Ulice

08.12.2011 06:43 ul. Annopol/ul. Faradaya

Poranny wypadek:
kobieta pod tramwajem

SERWISY:

Poważny wypadek na ulicy Annopol na wysokości Faradaya. Około godziny 6.00 kobieta wpadła pod tramwaj linii 28. Nie kursowały tramwaje.

- Kobieta przechodziła przez przejście przez torowisko. Wtedy potrącił ją tramwaj linii 28, jadący w kierunku Żerania Wschodniego - relacjonuje Lech Marcinczak, reporter tvnwarszawa.pl.

W czasie akcji zepsuł się podnośnik Tramwajów Warszawskich. Kobieta była reanimowana, mimo że znajdowała się częściowo pod tramwajem. Ponad godzinna akcja powiodła się. Strażacy za pomocą sprzętu hydraulicznego wycięli zderzak składu, pod którym znajdowała się piesza. - Została wyciągnięta i zabrana przez karetkę pogotowia do szpitala - mówi Marcinczak.

Ruch tramwajów przez ponad godzinę wstrzymany był w obie strony.

Na razie nie są znane przyczyny wypadku.

 

Mapa Polski Targeo
Mapy dostarcza Targeo.pl

su/mz

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Wawka

    zgłoś naruszenie odpowiedz 09.12.2011 17:27 ~Wawka

    No pięknie.Spadkobiercy z ul. Mysiej są nadal wśród nas. Nie zamieszczono mojego dzisiejszego posta, bo zarzuciłem Panu Marcińczakowi nierzetelność. Spróbuję ponownie.
    Jeśli dziennikarz pisze, że piesza została potrącona na PASACH to dla czytających taki artykuł staje się jasne, że w pewnym sensie wskazał winnego. To motorniczy potrącił pieszą na PASACH. Niestety Panie Marcińczak. Pasy w tym miejscu wymalowane są WYŁĄCZNIE na jezdni. Kończą się na krawężniku. Dalej jest przejście dla pieszych ograniczone wygrodzeniem, mającym poprawić bezpieczeństwo pieszych, aby spowodować zwrócenie przez nich uwagi na torowisko. Jeszcze raz apeluję do Pana o rzetelność. Media to potężna broń. Ale niebezpieczna w ręku nieodpowiedzialnych ludzi. Można być dziennikarzem, można też być pismakiem goniącym za sensacją. Nie ma krwi, nie ma wierszówki. Życzę Panu, żeby był Pan Dziennikarzem, przez duże "D"

  • tramwajarz

    zgłoś naruszenie odpowiedz 09.12.2011 00:27 ~tramwajarz

    Do Iwony:

    Po co wydawać pieniądze na sygnalizację świetlną, skoro piesi i tak ją ignorują?
    I to zwłaszcza na przejściach przez tory.

    Wzdłuż Marymonckiej poustawiali światła przy każdym wyjściu z lasu. Efekt jest taki, że tramwaje stoją i przepuszczają wylatujące z lasu muchy a piesi i tak łażą na czerwonym. Pokaż mi, który pieszy patrzy w ogóle na kolor światła? Przepuszczą tramwaj i szorują na czerwonym!

    To po co wypalać prąd w sygnalizatorach? Dla kogo? Szkoda każdej wydanej złotówki.

  • Wawka

    zgłoś naruszenie odpowiedz 08.12.2011 19:52 ~Wawka

    Dźwig nówka sztuka, miesiąc po przeglądzie (gwarancja). Ale jednak, jakieś problemy miał. 6:00 przy Faradaya ciemno jak w d... po czarnej kawie. Pogoda dzisiaj-każdy wie jaka: wiatr, opady deszczu ze śniegiem. Można podejrzewać głowę pieszej wciśniętą w kołnierz i kto wie czy się rozejrzała. Mnie tam nie było, nie będę osądzał. Tramwaj oświetlony, piesi niestety nie. Nie mają często żadnego kawałka jasnego na sobie, a w zamian za to obszerne kaptury zasłaniające całkowicie widok na boki. Przejście "zebra" jest tam wymalowane tylko na jezdni.
    Mało kto wie z pieszych, że obecnie funkcjonują przejścia z tzw. azylami. Jeśli taki azyl-wysepka jest wystający ponad jezdnię to są to DWA ODDZIELNE PRZEJŚCIA. Jeżeli taka wysepka jest tylko wymalowana, to przejście jest jedno, przez całą jezdnię. Jeśli zebra jest tylko na asfalcie, to pisanie przez dziennikarza, że piesza była na pasach to nieporozumienie. Owszem, tam jest przejście na drugi przystanek, ale to już inna bajka, bo jest to przejście nieoznakowane. Ta pani miała szczęście, bo tramwaj zapewne jechał niezbyt szybko gdyż dojeżdżał do przystanku. Proszę Was, nie wydawajcie wyroków, zwłaszcza jak ktoś nigdy nie był w danym miejscu. Nie wydawajcie wyroków, gdy nie byliście NAOCZNYMI ŚWIADKAMI. To może krzywdzić niewinne osoby. A przecież większość z Was zapewne prowadzi lub będzie prowadziła jakieś pojazdy. I każdy z Was może być w takiej samej sytuacji jak ten motorniczy.
    Życzę Wam szerokiej, bezpiecznej drogi.

  • strażak Sam

    zgłoś naruszenie odpowiedz 08.12.2011 15:32 ~strażak Sam

    nr rejestracyjny pieszej:
    - LLU?
    - LRY?

    :)

  • kierowca TIRa

    zgłoś naruszenie odpowiedz 08.12.2011 15:11 ~kierowca TIRa

    do nfj.

    Czyli szczególna ostrożność pieszego to niewchodzenie na przejście jeżeli najbliższy pojazd znajduje się bliżej niż 100m?

    A szczególna ostrożność kierowcy to przemieszczanie się z prędkością około 120km/h bo wtedy droga zatrzymania (reakcja + droga hamowania w dobrych warunkach) wyniesie około 100m?

    No jak obie strony będą tak ostrożne to na pewno już żadnemu pieszemu nie stanie się krzywda...

  • kierowca TIRa

    zgłoś naruszenie odpowiedz 08.12.2011 14:58 ~kierowca TIRa

    do KMKAS.

    Inteligencja potrzebna jest do zrozumienia analogii i tego że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia...

    Kierowcy osobówek tłumaczą pieszym, że może i mają pierwszeństwo na przejściu ale samochód osobowy trudniej zatrzymać niż człowieka. Na takie samo tłumaczenie ze strony TIRowców wydają się niepomiernie zdziwieni. Bo wtedy to ich życie jest zagrożone. A logika przecież taka sama...

  • Wscipski

    zgłoś naruszenie odpowiedz 08.12.2011 14:43 ~Wscipski

    Ciekawe, czy w tym czasie 4 i 28 kończyły na Annopolu?

  • xlop

    zgłoś naruszenie odpowiedz 08.12.2011 13:46 ~xlop

    NO WLASNIE PIESI BARDZO CZESTO IGNORUJA ZKAZ WCHODZENIA TUZ PRZED NADJEZDZJACYM POJAZENM WYDAJE IM SIE ZE JAK SA PASY TO SRUUU PROSTO POD KOLA.NIE MOZNA TAKZE ZATRZYMYWAC SIE NA PRZEJSCIU DLA PIESZYCH I PRZEBIEGAC.Uwazam ze sprzet ktory ratuje ludzkie zycie nie ma prawa sie zepsuc.Panowie POLICJANCI wiecej mandatow dla pieszych to oni niejednokrotnie powoduja wypadki.Robi sie nagonki na prowdzacych pojazdy mechaniczne a jednoczesnie poblaza sie przebieganie na czerwonym swietle, przechodzenie w niedozwolonych miejscah.Gdyby taki delkiwent dostal mantat w wysokosci 500NPL moze drugi raz zastanowilby sie troszke czy warto

  • nfj

    zgłoś naruszenie odpowiedz 08.12.2011 12:47 ~nfj

    Pieszy może stanąć w miejscu, pojazd (zwłaszcza ciężki jak ciężarówka czy tramwaj) potrzebuje do tego czasu.

    W przypadku przejścia dla pieszych tak kierowcy, jak i piesi muszą zachowywać szczególną ostrożność. Kierowca nie może wjechać na pasy jak pieszy już tam jest (nie gdy stoi przed przejściem), natomiast pieszy nie może wchodzić bezpośrednio pod nadjeżdżający pojazd. W przypadku ciężkich pojazdów to może być i 100 metrów, więc:

    piesi muszą uważać!

  • zaki

    zgłoś naruszenie odpowiedz 08.12.2011 12:36 ~zaki

    brawa dla ratowników. Wskoczyć pod dyndające nad głową, i jeszcze do tego na zepsutym podnośniku pare ton - żeby ratować człowieka, to trzeba mieć jaja :-)

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl