Ulice

25.01.2017 17:01 w wawrze

Przechodził obok przejścia, został potrącony

SERWISY:

Kia potrąciła pieszego na skrzyżowaniu ulic Narcyzowej i Ochoczej w Wawrze. Mężczyzna został zabrany do szpitala.

Do zdarzenia doszło po godzinie 14. - Pieszy przechodził w pobliżu przejścia dla pieszych. Został potrącony przez samochód marki Kia - poinformował Piotr Świstak z zespołu prasowego komendy stołecznej policji.

Na miejscu były utrudnienia. Policja zbadała trzeźwość kierowcy. Prowadzący kią nie był pod wpływem alkoholu.

md/mś

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • tatuś

    zgłoś naruszenie odpowiedz 26.01.2017 09:44 ~tatuś

    obok przejścia? to dlaczego zaraz po zdarzeniu samochód stał w połowie pasów,a pieszy leżał metr od pasów?

  • Piękny Roman

    zgłoś naruszenie odpowiedz 25.01.2017 23:07 ~Piękny Roman


    www~www

    Na chodniku został potrącony???
    Czy przechodził POZA przejściem?

    Czyli wina pieszego.
    erw~erw

    Czyli jak zarysuję źle zaparkowany samochód to wina kierowcy? :-)

    To będziesz wandalem niszczącym cudze mienie i powinieneś dostać karę.
    Jak pieszy włazi na ulice poza miejscem wyznaczonym to karę dostaje w trybie przyspieszonym.

  • SEBBAX

    zgłoś naruszenie odpowiedz 25.01.2017 21:50 SEBBAX

    Jestem doświadczonym kierowcą - prowadzę nawet autobusy. Znam to skrzyżowanie bardzo dobrze. Widziałem ustawienie Kia tuż po wypadku. Nie wiem, jak w tym miejscu można poitrącić pieszego. Droga główna skręca w prawo (z Ochoczej w Narcyzową) jak prawdopodobnie jechał samochód...
    Moim zdaniemsamochód zbyt szybko wszedł w zakręt (po wypadku był zablokowany przejazd) i ściął zakręt, bo nawet osobówka bez wjazdu nba krawężnik nie mogła objechać wypadku. Autobusy musiały jechac objazdami.
    Samochód Kia stał na przejściu dla pieszych prawie z niego zjeżdżając...

  • SEBBAX

    zgłoś naruszenie odpowiedz 25.01.2017 21:42 SEBBAX

    obserwator~obserwator

    Sorry to zabrzmi pewnie brzydko. Mnie takich ludzi nie żal. Dzisiaj byłem świadkiem jak na czerwonym świetle wtargnął na przejście starszy człowiek. Samochód ledwo go wyminął. A ten kretyn jeszcze miał pretensję. Kobietę, która mu zwróciła uwagę zwymyślał od najgorszych. On nie będzie czekał.
    Pomyślałem sobie - a pies cię osrał. To porażka. Nie bronię kierowców, bo wśród nich mnóstwo chamów. Ale ludzie starsi i gimnazjaliści to największe zagrożenie.

    Tam nie ma świateł i ulica z pierwszeństwem skręca w lewo (jadąc od Ochoczej). Tak prawdopodobnie jechała kierowca czerwono pomarańczowego kia. Potrąciła człowieka dokładnie na przejściu - coby było dokładniej - skosiła zakręt...
    Znam to skrzyżowanie bardzo dobrze. Aby tam potrącić osdobę na przejściu - należy byc gdzieś indziej, bo osoba za kierownicą musi każdego widzieć...

  • erw

    zgłoś naruszenie odpowiedz 25.01.2017 20:47 ~erw

    www~www

    Na chodniku został potrącony???
    Czy przechodził POZA przejściem?

    Czyli wina pieszego.

    Czyli jak zarysuję źle zaparkowany samochód to wina kierowcy? :-)

  • obserwator

    zgłoś naruszenie odpowiedz 25.01.2017 20:15 ~obserwator

    Sorry to zabrzmi pewnie brzydko. Mnie takich ludzi nie żal. Dzisiaj byłem świadkiem jak na czerwonym świetle wtargnął na przejście starszy człowiek. Samochód ledwo go wyminął. A ten kretyn jeszcze miał pretensję. Kobietę, która mu zwróciła uwagę zwymyślał od najgorszych. On nie będzie czekał.
    Pomyślałem sobie - a pies cię osrał. To porażka. Nie bronię kierowców, bo wśród nich mnóstwo chamów. Ale ludzie starsi i gimnazjaliści to największe zagrożenie.

  • www

    zgłoś naruszenie odpowiedz 25.01.2017 19:27 ~www

    Na chodniku został potrącony???
    Czy przechodził POZA przejściem?

    Czyli wina pieszego.

  • poheblach

    zgłoś naruszenie odpowiedz 25.01.2017 19:18 ~poheblach

    No i w końcu któryś się doigrał :/
    Codziennie mam gdzieś problem z wjazdem na przystanek, lub pod czujnik wzbudzający światła, ponieważ piesi przechodzą "w pobliżu przejścia", a nie na przejściu.
    Ja hamuję tramwajem tak, żeby zatrzymać się na początku wysepki przystankowej, tuż przed pasami, a nie dziesięć metrów przed pasami. Przecież z tyłu musi zmieść się jeszcze drugi tramwaj! A piesi wchodzą sobie na tory tam gdzie im jest wygodnie, i z oburzeniem pokazują mi zielone światło na przejściu ładnych parę metrów dalej!
    To samo jest z nagłym skręcaniem o 90 stopni i wchodzeniem na jezdnię "w pobliżu przejścia", kilkanaście metrów od pasów. Najczęściej bez obejrzenia się przez ramię czy coś nie nadjeżdża. To co, cały ruch na drodze ma ustawać, gdy "w pobliżu przejścia", to jest w promieniu co najmniej 50 metrów, znajduje się jakikolwiek pieszy? Nawet jak stoi i pije piwo, kupuje gazetę w kiosku, albo idzie wzdłuż jezdni i wcale nie zamierza przechodzić na drugą stronę?
    Takich rzeczy pieszy nie robi przecież przez nieuwagę! To się robi bezczelnie, na chama i z premedytacją! Dlaczego? Bo pieszemu tak jest wygodnie, bo pieszemu wszystko wolno i pieszy udowodni kto rządzi na drodze (albo się zabije). Wiecie, że podczas gwałtownego hamowania, nawet przy minimalnej prędkości, pasażerowie tramwajów i autobusów latają w powietrzu jak szmaciane lalki? I liczba takich wypadków rośnie w zastraszającym tempie. Ja już się boję matkę to autobusu wpuszczać i wszędzie gdzie mogę to zawożę ją samochodem; przynajmniej jedzie na siedząco i przypięta pasami, więc się nie przewróci jak jakiś pieszy zechce sobie przejść "w pobliżu przejścia".

    Była dyskusja o wojnie na drodze. To jest świetny przykład do tego tematu.

  • decio

    zgłoś naruszenie odpowiedz 25.01.2017 18:41 ~decio

    Ale jak to ??? przeciez miał pierwszeństwo !!!

  • Piękny Roman

    zgłoś naruszenie odpowiedz 25.01.2017 18:04 ~Piękny Roman

    No przecież w radio, tv i internetach mówili, że pieszemu wszystko wolno.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl