Ulice

13.07.2015 07:42 pięć osób poszkodowanych

POW: mazda na barierach, ranni. "Kierowca prawdopodobnie przysnął"

SERWISY:

Pięć osób odniosło obrażenia w wypadku na trasie S2. Samochód osobowy wpadł na bariery energochłonne. W korku utknęli wjeżdżający do Warszawy ulicą Puławską.

Pechowo skończyła się w poniedziałek po 6 rano jazda pięciu młodych osób.

- Jechali Południową Obwodnicą Warszawy od strony Poznania. Na wysokości ul. Puławskiej, gdzie obwodnica się kończy, kierowca mazdy musiał gwałtowanie hamować. Niestety to nie pomogło i wpadł na bariery, częściowo je przebijając - relacjonował Lech Marcinczak, reporter tvnwarszawa.pl.

Na miejsce przyjechały służby. Jak przekazał nasz reporter, pięć osób zostało poszkodowanych. Zajęli się nimi pracownicy pogotowia. Dwie osoby trafiły do szpitala z niewielkimi obrażeniami - poinformowała chwilę później policja.

Funkcjonariusze wyjaśniają okoliczności zdarzenia. - Ze wstępnych ustaleń wynika, że kierowca mógł przysnąć. Zderzył się z seatem i wjechał w barierę. Obaj kierujący byli trzeźwi - podał Robert Opas ze stołecznej komendy.

W akcji brały udział także trzy zastępy straży pożarnej.

Utrudnienia w stronę Warszawy

- Są straszne korki na Puławskiej w kier. Warszawy. 300 metrów przejechałem w 25 minut - zaalarmował przed 800 internauta.

 

su

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • nick

    zgłoś naruszenie odpowiedz 14.07.2015 09:55 ~nick

    jan~jan

    jadąc do Warszawy od strony Łodzi i chcac wjechać w Al Jerozolimskie trzeba sporo się nagimnastykowac jak trafić w odpowiedni zjazd, na drogowskazach jest Warszawa Centrum i nie wiadomo gdzie się wyjedzie. Mój wujek ostatnio chcąc do mnie trafić jadąc po znakach nie dał rady i zatrzymał się na pasie awaryjnym przed rozjazdem i dzwonił do mnie którędy ma jechać.

    To jest problem wielu takich skrzyżowań. Podobni jest gdy jedzie się S-ką w kierunku Trasy Toruńskiej. Ja do tej pory nie mam zielonego pojęcia jakie skrzyżowania mijam jadąc w rynnie nie wspominając już o tych śmiesznych drogowskazach na "Centrum". Gdyby ktoś wreszcie w tym kraju wpadł na pomysł, aby zacząć numerować zjazdy. Ta metodologia świetnie sprawdza się w Niemczech. Nie ma tam żadnego problemu ze zjazdem we właściwym miejscu z autostrady. U nas przyjmuje się założenie, że skoro tubylec sobie radzi, to przyjezdny tym bardziej. Totalny błąd.

  • mx1

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.07.2015 23:57 ~mx1

    Jeden sobie przysnął a setki innych stało przez niego w korku.

  • mmm

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.07.2015 23:39 ~mmm

    szakal...a zebys przysnal kiedys na imprezie i zeby cie murzyn zapial...zobaczylbys ile w tym twojej winy...choc pewnie go sprowokujesz..

  • ILoVEHaters

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.07.2015 20:49 ~ILoVEHaters

    Byłem pasażerem tego auta.
    Jak nie macie pojęcia, to się nie wypowiadajcie. Zdjęcia na tvn24 jakoś szybko się zrobiły, ale nikt z przejeżdżających nie udzielił, a nawet nie wezwał pomocy. Mimo, że krwi na każdym z nas nie dało się nie zauważyć.
    Ja obudziłem się dzisiaj z hukiem i otrzymałem drugie życie, bo jak wyglądał samochód każdy widzi. Więc proszę gorąco. Dajcie nam po prostu spokój i znajdźcie sobie inną tfu sensację. Albo po prostu zajmijcie się wreszcie swoim życiem, a nie cudzym.

  • Grzyb w Skodzie

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.07.2015 20:46 ~Grzyb w Skodzie

    wwwiak~wwwiak

    Te obwodnice wybudowano za wąskie. Powinno być co najmniej po pięć, sześc pasów w każda stronę.

    A wiesz Pan ile to by powodowało problemów dla większości polskich kierowców - tyle pasów?! Ciężko pasy zmieniać bez używania lusterka i kierunkowskazu.... a 5 czy 6 razy to już byłby koszmar. A poza tym - jeżeli byłoby 6 pasów, to trudno by było jechać środkowym, dlatego powinno być nieparzyście!

  • Nażeczona

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.07.2015 20:42 ~Nażeczona

    Najłatwiej wszystkich oceniać nie znając sytuacji. Mój narzeczony cały czas robi takie trasy wiec był świadom ile jeszcze zostało mu drogi do domu, czuł się dobrze ale nasz organizm czasem płata figle. W barierki wpadł z wcisnietym hamulcem, chwilkę wcześniej rozmawiał ze znajomymi z samochodu kogo najpierw odwiezie po domach. Ja sama czekałam na niego w domu a dodam że jestem w zaawansowanej ciąży wiec miał do kogo wracać. Najgorsze jest to ze nikt z jadących nie zatrzymał się by pomóc.

  • klm

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.07.2015 20:10 ~klm

    Nick~Nick

    Witam drodzy eksperci.
    Tak się składa, że kierowcą mazdy jest mój znajomy.
    Normalny człowiek harujący jak wszyscy na swoją rodzinę.
    Dziś rano wracał z pracy ze swoimi współpracownikami (którzy spali) po ciężkiej nocy do domu.
    pech chciał, że sam PRZYSNĄŁ ze zmęczenia i wjechał w te nieszczęsne bariery. Z tego co mi wiadomo pomocy nie udzielił mu nikt przejeżdżający podczas zdarzenia.
    Teraz drodzy eksperci zastanówcie się co doprowadziło do takiej sytuacji?
    Pomogę wam trochę.
    Gdyby w naszym pięknym kraju można było zarobić na godne życie nie było by teraz problemu. Zobaczcie ile jest wypadków spowodowanych przez zaśnięcie kierowcy, nikt nie zastanowi się dlaczego zasnął co mogło to spowodować? On był zmuszony do takiego a nie innego zachowania ponieważ, jeśli by nie pojechał to by nie zarobił a co za tym idzie nie miał by za co żyć.
    Pomyślcie ile ludzi jest zmuszonych do takich zachowań bo po prostu nie mają innego wyjścia.
    Dlatego proszę was odpuśćcie sobie komentarze typu:
    młody, wariat, pirat drogowy i wiele wiele innych tylko postawcie się w jego sytuacji i pomyślcie jak by można było pomóc właśnie takim osobom.




    sranie w banie - jak taki przepracowany, to niech wraca autobusem albo tramwajem, w pięć osób taksówka też nie wyjdzie drogo

  • pasazer

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.07.2015 19:16 ~pasazer

    jedno zdanie. nie byliscie w aucie-nie wypowiadajcie sie. Jako pasazer moge powiedziec ze hamowal tylko go "odcielo" nagle. Plus kierowca drugiego auto, potwierdza to. Wiec prosze o wydawanie durnych osadow jak sie nie bylo na miejscu a szczegolnie w aucie.

  • szakal

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.07.2015 19:09 ~szakal

    orzelek2004~orzelek2004

    Ja tam często jeżdżę i widzę trzy błędy drogowców.
    Primo: Droga się nagle kończy bez normalnej tablicy Np. "Uwaga za 500 m koniec S 2". To jest informacja dla idiotów samochodowych i ludzi z spoza Wa-wy.
    Secundo: Sygnalizator jest schowany za łukiem wiaduktu i jest zaskoczenium dla idotów samochodowych i jeśli jadą 100 km/h to nie są w stanie zatrzymać samochodu na odciunku 50 m.
    Tertio: Na nawrotce ja jadę 30 km/h a ograniczenie jest do 60 km/h. Więcej się nie da.

    Wnioski:

    1. Tablica informacyjna jw.

    2. Sygnalizator postawić tak , żeby był widoczny w najwyższym miejscu łuku drogi.
    3. Na nawrotce znak z ograniczeniem do 30 km/h

    Bzdury gadasz. Jeżdżę tędy codziennie. Z daleka przed zjazdem z POW w ulicę Pulawską ustawione są znaki ograniczenia prędkości. Światła sygnalizacyjne także są z daleka widoczne. No, chyba że ktoś akurat poprawia sobie makijaż w czasie jazdy.

  • wwwiak

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.07.2015 17:29 ~wwwiak

    Pewnie to wszystko przez zamknięty most łazienkowski i nieudolność władz Warszawy. Jak zwykle. Te obwodnice wybudowano za wąskie. Powinno być co najmniej po pięć, sześc pasów w każda stronę.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl