Ulice

09.05.2019 06:42 na węźle warszawa zachód

Ograniczenia na S8. Jedno postawili przez awarię, drugie zapomnieli usunąć

SERWISY:

Drogowcy wprowadzili ograniczenie prędkości na trasie S8 w okolicy węzła Warszawa Zachód. W nadchodzący weekend planowany jest tam remont jednego z pasów jezdni.

Zwolnić muszą kierowcy jadący od węzła Konotopa w stronę Marek. Ograniczenie prędkości ma charakter stopniowany i pojawiło się jeszcze przed majówką. Kilkaset metrów przed węzłem Warszawa Zachód dozwolona jest prędkość 90 km/h, a na samym węźle (nad ulicą Poznańską) wolno jechać z prędkością 70 km/h. Ograniczenie prędkości przestaje obowiązywać za węzłem - odwołuje je znak B-42 (koniec zakazów).

Zajmą prawy pas

Jak dowiedzieliśmy się w Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, zmiany w organizacji ruchu są tymczasowe. Spowodowało je uszkodzenie dylatacji (czyli celowo utworzonej szczeliny w konstrukcji) wiaduktu na trasie głównej. Naprawa zaplanowana została na najbliższy weekend (10-12 maja).

- Remont dylatacji będzie polegał na naprawie części stalowej, a następnie wypełnieniu jej masą mineralno-asfaltową - wyjaśniła Małgorzata Tarnowska, rzeczniczka GDDKiA.

W trakcie prac drogowcy zajmą około 100-metrowy odcinek prawego pasa jezdni w kierunku Marek. - Przed robotami oznakowanie będzie ostrzegało kierowców o zwężeniu drogi - dodała.

Postawili znak i zapomnieli go usunąć

W ubiegłym tygodniu zauważyliśmy, że około 100 metrów za węzłem Warszawa-Zachód ustawiony jest kolejny znak informujący o ograniczeniu prędkości do 90 km/h. Nasz reporter przejechał wówczas trasą S8 w kierunku Marek i sprawdził, że to ograniczenie przestaje obowiązywać dopiero trzy kilometry dalej - na węźle Lazurowa. Jeszcze w poniedziałek znak nadal tam był.

Zapytaliśmy rzeczniczkę GDDKiA, dlaczego na prostym odcinku trasy, gdzie zwykle dozwolona była jazda z prędkością do 120 km/h, pojawiło się nagle ograniczenie.

- Oznakowanie zostało ustawione podczas prowadzenia prac utrzymaniowych. Wykonawca po zrealizowaniu prac nie usunął go - przekazała w środę Tarnowska. I dodała, że został już w tej sprawie upomniany.

W środę wieczorem nasz reporter znów wybrał się na trasę S8. - Ograniczenie za węzłem Warszawa Zachód rzeczywiście zniknęło - potwierdził Tomasz Zieliński z tvnwarszawa.pl.

kk/pm

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • ggwgwgegg

    zgłoś naruszenie odpowiedz 09.05.2019 15:04 ~ggwgwgegg

    msg~msg

    Tak jak widać na tym przykładzie jeżeli ktoś uważa, że gdzie powinien stać jakiś znak lub go nie powinno być powinien to zgłaszać. Jeżeli ma rację zmiana będzie wprowadzona jeżeli nie to pozostanie tak jak jest.


    To oczywiste. Ale tu chodzi o znaki "pozostawione". Wykonawca ma projekt organizacji ruchu na czas prac, w tym tymczasowe znaki. Jeśli ich nie usunie powinien dostać porządną karę. To tak jakby nieterminowo zakończył prace.

  • msg

    zgłoś naruszenie odpowiedz 09.05.2019 13:07 ~msg

    Tak jak widać na tym przykładzie jeżeli ktoś uważa, że gdzie powinien stać jakiś znak lub go nie powinno być powinien to zgłaszać. Jeżeli ma rację zmiana będzie wprowadzona jeżeli nie to pozostanie tak jak jest.

  • stonka

    zgłoś naruszenie odpowiedz 09.05.2019 11:47 ~stonka



    kierujący~kierujący

    Jeśli ograniczenie kończy się za węzłem, to odwołuje je skrzyżowanie, a nie znak "koniec zakazów" bo ten pewnie stoi dalej.
    Ada~Ada

    Węzeł to nie skrzyżowanie
    Rafal~Rafal


    Doczytaj

    Pomożemy doczytać, cytat z Ustawy Prawo o ruchu drogowym: Dział I. Przepisy ogólne art. 2 skrzyżowanie – przecięcie się w jednym poziomie dróg mających jezdnię, ich połączenie lub rozwidlenie, łącznie z powierzchniami utworzonymi przez takie przecięcia, połączenia lub rozwidlenia [...] Szerokości!

  • v2eter

    zgłoś naruszenie odpowiedz 09.05.2019 11:41 ~v2eter


    Paweł~Paweł

    Złe oznakowanie dróg jest standardem w Polsce. Dlatego też ludzie się tak przyzwyczaili że znaki są bezsensownie i nieadekwatnie do realnych warunków poustawiane że je zwyczajnie ignorują.
    Luvin~Luvin


    A to niestety prawda. Co oczywiście nikogo nie tłumaczy, ale taki właśnie jest smutny obraz oznakowania w Polsce.

    ech, muszę się zgodzić, niestety. Gdyby u nas znaki były stawiane tak rozsądnie, jak np. w Austrii, i gdyby były zdejmowane po ustaniu przyczyn warunkujących ich ustawianie, to i kierowcy by je (najprawdopodobniej) respektowali. A tak, to mają je w... głębokim poważaniu, bo wiadomo, że jak przed zakrętem (w terenie niezabudowanym) jest ograniczenie do 40 km/h, to najprawdopodobniej dotyczy to a] ciężarówek z przyczepą b] wyjątkowo niesprzyjających warunków (deszcz, śnieg, mgła itp.). Normalnie i na co dzień można tamtędy bezpiecznie śmigać 80 km/h. W normalnym kraju ustawionoby znak "uwaga, niebezpieczny zakręt", ale nie u nas, bo tu policja i straż musi sobie zarobić na mandatach ;)

  • Paweł

    zgłoś naruszenie odpowiedz 09.05.2019 10:51 ~Paweł

    AdUrbem~AdUrbem

    I przez takie ograniczenia Warszawiacy mają dłuższy dojazd do pracy
    Zostaw warszawiaków w spokoju i nie wypowiadaj się w ich imieniu.
    Biorąc pod uwagę codzienne wypadki czy kolizje, to 60 km/h byłoby za dużo. Tylko nikt tego nie przestrzegałby i tak.

  • umn

    zgłoś naruszenie odpowiedz 09.05.2019 10:51 ~umn

    AdUrbem~AdUrbem

    I przez takie ograniczenia Warszawiacy mają dłuższy dojazd do pracy

    Warszawiacy nie bardzo. A z drugiej strony to kto się przejmuje takimi znakami?

  • egwgeg

    zgłoś naruszenie odpowiedz 09.05.2019 10:45 ~egwgeg


    kierujący~kierujący

    Jeśli ograniczenie kończy się za węzłem, to odwołuje je skrzyżowanie, a nie znak "koniec zakazów" bo ten pewnie stoi dalej.
    Ada~Ada

    Węzeł to nie skrzyżowanie


    Droga Ado, raczej mylisz się. Każda droga dochodząca do głównej odwołuje wcześniejsze ograniczenie o ile nie jest ono powtórzone za połączeniem dróg.

  • Marcin

    zgłoś naruszenie odpowiedz 09.05.2019 10:36 ~Marcin

    Ja bym tam zrobił jeszcze więcej ograniczeń. Ludzie jeżdżą jak wariaci po tej drodze. A najlepiej to wstawić radary. Co 500m.

    Warszawskie drogi są bardzo dobrze oznaczone a ograniczenia mają duży sens, tylko nasi światli wszystkowiedzący kierowcy wiedzą jak zwykle lepiej. Ludzie pędzą 90km/h a potem stoją 5 minut na światłach. Po co pędzić ? Nic się nie zyskuje a ryzyko wypadku ogromne.

  • PiotrW

    zgłoś naruszenie odpowiedz 09.05.2019 10:23 ~PiotrW

    xzt~xzt

    Niech mi ktoś jeszcze wytłumaczy, czemu na S8 na wylocie w stronę Katowic (nowo oddany odcinek) cały czas są jakieś bzdurne ograniczenia do 60 km/h? Gdzie została już oddana 4-pasmówka...Chyba tylko żeby móc zarabiać na kierowcach...

    Trasa jest oddana do ruchu ale budowa nie jest zakończona, nadal są tam prowadzone drobne prace i oficjalnie jest ona placem budowy.

  • Rafal

    zgłoś naruszenie odpowiedz 09.05.2019 09:56 ~Rafal


    kierujący~kierujący

    Jeśli ograniczenie kończy się za węzłem, to odwołuje je skrzyżowanie, a nie znak "koniec zakazów" bo ten pewnie stoi dalej.
    Ada~Ada

    Węzeł to nie skrzyżowanie


    Doczytaj

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl