Ulice

13.12.2010 13:40 MZA broni kierowcy z Białołęki

"Nie pozwolę opluwać kierowców"

SERWISY:

 - Kierowca nie ma prawa wysadzić pasażerów między przystankami, nawet w korku. Wolno mu też przerwać kurs, jeżeli dojdzie do poważnego konfiktu z pasażerami - Sławomir Ślubowski z MZA bierze w obronę pracownika firmy, który odmówił dziś na Białołęce dalszej jazdy.

Jak mówi Ślubowski, kierowca przerwał kurs E8 o godzinie 7.40 w okolicy skrzyżowania Modlińskiej i Światowida. Jako powód podał właśnie awanturę z pasażerami. - To jest pracownik w miarę doświadczony, 5 lat pracy w zawodzie i bynajmniej nie przerażliwiony - mówi rzecznik.

Tłumaczy, że w opinii MZA pracownik nie zrobił nic złego, a o sytuacji zawiadomił nadzór ruchu. Wykroczenie służbowe popełniłby, gdyby wysadził pasażerów w miejscu niedozwolonym. - Życzliwość to jedno, a narażanie ludzkiego życia to drugie - kwituje Ślubowski. - Kierowca nie ma prawa wypuścić pasażera w innym miejscu niż przystanek i tej zasady będziemy przestrzegać.

O podobnej sytuacji pisaliśmy o tym na tvnwarszawa.pl jeszcze we wrześniu, kiedy kierowca autobusu (także linii E-8) odmówił wysadzenia dziecka.

"Trochę zrozumienia!"

Jak mówi, sytuacje konfliktowe z pasażerami to niestety chleb powszedni w tym zawodzie. - Ludzie krzyczą na kierowców, walą w szybę. W takich warunkach jazda jest bardzo trudna. Lepiej ją przerwać, niż ryzykować wypadkiem - tłumaczy.

- 100-tysięczna dzielnica "wisi" na jednej ulicy, każdy spieszy się do pracy, ale apeluję o życzliwość dla kierowców, którzy pracują od godziny 3.30, przy śliskiej nawierzchni - mówi Sławomir Ślubowski. - Nie pozwolę ich opluwać - kończy.

mz/roody

 

 

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • DRAJWER Z R-1

    zgłoś naruszenie odpowiedz 30.12.2010 21:47 ~DRAJWER Z R-1

    Pozdrawiam wszystkich warszawskich drajwerów mza.DRAJWER.

  • Krzysiek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.12.2010 20:39 ~Krzysiek

    Jak mawiał mój kolega kierowca - pasażer to ten który jest już w autobusie, stojący na przystanku to kandydat na pasażera, a dobiegający do przystanku to kandydat na kandydata na pasażera.

  • też pasażer

    zgłoś naruszenie odpowiedz 15.12.2010 11:54 ~też pasażer

    Kierowcy warszawskich autobusów i motorniczowie tramwajów to największa zakała ulic w stolicy. Przepisy ruchu mają za nic, jeżdżą tylko wg. rozkładów. Za każdym razem, gdy muszę z nich korzystać przypinam małą kamerkę, staję z przodu i kręcę ich wyczyny, twarze i numery wozów. W święta będę maił trochę czasu żeby to zgrać i zanieść na policję. Kamerkę można kupić już za stówkę - zachęcam do naśladowania.

    Tymek


    IDŹ SIĘ LECZYĆ NA NOGI BO NA GŁOWĘ TO JUŻ ZA PÓŹNO

  • ((^_

    zgłoś naruszenie odpowiedz 15.12.2010 11:14 ~((^_

    Tymek~Tymek

    Kierowcy warszawskich autobusów i motorniczowie tramwajów to największa zakała ulic w stolicy. Przepisy ruchu mają za nic, jeżdżą tylko wg. rozkładów. Za każdym razem, gdy muszę z nich korzystać przypinam małą kamerkę, staję z przodu i kręcę ich wyczyny, twarze i numery wozów. W święta będę maił trochę czasu żeby to zgrać i zanieść na policję. Kamerkę można kupić już za stówkę - zachęcam do naśladowania.

    Tymek

  • też pasażer

    zgłoś naruszenie odpowiedz 15.12.2010 11:10 ~też pasażer

    14.12.2010 21:18

    A ile razy widziałem, że kierowca zamykał drzwi prze nosem dobiegającemu człowiekowi. Sam też wielokrotnie doświadczyłam takich zachowań, ze strony kierowców, na linii 152 (dawno temu, teraz już nie jeżdzę autobusami). Tak, że proszę nie robić z wszystkich kierowców świetych krów. Spotykałem też bardzo porządnych kierowców. Tak, że jak wszędzie są ludzie i ludziska.


    Kierowca/motorowy NIE MA OBOWIĄZKU CZEKAĆ NA PASAŻERA, zabiera tylko to co jest NA PRZYSTANKU, a nie dobiegaczy, czy przesiadkowiczów i wbijcie sobie to do tych TĘPYCH GŁÓW.A jak poczeka to znaczy że wytraca czas, bo jest za wcześnie.Z resztą jest to zawarte w przepisach,"kierowca zabiera pasażerów BĘDĄCYCH NA PRZYSTANKU". Czy to jasne?

  • aa

    zgłoś naruszenie odpowiedz 14.12.2010 21:18 ~aa

    A ile razy widziałem, że kierowca zamykał drzwi prze nosem dobiegającemu człowiekowi. Sam też wielokrotnie doświadczyłam takich zachowań, ze strony kierowców, na linii 152 (dawno temu, teraz już nie jeżdzę autobusami). Tak, że proszę nie robić z wszystkich kierowców świetych krów. Spotykałem też bardzo porządnych kierowców. Tak, że jak wszędzie są ludzie i ludziska.

  • pasażer

    zgłoś naruszenie odpowiedz 14.12.2010 20:45 ~pasażer

    do mm

    wynika z coraz większego zbydlęcenia ludzi .Dobrze, że są osoby które mówią "dość"

  • M.

    zgłoś naruszenie odpowiedz 14.12.2010 14:22 ~M.

    Szkoda, że nikt nie zauważył jak często do kierowcy z końca autobusu przeciskają się pasażerowie aby podziękować za poczekanie chwilkę dłużej na dobiegającego pasażera. Jak rozumiem widzimy tylko tych "złych pasażerów". Zarówno kierowca jak i pasażer, to człowiek, a jak wiadomo ludzie są różni. Więcej spokoju i uprzejmości.

  • tramvajarz

    zgłoś naruszenie odpowiedz 14.12.2010 12:30 ~tramvajarz

    Mój Boże, czy ja dożyję czasów, kiedy i nasz rzecznik powie publicznie słowo w obronie motorniczego? Bo podobny problem dotyczy przecież i tramwajów. Na nas to już niedługo nasrać będzie można zupełnie bezkarnie :(

    A Miejskim Zakładom Autobusowym gratulujemy rzecznika! Pozazdrościć.

    Przy okazji pozdrawiam sympatyczną _większość_ naszych pasażerów :) To dla Was trudzimy się 10h dziennie!

  • powrót E8 po południu

    zgłoś naruszenie odpowiedz 14.12.2010 12:19 ~powrót E8…

    jak to jest - kierowcy nie wolno wypuścić pasażerów miedzy przystankami, ale zdenerwowanemu kierowcy to już można wyrzucić ludzi gdzie popadnie, czyli w miejscu niedozwolonym??? A jak sie do tego ma codzienne wychodzenie z autobusu zazwyczaj 508 (ale zdarza się też 503 i 509, które nie mieszczą na pętli Nowodwory. Być może cała pętla jest objęta ubezpieczeniem (tego nie wiem, ale chetnie się dowiem) i kierowca wówczas może bez ponoszenia konsekwencji wypuścić ludzi na zakręcie, czy w bocznej zatoczce. Nikt w tym przypadku nie bierze pod uwagę, że pojęcie autobusu niskopodłogowego nie ma wtedy racji bytu i matka z wózkiem musi liczyć na własne siły, ewentualnie pomoc innych pasażerów, nie wspominając już o osobach niewidzących (a są takie!), które tracą orientację, jeśli nie wysiądą na normalnym przystanku. Panie i Panowie z ZTMu, którzy wymyślacie i pilnujecie przestrzegania przepisów - bądźcie konsekwentni i pomyślcie o nas, zarówno o swoich kierowcach, jak i pasażerach.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl