Ulice

04.01.2017 19:54 W al. Harcerzy Rzeczpospolitej

Po zderzeniu dwóch aut runęła latarnia
i uszkodziła trzeci samochód

SERWISY:

Jedna osoba została zakleszczona w samochodzie po zderzeniu opla z mercedesem w al. Harcerzy Rzeczypospolitej. Na miejscu była straż pożarna, która wydostała ją z pułapki. - Poszkodowana trafiła do szpitala - relacjonował reporter tvnwarszawa.pl Tomasz Zieliński.

Do zderzenia dwóch samochodów doszło w al. Harcerzy Rzeczypospolitej przy centrum handlowym. Na miejscu był Tomasz Zieliński.

- Kierująca osobowym oplem wyjeżdżała z parkingu. Wtedy w tył jej auta uderzył mercedes i zepchnął na bariery, a potem latarnię - relacjonował reporter tvnwarszawa.pl.

Dodatkowo spadająca latarnia niegroźnie uszkodziła nadjeżdżającą z przeciwnego kierunku taksówkę.

Na miejscu była straż pożarna, która wydostała uwięzioną z samochodu. - Pani została przekazana ratownikom pogotowia. Zostanie zabrana do szpitala - dodał Zieliński.

Zdarzenie potwierdziła policja. - Zgłoszenie otrzymaliśmy około godziny 19 z udziałem mercedesa i opla. Poszkodowana osoba z opla trafiła z urazem kręgosłupa do szpitala. Ustalamy okoliczności zdarzenia - podał Rafał Retmaniak z sekcji prasowej stołecznej komendy.

skw/mś

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Kasia

    zgłoś naruszenie odpowiedz 05.01.2017 14:55 ~Kasia

    Martita~Martita

    Szanowni Państwo,

    Pani o nicku Joanna i o nicku takitam bardzo proszę o kontat na priv. Poszukuję też Pana - świadka zdarzenia, który jako pierwszy udzialał mi pomocy i widział z jaką prędkością nadjechało auto z tyłu.
    Kontakt podam w kolejnym komentarzu, gdy wstawiam maila mój post jest blokowany przez system.

    Poszkodowana


    Ja również widziałam część zdarzenia, wchodziłam do metra gdy mercedes przejeżdżał z dziką prędkością przez skrzyżowanie. Później było słychać tylko huk

  • vocacs

    zgłoś naruszenie odpowiedz 05.01.2017 11:56 ~vocacs

    takitam~takitam

    Mnie wyprzedził 10 sekund przed wypadkiem. Ja jechałem 70 a wyprzedził mnie jak bym na osiołku jechał. Też mam sportowe auto, też szybko jeżdżę ale trzeba wiedzieć gdzie można. Na tym skrzyżowaniu gdzie nic nie widać bo jest za lekkim łukiem i gdzie zawsze stoją auta do i z Land-u nie można sobie pozwalać na taką jazdę a facet wyprzedzał z prawej i lewej bez kierunków. Moim zdaniem miał 100- 120 spokojnie. Jak widziałem gdy mnie wyprzedzał byłem pewien, że się zaraz rozwali. No i kilka sekund później bum. Jeszcze pełen luz po wypadku wysiadł, wziął komórkę i gdzieś dzwonił nie zwracając uwagi czy Pani, która nie mogła wyjść z auta, coś się nie stało. Formalnie Pani wina, bo wyjeżdżając należny ustąpić każdemu ale ten Pan nie powinien już zobaczyć prawa jazdy.

    Mam nadzieję, że Pani nie przyjęła mandatu a osoby tak uprzejme jak Ty, zgłosiły się również na Policję jako świadkowie jazdy pirata drogowego. Ponadto w tym miejscu jest całkiem dobry monitoring. Nie jestem agnostykiem jeśli chodzi o przepisy drogowe, ale jeśli ktoś łamie przepisy, to powinien brać odpowiedzielność za swoje czyny.

  • Martita

    zgłoś naruszenie odpowiedz 05.01.2017 11:48 ~Martita

    Szanowni Państwo,

    Pani o nicku Joanna i o nicku takitam bardzo proszę o kontat na priv. Poszukuję też Pana - świadka zdarzenia, który jako pierwszy udzialał mi pomocy i widział z jaką prędkością nadjechało auto z tyłu.
    Kontakt podam w kolejnym komentarzu, gdy wstawiam maila mój post jest blokowany przez system.

    Poszkodowana

  • tutejszy

    zgłoś naruszenie odpowiedz 05.01.2017 11:48 ~tutejszy

    takitam~takitam

    @~mauser
    Nie widziałeś to siedź cicho!
    Nie było szans go zauważyć w nocy gdy leciał przez to skrzyżowanie 100km/h od strony wilanowskiej.
    Nie oceniaj winnego bo akurat zgodnie z przepisami to wina Pani ale moralnie to wyłącznie Pana z mercedesa.

    Jak jechał 100, to akurat jego wina. Nikt nie musi zakładać, że w mieście będą tak jeździły samochody.
    Mam nadzieję, że koszty nauczą go troche rozumu.

  • tsgdko

    zgłoś naruszenie odpowiedz 05.01.2017 10:44 ~tsgdko

    Swoją drogą to dopiero teraz nauczyłem się, że to al. Harcerzy RP. Dlaczego nie można zostawić ulicy nazwanej jednym ciągiem np. do Puławskiej. Mamy KEN, który nagle (w okolicach potoku Służewieckiego) zmienia się w Harcerzy a po przekroczeniu Wałbrzyskiej w Rolną, potem w Bukowińską i w końcu w okolicach Puławskiej staje się Domaniewską?

    Tymczasem jakoś tak rozsądnie byłoby jechać KENem do Puławskiej a następnie Domaniewską.

  • Piękny Roman

    zgłoś naruszenie odpowiedz 05.01.2017 10:17 ~Piękny Roman


    Joanna~Joanna

    Byłam świadkiem jazdy tego mercedesa. Jechałam taksówką z pasażerką i jej synem. Przed skrzyżowaniem z Wałbrzyską ten mercedes jechał rozpędzony na pewno ponad 100km/h i byłyśmy w szoku jak można z taką nonszalancją przy takich fatalnych warunkach pogodowych jechać. Za dosłownie chwilę minęłam skrzyżowanie jak zobaczyłam wypadek. Zdecyowana wina kierowcy mercedesa i mogę być z pełną świadomością świadkiem.
    Wsrdso~Wsrdso

    No jesli by jechał nawet 50 a paniusia wymusiła mu pierwszeństwo wyjeżdżając z parkingu to nie dziwne, ze jej z bagażnika garaż zrobił.

    Gdyby jechał 50 to albo "paniusia" by go zauważyła, albo sam by dał radę wyhamować.
    Pytanie czy policja pójdzie po najmniejszej linii oporu, czy jednak sprawdzą czy z tą 100 na liczniku mietka było coś na rzeczy i uznają przynajmniej współwinę.
    Chociaż jak dla mnie to jeśli faktycznie leciał 100, to jest winny całego zdarzenia, on i tylko on.

  • asd

    zgłoś naruszenie odpowiedz 05.01.2017 09:43 ~asd

    maniak~maniak

    świadomości to Ci raczej brakuje.Na razie to wygląda ze paniusia wymusiła pierwszeństwo,a na dzień dzisiejszy w świetle prawa to ona jest winna.


    Czyżby kierowca z mercedesa się pod różnymi nickami wypowiadał? Nie masz racji. Prawdą by to było gdyby nieznacznie przekraczał prędkość ale jadąc ponad 2x więcej niż dopuszczalna mocno utrudnia innym kierowcom ocenę sytuacji. Czasem może wręcz ją uniemożliwiać. Kobieta miała prawo się nie spodziewać że mercedes nadjedzie z taką prędkością nawet jeśli go zauważyła. Jest współwinny. Co do prawa to niestety zależy też od tego kto będzie je interpretował więc niestety twój scenariusz nie jest wykluczony. Też nie lubię się wlec i raczej większość kierowców wyprzedzam ale listości... są miejsca gdzie można sobie pozwolić na więcej i miejsca gdzie nie należy tego robić. Jeśli ktoś nie potrafi tego ocenić a lubi szybką jazdę niech lepiej odda prawo jazdy i samochód bo w końcu kogoś zabije. Jak będziesz zasuwał przez miasto 120 i nagle dziecko zza zaparkowanego wzdłuż ulicy samochodu wybiegnie to też twoje sumienie będzie spokojne bo przecież dziecko Ci wyskoczyło chociaż nie powinno?

  • mokotoviak

    zgłoś naruszenie odpowiedz 05.01.2017 09:01 ~mokotoviak


    Joanna~Joanna

    Byłam świadkiem jazdy tego mercedesa. Jechałam taksówką z pasażerką i jej synem. Przed skrzyżowaniem z Wałbrzyską ten mercedes jechał rozpędzony na pewno ponad 100km/h i byłyśmy w szoku jak można z taką nonszalancją przy takich fatalnych warunkach pogodowych jechać. Za dosłownie chwilę minęłam skrzyżowanie jak zobaczyłam wypadek. Zdecyowana wina kierowcy mercedesa i mogę być z pełną świadomością świadkiem.
    Wsrdso~Wsrdso

    No jesli by jechał nawet 50 a paniusia wymusiła mu pierwszeństwo wyjeżdżając z parkingu to nie dziwne, ze jej z bagażnika garaż zrobił.

    Powinien być jak najbardziej co najmniej współwinny, włączający się do ruchu/jadący z podporządkowanej ma prawo zakładać przepisową prędkość innych i na tej podstawie stwierdzić czy ma czas włączyć się do ruchu. Jeśli ktoś jedzie 100 zamiast 50 tym samym automatycznie utrudnia prawidłowa ocenę sytuacji przez innych

  • maniak

    zgłoś naruszenie odpowiedz 05.01.2017 08:57 ~maniak

    Joanna~Joanna

    Byłam świadkiem jazdy tego mercedesa. Jechałam taksówką z pasażerką i jej synem. Przed skrzyżowaniem z Wałbrzyską ten mercedes jechał rozpędzony na pewno ponad 100km/h i byłyśmy w szoku jak można z taką nonszalancją przy takich fatalnych warunkach pogodowych jechać. Za dosłownie chwilę minęłam skrzyżowanie jak zobaczyłam wypadek. Zdecyowana wina kierowcy mercedesa i mogę być z pełną świadomością świadkiem.

    świadomości to Ci raczej brakuje.Na razie to wygląda ze paniusia wymusiła pierwszeństwo,a na dzień dzisiejszy w świetle prawa to ona jest winna.

  • takitam

    zgłoś naruszenie odpowiedz 05.01.2017 01:24 ~takitam

    Mnie wyprzedził 10 sekund przed wypadkiem. Ja jechałem 70 a wyprzedził mnie jak bym na osiołku jechał. Też mam sportowe auto, też szybko jeżdżę ale trzeba wiedzieć gdzie można. Na tym skrzyżowaniu gdzie nic nie widać bo jest za lekkim łukiem i gdzie zawsze stoją auta do i z Land-u nie można sobie pozwalać na taką jazdę a facet wyprzedzał z prawej i lewej bez kierunków. Moim zdaniem miał 100- 120 spokojnie. Jak widziałem gdy mnie wyprzedzał byłem pewien, że się zaraz rozwali. No i kilka sekund później bum. Jeszcze pełen luz po wypadku wysiadł, wziął komórkę i gdzieś dzwonił nie zwracając uwagi czy Pani, która nie mogła wyjść z auta, coś się nie stało. Formalnie Pani wina, bo wyjeżdżając należny ustąpić każdemu ale ten Pan nie powinien już zobaczyć prawa jazdy.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl