Ulice

04.12.2015 19:35 wypadek na ursynowie

Śmiertelne potrącenie
na Surowieckiego

SERWISY:

Śmiertelne potrącenie na Ursynowie. Przebiegający przez ul. Surowieckiego mężczyzna wpadł pod samochód. Zginął na miejscu.

Policja dostała zgłoszenie po godz. 17.00 w piątek. - Do zdarzenia doszło na wysokości ul. Surowieckiego 8. Kierujący hondą potrącił pieszego. Mężczyzna poniósł śmierć na miejscu - przekazuje Tomasz Oleszczuk z zespołu prasowego komendy stołecznej.

- W miejscu, gdzie doszło do potrącenia nie ma przejścia dla pieszych - relacjonuje Artur Węgrzynowicz, reporter tvnwarszawa.pl.

Kierującemu hondą nic się nie stało. Były utrudnienia.

- W tej sprawie będzie wszczęte śledztwo, w czasie którego będą ustalone okoliczności zdarzenia - dodaje.

Film z wypadku dostaliśmy na Kontakt 24:

kś/r

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Tubylec

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.12.2015 12:02 ~Tubylec

    Polecam reporterowi TVN zrobienie kilku fotek na przejściu przy Megasamie, na światłach. W ciągu kilkunastu minut zrobi fajne fotki, np: zielony sygnalizator (zielony ludzik) dla pieszych ... ale zrobiony na wskroś, przez okna autobusu. Naprawdę wystarczy postać kilkanaście minut. A to jest droga którą dzieci chodzą do szkoły SP81.

  • Ase

    zgłoś naruszenie odpowiedz 06.12.2015 19:20 ~Ase

    Gdyby koleś jechał przepisowo, człowiek by żył nadal. A temu cwaniakowi tak spieszyło się, że jeszcze wyprzedził dwa inne samochody. Tamtędy potrafią idioci jeździć okolicach 100. Po skutkach wypadku i obrażeniach na pewno można stwierdzić, że kierowca mocno przekroczył prędkość. I to ona zabiła pieszego, a nie sam fakt przechodzenia poza wyznaczonym miejscem. Oby kierowca poniósł odpowiedzialność.

  • Mocher

    zgłoś naruszenie odpowiedz 05.12.2015 21:46 ~Mocher

    ja wiem ! to wina Tuska , ponieważ tak zaprojektował drogi w Polsce !

  • mso

    zgłoś naruszenie odpowiedz 05.12.2015 20:49 ~mso

    Honda mogła jechać i 200KM/h , nie ma znaczenia ile jechała , wina jest pieszego i tyle... Może naucza sie gamonie korzystać z pasów a nie po ciemku w deszcz przelatuja przed samochodami...

  • Arturo

    zgłoś naruszenie odpowiedz 05.12.2015 16:22 ~Arturo

    @kama to przebiegaj dalej jak sie nie chce tyłka do pasów ruszyć, tylko pamietaj ze nie jesteś święta krowa a kierowcy tez bywają różni.. Pieszy sam sie władował pod koła, bo sie spieszył na "druga stronę". Prawda jest taka ze i jednego i drugiego zgubil pośpiech i żaden nie jest bez winy. Jak sie przebiega przez ulice w niedozwolonym miejscu to trzeba przewidywać trochę więcej rzeczy. Właśnie takiego gnoja, który pędzi nowym autem, albo pijanego, albo ślepego, albo jakiegoś innego popaprańca. Ja przewiduje dlatego wciąż żyje i śmiało mogę powiedzieć ze nigdy nie wpadnę pod samochód, pociąg itp

  • Kama

    zgłoś naruszenie odpowiedz 05.12.2015 14:38 ~Kama

    Ursyn~Ursyn

    Pewnie do mini centrum delikatesy biegł. Pasy są jakieś 50 metrów dalej jak nie mniej, ale po co czas tracic? Po ciemnku, w deszczu...



    Tez tamtedy przebiegam a gdyby gnój jechal 50 i nie szalał swoim nowym autem na pewno zauwazył by pieszego

  • Ursyn

    zgłoś naruszenie odpowiedz 05.12.2015 13:11 ~Ursyn

    Pewnie do mini centrum delikatesy biegł. Pasy są jakieś 50 metrów dalej jak nie mniej, ale po co czas tracic? Po ciemnku, w deszczu...

  • swiadek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 05.12.2015 11:22 ~swiadek

    Uczestnik_ruchu~Uczestnik_ruchu

    Czy pieszy przechodzi (przebiegal / wtargnal) przez jezdnie w dozwolonym miejscu, czy byl trzezwy, czy byl pod wplywem srodkow ograniczajacych percepcje.
    Zarowno kierujacy jak i pieszy maja swoje prawa i obowiazki w zakresie bezpieczenstwa w ruchu drogowym. Pieszy to nie swieta krowa a kierowca to nie chuck noris…
    Moje kondelencje dla najblizszych


    przeczytaj moj komentarz ktory dodalem. kierowca NIE jechał z przepisową predkościa. zeznania 2 swiadkow oraz droga hamowania oraz fakt że ofierze "głowe oderwało" -- tak sie wyraził jeden z lekarzy -- zdaje sie potwierdzać to.

  • swiadek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 05.12.2015 11:16 ~swiadek



    Olaf~Olaf

    Nie: "kierujący hondą potrącił pieszego" tylko: "pieszy przebiegając w niedozwolonym miejscu wpadł pod koła przejeżdżającej hondy". Wypadek którego można było uniknąć, wystarczyłaby chwila refleksji...
    Przestańcie wmawiać ludziom ze pieszy ma zawsze pierwszeństwo, bo takich tragedii będzie coraz wiecej. Wyrazy współczucia dla rodzin obu stron zdarzenia.
    Jola~Jola

    Bardzo trafna tresc .przedstawia sedno sprawy.

    szmoku~szmoku

    Dokładnie tak!
    Tak samo jak zamiast "rowerzysta jedzie główną drogą" powinno być "egoistyczny pedałowiec tamuje ruch na głównej drodze skutecznie blokując jeden pas ruchu"



    nie przebiegał tylko przechodził i to przez całą szerokość jezdni wiec kierowca powinien go widzieć.

  • swiadek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 05.12.2015 11:14 ~swiadek

    wina jest zarówno pieszego jak i kierującego. niestety pieszy kiedy wchodził na jezdnie miał swiadomość ze 2 samochody jadące piersze zbliżaja sie z predkościa ok 40km/h, szybko sobie wykalkulował ze zdąży przed nimi. nie spodziewał sie jednak że honda wyminie tamte 2 i przyspieszy znacznie. kiedy zdał sobie z tego sprawe przyspieszył [ co potwierdza inny swiadek jadący tuż za honda ], niestety było już za późno.
    sam jeżdzę tamtędy czesto i widze jak ludzie przebiegaja i sam jestem zbulwersowany za każdym razem. ale jak sie jedzie z odpowiednia predkoscia szansa na wychamowanie badz danie pieszemu szansy na zejscie z jezdni jest wieksze. tutaj czlowiek przechodzil z lewej na prawa wiec nie wyskoczyl nagle, ale kierowca byl zajety przyspieszaniem a nie patrzeniem na jezdnie.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl