniwersalna logika. takie są przepisy. samochód na przejeździe kolejowym nie będzie miał pierwszeństwa przed pojazdem z oczywistych względów, których nie chce mi się klarować ignorantom, a pieszy na pasach pierwszeństwo ma. poza sytuacją, gdzie ewidentnie wtargnął na pasy i kierowca nie miał szansy się przed nim zatrzymać.
    inż~inż

    Samochód musi ustąpić na przejeździe, bo pociąg jest od niego większy i ma dłuższą drogę hamowania?
    Bo samochód jest słabszy i bardziej ucierpi w zderzeniu niż pociąg?

    A piesi są nagle wyłączeni z tych uniwersalnych zasad fizyki i"oczywistych względów"?
    tranu~tranu


    Ale tak poza bzdurzeniem, ogarniasz, że przejścia są dla pieszych, a przejazdy dla pociągów, czy nie bardzo?
    sss~sss

    chyba dla samochodów :)


    Serio? Przejście dla pieszych, a przejazd kolejowy. Są jeszcze przejazdy rowerowe. Same nazwy wskazują, kto ma na nich pierwszeństwo.

  • tranu

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.01.2016 13:41 ~tranu



    Wierzbno~Wierzbno


    Czytac potrafisz ? Policja potwierdza wejście pieszego na czerwonym. Wszystko w tym temacie. Jeżeli pojazd jechać z dozwoloną prędkością, to jednoznaczna wina pieszego. Nie masz prawa wejść na czerwonym. A piesi jak kierowcy mają tendencję "wczesne czerwone"
    tranu~tranu


    Czytanie ze zrozumieniem się kłania: przechodził na czerwonym nie oznacza wszedł na czerwonym. Żeby było jasne. Ja nie wiem, jak było naprawdę, ale takie doniesienia mają do siebie to, że zeznania pochodzą od uczestników, czyli w tym przypadku od kierowcy mercedesa. Policja to tam raczej nie stała, żeby to widzieć na własne oczy.
    Większość ostatnich potrąceń opisywanych w tym serwisie jest w sytuacji, gdy pieszy już jest na przejściu. W takiej sytuacji trudno naprawdę szukać usprawiedliwienia dla kierowcy. I piszę to jako kierowca.


    bbb~bbb

    No trudno oczekiwać, by potrącenie pieszego na przejściu, odbyło się gdy pieszego na tym przejściu nie ma :)))
    niezły jesteś, powiedz co bierzesz :)


    Być na przejściu i zostać zmiecionym przez samochód a wtargnąć na przejście prosto pod samochód? O to ci chodziło? To są dwie różne sytuacje. Jak ktoś ma półtora metra do końca przejścia na trzypasmowej jezdni. To trudno twierdzić, że wtargnął pod koła temu na prawym pasie. Przykro mi.

  • logika

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.01.2016 13:36 ~logika


    inż~inż


    Czytanie ze zrozumieniem się kłania: przechodził na czerwonym nie oznacza wszedł na czerwonym. Żeby było jasne. Ja nie wiem, jak było naprawdę, ale takie doniesienia mają do siebie to, że zeznania pochodzą od uczestników, czyli w tym przypadku od kierowcy mercedesa. Policja to tam raczej nie stała, żeby to widzieć na własne oczy.
    Większość ostatnich potrąceń opisywanych w tym serwisie jest w sytuacji, gdy pieszy już jest na przejściu. W takiej sytuacji trudno naprawdę szukać usprawiedliwienia dla kierowcy. I piszę to jako kierowca.


    [/cytat_2328271]
    i jako kierowca jedziesz na czerwonym, bo nie wjechałeś na czerwonym (tylko późnym pomarańczowym)?
    I jeśli uderzy cię samochód mający zielone? To będzie jego wina?
    Oddaj biednym te swoje prawo jazdy.
    tranu~tranu


    Nic takiego nie wynika, ani z moich wypowiedzi, ani tym bardziej z kodeksu. Nie przekładaj przepisów dla samochodów w tak prostacki sposób na przepisy dla pieszych. To są inni uczestnicy ruchu i mają inne prawa/obowiązki. Ale przede wszystkim weź rozbieg i w ścianę. Może wtedy klepki ci wrócą na swoje miejsce. Bo nie dość, że znajomość kodeksu u ciebie szwankuje, to jeszcze nawet rozumu ci nie starcza, żeby się wypowiadać i budować analogie.


    No tak, piesi łatwiej giną, więc powinni mniej na siebie uważać :)

  • tranu

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.01.2016 13:35 ~tranu


    [/cytat_2328245]
    To autobusy na przejściu powinny mieć pierwszeństwo. Chyba dobrze zrozumiałem twoją argumentację? :)
    [/cytat_2328305]

    Nie. Nic nie rozumiesz niestety. Generalnie nie rozumiesz, że piesi i samochody są użytkownikami dróg, a pociągi jakby niekoniecznie. Więc nie ma tu żadnej analogii przepisów. I nie obowiązuje prawo silniejszego jak widać w przypadku samochodów/autobusów i pieszych.

    Pieszy na pasach i autobus na pasach = dwaj uczestnicy tej samej drogi = potencjalna kolizja => pieszy ma pierwszeństwo. Tak już jest pogódź się z tym po prostu, zamiast dyskutować z oczywistościami. A to nakłada na kierowcę dodatkowe obowiązki uważania w okolicach przejść dla pieszych. Doczytaj w kodeksie, bo naprawdę mi się nie chce.

    Autobus na pasach + brak pieszego na pasach = autobus może przejechać.

    Światła dodatkowo to regulują, ale generalnie nie zwalniają z myślenia. Też mogą nie działać na przykład albo być uszkodzone i wtedy wracasz do ogólnie obowiązujących przepisów=pieszy na przejściu ma pierwszeństwo.


    Czego w tym wszystkim nie rozumiesz? przecież dzieci robiące kartę rowerową to rozumieją.

  • tranu

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.01.2016 13:18 ~tranu

    inż~inż


    Czytanie ze zrozumieniem się kłania: przechodził na czerwonym nie oznacza wszedł na czerwonym. Żeby było jasne. Ja nie wiem, jak było naprawdę, ale takie doniesienia mają do siebie to, że zeznania pochodzą od uczestników, czyli w tym przypadku od kierowcy mercedesa. Policja to tam raczej nie stała, żeby to widzieć na własne oczy.
    Większość ostatnich potrąceń opisywanych w tym serwisie jest w sytuacji, gdy pieszy już jest na przejściu. W takiej sytuacji trudno naprawdę szukać usprawiedliwienia dla kierowcy. I piszę to jako kierowca.


    [/cytat_2328271]
    i jako kierowca jedziesz na czerwonym, bo nie wjechałeś na czerwonym (tylko późnym pomarańczowym)?
    I jeśli uderzy cię samochód mający zielone? To będzie jego wina?
    Oddaj biednym te swoje prawo jazdy.


    Nic takiego nie wynika, ani z moich wypowiedzi, ani tym bardziej z kodeksu. Nie przekładaj przepisów dla samochodów w tak prostacki sposób na przepisy dla pieszych. To są inni uczestnicy ruchu i mają inne prawa/obowiązki. Ale przede wszystkim weź rozbieg i w ścianę. Może wtedy klepki ci wrócą na swoje miejsce. Bo nie dość, że znajomość kodeksu u ciebie szwankuje, to jeszcze nawet rozumu ci nie starcza, żeby się wypowiadać i budować analogie.

  • ola

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.01.2016 12:29 ~ola




    logika~logika

    Wolałem się upewnić, bo twoja logika jest powalająca. Samochód nie może przejeżdżać na czerwonym, a pieszy na czerwonym może przechodzić :)
    Niezły jesteś, więc zgodnie z twoją pokrętną logiką, słabszy ma więcej praw niż większy.
    Więc pociąg powinien na przejazdach ustępować samochodom? Przecież samochód nie ma żadnych z nim szans, a kieruje nim zawsze doświadczony profesjonalista a nie amator :)
    tranu~tranu

    i co w związku z tym?
    To nie jest żadna "moja" logika, tylko raczej uniwersalna logika. takie są przepisy. samochód na przejeździe kolejowym nie będzie miał pierwszeństwa przed pojazdem z oczywistych względów, których nie chce mi się klarować ignorantom, a pieszy na pasach pierwszeństwo ma. poza sytuacją, gdzie ewidentnie wtargnął na pasy i kierowca nie miał szansy się przed nim zatrzymać.
    inż~inż

    Samochód musi ustąpić na przejeździe, bo pociąg jest od niego większy i ma dłuższą drogę hamowania?
    Bo samochód jest słabszy i bardziej ucierpi w zderzeniu niż pociąg?

    A piesi są nagle wyłączeni z tych uniwersalnych zasad fizyki i"oczywistych względów"?
    tranu~tranu


    Ale tak poza bzdurzeniem, ogarniasz, że przejścia są dla pieszych, a przejazdy dla pociągów, czy nie bardzo?

  • inż

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.01.2016 11:55 ~inż


    Wierzbno~Wierzbno


    Czytac potrafisz ? Policja potwierdza wejście pieszego na czerwonym. Wszystko w tym temacie. Jeżeli pojazd jechać z dozwoloną prędkością, to jednoznaczna wina pieszego. Nie masz prawa wejść na czerwonym. A piesi jak kierowcy mają tendencję "wczesne czerwone"
    tranu~tranu


    Czytanie ze zrozumieniem się kłania: przechodził na czerwonym nie oznacza wszedł na czerwonym. Żeby było jasne. Ja nie wiem, jak było naprawdę, ale takie doniesienia mają do siebie to, że zeznania pochodzą od uczestników, czyli w tym przypadku od kierowcy mercedesa. Policja to tam raczej nie stała, żeby to widzieć na własne oczy.
    Większość ostatnich potrąceń opisywanych w tym serwisie jest w sytuacji, gdy pieszy już jest na przejściu. W takiej sytuacji trudno naprawdę szukać usprawiedliwienia dla kierowcy. I piszę to jako kierowca.



    i jako kierowca jedziesz na czerwonym, bo nie wjechałeś na czerwonym (tylko późnym pomarańczowym)?
    I jeśli uderzy cię samochód mający zielone? To będzie jego wina?
    Oddaj biednym te swoje prawo jazdy.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl