Ulice

05.06.2018 17:42 na bielanach

Rowerzysta potrącony na pasach. Po chwili uderzył w autobus

SERWISY:


Na Bielanach samochód osobowy potrącił rowerzystę, który pod wpływem siły uderzenia chwilę później wpadł na autobus miejski. Jak podała policja, stan poszkodowanego jest ciężki.

Do wypadku doszło przy skrzyżowaniu ulic Magiera i Perzyńskiego przed godziną 17.

- Ze wstępnych ustaleń wynika, że rowerzysta przejeżdżał przez przejście dla pieszych. Został potrącony przez samochód osobowy marki Fiat Seicento, w wyniku czego wpadł na autobus miejski - poinformował Piotr Świstak z Komendy Stołecznej Policji.

Dodał też, że stan mężczyzny jest ciężki.

- Autobus i fiat seicento mają mocno uszkodzone przednie szyby. Rower leży nadal na przejściu dla pieszych - relacjonował Lech Marcinczak, reporter tvnwarszawa.pl.

Zablokowany był jeden pas jezdni Perzyńskiego w kierunku Broniewskiego.

kk/b

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • kotek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 20.06.2018 17:43 ~kotek

    Autobusy powinny trąbić na pieszych i rowerzystów oraz jazda rowerem po jezdni tam, gdzie kursuję autobusy miejskie, powinna być zakazana a samo ukończenie 18 lat nie powinno zwalniać rowerzysty z konieczności posiadania karty rowerowej, gdy porusza się jezdnią (jeśli nie posiada prawa jazdy).

  • darkimage

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.06.2018 08:54 ~darkimage

    warszawiak~warszawiak

    BRAWO DLA KIEROWCY, JUŻ WAS OPĘTAŁO PIERDZIELONE TOWARZYSTWO REWEROWE. JEŹDZICIE JAK CHCECIE, CZUJECIE SIĘ JAK WIETE KROWY, BARDZO DOBRZE, ŻE TAK SIE STAŁO

    Święte krowy kilka razy dziennie widzę za kierownicami samochodów. Będę się cieszyć jak będziesz poszkodowany gdy kierowca wyegzekwuje swoje prawo gdy będziesz pieszym lub kierowcą innego pojazdu. Też wszyscy będą uważać, że dobrze się stało.
    Zabrakło Ci na rower? Nie nauczyli na nim jeździć rodzice gdy byłeś dzieckiem? Spróbuj tydzień zamienić samochód/komunikację zbiorową na rower. Spójrz na temat przemieszczania się po mieści i poza nim z punktu widzenia rowerzysty.

  • Chris285

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.06.2018 00:46 ~Chris285

    Dobra nie świrujcie... Obydwoje są winni i rowerzysta i kierowca. Rowerzysta bo przejeżdżał po pasach na których powinnien zejść z roweru a Kierowca bo jechał z niedozwoloną prędkością na terenie zabudowanym. Pytanie jak szybko musiał jechać że odbiło rowerzystę z taką siłą w autobus?? I jeszcze drugie pytanie... czy gdyby to był pieszy a nie rowerzysta to czy kierowca wyhamowałby przed pasami żeby ustąpić pierwszeństwa pieszemu? Odpowiedź -Oczywiście że nie! rezultat byłby taki sam. Kierowca bezsprzecznie powinien ponieść surowe konsekwencje +Plus dożywotnio odebrane prawo jazdy

  • Narrreszcie

    zgłoś naruszenie odpowiedz 06.06.2018 19:04 ~Narrreszcie

    Pewnie miał oc na rower... a jesli niestety nie miał, to beknie pan rowerzysta. Podziwiam ich za odwage tak bez oc jeżdzic. W koncu to koszt jakieś 50 zł rocznie. dobrze ze Rydzykowi nie wyjechal, bo by sie nie wyplacił. MYSLEĆ BARANY NA DWÓCH KOŁACH!!!

  • dzięki

    zgłoś naruszenie odpowiedz 06.06.2018 16:24 ~dzięki

    Słuszną linie ma nasza władza, dając fory rowerzystom i pobłażając, w tempie ekspresowym pozbywa się tych chamów z ulic :)

  • jjj

    zgłoś naruszenie odpowiedz 06.06.2018 16:16 ~jjj

    Z treści wynika, że tytuł artykułu powinien raczej brzmieć "rowerzysta przejeżdżał przejście dla pieszych, uszkodził samochód i autobus".

  • drażak

    zgłoś naruszenie odpowiedz 06.06.2018 15:37 ~drażak



    mama~mama

    ...
    Przecież przed przejściem dla pieszych jest chodnik dla pieszych, po którym rowerzysta ma zakaz jeżdżenia (oczywiście poza kilkoma przypadkami, które w mieście prawie nie występują, a za jazdę rowerem z kilkulatkiem po przejściu, powinny być odbierane prawa rodzicielskie)
    John~John


    Akurat kilkulatek na rowerze traktowany jest przez prawo jak pieszy, więc może poruszać się rowerem gdzie chce w ramach chodnika i przejścia.

    Braciszek Tuck~Braciszek Tuck

    Nie "jak chce", dobry bracie. Mały rowerzysta na chodniku jest równie zagrożony, jak dziecko bez opieki. Parę dni temu jechałem, na szczęście powoli, ulicą osiedlową. Po chodniku posuwał tatuś z kilkuletnim malcem. I nagle malec zjechał niespodziewanie z krawężnika na jezdnię, tuż przed mój samochód. Wyhamowałem. Moja konwersacja z zaskoczonym tatusiem nie nadaje się do druku, z wyjątkiem jednego fragmentu: "chcesz pan stracić dziecko?" Moi drodzy, dobrzy bracia i siostry. Dzieciak NIE POWINIEN PORUSZAĆ SIE NA ROWERZE PO CHODNIKU. Zapamiętajcie. Malca trzeba zabrać do parku, na boisko szkolne, niech tam sobie pojeździ. Inaczej dojść może do tragedii, która omal nie wydarzyła się na moich oczach.

    @mama to rozumie; smarkaty @john najwyraźniej nie.

  • Sebastian

    zgłoś naruszenie odpowiedz 06.06.2018 14:40 ~Sebastian

    Prosty przykład jaki dziś widziałem po 8 rano na skrzyżowaniu Człuchowskiej i Lazurowej. Rowerzysta mimo czerwonego światła dla przejście, wjechał bardzo szybko i o mało nie został potrącony przez autobus lini 112 skręcającego z Lazurowej w Człuchowską. Kierowca autobusu go strąbił a rowerzysta jeszcze mu kilka przecinków posłał. Ile dziennie jest takich incydentów - nie szkoda mi takich jak ten z Człuchowskiej.

  • rowerek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 06.06.2018 14:24 ~rowerek

    Ciekawe czy rowerzysta zwróci kasę za naprawę pojazdów ?

  • jeszcze

    zgłoś naruszenie odpowiedz 06.06.2018 13:39 ~jeszcze






    chodak~chodak

    Tak się kończy jeżdżenie po przejściach dla pieszych - ku przestrodze wszystkim, którzy nie pojmują, że przejście jest dla pieszych, a nie dla cyklistów.
    ammorapl~ammorapl


    Czym się różni przejazd po przejściu od przejazdu po przejeździe? Dla większości kierowców niczym. W praktyce tylko odpowiedzialnością za wypadek rowerzysta / kierowca. Wczoraj był podobny wypadek, różnica taka, że rowerzysta jechał po przejeździe.
    ndofndof

    Różni się zasadniczo.
    Kierowca przed przejściem dla pieszych widzi znak D-6 i ma prawo założyć, że mu żaden rower nie wyjedzie.
    Przed przejazdem dla rowerów stoi D-6a albo D-6b, i tam kierowca musi spodziewać się rowerzysty.
    Ta różnica decyduje nie tylko o odpowiedzialności kierowcy lub jej braku, ale również o być albo nie być rowerzysty. We własnym, dobrze pojętym interesie warto jest zejść z roweru przed przejściem dla pieszych i go grzecznie przeprowadzić na drugą stronę.
    mama~mama

    Logicznie i zgodnie z przepisami, to rowerzysta nie powinien schodzić z roweru przed pasami ...bo go w ogóle nie powinno tam być!

    Przecież przed przejściem dla pieszych jest chodnik dla pieszych, po którym rowerzysta ma zakaz jeżdżenia (oczywiście poza kilkoma przypadkami, które w mieście prawie nie występują, a za jazdę rowerem z kilkulatkiem po przejściu, powinny być odbierane prawa rodzicielskie)
    ammorapl~ammorapl


    Jest wiele miejsc w Warszawie, gdzie jest droga rowerowa a przejazdów nie wymalowano. Taki absurd. Są też miejsca, gdzie można jechać rowerem po chodniku.
    zysk~zysk

    Tych ostatnich jest nadzwyczaj mało. Jeśli na jezdni nie ma podniesionej predkosci i nie ma sciezki to fakt, mozna jechac po chodniku pod warunkiem ustapienia pierwszenstwa pieszym.

    ... a chodnik musi mieć szerokość powyżej 2 metrów.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl