Ulice

10.07.2019 19:16 ŁOMIANKI

"Nie zauważył czerwonego światła". Jedna osoba ranna w wypadku

SERWISY:

Wypadek w Łomiankach. Ciężarówka najechała na stojący na światłach samochód osobowy. Jedna osoba została zabrana do szpitala.

Do zderzenia doszło przy skrzyżowaniu ulic Wiosennej z Kolejową tuż po godzinie 17.

- Tam jest przejście dla pieszych, zapaliło się czerwone światło dla kierowców. Dwa auta dojeżdżały do sygnalizacji, zatrzymały się, natomiast kierowca ciężarówki nie zauważył czerwonego światła i uderzył w tył stojącego forda - relacjonuje Ewa Szymańska-Sitkiewicz z sekcji prasowej Komendy Stołecznej Policji.

Dodaje, że 21-letni mężczyzna, pasażer forda, został przewieziony do szpitala.

Reporter tvnwarszawa.pl Tomasz Zieliński precyzuje: - Forda odrzuciło w prawo, a ciężarówka zjechała na przeciwny pas ruchu, przejechała przez niego i wjechała do rowu - opisuje.

Nasz reporter ostrzega też kierowców przez korkami. - Są utrudnienia w kierunku Warszawy - zwraca uwagę.

Na tvnwarszawa.pl pisaliśmy też o dachowaniu na Wisłostradzie:

mp/r

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Janek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.07.2019 16:07 ~Janek

    Nie zauważył czerwonego? Zabrać dożywotnio prawo jazdy.

  • pol

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.07.2019 12:57 ~pol

    i dlatego taki koleś powinien mieć zabrane prawo jazdy...skierowany na ponowny egzamin i badania lekarskie

  • Yami

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.07.2019 12:47 ~Yami

    iza~iza

    jaknie widział, znaczy ma kłopoty ze wzrokiem. Odebrać prawo jazdy i wysłać na szczegółowe badania lekarskie

    Pomyślałam dokładnie to samo...

  • hahahahahaha

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.07.2019 09:40 ~hahahahahaha



    ito~ito

    Mam wrażenie, że coś jest nie tak z tym miejscem- było tam kilka identycznych wypadków z udziałem ciężarówek, w tym ze skutkiem śmiertelnym, w których przewija się "nie widziałem świateł" "nie widziałem stojących samochodów". Końcówka trasy, blisko mają, znaczy dojechali, i już nie patrzą na drogę?
    hithiirohio~hithiirohio


    To nie tak, że nie widzieli. Ich uczą tak mówić. Oni widzą doskonale, ale często jest tak, że jadą "na pewniaka" licząc że auta przed nim przeskoczą na późnym "żółtym" a on za nimi na czerwonym.
    Kierowcy ciężarówek, szczególnie tych budowlanych robią to z pełną premedytacją. Robią wiele kursów tą samą trasą i pamiętają, że w danym miejscu samochody z poprzecznej ruszają dopiero po kilku sekundach kiedy on ma czerwone więc na bezczelnego lecą na czerwonym.
    Jednocześnie wiedzą, że o ile nie będzie wypadku śmiertelnego to jedyne co im grozi to 500zł mandatu. Policja im pobłaża tak jak temu na obwodnicy Marek, który zapoczątkował czarną serię.
    Tyle w temacie - reszta to kłamstwa.
    waw234~waw234

    W Rosji nazywają takich "dżygit". Tam to norma, u nas powoli też się przyjmuje, wszak kultura ta sama. Dlatego tam nikt nie odważy się ruszyć gdy zapala się zielone, bo czekają aż dżygity przelecą na wczesnym czerwonym i dopiero ruszają.


    A wystarczyłoby policji zabrać radary i kazać polować właśnie na takich gagatków. Czerwone światło, wymuszenie pierwszeństwa, niezachowanie odległości i zasady ruchu prawostronnego, brak kierunkowskazów itp.
    Od razu by było mniej wypadków, stłuczek (bo jak wypadek to trzeba się pogapić i zaraz potem jest stłuczka) i na pewno mniej ofiar.
    Co prawda więcej pracy i mniej wizyt w fastfoodzie ale to akurat policji wyszło by na zdrowie.

  • waw234

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.07.2019 09:19 ~waw234


    ito~ito

    Mam wrażenie, że coś jest nie tak z tym miejscem- było tam kilka identycznych wypadków z udziałem ciężarówek, w tym ze skutkiem śmiertelnym, w których przewija się "nie widziałem świateł" "nie widziałem stojących samochodów". Końcówka trasy, blisko mają, znaczy dojechali, i już nie patrzą na drogę?
    hithiirohio~hithiirohio


    To nie tak, że nie widzieli. Ich uczą tak mówić. Oni widzą doskonale, ale często jest tak, że jadą "na pewniaka" licząc że auta przed nim przeskoczą na późnym "żółtym" a on za nimi na czerwonym.
    Kierowcy ciężarówek, szczególnie tych budowlanych robią to z pełną premedytacją. Robią wiele kursów tą samą trasą i pamiętają, że w danym miejscu samochody z poprzecznej ruszają dopiero po kilku sekundach kiedy on ma czerwone więc na bezczelnego lecą na czerwonym.
    Jednocześnie wiedzą, że o ile nie będzie wypadku śmiertelnego to jedyne co im grozi to 500zł mandatu. Policja im pobłaża tak jak temu na obwodnicy Marek, który zapoczątkował czarną serię.
    Tyle w temacie - reszta to kłamstwa.

    W Rosji nazywają takich "dżygit". Tam to norma, u nas powoli też się przyjmuje, wszak kultura ta sama. Dlatego tam nikt nie odważy się ruszyć gdy zapala się zielone, bo czekają aż dżygity przelecą na wczesnym czerwonym i dopiero ruszają.

  • elo

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.07.2019 09:11 ~elo

    Nikt~Nikt

    Nie zauważył światła ani samochodu. W zasadzie to nic nie widział.


    Dwóch samochodów oraz czerwonego światła. Już za samo takie zeznanie powinni odbierać prawo jazdy. Jeżeli nie widzi sygnalizacji, to już z pewnością nie widzi znaków - bo się nie świecą, ale nie zauważyć dwóch aut osobowych?

  • Maniek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.07.2019 09:09 ~Maniek


    ito~ito

    Mam wrażenie, że coś jest nie tak z tym miejscem- było tam kilka identycznych wypadków z udziałem ciężarówek, w tym ze skutkiem śmiertelnym, w których przewija się "nie widziałem świateł" "nie widziałem stojących samochodów". Końcówka trasy, blisko mają, znaczy dojechali, i już nie patrzą na drogę?
    hithiirohio~hithiirohio


    To nie tak, że nie widzieli. Ich uczą tak mówić. Oni widzą doskonale, ale często jest tak, że jadą "na pewniaka" licząc że auta przed nim przeskoczą na późnym "żółtym" a on za nimi na czerwonym.
    Kierowcy ciężarówek, szczególnie tych budowlanych robią to z pełną premedytacją. Robią wiele kursów tą samą trasą i pamiętają, że w danym miejscu samochody z poprzecznej ruszają dopiero po kilku sekundach kiedy on ma czerwone więc na bezczelnego lecą na czerwonym.
    Jednocześnie wiedzą, że o ile nie będzie wypadku śmiertelnego to jedyne co im grozi to 500zł mandatu. Policja im pobłaża tak jak temu na obwodnicy Marek, który zapoczątkował czarną serię.
    Tyle w temacie - reszta to kłamstwa.

    Zgadza się. Nie widzieć to można rowerzysty czy motocyklisty, który nadjeżdża z boku i dłuższy czas był schowany za bocznym słupkiem. Jeśli kierowca twierdzi, że nie widział czegoś co było przed nim to powinien mieć automatycznie odebrane prawo jazdy.

  • czuczy

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.07.2019 08:30 ~czuczy

    Nikt~Nikt

    Nie zauważył światła ani samochodu. W zasadzie to nic nie widział.


    Tak ich uczą mówić. Pewnie tego samego dnia przeleciał tam kilka razy na wczesnym czerwonym. Wie, że nikt go nie złapie bo policja poluje tylko na osobówki za prędkość, głównie na bezpiecznych ekspresówkach (na niebezpiecznych odcinkach S8 ich nie ma bo tam niebezpiecznie). Tym razem mu się nie udało, ale to nie problem. 500zł mandatu jakoś przeżyje, a od jutra będzie śmigał kolejną ciężarówką. Do kolejnego wypadku.

  • hithiirohio

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.07.2019 08:28 ~hithiirohio

    ito~ito

    Mam wrażenie, że coś jest nie tak z tym miejscem- było tam kilka identycznych wypadków z udziałem ciężarówek, w tym ze skutkiem śmiertelnym, w których przewija się "nie widziałem świateł" "nie widziałem stojących samochodów". Końcówka trasy, blisko mają, znaczy dojechali, i już nie patrzą na drogę?


    To nie tak, że nie widzieli. Ich uczą tak mówić. Oni widzą doskonale, ale często jest tak, że jadą "na pewniaka" licząc że auta przed nim przeskoczą na późnym "żółtym" a on za nimi na czerwonym.
    Kierowcy ciężarówek, szczególnie tych budowlanych robią to z pełną premedytacją. Robią wiele kursów tą samą trasą i pamiętają, że w danym miejscu samochody z poprzecznej ruszają dopiero po kilku sekundach kiedy on ma czerwone więc na bezczelnego lecą na czerwonym.
    Jednocześnie wiedzą, że o ile nie będzie wypadku śmiertelnego to jedyne co im grozi to 500zł mandatu. Policja im pobłaża tak jak temu na obwodnicy Marek, który zapoczątkował czarną serię.
    Tyle w temacie - reszta to kłamstwa.

  • iza

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.07.2019 07:54 ~iza

    jaknie widział, znaczy ma kłopoty ze wzrokiem. Odebrać prawo jazdy i wysłać na szczegółowe badania lekarskie

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl