Ulice

06.08.2019 10:07 korki na grójeckiej

Potrącenie pieszej na Ochocie.
"Została zabrana do szpitala"

SERWISY:


Na Grójeckiej kierowca samochodu osobowego potrącił kobietę. Są poważne utrudnienia w kierunku Okęcia.

Policja dostała zgłoszenie o godzinie 9.20. Do wypadku doszło przy skrzyżowaniu Grójeckiej z Korotyńskiego. Pieszą potrącił kierowca osobowego forda.

- Kobieta została zabrana do szpitala - przekazał nam Tomasz Oleszczuk z Komendy Stołecznej Policji. I dodał, że kierowca forda był trzeźwy. - W sprawie będzie wszczęte dochodzenie - stwierdził Oleszczuk.

Utworzyły się korki. - Zablokowany jest środkowy pas Grójeckiej, na którym stoją ford i radiowóz. Są utrudnienia są w kierunku alei Krakowskiej - relacjonuje Mateusz Szmelter, reporter tvnwarszawa.pl.

em/b

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • aaa

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.08.2019 07:47 ~aaa


    Boom~Boom

    Masz rację, to jest po prostu wymuszenie pierwszeństwa, jeśli weszła na czerwonym.
    sammler~sammler

    Sądząc po miejscu zatrzymania samochodu, zakładam, że to jednak było wtargnięcie. Kierowca, który przyspiesza na żółtym, by przejechać przed czerwonym, nigdy nie zatrzymałby się w tym miejscu. To fizycznie niemożliwe, nawet sportowym lamborghini. Pomijam fakt, że musiałoby to być baaardzo późne czerwone, a nie żółte, biorąc pod uwagę opóźnienie między cyklami świateł dla pieszych i kierowców. Położenie samochodu to mocna przesłanka, że to jednak piesza wtargnęła na jej czerwonym, a kierowca zareagował prawidłowo i zaczął hamować już przed światłami. Gdyby było inaczej, zatrzymałby się jakieś 20 m dalej.


    Tego nie przetłumaczysz wszelkiej maści pseudo aktywistom bo oni do szkoły to mieli mocno pod górkę.
    Fizyki nie da się oszukać mimo tego jak mocno będą tupać, krzyczeć czy płakać. Fizyka zrobi swoje i nie będzie się nimi przejmować.

  • sammler

    zgłoś naruszenie odpowiedz 06.08.2019 19:03 ~sammler

    Boom~Boom

    Masz rację, to jest po prostu wymuszenie pierwszeństwa, jeśli weszła na czerwonym.

    Sądząc po miejscu zatrzymania samochodu, zakładam, że to jednak było wtargnięcie. Kierowca, który przyspiesza na żółtym, by przejechać przed czerwonym, nigdy nie zatrzymałby się w tym miejscu. To fizycznie niemożliwe, nawet sportowym lamborghini. Pomijam fakt, że musiałoby to być baaardzo późne czerwone, a nie żółte, biorąc pod uwagę opóźnienie między cyklami świateł dla pieszych i kierowców. Położenie samochodu to mocna przesłanka, że to jednak piesza wtargnęła na jej czerwonym, a kierowca zareagował prawidłowo i zaczął hamować już przed światłami. Gdyby było inaczej, zatrzymałby się jakieś 20 m dalej.

  • Piękny Roman

    zgłoś naruszenie odpowiedz 06.08.2019 18:32 ~Piękny Roman


    linnea~linnea

    Pojawiły się pierwsze komentarze o "wtargnięciu", tymczasem ostatni raport ITS nie pozostawia wątpliwości ani suchej nitki na polskich kierowcach, którzy ponoszą winę za rzeź pieszych na pasach, głównie w wyniku nadmiernej prędkości w okolicach przejść. Według badań w miastach dozwoloną prędkość (50 km/h) w rejonie przejść dla pieszych przekracza 85 proc. kierowców, poza miastami (70 km/h) – 90 proc.
    Nie zmieni tego doświetlanie kolejnych przejść dla pieszych. Zmiany może przynieść uprzywilejowanie pieszych na przejściach oraz wymuszenie na kierowcach przestrzegania ograniczeń prędkości.
    Póki co państwo państwo polskie ma na rękach krew ofiar pseudo-kierwców poprzez zaniechanie jakichkolwiek działań w celu ucywilizowania sytuacji na drogach.
    Mają ją również zarządcy dróg utrzymujący infrastrukturę sprzyjającą patologicznym zachowaniom pseudo-kierowców wobec pieszych.
    ruch_oporu_91~ruch_oporu_91

    Statystyki są nieubłagane - kierowcy sieją śmierć na drogach i konieczne są zmiany w prawie, by zwiększyć bezpieczeństwo pieszych i rowerzystów. Strefa TEMPO30, progi przed pasami i ogólne uspokojenie ruchu.

    Statystycznie misiaczki ja i mój pies mamy po 2 łapy, 1 nodze i.... no to akurat każdemu przypada po 1 sztuce :D

    aaaaaaa, no tak, jeszcze każdy ma po pól ogona.

  • ruch_oporu_91

    zgłoś naruszenie odpowiedz 06.08.2019 16:24 ~ruch_oporu_91

    linnea~linnea

    Pojawiły się pierwsze komentarze o "wtargnięciu", tymczasem ostatni raport ITS nie pozostawia wątpliwości ani suchej nitki na polskich kierowcach, którzy ponoszą winę za rzeź pieszych na pasach, głównie w wyniku nadmiernej prędkości w okolicach przejść. Według badań w miastach dozwoloną prędkość (50 km/h) w rejonie przejść dla pieszych przekracza 85 proc. kierowców, poza miastami (70 km/h) – 90 proc.
    Nie zmieni tego doświetlanie kolejnych przejść dla pieszych. Zmiany może przynieść uprzywilejowanie pieszych na przejściach oraz wymuszenie na kierowcach przestrzegania ograniczeń prędkości.
    Póki co państwo państwo polskie ma na rękach krew ofiar pseudo-kierwców poprzez zaniechanie jakichkolwiek działań w celu ucywilizowania sytuacji na drogach.
    Mają ją również zarządcy dróg utrzymujący infrastrukturę sprzyjającą patologicznym zachowaniom pseudo-kierowców wobec pieszych.

    Statystyki są nieubłagane - kierowcy sieją śmierć na drogach i konieczne są zmiany w prawie, by zwiększyć bezpieczeństwo pieszych i rowerzystów. Strefa TEMPO30, progi przed pasami i ogólne uspokojenie ruchu.

  • Boom

    zgłoś naruszenie odpowiedz 06.08.2019 15:44 ~Boom


    decio~decio

    "Pieszą potrącił kierowca osobowego forda" a może " Piesza wtargnęła pod nadjeżdżający pojazd" ?
    Wojciech~Wojciech

    Nie ma czegoś takiego jak "wtargnięcie".
    To tak samo absurdalne i obrzydliwe określenie jak "kobieta sprowokowała gwałt", albo "dziecko skusiło księdza".
    Wbij to sobie do głowy. Ty i tobie podobni.
    Piszę to jako kierowca.


    Masz rację, to jest po prostu wymuszenie pierwszeństwa, jeśli weszła na czerwonym.

  • deyna

    zgłoś naruszenie odpowiedz 06.08.2019 13:44 ~deyna

    W tym miejscu czesto kierowcy nie chamuja nawet na pomarańczowym a kilka dni temu w tym samym miejscu o mały włos a uber na moim zielonym dla pieszych przelacial lewym pasem na okecie z 80 km/h nie patrzac czy ktos wyjdzie na pasy a brakowało kilku centymatrów do tragedii.
    dzieje sie tak dlatego ze sa to ostatnie swiatła prawie do Bakalarskiej wiec gaz do dechy.

  • linnea

    zgłoś naruszenie odpowiedz 06.08.2019 13:02 ~linnea

    Pojawiły się pierwsze komentarze o "wtargnięciu", tymczasem ostatni raport ITS nie pozostawia wątpliwości ani suchej nitki na polskich kierowcach, którzy ponoszą winę za rzeź pieszych na pasach, głównie w wyniku nadmiernej prędkości w okolicach przejść. Według badań w miastach dozwoloną prędkość (50 km/h) w rejonie przejść dla pieszych przekracza 85 proc. kierowców, poza miastami (70 km/h) – 90 proc.
    Nie zmieni tego doświetlanie kolejnych przejść dla pieszych. Zmiany może przynieść uprzywilejowanie pieszych na przejściach oraz wymuszenie na kierowcach przestrzegania ograniczeń prędkości.
    Póki co państwo państwo polskie ma na rękach krew ofiar pseudo-kierwców poprzez zaniechanie jakichkolwiek działań w celu ucywilizowania sytuacji na drogach.
    Mają ją również zarządcy dróg utrzymujący infrastrukturę sprzyjającą patologicznym zachowaniom pseudo-kierowców wobec pieszych.

  • Wojciech

    zgłoś naruszenie odpowiedz 06.08.2019 13:01 ~Wojciech

    decio~decio

    "Pieszą potrącił kierowca osobowego forda" a może " Piesza wtargnęła pod nadjeżdżający pojazd" ?

    Nie ma czegoś takiego jak "wtargnięcie".
    To tak samo absurdalne i obrzydliwe określenie jak "kobieta sprowokowała gwałt", albo "dziecko skusiło księdza".
    Wbij to sobie do głowy. Ty i tobie podobni.
    Piszę to jako kierowca.

  • krzysztof

    zgłoś naruszenie odpowiedz 06.08.2019 12:56 ~krzysztof



    aaa~aaa

    Ciekawe kto miał czerwone...
    Ciekawe komu się spieszyło na tramwaj...
    stonka~stonka

    Na szczęście na skrzyżowaniu jest monitoring, więc wszczęte dochodzenie powinno wyjaśnić winę któregoś z uczestników ruchu.
    aaa~aaa

    Tylko czy wtedy ktoś zmieni ten durny nagłówek na "piesza wymusiła pierwszeństwo chodząc na czerwonym świetle"

    Widać po miejscu zatrzymania samochodu jak wyglądało zdarzenie. Szansa na to iż samochodem kierowca wjechał na czerwonym jest znikome. Za to piesza biegnąca do tramwaju to prawie pewne.

    Zarejestrowałem wideorejestratorem mnóstwo przypadków dokumentujących wjazd tzw. kierowców na czerwonym dwie sekundy i więcej po jego zapaleniu.
    O warunkowej strzałce nawet nie wspominam, bo to prawie wszyscy olewają.
    Część "kierowców" jest na tyle bezczelna, że nie pozostaje nic innego jak przekazanie materiału filmowego policji.

  • xxx

    zgłoś naruszenie odpowiedz 06.08.2019 12:53 ~xxx

    Mam nadzieję, że monitoring ujął to zdarzenie i piesza zapłaci właścicielowi forda za uszkodzenia w pojeździe.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl