Ulice

12.01.2011 15:17 liczne zastrzeżenie do jakości realizacji S8

S8 z licznymi uchybieniami "Za mało asfaltu w asfalcie"

SERWISY:

 

Trasa ekspresowa S8 Konotopa – al. Prymasa Tysiąclecia w Warszawie dopuszczona do ruchu i bezpieczna, mimo licznych uchybień po stronie wykonawcy – informuje na swojej stronie internetowej GDDKiA. Drogowcy nie podają jednak daty jej otwarcia.

Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad ma liczne zastrzeżenie do jakości realizacji trasy ekspresowej S8 na odcinku Konotopa – al. Prymasa Tysiąclecia w Warszawie – informują drogowcy.

Trasa zostanie oddana kierowcom z uwagi na potrzeby komunikacyjne stolicy, ale wykonawca będzie musiał usunąć wszystkie uchybienia. GDDKiA w ciągu najbliższego roku zastrzega sobie prawo zgłaszania wykonawcy kolejnych usterek, które również będą musiały być naprawione na koszt wykonawcy.

Kiedy otwarcie S8?

Kiedy zatem może zostać otwarta? W poniedziałek w rozmowie z Filipem Chajderem, reporterem TVN Warszawa, drogowcy mówili, że może to nastąpić już w ten weekend.

Teraz dobre informacje przekazuje Ivetta Biały, rzeczniczka wojewody. – Wpłynęły już wszystkie dokumenty. Jeżeli nie ma w nich żadnych błędów, to w tym tygodniu inspekcja nadzoru budowlanego powinna wydać pozwolenie na użytkowanie - zapewnia.

Bezpieczna, ale...

Trasa ekspresowa S8 w Warszawie jest bezpieczna i może służyć kierowcom - zapewnia GDDKiA. Jednak w toku kontroli prowadzonych przez nadzór i drogowców w czasie i po zakończeniu prac budowlanych okazało się, że trasa ma bardzo dużo różnego rodzaju usterek.

Wykonawca bezzwłocznie rozpocznie ich usuwanie, a GDDKiA monitorując nadal jakość wykonania inwestycji zarezerwowała sobie prawo do zgłaszania dodatkowych problemów w ciągu najbliższych 12 miesięcy.

Uchybienia:

Podstawowe uchybienia, jakich dopuścili się wykonawcy budowy S8 Konotopa – al. Prymasa Tysiąclecia to m.in. (opis poniżej):
- zaniżone ilości asfaltu w warstwach bitumicznych,
- nieprawidłowe wyniki badań zagęszczenia oraz zawartości wolnych przestrzeni warstw bitumicznych,
- nieprawidłowe wyniki grubości warstw bitumicznych,
- nieprawidłowe wyniki badań równości podłużnej IRI (International Roughness Index),
- nierówności podłużne w obszarze dylatacji modułowych na obiektach w ciągu trasy głównej S8,
- lokalne rozmycia skarp na całym odcinku wymagające naprawy,
¬- uszkodzenia barier betonowych w pasie dzielącym,
- przekroczenie dopuszczalnych wymiarów szczelin pomiędzy spodem wieńca ścian szczelinowych a górną krawędzią okładziny,
- spękania na obiektach od WA1 do WA5.

Będą jeszcze kontrolować

Drogowcy przypominają także, że w dniu zakończenia robót, czyli 15 grudnia 2010 r. zespół nadzorujący inwestycję w imieniu GDDKiA, nie mógł przeprowadzić szczegółowego przeglądu robót drogowych oraz mostowych ze względu na dużą pokrywę śniegu.

Szczegółowy przegląd robót zostanie przeprowadzony w najbliższym możliwym terminie, kiedy warunki atmosferyczne umożliwią dokonanie takich czynności. Wykaz wad i usterek zostanie wtedy uzupełniony i przekazany wykonawcom.

Pomimo utrudnionych warunków atmosferycznych już w momencie wystawiania Świadectwa Przejęcia GDDKiA, wykonując badania sprawdzające, wychwyciła szereg niedociągnięć, które ujęte zostały w liście wad i usterek załączonej do Świadectwa Przejęcia:

- Zaniżone ilości asfaltu w warstwach bitumicznych
- Nieprawidłowe wyniki badań zagęszczenia oraz zawartości wolnych przestrzeni warstw bitumicznych
- Nieprawidłowe wyniki grubości warstw bitumicznych

Wykonawcą prac związanych z budową trasy ekspresowej S8 w Warszawie jest konsorcjum firm: Budimex Dromex SA, Strabag Sp. z o.o., Mostostal Warszawa SA i Warbud S.A. Nadzór sprawuje konsorcjum: TPF PLANEGE – Consultores de Engenharia e Gestão S.A. i E&L Architects Sp. z o.o.

par

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • do drogowiec

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.02.2011 11:59 ~do drogowiec

    lanie betonu czy asfaltu nie wymaga specjalnych umiejetnosci. dobranie odpowiedniej mieszanki rowniez. jesli wiec sa jakiekolwiek odstepstwa od normy to znaczy ze wykonwca czyli budimex jest zlodziejem.

  • Drogowiec

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.01.2011 10:47 ~Drogowiec

    Bardzo mi się podoba jak "piekarze" rozmawiają o budowie dróg(nie obrażając piekarzy). To typowo Polskie - najbardziej skory do krytyki Polak dyskutuje o rzeczach na których po prostu się nie zna.
    Widać to szczególnie po zastosowanej terminologii, co to jest podbitka?(domniemywam, ze pisał to raczej krawiec)
    Od kiedy asfalt stanowi główny składnik nawierzchni? ktoś z Was w ogóle wie ile asfaltu średnio zawiera mieszanka mineralno - asfaltowa?
    Przejedźcie się proszę po odcinku - to naprawdę kawał dobrej inżynierskiej roboty.
    Jeżeli chcecie się wypowiadać, to zadajcie sobie trochę trudu i dokształcie się z tej dziedziny.
    Po pierwsze zaniżona ilość asfaltu to nie jest jeszcze jednoznaczna sprawa, na wiosnę maja zostać przeprowadzone powtórne badania (wyniki badań laboratorium Wykonawcy dały inne wyniki). Jeszcze to nie świadczy o konieczności frezowania. My jako przyglądający się mamy za mało danych żeby stwierdzić jak to jest poważne.
    Po drugie może to po prostu polityka GDDKiA cały ten szum i chęć przedłużenia gwarancji lub zatuszowanie swoich błędów. Ciekawe gdzie była GDDKiA jak wykonywano nawierzchnię? od dwóch lat układają masę na S-8...
    Po trzecie rozmycie humusu na skarpie nie zagraża bezpieczeństwu i nie przesądza o fuszerce. Jest taka pora roku, że dopóki trawa nie wyrośnie może się to zdarzyć.
    Po czwarte ilość wyjść ewakuacyjnych wynika z przepisów - nie zależy od Wykonawcy,nie stanowi o fuszerce, bo Wykonawca tylko realizuje projekt.
    Mogłabym tak wymieniać bez końca.
    Mam nadzieję, że chociaż do niektórych dotrze, że gadają straszne głupoty, żeby tylko tak po polsku sobie ponarzekać i się dowartościować. Może niektórzy się chociaż zawstydzą.
    W moich oczach obnażają tylko swoją niewiedzę i staja się śmieszni.

  • MakKluski

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.01.2011 13:12 ~MakKluski

    Może pora zmienić załogę w GDDKiA. Za spostrzegawczość przynajmniej.

  • Kazio

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.01.2011 13:03 ~Kazio

    Kolejny sukces rządów Bufetowej i Rudego! Ważne, by kolesiom żyło się lepiej...

  • Bogdan - inżynier

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.01.2011 11:55 ~Bogdan - inżynier

    Znając naszych drogowców i złodziejską sitwę budująco- odbierającą każdą inwestycję drogową, to nie opinia o wykonawcy będzie się ciągnęła latami (nawiązuję do poprzedniej wypowiedzi), tylko problemy z rozpadającą się trasą. Jeśli już wiadomo, że wykonawca kradł na składzie mieszanki asfaltowej i na jej grubości, jeśli już wiadomo, że nie wykonał robót zagęszczających za które mu zapłacono w 100% (czyli znów ukradł cześć pieniędzy), jeśli już się rozpadają elementy betonowe (co tu ukradł?), to co będzie za kilka lat, po kilku zimach? Drogi 40latku. Nie bądź naiwny. To nie jest przypadkowy problem na 10 metrach. Dlaczego skład mieszanki miałby się różnić? Jak się kradnie, to wszędzie gdzie się da.
    Dlaczego? Bo to się opłaca. Okrada się budowę na każdym jej etapie, a potem naprawia się tylko to, co pokaże odbierający. Zysk jest oczywisty. Straty poniesiemy jak zawsze wszyscy, bo po gwarancji będziemy sobie to sami naprawiać. Tylko jak? A tak, że naprawy zostaną zlecone kolejnemu złodziejowi, który znów zrobi je tak, jak zrobił to wykonawca. Tak jest i będzie. Bo wina leży w złodziejskiej naturze tego narodu. I nic się na to nie poradzi. Niestety.
    Jest jeszcze kwestia odpowiedzialności inwestora. Dlaczego nagle teraz się zorientował w wadach wykonawczych? Gdzie byli jego przedstawiciele w czasie budowy? Dlaczego wówczas nie badali składów i grubości mieszanki? Człowiek budujący sobie dom jest na budowie niemal codziennie. Sam to przeszedłem. Ale jeśli buduje się za pieniądze podatników, to pije się kawę w biurze, a nie sterczy na budowie. Nie czarujmy się. Im więcej będzie uchybień na końcu budowy, tym chętniejszy będzie wykonawca do podzielenia się częścią „zaoszczędzonych” pieniędzy z odbierającymi. Więc po co wychwytywać błędy w czasie budowy? Ten mechanizm jest tak prosty i oczywisty, jak szkodliwy.
    Ktoś powie, że to teoria spiskowa? No to proponuję zwrócić uwagę kiedy ten wykonawca „wygra” kolejny duży przetarg. W końcu to sprawdzony partner w tym swoistym wyś

  • 40latek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.01.2011 10:06 ~40latek

    niewiele w tej wymianie opinii jest głosów rozsądnych, a szkoda - nikt nie opublikował szczegółów takich jak: ile jest kwestionowanych wyników, jakiego odcinka dotyczą, jakie jest odstępstwo od wymagań SST. A może kwestia dotyczy odcinka o długości np. 10m poza trasą główną. Na razie powstał wielki szum medialny, szczegóły podane zostaną za jakiś czas i wtedy nikogo nie bądą interesowały, bo opinia pójdzie już w świat i będzie się ciągnęła przez lata.

  • kilovolt

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.01.2011 10:01 ~kilovolt

    Mam nadzieję, że nie odpuszczą wykonawcy i bedą go nękać dopóki nie naprawi WSZYSTKICH niedoróbek.

  • kj

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.01.2011 09:58 ~kj

    Masakra, normalnie rozbój w biały dzień, trasa która bedzie najbardziej uczęszczana drogą ma za mało asfaltu i już kolejnej zimy bedzie slalom miedzy dziurami? po tym jak tiry wszystko rozjeżdzą?

  • kukuryku

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.01.2011 09:43 ~kukuryku

    do Lotnika: Bilfinger Berger był podwykonawcą przy budowie trasy S-8 Powązkowska - Konotopa. Tak wielkiego przedsięwzięcia mogły podjąć się jedynie największe firmy budowlane w Polsce (i to wspólnie, jedna by sama nie dała rady w 2,5 r takiej trasy wybudować i nie mówię o długości a np o ilości obiektów) stąd powstanie konsorcjum. A, że wygrało akurat to to już inna sprawa....

  • Jan

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.01.2011 09:25 ~Jan

    To już wiadomo dlaczego na wiadukcie na Szeligowskiej obowiązuje 40km/h. Tylko dlaczego tak często stoi tam policja? Prawdopodobnie też jest w zmowie.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl