Ulice

11.01.2011 13:22 nowe limity prędkości

Nowy taryfikator jeszcze
w tym tygodniu u premiera

MSWiA chce jeszcze w tym tygodniu przesłać do podpisu premiera taryfikator uwzględniający m.in. nowe limity prędkości na autostradach i drogach ekspresowych oraz zwiększający mandaty za łamanie przepisów związanych z przewozem ludzi.

- Trwają ostatnie prace nad projektem, chcemy je jak najszybciej zakończyć. Robimy wszystko, by jeszcze w tym tygodniu trafił on do podpisu premiera - powiedziała rzeczniczka MSWiA Małgorzata Woźniak.

Nowe przepisy od Nowego Roku

W sylwestra weszła w życie nowelizacja Prawa o ruchu drogowym, która m.in. zwiększyła limity prędkości na autostradach do 140 km/h i na dwupasmowych drogach ekspresowych do 120 km/h. MSWiA wydało rozporządzenie dotyczące punktów karnych za przekroczenie tych prędkości. Policja czeka jednak na nowy taryfikator mandatów, który ma podpisać premier. Obecnie funkcjonariusze sami podejmują decyzje, jakim mandatem ukarać kierowcę.

Zgodnie z opracowywanym projektem jeśli kierowca przekroczy prędkość do 10 km/h zostanie ukarany mandatem w wysokości do 50 zł (i według przyjętego wcześniej rozporządzenia - jednym punktem karnym). Za przekroczenie prędkości o 11-20 km/h ma dostać mandat w wysokości od 50 do 100 zł (2 punkty karne), o 21-30 km/h od 100 do 200 zł (4 punkty karne), o 31-40 km/h - od 200 do 300 zł mandatu (6 punktów karnych), o 41-50 km/h - od 300 do 400 zł mandatu (8 punktów karnych) i o 51 km/h i więcej - od 400 do 500 zł mandatu (10 punktów karnych).

Większe kary za...

Nowy taryfikator ma też zwiększyć wysokość mandatów za łamanie przepisów związanych z przewozem ludzi. To odpowiedź na wydarzenie z 12 października 2010 r., kiedy w tragicznym wypadku w Nowym Mieście nad Pilicą zginęło 18 osób, jadących przepełnionym i nieprzystosowanym do przewozu takiej liczby ludzi volkswagenem transporterem. Samochód we mgle zderzył się z ciężarowym volvo.

Zgodnie z planowanymi regulacjami za przewóz większej liczby osób niż określona w dowodzie rejestracyjnym lub pojazdem nieprzystosowanym czy nieprzeznaczonym do tego celu, grozić będzie od 100 zł mandatu. Nie została określona przy tym górna granica, co oznacza, że policjant może nałożyć najwyższy mandat - 500 zł (w obowiązującym taryfikatorze w tym przypadku stosowano widełki od 100 do 300 zł). Założono równocześnie, że najwyższa kara stosowana ma być przy przekroczeniu dozwolonej liczby przewożonych osób o pięć lub więcej.

par

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Jan

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.01.2011 12:14 ~Jan

    Jak się czyta te komentarze na temat wysokości mandatów to ręce opadają. Albo to piszą ludzie którzy nigdy nie prowadzili samochodu albo świętsi od papieża.

  • WB_

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.01.2011 18:00 WB_

    A ciekawe co by się stało z pilotem samolotu pasażerskiego gdyby kilka razy złamał przepisy w powietrzu, narażając ludzi na niebezpieczeństwo? Chyba jasne, że długo by nie popracował,a i uprawnienia pewnie by mu cofnięto.
    No tak przepraszam. Samolot jest większy.

  • zal

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.01.2011 17:45 ~zal

    Inny taryfikator dla Słoikarzy i inny dla Warszawiaków!

  • WB_

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.01.2011 17:28 WB_

    Wysokość mandatów i w ogóle konsekwencje, to śmiech na sali. Nawet 1000 zł i 10 punktów na większości tych bandytów nie robi wrażenia. I co? Zapłaci, zainkasuje punkty i dalej w drogę. Najwyżej straci prawo jazdy. I tak będzie jeździł bez niego. Za to też jest śmieszna kara. Oczywiście to polskie drogi są winne wszelkim wypadkom. Codziennie przecież gdzieś drzewo rzuca się na samochód albo asfalt podstawia nogę... Kierowcy absolutnie nie są temu winni. I będzie co raz więcej wypadków, bo nikt nie boi się konsekwencji! A do tego zwiększono limity prędkości. Super.
    Czego się boją ustawodawcy? Że przy wyższych mandatach ściągalność będzie mniejsza? A od czego są komornicy i firmy windykacyjne? Emerytom, którzy wiszą tpsa 50zł, potrafią przyjść i zabrać z domu parę rzeczy. A dlaczego nie zabrać prawa jazdy pajacowi, który na 70 jedzie 180, a samochód wystawić na aukcji i kasę przeznaczyć na tzw. szczytne cele? Przecież powoduje zagrożenia dla życia innych. Jak zacznę biegać z siekierą po ulicy i nią wymachiwać, to chyba pójdę do paki nie? A co to za różnica? Poza tym jak ktoś słusznie zauważył taryfikator kończy się na przekroczeniu prędkości o 50km/h. Luzik. Ktoś przekroczy o 50 a inny o 200 i obaj poniosą taką samą karę... Żelazna logika.
    Najniższy mandat za prędkość przekroczoną o 20km/h powinien zaczynać się od 1000zł i 10 punktów, a potem co 20 do góry. Przy przekroczeniu o załóżmy 80 prawo jazdy do zwrotu i fura na sprzedaż. Tak trudno to uchwalić? Przy takich karach GWARANTUJĘ, że liczba wypadków spadnie znacznie. I nie wierzę w pseudo badania, że tak by się nie stało. Nie wiem kto by chciał jechać 180 na 70 ze świadomością, że zaraz straci prawo jazdy i samochód.
    Gdy widzę na tvn turbo, jak policjant wymierza "srogą" karę 400 zł i 10 punktów karnych, to mnie pusty śmiech ogrania...

  • WY

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.01.2011 16:07 ~WY

    Może czas zacząć sprawdzać liczbę osób w autobusach miejskich ZTM itp.chyba że ich przepisy nie obowiązują ???

  • lubel

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.01.2011 15:59 ~lubel

    W Polsce są tak śmiesznie niskie mandaty, że aż się prosi o łamanie przepisów. Jak juz chcą zmieniać taryfikator to niech zmieniaja tak na poważnie. Jakby za przekroczenie o 0 km/h dostał 1000 zł taki jeden czy drugi. To by sie większości odechciało przekraczać prędkość. Wogóle każde wykroczenie drogowe jest śmiesznie tanie. Do każdej dotychczasowej kwoty dopisać 0 na koniec (czyli zamiast 50 zł - 500 zł) i byłoby mniej wykroczeń

  • Norbert

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.01.2011 15:50 ~Norbert

    Ja poproszę o dopisanie kar za przekroczenie prędkości o 60, 70, 80, 90 i 100 km/godz. Teraz taryfikator kończy się na 50 a nie brak kozaków, którzy potrafią dopuszczalną prędkość przekraczać nawet trzyktotnie!

  • Witek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.01.2011 15:41 ~Witek

    Też jestem przeciwnikiem niskich mandatów.
    Jeśli ktoś za przekroczenie prędkości lub nie przepuszczanie pieszych na pasach dostałby 3 tysiące zł. kary to by na drugi raz dwa razy się zastanowił nad nierespektowaniem przepisów.
    500 zł to właściciele drogich aut przyjmują z uśmiechem i za pięć minut ponownie łamią przepisy.

  • fan2

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.01.2011 14:26 ~fan2

    Taki taryfikator to jakiś żart:
    Ktoś przekracza prędkość non stop - dostaje 500 zł mandatu, co często stanowi 1-3% wartości pojazdu. Nawet jeżeli nazbiera punkty i zostanie mu odebrane Prawo Jazdy, to jeździ dalej, gdyż jedyne co go może spotkać to kolejny mandat na kwotę 500 zł. Jeżeli będzie zbieg wykroczeń dostanie 1000 zł. I to wszystko?

    Coraz częściej kierowca pokazuje dokumenty, że jest obcokrajowcem i od razu płaci mandat gotówkowy. Nie ma go nawet w ewidencji, czy notorycznie łamie przepisy, czy jednorazowo...

    W Szwajcarii przekroczysz prędkość w terenie zabudowanym o 16km/h - Sąd, poza terenem zabudowanym o 21 km/h - Sąd. W Szwecji za przekroczenie o 30km/h - Sąd.
    W Polsce maksymalny mandat to 250 Euro (1000 zł)! To jest żart!

  • biggus dickus

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.01.2011 13:56 ~biggus dickus

    I słusznie. Liczba przewożonych osób zgodnie z zapisem w dowodzie rejestracyjnym, to jednocześnie brak mandatu, kultura jazdy i mniejsza ilość słoików w Warszawie. P.S Nie lubię słoików.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl