Ulice

07.06.2017 12:13 poważnie ranne

Rowerzysta potrącony na Kabatach. "Auto ciągnęło go kilka metrów"

SERWISY:

Samochód potrącił rowerzystę na Kabatach, obok hipermarketu Tesco. Mężczyzna z urazem kręgosłupa i licznymi obrażeniami trafił do szpitala.

Do wypadku doszło tuż po godzinie 11. Jak dowiedział się nasz reporter, peugeot wyjeżdżający z centrum handlowego potrącił rowerzystę, który przejeżdżał przez jezdnię.

- Rowerzysta dostał się pod samochód i niestety został kilka metrów przeciągnięty po jezdni. Na miejsce wezwano strażaków, którzy musieli podnieść samochód i wydobyć mężczyznę. Potrącony ma liczne obrażenia, w tym uraz kręgosłupa - relacjonuje Mateusz Szmelter, reporter tvnwarszawa.pl.

Na miejscu pracowała policja oraz straż pożarna.

Potrącony rowerzysta ma 20 lat. - Mężczyzna i kierująca samochodem byli trzeźwi w momencie wypadku - poinformowała Edyta Adamus z Komendy Stołecznej Policji.

md/b

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • WARSZAWA PRAGA PŁN

    zgłoś naruszenie odpowiedz 10.06.2017 19:43 WARSZAWA…

    Tam chyba nie ma ścieżki przy przejściu dla pieszych ? Jeśli mam rację,to rowerzysta złamał przepis poruszając się po przejściu dla pieszych?!

  • pielęgniarz

    zgłoś naruszenie odpowiedz 09.06.2017 09:25 ~pielęgniarz





    tg3q~tg3q

    rowerzysta jechal wczesniej chodnikiem? bo niby skad wzial sie na pasach?
    pieszy~pieszy

    Miał obowiązek DDRem po przeciwnej stronie KEN, ale przecież namaszczeni puchalckiego nie mają obowiązków.
    rowerzysta~rowerzysta

    "Po przeciwnej stronie" to nie jest "w kierunku, w którym się porusza".
    pieszy~pieszy

    To oświeć mnie i napisz, w którym miejscu DDR biegnąca RÓWNOLEGLE do KEN jest oznakowana jako jednokierunkowa.
    rowerzysta~rowerzysta

    A jakie to ma znaczenie? Sprawdź sobie definicję "kierunku poruszania się". Podpowiem: Konwencja wiedeńska o ruchu drogowym.

    Sprawdziliśmy!
    KIERUNEK ruchu nie może być, ani "po lewej", ani "po prawej" stronie. Geniuszu :)

  • mama

    zgłoś naruszenie odpowiedz 09.06.2017 08:52 ~mama






    tg3q~tg3q

    rowerzysta jechal wczesniej chodnikiem? bo niby skad wzial sie na pasach?
    pieszy~pieszy

    Miał obowiązek DDRem po przeciwnej stronie KEN, ale przecież namaszczeni puchalckiego nie mają obowiązków.
    rowerzysta~rowerzysta

    "Po przeciwnej stronie" to nie jest "w kierunku, w którym się porusza".
    pieszy~pieszy

    To oświeć mnie i napisz, w którym miejscu DDR biegnąca RÓWNOLEGLE do KEN jest oznakowana jako jednokierunkowa.
    rowerzysta~rowerzysta

    A jakie to ma znaczenie? Sprawdź sobie definicję "kierunku poruszania się". Podpowiem: Konwencja wiedeńska o ruchu drogowym.
    pieszy~pieszy

    Konwencja wiedeńska nie definiuje "kierunku poruszania się", a "kierunek ruchu". Kierunek ruchu natomiast wymusza obowiązek poruszania się prawą stroną drogi (w Polsce) w przypadku wymijania. Nadal jednak w zgodzie z konwencją cyt.: "Z wyjątkiem przypadków bezwzględnej konieczności, każdy kierujący jest obowiązany korzystać
    wyłącznie - jeżeli one istnieją - z dróg, jezdni, pasów ruchu i dróg wydzielonych, przeznaczonych
    do ruchu użytkowników tej kategorii, do której sam należy.". Ponawiam pytanie, na którym odcinku Drogi Wydzielonej dla ROWERÓW, usytuowanej wzdłuż Al. KEN, jest wymuszony znakami poziomymi lub pionowymi ruch jednokierunkowy? Moja podpowiedź, jeśli masz problemy z czytaniem ze zrozumieniem, poproś o pomoc rodziców lub wychowawczynię.

    Chyba -przedszkolankę :)

  • pieszy

    zgłoś naruszenie odpowiedz 09.06.2017 08:27 ~pieszy





    tg3q~tg3q

    rowerzysta jechal wczesniej chodnikiem? bo niby skad wzial sie na pasach?
    pieszy~pieszy

    Miał obowiązek DDRem po przeciwnej stronie KEN, ale przecież namaszczeni puchalckiego nie mają obowiązków.
    rowerzysta~rowerzysta

    "Po przeciwnej stronie" to nie jest "w kierunku, w którym się porusza".
    pieszy~pieszy

    To oświeć mnie i napisz, w którym miejscu DDR biegnąca RÓWNOLEGLE do KEN jest oznakowana jako jednokierunkowa.
    rowerzysta~rowerzysta

    A jakie to ma znaczenie? Sprawdź sobie definicję "kierunku poruszania się". Podpowiem: Konwencja wiedeńska o ruchu drogowym.

    Konwencja wiedeńska nie definiuje "kierunku poruszania się", a "kierunek ruchu". Kierunek ruchu natomiast wymusza obowiązek poruszania się prawą stroną drogi (w Polsce) w przypadku wymijania. Nadal jednak w zgodzie z konwencją cyt.: "Z wyjątkiem przypadków bezwzględnej konieczności, każdy kierujący jest obowiązany korzystać
    wyłącznie - jeżeli one istnieją - z dróg, jezdni, pasów ruchu i dróg wydzielonych, przeznaczonych
    do ruchu użytkowników tej kategorii, do której sam należy.". Ponawiam pytanie, na którym odcinku Drogi Wydzielonej dla ROWERÓW, usytuowanej wzdłuż Al. KEN, jest wymuszony znakami poziomymi lub pionowymi ruch jednokierunkowy? Moja podpowiedź, jeśli masz problemy z czytaniem ze zrozumieniem, poproś o pomoc rodziców lub wychowawczynię.

  • real

    zgłoś naruszenie odpowiedz 08.06.2017 22:51 ~real



    mieszkanka~mieszkanka

    Dużo jeżdżę rowerem i muszę przyznać że czuję się jak debilka,
    mjs~mjs

    A co robisz tak często z rowerem na przejściach dla pieszych? Czyżbyś łamała prawo jeżdżąc po chodniku? Bo jeśli mówisz o przejściach dla pieszych bez przejazdu rowerowego pomiędzy fragmentami drogi rowerowej to swoje pretensje kieruj do zarządcy drogi, takie rozwiązanie to absurd.
    mieszkanka~mieszkanka

    Czepiasz się i tyle,oczywiście że czasem zdarza mi się jechać chodnikiem bo inaczej nie da się....Nie mniej staram się nie utrudniać pieszym,czasem prowadzę rower kiedy jest dużo ludzi i zbyt wąsko i tyle.Ty zaś bronisz tych którzy łamią przepisy i jeżdżą po pasach i narażają swoje i innych życie i stresują kierowców.Sytuacja z przed godziny.Przejście dla pieszych Waszyngtona przy Kinowej.Podchodzę do pasów,światło czerwone dla pieszych.Nagle koleś na veturilo grzeje jak szalony i wali na pasy prosto pod Vana!Pisk opon,wszyscy zamarli .Kierowcy udało się odbić w lewo a chłopak na moje pouczenie że po pasach nie jeżdzimy odpowiedział"spieszę się"i tyle w temacie.Współczuć kierowcom jak i cyklistom bo bywa i odwrotnie.Za mało mózgu w mózgu!Pozdrawiam...

    Ależ przez pasy rower przeprowadzasz dla własnego bezpieczeństwa, nie ze względu na pieszych!
    Gdybyś lubiła ludzi i była w porządku, to nawet przez myśl by ci nie przeszło by jeździć pojazdem wśród ludzi na chodniku.

  • mama

    zgłoś naruszenie odpowiedz 08.06.2017 22:40 ~mama



    mieszkanka~mieszkanka

    Dużo jeżdżę rowerem i muszę przyznać że czuję się jak debilka,.....Cykliści w większości są pozbawieni kultury do minimum nie wspomnę o nie przestrzeganiu przepisów.Gnają jak szaleni w obcisłych gaciach,kaskach,słuchawkach a wszystko to oczywiście markowe,bo jak inaczej!Rondo Waszyngtona i pasy na nim to porażka,tam nawet się ścigają,który pierwszy przejedzie...A Ja lezę między nimi ze swoim rowerkiem.....
    mjs~mjs

    A co robisz tak często z rowerem na przejściach dla pieszych? Czyżbyś łamała prawo jeżdżąc po chodniku? Bo jeśli mówisz o przejściach dla pieszych bez przejazdu rowerowego pomiędzy fragmentami drogi rowerowej to swoje pretensje kieruj do zarządcy drogi, takie rozwiązanie to absurd.
    mieszkanka~mieszkanka

    Czepiasz się i tyle,oczywiście że czasem zdarza mi się jechać chodnikiem bo inaczej nie da się....Nie mniej staram się nie utrudniać pieszym,czasem prowadzę rower kiedy jest dużo ludzi i zbyt wąsko i tyle.Ty zaś bronisz tych którzy łamią przepisy i jeżdżą po pasach i narażają swoje i innych życie i stresują kierowców.Sytuacja z przed godziny.Przejście dla pieszych Waszyngtona przy Kinowej.Podchodzę do pasów,światło czerwone dla pieszych.Nagle koleś na veturilo grzeje jak szalony i wali na pasy prosto pod Vana!Pisk opon,wszyscy zamarli .Kierowcy udało się odbić w lewo a chłopak na moje pouczenie że po pasach nie jeżdzimy odpowiedział"spieszę się"i tyle w temacie.Współczuć kierowcom jak i cyklistom bo bywa i odwrotnie.Za mało mózgu w mózgu!Pozdrawiam...

    "oczywiście że czasem zdarza mi się jechać chodnikiem bo inaczej nie da się"

    A próbowałaś już jeździć po torach tramwajowych? Też się da. Zwłaszcza jak się przyklejasz do siodełka, i MUSISZ siedzieć mknąc wśród pieszych dzieci i starszych na własnych nogach.

  • mieszkanka

    zgłoś naruszenie odpowiedz 08.06.2017 21:00 ~mieszkanka


    mieszkanka~mieszkanka

    Dużo jeżdżę rowerem i muszę przyznać że czuję się jak debilka,kiedy przez pasy przechodzę a nie jadę.Wzbudzam wręcz niezadowolenie rowerzystów którym tamuję płynny przejazd przez pasy.Wymijają,wpadają na mnie....masakra!Najgorsze w tym jest to że całe rodziny z małymi dziećmi na rowerkach też jadą przez pasy!Zgrozo! Rodzicu jak nauczysz tak będziesz miał ,potem tragedie bo tata jedzie i ja też będę jechał.....Cykliści w większości są pozbawieni kultury do minimum nie wspomnę o nie przestrzeganiu przepisów.Gnają jak szaleni w obcisłych gaciach,kaskach,słuchawkach a wszystko to oczywiście markowe,bo jak inaczej!Rondo Waszyngtona i pasy na nim to porażka,tam nawet się ścigają,który pierwszy przejedzie...A Ja lezę między nimi ze swoim rowerkiem.....
    mjs~mjs

    A co robisz tak często z rowerem na przejściach dla pieszych? Czyżbyś łamała prawo jeżdżąc po chodniku? Bo jeśli mówisz o przejściach dla pieszych bez przejazdu rowerowego pomiędzy fragmentami drogi rowerowej to swoje pretensje kieruj do zarządcy drogi, takie rozwiązanie to absurd.

    Czepiasz się i tyle,oczywiście że czasem zdarza mi się jechać chodnikiem bo inaczej nie da się....Nie mniej staram się nie utrudniać pieszym,czasem prowadzę rower kiedy jest dużo ludzi i zbyt wąsko i tyle.Ty zaś bronisz tych którzy łamią przepisy i jeżdżą po pasach i narażają swoje i innych życie i stresują kierowców.Sytuacja z przed godziny.Przejście dla pieszych Waszyngtona przy Kinowej.Podchodzę do pasów,światło czerwone dla pieszych.Nagle koleś na veturilo grzeje jak szalony i wali na pasy prosto pod Vana!Pisk opon,wszyscy zamarli .Kierowcy udało się odbić w lewo a chłopak na moje pouczenie że po pasach nie jeżdzimy odpowiedział"spieszę się"i tyle w temacie.Współczuć kierowcom jak i cyklistom bo bywa i odwrotnie.Za mało mózgu w mózgu!Pozdrawiam...

  • smutny

    zgłoś naruszenie odpowiedz 08.06.2017 17:55 ~smutny

    Smutny~Smutny

    Jak sie czuje rowerzyta?

    Rowerzyta czuje sie jak debil!

  • Smutny

    zgłoś naruszenie odpowiedz 08.06.2017 17:39 ~Smutny

    Jak sie czuje rowerzyta?

  • pieszy pokonany

    zgłoś naruszenie odpowiedz 08.06.2017 17:30 ~pieszy pokonany







    tg3q~tg3q

    rowerzysta jechal wczesniej chodnikiem? bo niby skad wzial sie na pasach?
    pieszy~pieszy

    Miał obowiązek DDRem po przeciwnej stronie KEN, ale przecież namaszczeni puchalckiego nie mają obowiązków.
    rowerzysta~rowerzysta

    "Po przeciwnej stronie" to nie jest "w kierunku, w którym się porusza".
    pieszy~pieszy

    To oświeć mnie i napisz, w którym miejscu DDR biegnąca RÓWNOLEGLE do KEN jest oznakowana jako jednokierunkowa.
    rowerzysta~rowerzysta

    A jakie to ma znaczenie? Sprawdź sobie definicję "kierunku poruszania się". Podpowiem: Konwencja wiedeńska o ruchu drogowym.
    pieszy~pieszy

    A czy konwencja genewska obejmuje również chodniki?
    rowerzysta~rowerzysta

    Cóż, robienie z siebie błazna. Tylko to już ci zostało.

    Fakt, próbuję, ale do pięt Ci nie dorastam. Mistrz może być tylko jeden!

    I to ty tutaj jesteś NUMEREM JEDEN, po prostu najlepszy - w błazeństwie i głupocie.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Absurdy

Samotne auto pośród błękitu. "Trudno komentować głupotę"

Samotne auto pośród błękitu. "Trudno komentować głupotę"

Elegancki samochód osobowy stojący samotnie pośrodku wielkiej plamy błękitu wypatrzył jeden z naszych czytelników. Wysłał zdjęcia na Kontakt 24. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl