Ulice

08.07.2011 06:40 TAJEMNICZY EKSPERYMENT DROGOWCÓW

Przejście-klawiatura zostało
Nikt się do niego nie przyznaje

SERWISY:

Miała zniknąć na wiosnę. Choć pogoda na to nie wskazuje, mamy lato, a zebra w kształcie klawiatury fortepianu na Emilii Plater trwa w najlepsze i póki co nikt nie zamierza jej usuwać.

W tej opowieści jeden urzędniczy absurd goni kolejny. Zaczęło się od konkursu na gadżet promujący Rok Chopinowski, którym ogłoszono rok 2010. Konkurs wygrały studenki ASP Helena Czernek i Klara Jankiewicz. Zaproponowały, by przejścia dla pieszych zmienić w klawiatury fortepianów.

Od razu odezwali się jednak stołeczni drogowcy, którzy stwierdzili, że kodeks ruchu drogowego nie przewiduje takiego "oznakowania poziomego" i zapowiedzieli, że na fortepiany się nie zgodzą.

Kreatywna interpretacja przepisów

Stołeczni urzędnicy się jednak nie poddali i wspólnie z ministerstwem infrastruktury znaleźli sposób. Ogłosili eksperyment, który miał odpowiedzieć na pytanie, czy zebra w kształcie klawiatury jest bezpieczna. Eksperymentalną zebrę udało się wprawdzie wymalować dopiero w połowie Roku Chopinowskiego, ale w końcu pojawiła się na ulicy Emilii Plater.

Autorki zapowiadały wtedy, że to dopiero początek, ale na tym eksperyment się skończył. Klawiatury nie pojawiły się m.in. na Tamce, w rejonie muzeum Chopina.

Eksperyment nieudany

31 marca 2011 roku eksperyment dobiegł końca. Ratusz wnioskował wprawdzie o jego przedłużenie, ale na to nie zgodziła się podległa ministerstwu infrastruktury Krajowa Rada Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego.

- Przedłużyć badania na Emilii Plater nie mogliśmy dlatego, że we wniosku wyraźnie napisano, że chodzi o Rok Chopinowski, a ten dobiegł już przecież końca - tłumaczył wtedy Marek Wierzchowski z KRBRD.

Okazało się też, że wyniki eksperymentu są właściwie bez znaczenia - nawet gdyby prowadzący go Instytut Dróg i Mostów potwierdził, że zebra jest bezpieczna, to w ocenie KRBRD cały eksperyment był i tak niemiarodajny.

Wiosną wydawało się pewne, że zebra zniknie.

Nie ma chętnych do zamalowania

Czemu oznakowanie Emilii Plater nie wróciło do stanu zgodnego z obowiązującymi przepisami? Czy ktoś walczy jeszcze o to, żeby chopinowskie przejścia dla pieszych pozostały w Warszawie na dłużej?

Zapytaliśmy o to w Zarządzie Dróg Miejskich. - Czekamy na decyzję ministerstwa - odpowiada rzecznik ZDM Andrzej Sobieraj. - Z tego, co wiem, ratusz stara się ciągle o zgodę na przedłużenie eksperymentu - dodaje.

W ministerstwie tej informacji nie potwierdzają. - Eksperyment się zakończył. Droga powinna być oznakowana zgodnie z przepisami - mówią w biurze promocji MI. Ale na wytyczne warszawski ZDM może się nie doczekać, okazuje się bowiem, że ministerstwo nie zamierza ich wydawać. - ZDM podlega prezydentowi miasta, a nie nam. Nie mamy tu funkcji kontrolnej ani nadzorczej. Nie możemy niczego nakazać - tłumaczy Jakub Dąbrowski z MI.

Wygląda więc na to, że po raz pierwszy urzędnicza niemoc przyniosła jakąś korzyść - zabawne przejście dla pieszych trwa, bo nikt nie poczuwa się do tego, by je zlikwidować. A biorąc pod uwagę, jak długo potrafią trzymać się warszawskie prowizorki, klawiatura może nam służyć jeszcze całe lata.

Karol Kobos //mz

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Robert

    zgłoś naruszenie odpowiedz 20.03.2012 13:09 ~Robert

    Hela Czernek ma piękne mleczne piersi. Pamiętam z liceum.

  • wawawawa

    zgłoś naruszenie odpowiedz 09.07.2011 21:16 ~wawawawa

    jak osły w samochodach nie potrafią się zatrzymać gdy pieszy stoi przed pasami to musi wreszcie wtargnąć :P

  • mark

    zgłoś naruszenie odpowiedz 09.07.2011 07:57 ~mark

    08.07.2011 14:58 ~PW

    Zgodnie z prawem ten dziwoląg nie jest żadnym przejściem dla pieszych. Gdybym kogoś potrącił, to poszedłbym do sądu i wygrałbym w cuglach.


    chcesz powiedzieć kolego że ty masz prawo jazdy i poruszasz się autem po drogach? natychmiast idź na szkolenie, a w ogóle to kto ci je wydał?

  • Ted

    zgłoś naruszenie odpowiedz 08.07.2011 20:46 ~Ted

    zdecydowanie zostawić!
    i pielęgnować materiałami antypoślizgowymi

  • kate

    zgłoś naruszenie odpowiedz 08.07.2011 20:32 ~kate

    16:58 ~Janek
    @PW
    Nie wygrałbyś, gdyż znaki pionowe są nadrzędne względem poziomych, a te pierwsze wyraźnie pokazują, że jest tam przejście dla pieszych, nawet jakby był tylko czarny asfalt.

    Akurat znaki pionowe i poziome są równorzędne jeśli chodzi o "ważność". Nad nimi jest sygnalizacja świetlna, a nad światłami policjant.

    A ja uważam, że pieszym wszystko jedno po czym przechodzą, i tak nagminnie pakują się pod koła samochodów zupełnie bez wyobraźni, więc co za różnica, czy zebra, czy klawiatura, czy różowe kółka na zielonym tle..

  • pi

    zgłoś naruszenie odpowiedz 08.07.2011 20:18 ~pi

    Takie przejście dla pieszych jest niebezpieczne. Po deszczu pomalowana nawierzchnia staje się śliska - przez co wydłuża się droga hamowania. Już nie wspomnę o motocyklach...
    Taka zebra nie powinna być pomalowana, tylko wyfrezowana - malowanie nie poprawi przyczepności.

  • Wawawa

    zgłoś naruszenie odpowiedz 08.07.2011 19:16 ~Wawawa

    .



    W Rumunii jakos jest wiele wlasnie takich zebr, zaprojektowanych prze te same kobiety. I tam sie przyjely. W Wawie ludzie lubia te zebre.

    A w PL jak zwykle... Wsciec sie mozna.





    .

  • anthe

    zgłoś naruszenie odpowiedz 08.07.2011 17:44 ~anthe

    bardzo ciekawy był pomysł pomalowania pasów na wzór klawiatury, jak dla mnie powinno tak zostać:)

  • iop

    zgłoś naruszenie odpowiedz 08.07.2011 17:24 ~iop

    Też proponuje zostawić te przejście i zająć sie nim dopiero jak zostanie starte. urzędnicy zbijają kase nawet jak nic nie robią...(gadanie o tym przejściu). A słyszeliście o zmianie ulicy na brudnie z "budowlanej" na jakąś "matki teresy z kalkuty"... i weź tu teraz podaj swój adres... Poco było zmieniać taką krótką, wygodną i łatwą nazwe?

  • Janek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 08.07.2011 16:58 ~Janek

    @PW
    Nie wygrałbyś, gdyż znaki pionowe są nadrzędne względem poziomych, a te pierwsze wyraźnie pokazują, że jest tam przejście dla pieszych, nawet jakby był tylko czarny asfalt.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl