Ulice

04.05.2016 12:00 niepokojące statystki

Policja podsumowuje majówkę: więcej wypadków i pijanych

SERWISY:


Stołeczna policja podsumowała weekend majowy na drogach. W porównaniu do ubiegłego roku było gorzej - złapano
więcej pijanych kierowców, odnotowano także większą liczbę wypadków.

Jak informuje Piotr Świstak ze stołecznej policji, na terenie garnizonu warszawskiego (Warszawa i okoliczne powiaty) doszło do 30 wypadków drogowych. To prawie dwa razy więcej niż w 2015 roku, wtedy policja odnotowała ich 14. Ale należy pamiętać, że w tym roku długi weekend był krótszy. Licząc od piątku, odpoczywaliśmy pięć dni, w ubiegłym tylko trzy.

- Więcej osób prowadziło też pod wpływem alkoholu, odnotowaliśmy 52 takie przypadki - dodaje Piotr Świstak. Dla porównania, w tamtym roku policja zatrzymała 49 kierowców prowadzących po kieliszku.

W tę majówkę w wypadkach w stolicy i okolicach w wyniku wypadków ucierpiało 36 osób, nie było ofiar śmiertelnych. To wynik gorszy od ubiegłorocznego - w 2015 roku poszkodowanych było 16, ale jedna osoba zginęła.

2 maja na skrzyżowaniu ulic Nałęczowskiej i Sobieskiego hyundai uderzył w skodę:

kz/b

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • działacz

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.05.2016 19:49 ~działacz

    albercik36~albercik36

    Alkohol jest dla ludzi ale trzeba umieć z tego korzystać.
    Wypiłem, mam wątpliwości, idę na komendę lub posterunek sprawdzić....i wszystko jasne!

    Zgłoś to na egzekutywie.

  • taki_tam

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.05.2016 19:16 taki_tam

    Ot ciekawostka, w całym kraju policja odnotowała zmniejszoną liczbę wypadków i pijanych "doszło do 18 wypadków mniej. Spadła liczba ofiar śmiertelnych oraz osób rannych. Śmierć poniosło w tym roku 8 osób mniej. Liczba rannych spadła o 67. W tym roku wykryto o 212 pijanych mniej niż w 2015."

    I jak się to ma do tych statystyk podanych przez TeFałEn ?

  • albercik36

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.05.2016 18:43 ~albercik36

    Alkohol jest dla ludzi ale trzeba umieć z tego korzystać.
    Wypiłem, mam wątpliwości, idę na komendę lub posterunek sprawdzić....i wszystko jasne!

  • Zniesmaczon

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.05.2016 18:26 ~Zniesmaczon

    Jan~Jan

    Podnieść dopuszczalny poziom alkoholu do takiego jaki obowiązuje w większości krajów UE tj. 0,4 - 0,5 prom. i problem pijanych kierowców sam się rozwiąże. Czy np. Niemcy to jakaś inna rasa ludzka że mogą jeździć z większą zawartością alkoholu?

    Jakby w Wolsce podnieśli dopuszczalny poziom do 0,5 promila to Wolacy jezdzili by M ajac we krwi 1 promil i więcej.

  • Shark_wd

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.05.2016 16:24 Shark_wd

    Nick~Nick

    "było gorzej - złapano więcej pijanych kierowców" - to napewno przez mniejszą liczbę fotoradarów na drogach zapomnieliście dodać.

    nie ma znaczenia czy fotoradar jest czy go nie ma jak wypije. dla takich nie istnieją przepisy

  • Piekny Roman

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.05.2016 16:18 ~Piekny Roman

    Wszystko wina zafoliowanego fotopstryka na Wisłostradzie, gdyby robił foty to byłoby spokojniej.

  • SEBBAX

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.05.2016 15:53 SEBBAX


    Jan~Jan

    Podnieść dopuszczalny poziom alkoholu do takiego jaki obowiązuje w większości krajów UE tj. 0,4 - 0,5 prom. i problem pijanych kierowców sam się rozwiąże. Czy np. Niemcy to jakaś inna rasa ludzka że mogą jeździć z większą zawartością alkoholu?
    Boom~Boom


    A może obniżyć do poziomu naszych wschodnich czy też południowych sąsiadów? Niby dlaczego po alkoholu mają jeździć samochodami? Wiesz co w praktyce oznacza w Polsce podniesienie progu? To że zamiast nie pić w ogóle kierowca wypije dwa piwa i pojedzie. A mi się po dwóch piwach nieco kreci w głowie a mały nie jestem. I nie dość że mamy słabe umiejętności na drogach to jeszcze powiększy się liczba tych na bani.

    skoro masz słabą głowę - Ty odpowiadasz za swoje czyny - skoro spowodujesz wypadek, bo sie Tobie kręci - to i tak będzie Twoja wina - jak kogoś zabijesz - odpowiesz za to... wolność wyboru. problemem jest to, że w tych statystykach większość zatrzymanych to ludzie na kacu lub inaczej "wczorajsi"... którym poziom alkoholu jeszcze nie wrócił do właściwego poziomu. w Wielkiej Brytanii jest 0,8 i nie słychać aby z tego powodu ludzie ginęli na drogach.

  • Boom

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.05.2016 14:26 ~Boom

    Jan~Jan

    Podnieść dopuszczalny poziom alkoholu do takiego jaki obowiązuje w większości krajów UE tj. 0,4 - 0,5 prom. i problem pijanych kierowców sam się rozwiąże. Czy np. Niemcy to jakaś inna rasa ludzka że mogą jeździć z większą zawartością alkoholu?


    A może obniżyć do poziomu naszych wschodnich czy też południowych sąsiadów? Niby dlaczego po alkoholu mają jeździć samochodami? Wiesz co w praktyce oznacza w Polsce podniesienie progu? To że zamiast nie pić w ogóle kierowca wypije dwa piwa i pojedzie. A mi się po dwóch piwach nieco kreci w głowie a mały nie jestem. I nie dość że mamy słabe umiejętności na drogach to jeszcze powiększy się liczba tych na bani.

  • Pawel

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.05.2016 13:35 ~Pawel

    Jan~Jan

    Podnieść dopuszczalny poziom alkoholu do takiego jaki obowiązuje w większości krajów UE tj. 0,4 - 0,5 prom. i problem pijanych kierowców sam się rozwiąże. Czy np. Niemcy to jakaś inna rasa ludzka że mogą jeździć z większą zawartością alkoholu?

    No pojedź do Niemiec i popatrz jak tam jeżdżą ludzie. Inteligenym można więcej, a głupiego trzeba za mordę trzymać nisko przy ziemi żeby za bardzo mu nie odbijało.
    Wyobraź sobie wszystkich sebów z 0,5 za kółkiem - życzę szczęścia na drodze.

  • Nick

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.05.2016 13:09 ~Nick

    "było gorzej - złapano więcej pijanych kierowców" - to napewno przez mniejszą liczbę fotoradarów na drogach zapomnieliście dodać.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl