Ulice

03.05.2011 19:57 nikomu nic się nie stało

Passat dachował
na trasie katowickiej

SERWISY:

Sporo szczęścia miał kierowca passata, który dachował i uderzył w słup telefoniczny kilkaset metrów za Jankami. Niebezpieczna kolizja miała miejsce we wtorek wieczorem.

- Kierowca samochodu osobowego wyjeżdzał z Warszawy. Prawdopodobnie wpadł w poślizg po czym dachował. Dodatkowo uderzył w słup telefoniczny- relacjonuje Dawid Krysztofiński reporter tvnwarszawa.pl - Na miejsce przyjechało pogotowie ratunkowe, ale nikt nie wymagał pomocy lekarskiej- dodaje.

Za to niezbędna była pomoc straży pożarnej, która postawiła samochód na koła. Kolizja nie spowodowała utrudnień w ruchu.

Mapa Polski Targeo
Mapy dostarcza Targeo.pl

su

 

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • RED

    zgłoś naruszenie odpowiedz 05.05.2011 16:27 ~RED

    ANI HOLENDER ANI NIEMIEC TO BYŁ BELG! (:)

  • Michał

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.05.2011 08:58 ~Michał

    NEL !! i wszystko jasne !! kolejnego przyjezdnego mniej !!

  • bp

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.05.2011 08:50 ~bp

    nie LU tylko EL (czyli miasto Łódź), o ile dobrze dostrzegłam w materiale; to, że nikomu nic się nie stało, jest dowodem na skuteczność pasów bezpieczeństwa - można wyjść cało nawet z dachowania

  • bin laden

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.05.2011 08:16 ~bin laden

    Widziałem to, nie jechał szybko. Warunki były słabe. Prawo lewo rzuciło go i poleciał na bok. LU oczywiście.

  • Wiesio

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.05.2011 07:55 ~Wiesio

    Pewnie sobie przypomniał, że słoiki od łojców niewzięte zostały. Wracał, spieszył się, chciał wcześniej nawiązać kontakt telefoniczny...

  • G.

    zgłoś naruszenie odpowiedz 03.05.2011 23:01 ~G.

    Sama wracałam tą drogą w te deszcze i śniegi ( MAJ JEST!). 80% kierowców chyba za bardzo wierzy w samochód i swoje umiejętności i to jest skutek tego.
    Strasznie szybko jadą, siedzą na "tyłku" gdzie każdy ruch nawet przy 60 km/h na tej drodze ,gdzie koleina ma metr grubości jest kamikadze ,a musisz szyyybciutko zmienić pas,bo śpieszno mu do domu na "Na dobre i na złe".

    Szkoda, że w tym kraju nie myślą za kierownicą, to powinno być automatyczne. Pada, źle jest, jadę wolniej.

  • Michał

    zgłoś naruszenie odpowiedz 03.05.2011 22:56 ~Michał

    NEL !! i wszystko jasne !! kolejnego przyjezdnego mniej !!

  • ObywatelX

    zgłoś naruszenie odpowiedz 03.05.2011 22:39 ~ObywatelX

    holender... znaki lub przepisy wskazują maksymalną prędkosc z jaką sie mozna poruszac na danym odcinku drogi w najzajebistrzą pogode.. a predkosc trzeba dostosować do warunków:)

  • tony haLLUlik ;)

    zgłoś naruszenie odpowiedz 03.05.2011 22:30 ~tony haLLUlik ;)

    pewnie zbłądzone LLU, bo jakby nie ten kierunek ;)

  • romek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 03.05.2011 22:10 ~romek

    Jak się jedzie 150 w takich warunkach to rezultat murowany. Niemcy wiedzą, że w takich warunkach nawet ich samochody mają swoje ograniczenia.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl