Ulice

26.07.2015 18:51 Na miejscu był śmigłowiec LPR

Polski Bus w rowie na krajowej "8".
Osiem osób jest lekko rannych

SERWISY:

Wypadek Polskiego Busa na drodze krajowej nr 8 w kierunku Warszawy. Pojazd wjechał do rowu. Policja informuje o ośmiu lekko rannych osobach. Pierwszą informację o zdarzeniu otrzymaliśmy na Kontakt 24.

Do wypadku doszło w niedzielę po południu na wysokości miejscowości Władysławów w kierunku Warszawy. Kierowca Polskiego Busa wjechał do rowu. Osiem osób zostało lekko rannych. Wszyscy pasażerowie wyszli z autobusu o własnych siłach.

- Kierowca poczuł, że autobus "ściąga na prawo", zjechał na pobocze i wpadł do rowu - mówił na antenie TVN24 asp. Sławomir Janowiec z policji w Grodzisku Mazowieckim. - Kierowca był trzeźwy. Dokładne przyczyny ustalą policjanci z wydziału ruchu drogowego - dodał.

Jak poinformowała Justyna Sochacka, rzecznik prasowa Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, na miejscu był jeden śmigłowiec LPR. Żaden z rannych nie potrzebował jednak pilnego transportu do szpitala.

Droga jest przejezdna.

Kolejny wypadek na krajowej "8"

Trzy kilometry dalej około godz. 18.30 na DK8 w stronę Warszawy, doszło do drugiego wypadku. Na wysokości miejscowości Kostowiec motocykl zderzył się z osobówką. - Kierująca autem włączała się do ruchu i nie ustąpiła pierwszeństwa w wyniku czego zderzyła się z motocyklem - powiedział nam dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Pruszkowie.

Rannego motocyklistę do szpitala przetransportował śmigłowiec LPR. Jak podaje policja, mężczyzna był przytomny.

>>Czytaj też na Kontakcie 24<<

kontakt24/mz/sk

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • suschy

    zgłoś naruszenie odpowiedz 27.07.2015 23:45 ~suschy

    Często podróżuje, i zawsze jest milo i przyjemnie i bezpiecznie, stan pojazdów jest utrzymywany na wysokim poziomie,


    Jak to pisali poprzednicy, konkurencja wytyka i doczepia sie, na pojedynczych wypadkach,
    to też jest człowiek, mógł się pomylić, mógł sie źle poczuć i miał zaburzoną świadomość że za bardzo zjechał,

    Jak chcecie być bezpieczni, a raczej jest mniejsze prawdopodobieństwo wypadku, to jedźcie pociągiem lub lećcie samolotem,

    ja z PB nie zamierzam rezygnować,

    Pozdrawiam

  • joł

    zgłoś naruszenie odpowiedz 27.07.2015 18:19 ~joł

    TE wszystkie negatywne komentarze tworzą konkurenci(PKS i pochodne odpady PRL) którym polskibus zabiera klientów. I TYLE, a że tego dużo jeździ po Polsce to wypadki raz na miesiąc sie zdarzą. Jak dla mnie to kierowcy PB jeżdżą OK.

  • MKM

    zgłoś naruszenie odpowiedz 27.07.2015 13:21 ~MKM

    a12~a12

    To jeszcze mi wyjaśnij, od kiedy autobus na zwykłej drodze, nie autostradzie, może jechać 100km/h, wtedy pogadamy o ich bezpiecznej i zgodnej z przepisami jeździe...

    Na każdej drodze eksresowej oraz autostradzie, autokar spełniający określone kryteria (ABS, odpowiednie fotele, stan opon itd.) może poruszać się z prędkością 100 km/h. Jeśli by nie mógł, a kierowca przekroczyłby prędkość, natychmiast poszedłby sygnał do centrali a kierowca byłby ukarany. Także spokojna głowa. Kierowca który łamie przepisy dotyczące prędkości, od razu dostałby naganę a potem (zakładając kolejne przekroczenia prędkości) dyscyplinarkę.

  • wot

    zgłoś naruszenie odpowiedz 27.07.2015 13:02 ~wot


    qqww~qqww

    Ma rację, niestety autokary PB często jeżdżą brawurowo i wręcz niebezpiecznie. Sam wielokrotnie widziałem ich wyczyny, łamanie ograniczeń prędkości czy ryzykowne wyprzedzanie to norma, więc i wypadków mają dużo. PB ma wyśrubowane rozkłady i mocno ciśnie kierowców na punktualność i tak to się kończy.
    MKM~MKM

    Bzdury. Jeżdżę regularnie na bardzo wielu trasach i nic takiego nie zauważyłem. Prędkości nie mogą przekraczać, bo każde przekroczenie jest odnotowywane i karane natychmiast (jest wysyłane w czasie rzeczywistym do bazy). Wyprzedzania mają w większości spokojne - manewr wykonywany 4 metrowym kolosem może wydawać się ryzykowny, ale nie raz, nie dwa widziałem jak spokojnie kierowca wyprzedza a tutaj pasażerowie mruczą coś o niebezpieczeństwie. Niestety nie potrafili powiedzieć, co było w tym manewrze niebezpiecznego. Większe niebezpieczeństwo sprawiają "miszczowie" kierownicy, którzy widząc autokar który ich wyprzedza wciskają gaz do dechy. Rozkłady mają dość luźne. Na tyle, że kierowca może spokojnie jechać i będzie na czas. PolskiBus statystycznie ma dość małą ilość wypadków. Mają mnóstwo autokarów a także każdy incydent z ich udziałem się nagłaśnia. Jak PKS Zielona Góra ma wypadek, to nikt nie napisze o tym. Jak PB - od razu wszystkie media się rozpisują. Pomyślcie zanim zaczniecie psy wieszać na kierowcach czy przewoźniku.


    Potwierdzam, jechałem z Gdańska do Wawy, kierowca jechał bardzo spokojnie często poniżej dopuszcalnych limitów prędkości, a i tak dojechał 15 minut przed czasem.

  • a12

    zgłoś naruszenie odpowiedz 27.07.2015 12:54 ~a12


    qqww~qqww

    Ma rację, niestety autokary PB często jeżdżą brawurowo i wręcz niebezpiecznie. Sam wielokrotnie widziałem ich wyczyny, łamanie ograniczeń prędkości czy ryzykowne wyprzedzanie to norma, więc i wypadków mają dużo. PB ma wyśrubowane rozkłady i mocno ciśnie kierowców na punktualność i tak to się kończy.
    MKM~MKM

    Bzdury. Jeżdżę regularnie na bardzo wielu trasach i nic takiego nie zauważyłem. Prędkości nie mogą przekraczać, bo każde przekroczenie jest odnotowywane i karane natychmiast (jest wysyłane w czasie rzeczywistym do bazy). Wyprzedzania mają w większości spokojne - manewr wykonywany 4 metrowym kolosem może wydawać się ryzykowny, ale nie raz, nie dwa widziałem jak spokojnie kierowca wyprzedza a tutaj pasażerowie mruczą coś o niebezpieczeństwie. Niestety nie potrafili powiedzieć, co było w tym manewrze niebezpiecznego. Większe niebezpieczeństwo sprawiają "miszczowie" kierownicy, którzy widząc autokar który ich wyprzedza wciskają gaz do dechy. Rozkłady mają dość luźne. Na tyle, że kierowca może spokojnie jechać i będzie na czas. PolskiBus statystycznie ma dość małą ilość wypadków. Mają mnóstwo autokarów a także każdy incydent z ich udziałem się nagłaśnia. Jak PKS Zielona Góra ma wypadek, to nikt nie napisze o tym. Jak PB - od razu wszystkie media się rozpisują. Pomyślcie zanim zaczniecie psy wieszać na kierowcach czy przewoźniku.

    To jeszcze mi wyjaśnij, od kiedy autobus na zwykłej drodze, nie autostradzie, może jechać 100km/h, wtedy pogadamy o ich bezpiecznej i zgodnej z przepisami jeździe...

  • eb1234

    zgłoś naruszenie odpowiedz 27.07.2015 12:35 ~eb1234

    coraz częściej autokary PB mają wypadki niestety po 1 fali poztywnych komentarzy co do ceny i warunków jazdy teraz nadeszła negatywna jeśli chodzi o brawurę jazdy i wypadki, a szkoda :(

  • MKM

    zgłoś naruszenie odpowiedz 27.07.2015 12:03 ~MKM

    qqww~qqww

    Ma rację, niestety autokary PB często jeżdżą brawurowo i wręcz niebezpiecznie. Sam wielokrotnie widziałem ich wyczyny, łamanie ograniczeń prędkości czy ryzykowne wyprzedzanie to norma, więc i wypadków mają dużo. PB ma wyśrubowane rozkłady i mocno ciśnie kierowców na punktualność i tak to się kończy.

    Bzdury. Jeżdżę regularnie na bardzo wielu trasach i nic takiego nie zauważyłem. Prędkości nie mogą przekraczać, bo każde przekroczenie jest odnotowywane i karane natychmiast (jest wysyłane w czasie rzeczywistym do bazy). Wyprzedzania mają w większości spokojne - manewr wykonywany 4 metrowym kolosem może wydawać się ryzykowny, ale nie raz, nie dwa widziałem jak spokojnie kierowca wyprzedza a tutaj pasażerowie mruczą coś o niebezpieczeństwie. Niestety nie potrafili powiedzieć, co było w tym manewrze niebezpiecznego. Większe niebezpieczeństwo sprawiają "miszczowie" kierownicy, którzy widząc autokar który ich wyprzedza wciskają gaz do dechy. Rozkłady mają dość luźne. Na tyle, że kierowca może spokojnie jechać i będzie na czas. PolskiBus statystycznie ma dość małą ilość wypadków. Mają mnóstwo autokarów a także każdy incydent z ich udziałem się nagłaśnia. Jak PKS Zielona Góra ma wypadek, to nikt nie napisze o tym. Jak PB - od razu wszystkie media się rozpisują. Pomyślcie zanim zaczniecie psy wieszać na kierowcach czy przewoźniku.

  • Pas Ażer

    zgłoś naruszenie odpowiedz 27.07.2015 11:25 ~Pas Ażer

    I dlatego drodzy pasażerowie trzeba zapinać pasy!!!

  • waws

    zgłoś naruszenie odpowiedz 27.07.2015 09:42 ~waws

    Słowo Prawdy~Słowo Prawdy

    Dopóki tabor był nowy i na gwarancji, to jeździł bezawaryjnie. Ale gwarancja się skończyła, a mordercza eksploatacja bez inwestowania w kosztowny serwis musi w końcu prowadzić do wypadków. Ten sam schemat powtarza się u każdego prywatnego przewoźnika. Bo gdyby prywaciarz chciał zainwestować w takie zaplecze techniczne jak ma MZA lub PKS, to przecież nie mógłby oferować biletów z Warszawy do Gdańska za 1zł. A tak się składa, że pasażerowie nie chcą płacić za bezpieczeństwo. Chcą podróżować tanio, czy to autobusem czy samolotem. O tym dlaczego jest tak tanio, nie chcą nawet słyszeć.
    Bezpieczeństwo na wolnym rynku, jak wszystko inne ma swoją cenę, a życie ludzkie jest tanie. Jeśli koszt utrzymania zaplecza serwisowego przewyższa koszty likwidacji wypadków i wypłaty ewentualnych odszkodowań, to z zaplecza się rezygnuje. Tak po prostu. Bo każde prywatne przedsiębiorstwo istnieje tylko w jednym celu: przynosić jak największe zyski właścicielom. A nie po to, żeby wozić po Polsce studentów za 1zł. Choć miło jest wierzyć, że jako klienci jesteśmy najważniejszymi ludźmi na całym świecie :)


    nikogo nie stać na takie zaplecze bo jest nie zasadne ekonomiczne. Taki tabór finansuje się w rożnych formach np. leasingu i po latach eksplotacji zmienia się na nowy. Nikt nie będzoe się bawił w naprawy gdyż najczęsciej po kilku latach rosną koszty serwisowania. Tak robią czy to firmy transportowe czy właśnie autobusowe. Do tego dochodzą zmieniające sę normy spalania które powodują że się oplaca jeżdzić już kilkuletnim pojazdem. Dlatego są tak eskspoatowane aby właśnie wysać wszsytko co jest możłiwe i zarobić na tym max zyski - to jest normalne i dlatego opłacalne.
    Autobusy zawszę były i są najbardziej niebezpiecznym środkiem przemieszczanie się.

  • Miłodrzew

    zgłoś naruszenie odpowiedz 27.07.2015 09:18 ~Miłodrzew

    Gdyby nie było by autobusu to nie wjechał by do rowu, po co ten autobus?
    Janusz, ogarnij się!


    Janusz~Janusz

    Gdyby nie było rowu przy drodze, nie było by rannych, po co ten rów???
    Skipper~Skipper

    Po pierwsze do zbierania wody opadowej (czyli jak pada deszcz).
    Po drugie lepiej żeby wjechał do rowu, a nie rozbijał się o drzewa za rowem.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl