Ulice

02.12.2010 14:36 Wypadek na Białołęce

Pociąg wjechał w autobus Siedem osób rannych

SERWISY:

W autobus linii 133 uderzył pociąg ekspersowy relacji Gdynia-Kraków. W wyniku zderzenia 7 osób zostało rannych, głównie dzieci. Wypadek miał miejsce w czwartek.

- Wszyscy doznali lekkich obrażeń - powiedział  na natenie TVN Warszawa Piotr Tabencki ze stołecznej straży pożarnej.

Ranni trafili do szpitala Bielańskiego, Bródnowskiego i przy Niekłańskiej. - Dwoje dzieci straciło przytomność, mają podejrzenie urazu głowy. Czworo dzieci doznało ogólnych potłuczeń, podobnie jest z kierowcą - powiedział Marek Niemirski z warszawskiego pogotowia.

Policja: szlabany podniesione

Ze wstępnych ustaleń policji wynika, że w momencie wypadku szlabany na przejeździe były podniesione. - Przede mną przejechały trzy samochody - powiedział kierowca uszkodzonego autobusu.

- Policjanci ustalają dokładny przebieg wypadku - powiedziała Anna Kędzierzawska ze stołecznej policji. Zarówno kierowca autobusu, maszynista jak i dróżnik byli trzeźwi.

Błąd dróżnika?

Oprócz policji, oględziny prowadzą przedstawiciele PKP PLK oraz Zarządu Transportu Miejskiego. Jak dowiedział się reporter TVN Warszawa, Leszek Dawidowicz prawdopodobnie przyczyną wypadku był błąd dróżnika,  bo w tym samym czasie miały przejeżdżać trzy pociągi.

- Dróżnik wiedział o przejeździe dwóch pociągów, nie zauważył tego trzeciego składu i podniósł szlabany. W tym momencie wjechał autobus - relacjonuje reporter.

- Wszystko wskazuje na to, że był to błąd dróżnika - przyznał Jan Telecki, dyrketor PKP PLK podkreślając jeszcze, że nie ma całkowitej pewności, bo oględziny trwają.

W wypadku uczestniczył też samochód osobowy. Siła uderzenia była na tyle duża, że autobus odbił się i zahaczył o samochód osobowy stojący przed przejazdem kolejowym.

Zablokowana ul. Mehoffera

Przejezdna jest już ul. Mehoffera, która była wyłączona z ruchu na kilka godzin, utrudniony był też przejazd ul. Modlińską.

Pociągi przez kilkadziesiąt minut nie wyjeżdżały z Warszawy w kierunku Gdyni, obecnie jeżdżą juz po dwóch torach, ale mają bardzo duże opóźnienia. Kłopoty z dojazdem do domów maja m.in. mieszkańcy Legionowa.

"Nie wiedzieliśmy, że był wypadek"

Pasażerowie pociągu twierdzą, że nie mieli pojęcia o tym, że doszło do wypadku. - Poczuliśmy jedynie lekkie szarpnięcie. To, że zatrzymaliśmy się, nie zwróciło naszej uwagi, bo to już był któryś postój z kolei - mówi jeden z pasażerów. - Po 10 minutach konduktor ogłosił, że był wypadek - dodał.

bf/ec

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • pasazer

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.12.2010 17:19 ~pasazer

    popieram propozycje Guzzi1980
    fajnie by bylo jak ktos by sie tym zainteresowal tym ze autobus wjezdza na czerwonym zmienia 3pasy naraz ze kierowcy autobusow nie zauwazaja niebezpieczenstwa ci ludzie biora odpowiedzialnosc za co najmniej 40osob!!!!!

  • beata

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.12.2010 00:35 ~beata

    wczorj wypadek na choszczówce, dziś jade samochodem, z milenijnej skrecam na światowida. ludzie jadacy swiatowida oczywiscie maja pierwszenstwo kilka samochodow skreca, zeby nie wiem co nie mam jak się wcisnac a kierowca 516 trabi na mnie zebym sie ruszyla. 24h po wypadku i juz zapomnieli jak jest niebezpiecznie.

    apeluje do wsyztskich warszawiakow by widzac niebezpieczne sytuacje , ktore stwarzaja kierowcy autobusow pisali do ztm lub dzwonili. niech ktos sie tym zajmie

  • d

    zgłoś naruszenie odpowiedz 03.12.2010 12:54 ~d

    kierowcy MZA tak często i nagminnie łamią przepisy miałem okazją przejechać ostatnio się z pewnym panem autobusem linii 160 czerwone światło nic dla niego nie znaczyło mało brakło staranował by samochód osobowy poza tym jak on wjechał na przejazd bez upewnienia się że nie jedzie pociąg co z tego że szlaban był podniesiony

  • Daruncio

    zgłoś naruszenie odpowiedz 03.12.2010 11:51 ~Daruncio

    Nie tylko winny jest droznik trzeba rowniez za wine obarczyc kierowce nie wazne czy szlaban jest strzezony czy nie powinien sam ocenic sytuacje nim wjechal autobusem na przejazd

  • kj

    zgłoś naruszenie odpowiedz 03.12.2010 10:49 ~kj

    Jak dróżnik miał info o dwóch pociągach a o trzecim nie, to jest jego wina? Chyba wina tego co mu nie powiedział o trzecim ... jak zwykle musza znaleśc kozła ofiarnego.

  • wit

    zgłoś naruszenie odpowiedz 03.12.2010 10:35 ~wit

    ludzie co z wami, nie ma czegos takiego jak kierowca ZTM. Kierowcy są pracownikami firm przewozowych a nie ZTM

  • pitbu

    zgłoś naruszenie odpowiedz 03.12.2010 09:34 ~pitbu

    ~antyburak masz całkowitą rację co do tych trąbiących buraków. Zresztą każdy kierowca wjeżdżający czy to na niestrzeżony przejazd czy też strzeżony MA OBOWIĄZEK upewnić się czy nie nadjeżdża pociąg.

  • antyburak

    zgłoś naruszenie odpowiedz 03.12.2010 07:43 ~antyburak

    Często jeżdzę tamtędy. Zawsze zatrzymuję się przed przejazdem i dokładnie rozglądam, bo nie mam zaufania do automatów i dróżników. Miałem taką sytuację, że jadący za mną LLUlek zaczął trąbić na mnie. Nawet trochę go rozumiem. Gdy jeszcze mieszkał na wsi i jeździł furmanką, to zapewne koń myślał, a on nie musiał i tak mu zostało siano w głowie.

  • Guzzi1980

    zgłoś naruszenie odpowiedz 03.12.2010 07:20 ~Guzzi1980

    Droga redakcjo TVN Warszawa,
    Wszędzie każdy trąbi, iż drónik zawinił, oczywiście może się pomylił może jakiś system nie zadziałał na czas, ale na każdym przejeździe bez względu czy rogatki są zamknięte czy otwarte nie zwalnia to kierowcę od MYŚLENIA !!!
    Proponuję zrobić progrm o kierowcach ZTMu i pryjrzeć się temu problemowi, ponieważ praktycznie codziennie jestem świdakiem karygodnych zachować kierowców autobusów miejskich i czasami się zastanawiam kto im dał prawo jazdy i dziękuje Bogu że nie muszę korzystać z Komunikacji Miejskiej...
    Apeluję o naświetlenie problemu a osoby które popierają w/w akcję prosze o wsparcie.

  • Optymista_Warszawski

    zgłoś naruszenie odpowiedz 03.12.2010 00:44 Optymista_…

    Niezła akcja, całe szczęście, iż nikt nie poniósł śmierci. Pracę dróżnika winien wspomagać odpowiedni system komputerowy.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl