Ulice

26.03.2018 14:53 w alei ken

Poważny wypadek na Ursynowie. Kierowca i dziecko zakleszczeni w aucie

SERWISY:


Trzy osoby zostały ranne w wypadku na skrzyżowaniu alei Komisji Edukacji Narodowej z ulicą Przy Bażantarni. Z kompletnie zniszczonej hondy strażacy musieli wydostać kierowcę i dziewięciolatkę.

W wypadku udział brały dwa samochody: honda i BMW. - Musieliśmy wykonać dostęp do dziecka i osoby dorosłej, które były zakleszczone - poinformował nas Michał Konopka ze straży pożarnej.

Ranni

Na miejscu był nasz reporter, który sprecyzował, że strażacy wycinali rannych z samochodu marki Honda. To auto było bardzo zniszczone.

- Mężczyzna został zabrany do karetki - relacjonował Tomasz Zieliński. Reporter ustalił, że ranne dziecko to dziewczynka. Policja podała, że ma 9 lat. - Trafiła na deskę ortopedyczną. Zajmuje się nią pogotowie -  podawał Zieliński.

- Oprócz nich, w wypadku ucierpiał pasażer jadący BMW. Obecnie znajduje się w karetce na badaniu - mówiła z kolei Magdalena Bieniak z Komendy Stołecznej Policji. - BMW należy do jednaj z placówek dyplomatycznych w Warszawie. Kierowca był trzeźwy, nic mu się nie stało - uzupełniła.

A Tomasz Zieliński sprecyzował, że to auto należące do ambasady Arabii Saudyjskiej.

Ponadto pogotowie musiało zająć się także dwiema innymi osobami. - Obok przechodziła kobieta, która prowadziła wózek. Przewróciła się (prawdopodobnie wystraszył ją potężny huk - red.), a z wózka wypadło dziecko, które doznało urazu głowy. Bezpośrednio nie uczestniczyli w zdarzeniu - relacjonowała Magdalena Bieniak. Potem przekazała, że po przebadaniu w karetce, matka z dzieckiem zostali zwolnieni.

Na miejscu pracowały łącznie cztery ekipy ratowników medycznych.

Utrudnienia

Były duże utrudnienia w ruchu. Policja zablokowała taśmą przejazd aleją KEN w kierunku centrum. Zablokowany jest też jeden pas ruchu w kierunku przeciwnym. - Stoją na nim samochody służb - podawał Zieliński.

Zarząd Transportu Miejskiego informował o utrudnieniach w kursowaniu autobusów. "W związku z zablokowanym przejazdem w rejonie skrzyżowania Przy Bażantarni i al. KEN występują utrudnienia w kursowaniu linii 166, 192. Autobusy jadące w kierunku krańców pl. Hallera / Metro Wilanowska kierowane są ulicami: Przy Bażantarni > Stryjeńskich > Belgradzka" - podano w komunikacie ZTM.

Utrudnienia zakończyły się po godzinie 20.

Zdjęcia z wypadku dostaliśmy też na Kontakt24:


md/b

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Gisc

    zgłoś naruszenie odpowiedz 29.03.2018 08:22 ~Gisc

    200m przy 100kmh to sześć sekund. Przegięciem jest twierdzenie, że można wyjechać na ślepo w nadziei że się uda a potem tłumaczyć że miałem zieloną strzałkę. Nawet jak ktoś jedzie 100 km/h widać go ponad 30m przed skrzyżowaniem na sekundę a to bardzo dużo. Idąc waszym tokiem rozumowania włączenie się do ruchu na DK z ograniczeniem do 90 jest niemożliwe. Zaraz jakiś pieszy typu Maniek powie że takich miejsc nie ma bo na DK są ograniczenia przed każdym skrzyżowaniem... Ręce opadają.

  • Qqq

    zgłoś naruszenie odpowiedz 29.03.2018 08:14 ~Qqq

    Maniek zmień leki...

  • Franek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 28.03.2018 19:35 ~Franek

    ciachch~ciachch


    Nie widzę = nie jadę to oczywiście prawda. Ale widzę, że w odległości 200 metrów nie ma nikogo to jadę.
    [/cytat_2812801]
    Jeżeli twój zasięg widzenia to 200 metrów to szybko oddaj prawo jazdy.
    A poza tym jeżeli jest dalej to też można ocenić w przybliżeniu szybkość. Tłumaczenie, że gdyby jechał wolniej to bym zdążył jest na poziomie pantofelka.

    W mieście 200 metrów wystarczy przy założeniu, że jakiś niepoczytalny nie grzeje setką.

  • Arek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 28.03.2018 15:21 ~Arek

    ciachch~ciachch


    Nie widzę = nie jadę to oczywiście prawda. Ale widzę, że w odległości 200 metrów nie ma nikogo to jadę.
    [/cytat_2812801]
    Jeżeli twój zasięg widzenia to 200 metrów to szybko oddaj prawo jazdy.
    A poza tym jeżeli jest dalej to też można ocenić w przybliżeniu szybkość. Tłumaczenie, że gdyby jechał wolniej to bym zdążył jest na poziomie pantofelka.

    Nie kompromituj się.

  • ciachch

    zgłoś naruszenie odpowiedz 28.03.2018 13:09 ~ciachch


    Nie widzę = nie jadę to oczywiście prawda. Ale widzę, że w odległości 200 metrów nie ma nikogo to jadę.
    [/cytat_2812801]
    Jeżeli twój zasięg widzenia to 200 metrów to szybko oddaj prawo jazdy.
    A poza tym jeżeli jest dalej to też można ocenić w przybliżeniu szybkość. Tłumaczenie, że gdyby jechał wolniej to bym zdążył jest na poziomie pantofelka.

  • Maniek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 28.03.2018 12:17 ~Maniek


    Edek~Edek

    Gdyby przepisy stanowiłyby tak, że uczestnik kolizji/wypadku , który bezpośrednio przed tym zdarzeniem przekraczał dozwoloną prędkość odpowiada za wypadek (jest sprawcą) to te statystyki wypadków z wymuszeniem pierwszeństwa byłyby zupełnie inne. I tu apel do wszystkich kierowców, NIE PĘDŹCIE JAK WARIACI, DAJCIE SZANSĘ INNYM KIEROWCOM BY WAS ZAUWAŻYLI W PORĘ. Nie będzie wtedy takich przypadków jak wymuszenie pierwszeństwa, które obecnie najczęściej jest spowodowane tym, że ktoś się zbyt szybko pojawia na sąsiednim pasie ruchu czy na skrzyżowaniu.
    Boom~Boom


    Skoro nie ogarniasz przepisów ruchu drogowego oraz prowadzenia pojazdu to może warto się zastanowić nad rezygnacją z prowadzenia zamiast szukać winnych dookoła. Jak ktoś wymusza pierwszeństwo to musi ponieść za to odpowiedzialność a nie szukać winnych gdzie indziej. Nie widzę = nie jadę.

    Nie widzę = nie jadę to oczywiście prawda. Ale widzę, że w odległości 200 metrów nie ma nikogo to jadę. Gdyby na drodze nie było idiotów przekraczających prędkość to taka przestrzeń by wystarczyła. Ale jak ktoś jedzie 120 zamiast 50 to może nie wystarczyć. Czy to jasne? Bo wydaje mi się, że młodociany przygłup nie jest w stanie ogarnąć swoim szczątkowym rozumkiem tego po co wprowadzane są ograniczenia prędkości. W skrócie można powiedzieć, że dla poprawy bezpieczeństwa. Dlatego, żeby kierowcy mieli więcej czasu na reakcję, żeby mieli więcej czasu na dostrzeżenie innych użytkowników (np zbliżających się do skrzyżowania, i dla zminimalizowania skutków kolizji jeśli takowe się zdarzą. Ale czy uproszczony móżdżek jest w stanie to zrozumieć?

  • OloTolo5

    zgłoś naruszenie odpowiedz 28.03.2018 11:29 ~OloTolo5


    Edek~Edek

    Gdyby przepisy stanowiłyby tak, że uczestnik kolizji/wypadku , który bezpośrednio przed tym zdarzeniem przekraczał dozwoloną prędkość odpowiada za wypadek (jest sprawcą) to te statystyki wypadków z wymuszeniem pierwszeństwa byłyby zupełnie inne. I tu apel do wszystkich kierowców, NIE PĘDŹCIE JAK WARIACI, DAJCIE SZANSĘ INNYM KIEROWCOM BY WAS ZAUWAŻYLI W PORĘ. Nie będzie wtedy takich przypadków jak wymuszenie pierwszeństwa, które obecnie najczęściej jest spowodowane tym, że ktoś się zbyt szybko pojawia na sąsiednim pasie ruchu czy na skrzyżowaniu.
    Boom~Boom


    Skoro nie ogarniasz przepisów ruchu drogowego oraz prowadzenia pojazdu to może warto się zastanowić nad rezygnacją z prowadzenia zamiast szukać winnych dookoła. Jak ktoś wymusza pierwszeństwo to musi ponieść za to odpowiedzialność a nie szukać winnych gdzie indziej. Nie widzę = nie jadę.


    Czyli, w niejednym przypadku, stoję do końca świata i jeden dzień dłużej...

  • Boom

    zgłoś naruszenie odpowiedz 28.03.2018 08:47 ~Boom

    Edek~Edek

    Gdyby przepisy stanowiłyby tak, że uczestnik kolizji/wypadku , który bezpośrednio przed tym zdarzeniem przekraczał dozwoloną prędkość odpowiada za wypadek (jest sprawcą) to te statystyki wypadków z wymuszeniem pierwszeństwa byłyby zupełnie inne. I tu apel do wszystkich kierowców, NIE PĘDŹCIE JAK WARIACI, DAJCIE SZANSĘ INNYM KIEROWCOM BY WAS ZAUWAŻYLI W PORĘ. Nie będzie wtedy takich przypadków jak wymuszenie pierwszeństwa, które obecnie najczęściej jest spowodowane tym, że ktoś się zbyt szybko pojawia na sąsiednim pasie ruchu czy na skrzyżowaniu.


    Skoro nie ogarniasz przepisów ruchu drogowego oraz prowadzenia pojazdu to może warto się zastanowić nad rezygnacją z prowadzenia zamiast szukać winnych dookoła. Jak ktoś wymusza pierwszeństwo to musi ponieść za to odpowiedzialność a nie szukać winnych gdzie indziej. Nie widzę = nie jadę.

  • Robur

    zgłoś naruszenie odpowiedz 28.03.2018 05:48 ~Robur

    nick~nick

    w piątek wieczorem szalał tam Mitsubishi Lancer Evo, latał po KEN ponad 140 kmh. Tamtemu się udało. Dziś mamy następnego artystę, ale się nie udało.

    ...skąd pomiar artysto?

  • Hunugam

    zgłoś naruszenie odpowiedz 28.03.2018 05:41 ~Hunugam


    abc~abc

    Kilka dni temu na ul. Polnej w Warszawie kierowca dyplomatycznego BMW zatrzymał się w miejscu nieprawidłowym, zapewne oczekiwał na dyplomatę lub jego dzieci pod basenem na ul. Polnej. Na moja uwagę nawet nie zareagował. Panowie ze Strazy Miejskiej byli bezradni. Co o tym sądzić? Pozostawiam waszej ocenie.
    Pozdrawiam
    Kaziu~Kaziu

    Tylko nakręcenie filmu i wstawienie do internetu nauczy święte krowy moresu.............

    Nawet możesz lektorem zostać w swoim filmie parówo...

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl