Ulice

17.11.2016 20:05 przy ul. pełczyńskiego

Śmierć 71-latki pod kołami forda

SERWISY:

Samochód śmiertelnie potrącił kobietę przy ul. Pełczyńskiego na Bemowie. Informację i zdjęcie otrzymaliśmy na Kontakt 24.

Informację potwierdziła policja.

- Kobieta w wieku 71 lat, pomimo reanimacji, zmarła na miejscu zdarzenia. Weszła pod samochód marki  Ford - poinformowała Ewa Sitkiewicz z zespołu prasowego stołecznej policji.

Do tragedii doszło w okolicy skrzyżowania ulic Pełczyńskiego i Powstańców Śląskich.

- To jest niewielka uliczka, do potrącenia doszło około 50 metrów za skrzyżowaniem. Niecałe 300 metrów od miejsca wypadku na jezdni są progi zwalniające. Na miejsce przyjechały cztery radiowozy - relacjonował Mateusz Szmelter, reporter tvnwarszawa.pl

Według relacji świadków, kobieta potrącona przez forda focusa, była reanimowana przez kilkadziesiąt minut.

Wjazd w ulicę Pełczyńskiego był zablokowany. Kierowca samochodu był trzeźwy.

md/mś

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • sebek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 24.11.2016 16:09 ~sebek

    Z pewnych źródeł wiem,ze koleś wjechał na przejściu i na to są dowody z monitoringu. Także wypadałoby zastanowić się nad tym, co tu pewne osoby powypisywały.

  • gut

    zgłoś naruszenie odpowiedz 21.11.2016 02:38 ~gut

    Na filmie to widać. Płachty oględzin są poustawiane przy krawędzi jezdni ok. 30 m za nieoznakowanym przejściem na wysokości budynku z szyldem Stomatologia.
    [/cytat_2541818]

    A precyzyjniej - przejście jest oznakowane (niebieskim prostokątnym znakiem z ludzikiem) - na pewno od strony, z której jechał ford.

  • normagin

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.11.2016 18:22 ~normagin


    odblaskiiii~odblaskiiii

    Ponieważ ludzie sami do tego nie dojdą, powinien być wymóg noszenia elementów odblaskowych również w mieście. Zwłaszcza w okresie jesienno-zimowym, kiedy widoczność jest słaba, a ludzie noszą ciemne rzeczy.
    polak~polak

    pokaż mi kierowce, który gdy wysiada z samochodu to zakłada jakikolwiek odblask? (nie liczę sytuacji awaryjnego zatrzymania np. z powodu złapania kapcia tylko gdy normalnie parkuje i idzie coś załatwić)


    Żaden przyzwoity kierowca w tym kraju nie uważa się za pieszego, stąd tacy mądrzy jeden przez drugiego.

  • cuczona

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.11.2016 16:14 ~cuczona




    cuczona~cuczona

    Typowa sytuacja w tamtym miejscu... kierownik zobaczył zielone światło, zaczym docisnął pedała do dechy aby przeskoczyć. Pani zapewne, jak często się tam zdarza, niczym łania po łące również przechodziła po pasach ale nie raczyła zawczasu się obejrzeć. Mieszkam w okolicy i codziennie wygląda to podobnie i aż dziw bierze, że to pierwszy taki poważny wypadek.
    Mrówkołak~Mrówkołak


    Co za bełkot. Napisz facet, co palisz.

    1) W artykule wyraźnie jest napisane, że wypadek miał miejsce 50 m za skrzyżowaniem, a więc nie na pasach.

    2) Nie napisano, że kierujący był na stanowisku kierownika, ani że wiózł pedała, zatem nie miał kogo dociskać.
    zzz~zzz


    Człowieku, co Ty piszesz. Zdarzenie miało miejsce na przejściu dla pieszych. Samochód zatrzymał się dopiero za pasami. Myślisz,że przy takim potrąceniu nie wyrzuca pieszego dalej, tylko zostaje na pasach. Spójrz na maskę samochodu. Kobieta przeszła przez połowę jezdni po pasach,a na drugiej połowie wjechał w nią samochód.

    Mrówkołak~Mrówkołak

    Cytuję artykuł: "do potrącenia doszło około 50 metrów za skrzyżowaniem" Nigdzie nie ma mowy o tym, że na pasach. Skąd te twoje prorocze spostrzeżenia?


    Otóż nie masz pojęcia, że tam są pasy w odległości około 50-100 m od skrzyżowania z P. Śląskich. Zatem się nie wypowiadaj skoro nie znasz rejonu.

  • mrion

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.11.2016 15:46 ~mrion




    cuczona~cuczona

    Typowa sytuacja w tamtym miejscu... kierownik zobaczył zielone światło, zaczym docisnął pedała do dechy aby przeskoczyć. Pani zapewne, jak często się tam zdarza, niczym łania po łące również przechodziła po pasach ale nie raczyła zawczasu się obejrzeć. Mieszkam w okolicy i codziennie wygląda to podobnie i aż dziw bierze, że to pierwszy taki poważny wypadek.
    Mrówkołak~Mrówkołak


    Co za bełkot. Napisz facet, co palisz.

    1) W artykule wyraźnie jest napisane, że wypadek miał miejsce 50 m za skrzyżowaniem, a więc nie na pasach.

    2) Nie napisano, że kierujący był na stanowisku kierownika, ani że wiózł pedała, zatem nie miał kogo dociskać.
    zzz~zzz


    Człowieku, co Ty piszesz. Zdarzenie miało miejsce na przejściu dla pieszych. Samochód zatrzymał się dopiero za pasami. Myślisz,że przy takim potrąceniu nie wyrzuca pieszego dalej, tylko zostaje na pasach. Spójrz na maskę samochodu. Kobieta przeszła przez połowę jezdni po pasach,a na drugiej połowie wjechał w nią samochód.

    Mrówkołak~Mrówkołak

    Cytuję artykuł: "do potrącenia doszło około 50 metrów za skrzyżowaniem" Nigdzie nie ma mowy o tym, że na pasach. Skąd te twoje prorocze spostrzeżenia?


    Na filmie to widać. Płachty oględzin są poustawiane przy krawędzi jezdni ok. 30 m za nieoznakowanym przejściem na wysokości budynku z szyldem Stomatologia.

  • sebek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.11.2016 15:35 ~sebek




    cuczona~cuczona

    Typowa sytuacja w tamtym miejscu... kierownik zobaczył zielone światło, zaczym docisnął pedała do dechy aby przeskoczyć. Pani zapewne, jak często się tam zdarza, niczym łania po łące również przechodziła po pasach ale nie raczyła zawczasu się obejrzeć. Mieszkam w okolicy i codziennie wygląda to podobnie i aż dziw bierze, że to pierwszy taki poważny wypadek.
    Mrówkołak~Mrówkołak


    Co za bełkot. Napisz facet, co palisz.

    1) W artykule wyraźnie jest napisane, że wypadek miał miejsce 50 m za skrzyżowaniem, a więc nie na pasach.

    2) Nie napisano, że kierujący był na stanowisku kierownika, ani że wiózł pedała, zatem nie miał kogo dociskać.
    zzz~zzz


    Człowieku, co Ty piszesz. Zdarzenie miało miejsce na przejściu dla pieszych. Samochód zatrzymał się dopiero za pasami. Myślisz,że przy takim potrąceniu nie wyrzuca pieszego dalej, tylko zostaje na pasach. Spójrz na maskę samochodu. Kobieta przeszła przez połowę jezdni po pasach,a na drugiej połowie wjechał w nią samochód.

    Mrówkołak~Mrówkołak

    Cytuję artykuł: "do potrącenia doszło około 50 metrów za skrzyżowaniem" Nigdzie nie ma mowy o tym, że na pasach. Skąd te twoje prorocze spostrzeżenia?


    A wiesz,w jakiej odległości od skrzyżowania jest przejście dla pieszych? No, właśnie...

  • zzzz

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.11.2016 15:32 ~zzzz




    cuczona~cuczona

    Typowa sytuacja w tamtym miejscu... kierownik zobaczył zielone światło, zaczym docisnął pedała do dechy aby przeskoczyć. Pani zapewne, jak często się tam zdarza, niczym łania po łące również przechodziła po pasach ale nie raczyła zawczasu się obejrzeć. Mieszkam w okolicy i codziennie wygląda to podobnie i aż dziw bierze, że to pierwszy taki poważny wypadek.
    Mrówkołak~Mrówkołak


    Co za bełkot. Napisz facet, co palisz.

    1) W artykule wyraźnie jest napisane, że wypadek miał miejsce 50 m za skrzyżowaniem, a więc nie na pasach.

    2) Nie napisano, że kierujący był na stanowisku kierownika, ani że wiózł pedała, zatem nie miał kogo dociskać.
    zzz~zzz


    Człowieku, co Ty piszesz. Zdarzenie miało miejsce na przejściu dla pieszych. Samochód zatrzymał się dopiero za pasami. Myślisz,że przy takim potrąceniu nie wyrzuca pieszego dalej, tylko zostaje na pasach. Spójrz na maskę samochodu. Kobieta przeszła przez połowę jezdni po pasach,a na drugiej połowie wjechał w nią samochód.

    Mrówkołak~Mrówkołak

    Cytuję artykuł: "do potrącenia doszło około 50 metrów za skrzyżowaniem" Nigdzie nie ma mowy o tym, że na pasach. Skąd te twoje prorocze spostrzeżenia?


    Niech pomyślę...bo są świadkowie, którzy widzieli całą sytuację...

  • polak

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.11.2016 15:04 ~polak

    odblaskiiii~odblaskiiii

    Ponieważ ludzie sami do tego nie dojdą, powinien być wymóg noszenia elementów odblaskowych również w mieście. Zwłaszcza w okresie jesienno-zimowym, kiedy widoczność jest słaba, a ludzie noszą ciemne rzeczy.

    pokaż mi kierowce, który gdy wysiada z samochodu to zakłada jakikolwiek odblask? (nie liczę sytuacji awaryjnego zatrzymania np. z powodu złapania kapcia tylko gdy normalnie parkuje i idzie coś załatwić)

  • Marcin24

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.11.2016 14:05 ~Marcin24

    Prowadzę auto wiele lat. Uważam że prędkość powinna być przystosowana tak aby auto zawsze można było zatrzymać - zwłaszcza w mieście.

    Byłam świadkiem jak reanimowali tą Panią.
    Straszny widok.

    Do tych wszystkich którzy mówią że "starsze osoby same się proszą" - zastanówcie się jak byście się czuli jakby to wasza matka czy babcia tak skończyła ? Na pewno rodzina przeczyta ten artykuł A kilka gówniarzy (sądząc po słownictwie) wypisuje takie brednie.

    Widziałem kierowcę był strasznie załamany. Bardzo mu współczuje. Jesteśmy tylko ludźmi i popełniamy błędy... za które później musimy odpowiadać.

  • Wujek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.11.2016 13:44 ~Wujek

    zzzz~zzzz

    Ja napiszę do wszystkich, którzy starają się być mądrzy i uważają, że osoba ta weszła pod koła samochodu. Przechodziła na przejściu na pieszych. Przeszła jedną połowę jezdni,a na drugiej została potrącona. Chyba wszyscy kierowcy zapominają, że jest obowiązek zwalniania, kiedy dojeżdża się do przejścia dla pieszych. Skakanie jak łania itp. pisanie jest nie na miejscu. Kierowcy- macie obowiązek zwolnić/zatrzymać się/stanąć, jeśli ktoś zbliża się do pasów, chce przez nie przejść, bo kodeks mówi, że osoba znajdująca się na pasach, ma pierwszeństwo. A osoba, która tu zginęła, była już w połowie pasów. Zatem o czym Wy tu wszyscy dyskutujecie.

    Kodeks mówi to i tamto a czy rozum pieszym mówi że też należy być czujnym, że może nie zostaną zauważeni bo jest bardzo ciemno. Na mokrym asfalcie światła pojazdu bardzo słabo doświetlają drogę.
    Nie sugeruję kto tu zawinił ale z postów osób mieszkających blisko wynika że dochodzi tam do bardzo niebezpiecznych sytuacji, ruch się zwielokrotnił a mentalność została na poprzednim poziomie.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl