Ulice

23.12.2015 08:38 problem u zbiegu pileckiego i ciszewskiego

Pileckiego: skręt w lewo
zajmuje 11 minut

SERWISY:

- Po zmianie organizacji ruchu, samochody skręcające z Pileckiego w Ciszewskiego stoją w ogromnych korkach - zaalarmował na warszawa@tvn.pl czytelnik. Sprawdziliśmy na miejscu: zielone światło jest bardzo krótkie, a sytuację komplikują sami kierowcy, którzy łamią przepisy.

O otwarciu skrzyżowania przy Centrum Onkologii pisaliśmy na tvnwarszawa.pl w październiku.

Po zmianie organizacji ruchu kierowcy jadący od strony Puławskiej mają do skrętu w lewo tylko jeden, a nie - jak wcześniej - dwa pasy.

Wydzielono też dla nich sygnalizację świetlną.

"Co mają począć pasażerowie?"

Jak informuje na warszawa@tvn.pl vfr108, to wiąże się ze sporymi kłopotami dla kierowców. "Problem polega na tym, że światło zielone świeci się przez 8 sekund. W tym czasie przejeżdża kilka pojazdów z kilkudziesięciu oczekujących. I niech tam, ich problem, mogą sobie stać, albo jechać inną drogą, ale co mają począć kierowcy i pasażerowie autobusów?" - zastanawia się.

I zaznacza, że kursujące tamtędy autobusy stają w korkach przed skrzyżowaniem. W efekcie łapią co najmniej kilkunastominutowe opóźnienie. "Ale w sumie na szczęście, znaczna część z nich decyduje się na łamanie przepisów i skręt z pasa przeznaczonego obecnie do jazdy na wprost" - dodaje.

Potwierdzone obawy

Sytuacji na skrzyżowaniu przyjrzał się w popołudniowym szczycie reporter tvnwarszawa.pl. – Jadący zgodnie z przepisami autobus, około 400-metrowy odcinek Pileckiego wraz ze skrętem w lewo pokonywał w 11 minut - relacjonuje Mateusz Szmelter, który obserwował skrzyżowanie w ostatni piątek.

Jak dodaje, kierowcy często "cwaniakują", by jak najszybciej pokonać skrzyżowanie. - Część autobusów od początku jedzie środkowym pasem i skręca z niego nieprzepisowo w lewo. Podobnie robią kierowcy samochodów osobowych. To powoduje niebezpieczne zajeżdżanie drogi. Często wstrzymuje też ruch na wprost – ocenia Szmelter.

Będzie nowy program

O sprawę zapytaliśmy burmistrza dzielnicy Roberta Kempę, który wielokrotnie chwalił się przedterminową realizacją przebudowy tego skrzyżowania i poszerzenia Pileckiego.

– Znam ten problem. Podobny występuje przy następnym skrzyżowaniu z ul. Ghandi. Projekt organizacji sygnalizacji świetlnej dla tej inwestycji był stary, niedostosowany do obecnego natężenia ruchu w tym rejonie  – przyznaje Robert Kempa.

I zapowiada, że problemy znikną w połowie stycznia. – Właśnie wdrażamy nowy, akomodacyjny system sygnalizacji, czyli taki, który dopasowuje sekwencję zmiany świateł do ruchu. Prace potrafią około 3 tygodni – obiecuje burmistrz dzielnicy.

Kierowcy apelują, by urzędnicy wrócili jednak do organizacji ruchu sprzed remontu, czyli dwóch pasów do skrętu w lewo. Burmistrz twierdzi, że drugi pas zlikwidowano, aby poprawić bezpieczeństwo. Na tym skrzyżowaniu dochodziło do wielu wypadków. –Inżynier ruchu Janusz Galas, uważa że prawidłowo działające światła poprawią sytuacje z lewoskrętem i nie będzie potrzeby wprowadzania dodatkowego pasa – twierdzi Kempa.

kś/su/jb

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • salceson

    zgłoś naruszenie odpowiedz 28.12.2015 10:38 ~salceson

    kpi~kpi

    proponuję w godzinach szczytu postawić na tym skrzyżowaniu paru Panów w mundurach, wtedy okaże się ile czasu potrzeba na skręt w lewo. Cwaniacy i autobusy postoją na światłach jak przystało to korek wydłuży się do Puławskiej. Może wtedy Pan Burmistrz przetrze swoje oczy i przestanie wierzyć ślepo poplecznikom Bufetowej.

    Prowadząc autobus stoję w tym korku,bo mam to w...nigdzie MNIE się nie spieszy,robię do 22,23 zależy,jak jadę osobówką ,a jestem cwaniak po prostu omijam to skrzyżowanie na różne sposoby.

  • bem

    zgłoś naruszenie odpowiedz 24.12.2015 09:39 ~bem

    Na Bemowie od Konarskiego skręt z Górczewskiej w prawo w Powstańców Śląskich zajmuje 25min, a Inżynier Ruchu nie widzi potrzeby zrobienia z 4 pasów choćby 1 do skrętu w prawo...niech sobie tam postoi w autobusie czy aucie, odcinek 300m....

  • Cadolto

    zgłoś naruszenie odpowiedz 24.12.2015 08:59 ~Cadolto

    Szok i porażający brak wyobraźni oraz znajomości realiów w tej części Ursynowa.
    1. Skręt w lewo z Pileckiego w Ciszewskiego (od strony Wyścigów) ograniczony z 2 do 1 pasa. Efekt? W godzinach szczytu korki od Herbsta.
    2. Skręt w lewo z Pileckiego w Ghandi- długość świateł 10 sekund- przepustowość 7 samochodów. Efekt? W godzinach szczytu korki od Instytutu Hematologii
    3. Likwidacja osobnego pasa do skrętu z Pileckiego na osiedle Olimpia. Efekt? ok 300 samochodów dziennie, by wjechać na osiedle korkuje lewoskręt w Ghandi, by zawrócić, utrudniając przejazd innym kierowcom. (Sugestie utrzymania wjazdu na osiedle z kierunku Ciszewskiego olano).
    4. Umieszczenie wyjazdu z osiedla Olimpia w Pileckiego na wysokości świateł PRZED przejściem dla pieszych. Efekt? Utrudniony wyjazd z osiedla.
    Ktoś, kto projektował te rozwiązania wykazał się brakiem kompetencji, brakiem wyobraźni i głęboko posuniętym impregnowaniem intelektualnym.
    A jak słyszę tekst pod tytułem, że miejski inżynier ruchu drogowego, zna sytuację i szykuje poprawę ew. ma coś zatwierdzić, to dostaję gęsiej skórki..

  • brzdeks

    zgłoś naruszenie odpowiedz 24.12.2015 01:58 ~brzdeks

    Słyszałam, ze inaczelny inż. ruchu nie ma prawa jazdy :D

  • rebus

    zgłoś naruszenie odpowiedz 24.12.2015 00:51 ~rebus

    Dlaczego do skrętu z Pileckiego w Ciszewskiego jest tylko jeden pas i tak krótkie światła???
    W okolicy jest onkologia i dużo chorych a przejście dla pierwszych ma bardzo krótki cykl. Chorzy mają problem z płynnym przejściem, zmuszeni są zawieszać się na środku jezdni. Czy naprawdę po raz kolejny musi dojść do tragedii żeby zarząd zrobił ze skrzyżowaniem porządek!!!???

  • nn36

    zgłoś naruszenie odpowiedz 23.12.2015 23:28 ~nn36

    Galas - przekleństwo tego miasta. Każdy pomysł gorszy od poprzedniego.

  • waw

    zgłoś naruszenie odpowiedz 23.12.2015 23:12 ~waw

    Mazovian Anonim~Mazovian Anonim

    Jakby paru gamoni przesiadło się z samochodów do komunikacji zbiorowej to korki byłyby mniejsze. Już nie mówię o jeżdżeniu rowerem, bo to najwyraźniej wymaga większej inteligencji i dużą liczbę samochsromiadzy wprowadza w kompleksy i agresję.

    To już jest nudne.

  • kpi

    zgłoś naruszenie odpowiedz 23.12.2015 23:00 ~kpi

    proponuję w godzinach szczytu postawić na tym skrzyżowaniu paru Panów w mundurach, wtedy okaże się ile czasu potrzeba na skręt w lewo. Cwaniacy i autobusy postoją na światłach jak przystało to korek wydłuży się do Puławskiej. Może wtedy Pan Burmistrz przetrze swoje oczy i przestanie wierzyć ślepo poplecznikom Bufetowej.

  • tomek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 23.12.2015 20:28 ~tomek

    Inzynier ruchu Warszawy p. Galas to jest niereformowalny człowiek juz tuz przed emeryturą, ale ponieważ byl zawsze lojalny wobec Bufetowej, to ona go będzie trzymac. I nieważne że wszyscy stoją w korkach, bo ten człowiek zatrzymał się w rozwoju na epoce fiata 126p

  • Mazovian Anonim

    zgłoś naruszenie odpowiedz 23.12.2015 19:44 ~Mazovian Anonim

    Jakby paru gamoni przesiadło się z samochodów do komunikacji zbiorowej to korki byłyby mniejsze. Już nie mówię o jeżdżeniu rowerem, bo to najwyraźniej wymaga większej inteligencji i dużą liczbę samochsromiadzy wprowadza w kompleksy i agresję.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl