Ulice

03.08.2015 13:00 organizator imprezy skomentował zachowanie rowerzysty

Przejechał tuż przed kolarzami. "Zachował się nieodpowiedzialnie"

SERWISY:


-  Przy tak ogromnej liczbie ludzi nie jesteśmy w stanie w 100 procentach zabezpieczyć imprezy otwartej, nie przewidzimy również różnych incydentów - tak organizatorzy Tour de Pologne komentują zachowanie rowerzysty, który wjechał tuż przed kolarzy biorących udział w zawodach.

O incydencie pisaliśmy w niedzielę. Na filmie wysłanym przez internautę Jacka na skrzynkę warszawa@tvn.pl widać, że rowerzysta niezatrzymany przez policję ani obsługę wyścigu wjeżdża wprost przed grupę trzech kolarzy jadących z dużą prędkości na skrzyżowaniu ulic Wenedów z Wybrzeżem Gdyńskim. CZYTAJ WIĘCEJ O SPRAWIE.

O komentarz do całego zdarzenia poprosiliśmy organizatora Tour de Pologne.

- Mimo że w Warszawie wyścig zabezpieczało około 1000 osób, wliczając między innymi policję i grupę techniczną, to i tak nie przewidzimy takich sytuacji jak ta niedzielna - przekonuje Jakub Wasiak, rzecznik prasowy TdP.

"Mógł wyrządzić krzywdę"

I zapewnia, ze organizator robimy wszystko, aby jak najlepiej zabezpieczyć trasę przejazdu. - Rowerzysta, którego widzimy na filmie zachował się skrajnie nieodpowiedzialnie. Mógł wyrządzić krzywdę nie tylko sobie, ale i uczestnikom wyścigu - zaznacza Wasiak.

- Nieustanie apelujemy o rozwagę i świadomość ludzi, że jest to impreza otwarta, mimo że wyścig odbywa się w trybie zamkniętym. Podczas takich spotkań trzeba stosować się do zaleceń policjantów oraz organizatorów. Tylko wtedy możemy mieć pewność, że nic nikomu się nie stanie - dodaje.

O komentarz poprosiliśmy jeszcze w niedzielę policję. Iwona Jurkiewicz z Komendy Stołecznej Policji stwierdziła wówczas, że zachowanie, które widzimy na filmie jest niedopuszczalne, a sprawa zostanie zbadana. Komentować zachowania swoich kolegów na razie nie chciała.

ło/ran

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • yntyligent

    zgłoś naruszenie odpowiedz 05.08.2015 05:12 ~yntyligent

    Mial zilone swiatlo, jechal sciezka rowerowa.koniec kropka peleton powinien go przepuscic

  • rowerowowow

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.08.2015 19:16 ~rowerowowow


    tomasz234~tomasz234

    z tego co widzę cyklista miał zielone światło,więc o co koman
    sss~sss

    Ty poważnie?


    Jak ktoś wlazł pod masę krytyczną, to dokładnie takie reakcje tutaj były :D. ALE MIAŁ ZIELONE.

  • sss

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.08.2015 16:01 ~sss

    tomasz234~tomasz234

    z tego co widzę cyklista miał zielone światło,więc o co koman

    Ty poważnie?

  • taa

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.08.2015 15:06 ~taa

    przecież od jakiegoś czasu rowerzyści mogą wszystko.. oni nie podlegają żadnym przepisom ( trasa szybkiego ruchu ? - pewnie, o której mam być )

    Więcej im przywilejów dać a na pewno będzie bezpieczniej....
    Co tam, że z 80% to idioci, którzy nie znają podstawowych znaków czy zasad poruszania się - on jedzie i koniec.

  • tomasz234

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.08.2015 14:19 ~tomasz234

    z tego co widzę cyklista miał zielone światło,więc o co koman

  • hhh

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.08.2015 14:17 ~hhh


    MartinHRBMartinHRB

    Wstyd mi za takich ludzi, przez takich idiotów jestem wrzucany do jednego worka z bezmyślnymi rowerzystami. Mieszkam w mieście w którym ścieżki rowerowe to fikcja, mamy ich tak mało, że jestem zmuszony dzielić ulicę, czy chodnik z innymi użytkownikami lub pieszymi. Nigdy jednak nie wymuszam pierwszeństwa, nie pcham się w ciasnej uliczce, przepuszczam pojazd i jadę dalej. Kierowcy często w geście podziękowania potrafią machnąć ręką, jadąc chodnikiem zawsze pamiętam o tym, że to pieszy jest u siebie. Dlatego też jak widzę takiego lub jemu podobnego typa, to krew mnie zalewa na samą myśl, że kierowcy często widzą mnie przez pryzmat głupiego rowerzysty.
    starsza~starsza


    Chodniki są dla pieszych! Piesi nie chodzą środkiem jezdni i DDRów. A rowerzyści niestety, bez skrępowania, jeżdżą środkiem chodników.
    A jeśli ty, w pełni sprawny i silny, boisz się jeżdzić obok większych pojazdów, po tej samej drodze. To wyobraź sobie co muszą czuć słabi i niepełnosprawni, gdy ty wjeżdżasz na ich bezpieczny chodnik! Gdzie mają uciec? Mają nie wychodzić z domów do zimy, bo jakiś cham uprawia swoje hobby, "dba o kondycję" i chce się "lansować"?

    Jeśli nie ma ścieżki, to albo jedziesz jezdnią albo prowadzisz rower po chodniku. A jeśli się faktycznie boisz, to nikt ci nie zmusza do korzystania z roweru. Zdecydowana większość mieszkańców po chodnikach ma siłę chodzić!

    "Piesi nie chodzą środkiem jezdni i DDRów." Jezdni może i nie, ale z tymi DDRami to bym nie był taki śmiały :D na CPRze też zwykle mało pieszemu jego części ciągu ;)

  • WRD KSP

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.08.2015 14:16 ~WRD KSP

    alebajadera~alebajadera

    Przestańcie prowadzić te jałowe dyskusje o tym czy dobrze był zabezpieczony wyścig! Był zabezpieczony wystarczająco! Wystarczająco dla 99,9% myślących ludzi.
    Wlot z bocznej ulicy był obstawiony przez funkcjonariusza drogówki który dawał wyraźny sygnał stop równoważny z światłem czerwonym.
    To że rowerzysta go zignorował świadczy tylko i wyłącznie o tym, że nie zna on podstaw przepisów i o tym, że należy wprowadzić wymóg posiadania jakichkolwiek uprawnień do poruszania się rowerem, także po ściezkach!
    Jeśli policja gdzieś zawiniła to tylko tym, że na codzień odpuszcza rowerzystom wykroczenia.
    Co najgorsze jednak to pamiętam jak rowerzyści wieszali tu psy na kierowcy który kiedyś lexusem wjechał pomiędzy uczestników Masy Krytycznej. Oj jak wtedy gadaliście, ojej. Pomimo, że gościowi wydał polecenie nieuprawniony uczestnik masy, to krzyczeliście że nie miał prawa wjechać.
    Tutaj rowierzyście wydał polecenie uprawniony funkcjonariusz drogówki, ale dla wam to za mało i obwiniacie wszystkich tylko nie pirata na rowerze.... żal mi was.

    "...gościowi wydał polecenie nieuprawniony..." idę o zakład, że przynajmniej połowa kierowców nie zna katalogu osób uprawnionych :) a nawet te uprawnione mają niemały problem z szoferasami, którzy MUSZĄ gdzieś jechać...

  • hhh

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.08.2015 14:14 ~hhh

    alebajadera~alebajadera

    Przestańcie prowadzić te jałowe dyskusje o tym czy dobrze był zabezpieczony wyścig! Był zabezpieczony wystarczająco! Wystarczająco dla 99,9% myślących ludzi.
    Wlot z bocznej ulicy był obstawiony przez funkcjonariusza drogówki który dawał wyraźny sygnał stop równoważny z światłem czerwonym.
    To że rowerzysta go zignorował świadczy tylko i wyłącznie o tym, że nie zna on podstaw przepisów i o tym, że należy wprowadzić wymóg posiadania jakichkolwiek uprawnień do poruszania się rowerem, także po ściezkach!
    Jeśli policja gdzieś zawiniła to tylko tym, że na codzień odpuszcza rowerzystom wykroczenia.
    Co najgorsze jednak to pamiętam jak rowerzyści wieszali tu psy na kierowcy który kiedyś lexusem wjechał pomiędzy uczestników Masy Krytycznej. Oj jak wtedy gadaliście, ojej. Pomimo, że gościowi wydał polecenie nieuprawniony uczestnik masy, to krzyczeliście że nie miał prawa wjechać.
    Tutaj rowierzyście wydał polecenie uprawniony funkcjonariusz drogówki, ale dla wam to za mało i obwiniacie wszystkich tylko nie pirata na rowerze.... żal mi was.

    Policjant RD miał w duszy polecenia. Stanął na ulicy i był bardziej zainteresowany peletonem niż swoją robotą. Gdyby patrzył tam gdzie powinieneś i gdzie najlogiczniej pojawiło się zagrożenie dla peletonu to nie byłoby sprawy.

  • hops

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.08.2015 14:12 ~hops

    BBQ~BBQ

    Zachował się tak jak przeciętny rowerzysta w Warszawie. Taki co wszystkich innych i przepisy ma głęboko w D. Przejeżdżają po pasach, gdy im tak pasuje jadą pod prąd lub na czerwonym itp. Oto skutki wpuszczenia na publiczne drogi ludzi bez jakiejkolwiek weryfikacji znajomości przepisów drogowych.

    Ja to jednak uważam, że dużo niebezpieczniejsi są Ci z uprawnieniami, dodatkowo w samochodzie ;]

  • hhh

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.08.2015 14:10 ~hhh

    Bazyliszek~Bazyliszek

    Tak się dzieje, kiedy prawodawca tworzy kolejne kasty „świętych krów” na drodze. Jeżeli pozwalamy rowerzystom w świetle prawa wjeżdżać wprost pod nadjeżdżające pojazdy, to de facto zwalniamy ich z obowiązku zachowania jakiejkolwiek ostrożności na skrzyżowaniu. Więc nie ma się co dziwić, że pan na rowerze nawet nie zwolnił. Pan jechał ścieżką rowerową i miał prawo oczekiwać, że wszyscy inni ustąpią mu pierwszeństwa.

    Ścieżki rowerowe zostały w Warszawie podniesione do statusu autostrady. Autostrady, po której poruszają się (często ze znaczną prędkością) ludzie nie znający podstawowych przepisów ruchu drogowego (poza przepisem dającym im pierwszeństwo przed wszystkim wokół) i nie potrafiący właściwie zinterpretować sygnałów podawanych przez policjanta kierującego ruchem. A najgorsze jest to, że nawet nie mają obowiązku ich znać, ponieważ dawno temu zniesiono instytucję karty rowerowej! Żeby było jasne: co innego jest jak dzieciak jeździ sobie rowerem po podwórku albo po lesie, a co innego kiedy rozpędzony rowerzysta porusza się drogą rowerową w centrum ruchliwego miasta! Każdy rozsądny człowiek dostrzeże tą różnicę i kilka dekad temu dostrzegało ją również polskie prawo. Niestety, dziś prawo stanowią ci, którzy najgłośniej krzyczą.

    Widzisz problem w tym, że mimo iż wielu wie o pierwszeństwie rowerzysty to CELOWO i z PREMEDYTACJĄ wymuszają pierwszeństwo. Zresztą podobnie z pieszymi, których szoferasi nie widzą...

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl