Ulice

26.11.2017 12:40 trafiła do szpitala

Piesza potrącona na Płochocińskiej

SERWISY:


Potrącenie pieszej na Białołęce. Poszkodowana trafiła do szpitala.

- Piesza została potrącona na Płochocińskiej, na wysokości wiaduktu na Marywilskiej. Pogotowie, zabrało poszkodowaną do szpitala. Na miejscu nadal jest policja - relacjonował reporter tvnwarszawa.pl Artur Węgrzynowicz. - Suzuki stoi z rozbitą szybą - dodał.

Jak przekazyła policja, w wydarzeniu ucierpiała 59-letnia kobieta. - O 10.44 otrzymaliśmy zgłoszenie o potrąceniu na pasach bez sygnalizacji świetlnej. Potrącona została pani w wieku 59 lat, przez kobietę kierującą suzuki. Piesza została przewieziona do szpitala - informowała nas komisarz Monika Brodowska z zespołu prasowego stołecznej policji.

- Ze wstępnych ustaleń wynika, że kierująca suzuki nie ustąpiła pierwszeństwa kobiecie przechodzącej po pasach. Obydwie kobiety były trzeźwe - dodała policjantka.

Na miejscu nie było utrudnień w ruchu.

mp/b

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • gość

    zgłoś naruszenie odpowiedz 27.11.2017 18:08 ~gość




    ludek~ludek

    Pieszy będący na pasach ma całkowite pierwszeństwo przed jadącymi pojazdami. Nikt na silę nie pakuje się pod jadące auto. No chyba, że samobójca.
    gość~gość


    Jeśli pasy są przedzielone wysepką to są to DWA niezależne przejścia. Pieszy schodząc z wysepki na pasy ma takie same obowiązki jak wchodząc na pasy. Niestety w wielu miejscach malowanie pasów w Warszawie sugeruje pieszemu że w obrębie wysepki znajduje się na pasach i ma pierwszeństwo schodząc z wysepki na pasy, co czasem kończy się tragicznie.
    nemesis~nemesis

    Tym bardziej, że wchodząc na wysepkę z sąsiedniego pasa i przez nią przechodząc jest często słabo widoczny z drugiego pasa bo wysepka świeci odblaskami a przejście jest nieoświetlone
    auto~auto


    NIE, jest dokładnie odwrotnie. Przejście z wyspą jest traktowane jako jedno przejście.


    A potem się dziwimy dlaczego jest tyle wypadków na przejściach dla pieszych.

    PRoD 13.8. Jeżeli przejście dla pieszych wyznaczone jest na drodze dwujezdniowej, przejście na każdej jezdni uważa się za przejście odrębne. Przepis ten stosuje się odpowiednio do przejścia dla pieszych w miejscu, w którym ruch pojazdów jest rozdzielony wysepką lub za pomocą innych urządzeń na jezdni.

  • auto

    zgłoś naruszenie odpowiedz 27.11.2017 13:12 ~auto



    ludek~ludek

    Pieszy będący na pasach ma całkowite pierwszeństwo przed jadącymi pojazdami. Nikt na silę nie pakuje się pod jadące auto. No chyba, że samobójca.
    gość~gość


    Jeśli pasy są przedzielone wysepką to są to DWA niezależne przejścia. Pieszy schodząc z wysepki na pasy ma takie same obowiązki jak wchodząc na pasy. Niestety w wielu miejscach malowanie pasów w Warszawie sugeruje pieszemu że w obrębie wysepki znajduje się na pasach i ma pierwszeństwo schodząc z wysepki na pasy, co czasem kończy się tragicznie.
    nemesis~nemesis

    Tym bardziej, że wchodząc na wysepkę z sąsiedniego pasa i przez nią przechodząc jest często słabo widoczny z drugiego pasa bo wysepka świeci odblaskami a przejście jest nieoświetlone


    NIE, jest dokładnie odwrotnie. Przejście z wyspą jest traktowane jako jedno przejście.

  • fonderal

    zgłoś naruszenie odpowiedz 27.11.2017 11:34 fonderal


    fonderal~fonderal

    5.2.48 określa zasady oznakowania początku obszaru zabudowanego. Zdarzenie miało miejsce na Płochocińskiej na na wysokości Marywilskiej, najbliższa granica obszaru zabudowanego jest jakieś 7km dalej. Możesz rozwinąć myśl o współodpowiedzialności zarządcy drogi za ten wypadek?

    gość~gość


    5.2.48 określa, że Płochocińska na tym odcinku w żadnym wypadku nie może być oznakowana jako teren zabudowany. Oznakowanie tej ulicy, na tym odcinku, jako terenu zabudowanego jest przestępstwem urzędniczym z 231 KK.
    Kierowca jadąc w takim miejscu ma prawo uważać, że obowiązuje prędkość 90 km/h (zasada zaufania obywatela do organów państwa). Pieszych także obowiązują inne zasady poruszania się w takich miejscach m.in. noszenie nocą odblasków.

    Ty tak na poważnie? Przecież 58.2.48 jednoznacznie wskazuje, że nie ma żadnego błędu w oznakowaniu.
    Hint: tam JEST "intensywny ruch pieszych w pobliżu drogi".

  • nemesis

    zgłoś naruszenie odpowiedz 27.11.2017 09:55 ~nemesis


    ludek~ludek

    Pieszy będący na pasach ma całkowite pierwszeństwo przed jadącymi pojazdami. Nikt na silę nie pakuje się pod jadące auto. No chyba, że samobójca.
    gość~gość


    Jeśli pasy są przedzielone wysepką to są to DWA niezależne przejścia. Pieszy schodząc z wysepki na pasy ma takie same obowiązki jak wchodząc na pasy. Niestety w wielu miejscach malowanie pasów w Warszawie sugeruje pieszemu że w obrębie wysepki znajduje się na pasach i ma pierwszeństwo schodząc z wysepki na pasy, co czasem kończy się tragicznie.

    Tym bardziej, że wchodząc na wysepkę z sąsiedniego pasa i przez nią przechodząc jest często słabo widoczny z drugiego pasa bo wysepka świeci odblaskami a przejście jest nieoświetlone

  • Zuuh

    zgłoś naruszenie odpowiedz 27.11.2017 01:49 ~Zuuh

    Ryszard~Ryszard

    ostatnio pieszy wszedł mi na linę między samochody jak ciągnąłem samochód, piesi zachowują się jak świete krowy myślenie zostawili w domu,

    Zdarza sie. To przypadek, gdy odpowiednio oznaczony samochod holujacy inne auto, z odpowiednio oznaczona lina holownicza nie jest prawidlowo rozpoznany przez pieszego.

    Ale zazwyczja kierowcy po prostu zabijaja pieszych prawidlowo przechodzacych przez pasy.

    Ty oczywiscie pieszemu ustapiles pierwszenstwa. Nie dlatego, ze byl na pasach ale dlatego, ze tak uprzejmosc wymaga. Widziales ze chce przejsc wiec zwolniles i zatrzymales sie.

  • aaa

    zgłoś naruszenie odpowiedz 27.11.2017 00:22 ~aaa

    ludek~ludek

    Jak czytam niektóre komentarze, to mam wrażenie że Ci co je pisali byli na miejscu. Pieszy będący na pasach ma całkowite pierwszeństwo przed jadącymi pojazdami. Nikt na silę nie pakuje się pod jadące auto. No chyba, że samobójca.

    pakowanie się pod pojazd będący bliżej niż 100m to właśnie próba samobójcza
    fizykę ciężko pokonąć

  • gość

    zgłoś naruszenie odpowiedz 27.11.2017 00:17 ~gość

    ludek~ludek

    Pieszy będący na pasach ma całkowite pierwszeństwo przed jadącymi pojazdami. Nikt na silę nie pakuje się pod jadące auto. No chyba, że samobójca.


    Jeśli pasy są przedzielone wysepką to są to DWA niezależne przejścia. Pieszy schodząc z wysepki na pasy ma takie same obowiązki jak wchodząc na pasy. Niestety w wielu miejscach malowanie pasów w Warszawie sugeruje pieszemu że w obrębie wysepki znajduje się na pasach i ma pierwszeństwo schodząc z wysepki na pasy, co czasem kończy się tragicznie.

  • fonderal

    zgłoś naruszenie odpowiedz 26.11.2017 23:38 ~fonderal

    ludek~ludek

    Jak czytam niektóre komentarze, to mam wrażenie że Ci co je pisali byli na miejscu. Pieszy będący na pasach ma całkowite pierwszeństwo przed jadącymi pojazdami. Nikt na silę nie pakuje się pod jadące auto. No chyba, że samobójca.

    Przepisy nic nie mówią o "całkowitym pierwszeństwie". Pieszy, podobnie jak kierowca ma prawo zakładać, że inni przestrzegają przepisów chyba, że ich zachowanie wskazuje na coś innego. To się nazywa zasada ograniczonego zaufania (art. 4 PoRD) i obowiązuje wszystkich uczestników ruchu w jednakowym stopniu. Pieszych, kierowców, rowerzystów.

    Pieszy nie może wejść bezpośrednio przed jadący pojazd (a wchodzą, i to wcale nie tak rzadko), ma pierwszeństwo na samym przejściu, ale nie bezwarunkowe. Jeśli widzi, że ktoś z jakiegoś powodu mu tego pierwszeństwa nie udzieli, przepisy nakazują mu zrezygnować ze swoich praw na rzecz zachowania bezpieczeństwa.

    Dużo złego dla bezpieczeństwa pieszych robią teksty typu "pieszy ma bezwzględne pierwszeństwo na pasach", co mniej lotni tracą instynkt samozachowawczy "bo przecież napisali w gazecie". Tymczasem myślenia i zdrowego rozsądku nic nie zastąpi...

  • projekt nw czesnia

    zgłoś naruszenie odpowiedz 26.11.2017 23:04 ~projekt nw czesnia

    rasowy

  • Wiesiek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 26.11.2017 23:02 ~Wiesiek

    przyjoł

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl