Ulice

29.01.2017 14:50 były utrudnienia

Pijany spadł na tory w metrze

SERWISY:

- Mężczyzna spadł na tory w metrze, na stacji metro Politechnika. Ruch pociągów w kierunku Młocin był wstrzymany - informowała stołeczna policja.

Do zdarzenia doszło około 13.35. - Nietrzeźwy mężczyzna zatoczył się i wpadł na tory. Na miejscu była karetka pogotowia, ratownicy sprawdzili jego stan - mówił Rafał Retmaniak z wydziału prasowego KSP.

Jak dodał reporter tvnwarszawa.pl, mężczyzna był przytomny. Nie został poważnie ranny.

- Na miejscu były dwa zastępy straży pożarnej i straż Metra Warszawskiego - mówił Tomasz Zieliński. Przez kilkadziesiąt minut nie jeździły pociągi w stronę Młocin. Natomiast na odcinku Wilanowska - Politechnika ruch odbywał się wahadłowo.

Zarząd Transportu Miejskiego uruchomił zastępczą linię autobusową "Z", która jeździła na trasie: Centrum 01 - Marszałkowska - Waryńskiego - Batorego - Al.Niepodległości - Metro Wilanowska (pętla).

O godzinie 14.46 ZTM poinformował o zakończeniu utrudnień i przywróceniu normalnej organizacji ruchu.


kw/r

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Lolo

    zgłoś naruszenie odpowiedz 30.01.2017 22:22 ~Lolo

    I teraz wchodzi nawalony koleś do metra i nie czyt regulaminu (przeczytajcie sobie przed wejściem na peron, na peronie. Wchodzi nawalony i spada na tory. KAretka, policja, straż, wszczęcie procedury (autobusu Z) itd. Kto za to zapłaci, że ten osobnik miał fajne przedpołudnie? No my!Z naszych podatków ( nie licząc słoików i Ukrainy. Ten pan po wytrzeźwieniu powinien dostać mandat i rachunek na wykonaną usługę wyciągnięcia go z torów. Ja rozumiem, że trzeźwy może się zagapić, ktoś go popchnie... i pytanie kluczowe... czy skakał przez bramki czy miał bilet czy wszedł przez "boczne wejście. Jeżeli nie miał biletu to mandat. Mam dosyć by moje pieniądze były trwonione na pijaków. Niech płacą to może otrzeźwieją a jak nie umieją pić kulturalnie to niech piją w domu.

  • PAN JA

    zgłoś naruszenie odpowiedz 30.01.2017 20:28 ~PAN JA

    ALKOHOLIZM ZGUBĄ POLAKÓW.

  • dziad

    zgłoś naruszenie odpowiedz 30.01.2017 19:16 ~dziad

    gdzie są barierki ? metro za miliardy nie ma podstawowych zabezpieczeń!

  • sek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 30.01.2017 16:40 ~sek

    Piotr~Piotr

    Kto z Państwa komentujących nigdy w życiu nie był nawalony, niech pierwszy rzuci kamieniem....

    Powinno być: kto nigdy w życiu nie wpadł na tory będąc nawalonym, niech pierwszy rzuci kamieniem.
    Ja rzucam bez wahania.

  • joanna

    zgłoś naruszenie odpowiedz 30.01.2017 14:23 ~joanna



    brawo ~ jac





    Paweł~Paweł

    Jak długo może trwać wyciągnięcie jednego żula z torów na peron. Moim zdaniem ok. 30 sekund, a nie godziny.
    jac~jac
    Ciebie też bym proponował tylko po prostu wrzucić na peron z powrotem. Aby temu człowiekowi ( nie żulowi) pomóc najpierw trzeba zabezpieczyć miejsce zdarzenia, odłączyć prąd w 3 szynie, a to dopiero jak wszystkie pociągi na lini dotrą do stacji aby w tunelu się nie zatrzymać, potem ocena stanu osoby poszkodowanej, stabilizacja w celu uniknięcia dalszych urazów, a dopiero potem wyniesienie do karetki. Poza tym sporządzenie dokumentacji ze zdarzenia. Zostań w samochodzie po wypadku zakleszczony, i niech cię przez okno świadkowie wyciągną z uszkodzonym kręgosłupem. I nie oceniaj kogoś jako żul, bo nie znasz człowieka pajacu, a on pomimo tego może być więcej warty niż ty.

    eww~eww



    Odłączyć szynę, zatrzymać pociągi, ok. Jeżeli się sam nie podniósł to ok, wezwać karetkę, niech go wyciągną ratownicy. Ale na karetkę w centrum Warszawy chyba nie czeka się godziny? Taka akcja też nie powinna trwać godziny. Dokumentacja ze zdarzenia - też ok, ale do tego chyba nie trzeba wstrzymywać ruchu?

  • Ola

    zgłoś naruszenie odpowiedz 30.01.2017 09:49 ~Ola



    Paweł~Paweł

    Jak długo może trwać wyciągnięcie jednego żula z torów na peron. Moim zdaniem ok. 30 sekund, a nie godziny.
    jac~jac
    Ciebie też bym proponował tylko po prostu wrzucić na peron z powrotem. Aby temu człowiekowi ( nie żulowi) pomóc najpierw trzeba zabezpieczyć miejsce zdarzenia, odłączyć prąd w 3 szynie, a to dopiero jak wszystkie pociągi na lini dotrą do stacji aby w tunelu się nie zatrzymać, potem ocena stanu osoby poszkodowanej, stabilizacja w celu uniknięcia dalszych urazów, a dopiero potem wyniesienie do karetki. Poza tym sporządzenie dokumentacji ze zdarzenia. Zostań w samochodzie po wypadku zakleszczony, i niech cię przez okno świadkowie wyciągną z uszkodzonym kręgosłupem. I nie oceniaj kogoś jako żul, bo nie znasz człowieka pajacu, a on pomimo tego może być więcej warty niż ty.

    eww~eww



    Odłączyć szynę, zatrzymać pociągi, ok. Jeżeli się sam nie podniósł to ok, wezwać karetkę, niech go wyciągną ratownicy. Ale na karetkę w centrum Warszawy chyba nie czeka się godziny? Taka akcja też nie powinna trwać godziny. Dokumentacja ze zdarzenia - też ok, ale do tego chyba nie trzeba wstrzymywać ruchu?



    Zdziwiłbyś się ile można czekać na karetkę. Ja byłam kiedyś świadkiem wypadku w tramwaju, starszy pan upadł i stłukł sobie nos, było pełno krwi. Na karetkę czekaliśmy 40 minut (z zegarkiem w ręku) a do szpitala bielańskiego było 5 minut samochodem.

  • bla bla

    zgłoś naruszenie odpowiedz 30.01.2017 09:46 ~bla bla


    wstyd~wstyd

    Dwa zastępy straży pożarnej i ratownicy medyczni do wyciągnięcia jednej osoby? Ilu faktycznie go wyciągało a ilu się przyglądało?
    nemesis~nemesis

    Dwóch facetów by go wyciągnęło w pół minuty. Chyba, że ważył 200

    Ta, przy okazji zgineli by w wyniku porazenia pradem.

  • nemesis

    zgłoś naruszenie odpowiedz 30.01.2017 08:54 ~nemesis

    wstyd~wstyd

    Dwa zastępy straży pożarnej i ratownicy medyczni do wyciągnięcia jednej osoby? Ilu faktycznie go wyciągało a ilu się przyglądało?

    Dwóch facetów by go wyciągnęło w pół minuty. Chyba, że ważył 200

  • wstyd

    zgłoś naruszenie odpowiedz 30.01.2017 00:47 ~wstyd

    Dwa zastępy straży pożarnej i ratownicy medyczni do wyciągnięcia jednej osoby? Ilu faktycznie go wyciągało a ilu się przyglądało?

  • Piotr

    zgłoś naruszenie odpowiedz 29.01.2017 23:17 ~Piotr

    Kto z Państwa komentujących nigdy w życiu nie był nawalony, niech pierwszy rzuci kamieniem....

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl