Ulice

06.09.2018 08:51 na ochocie

Motocyklistka ranna
po zderzeniu z osobową hondą

SERWISY:

Zderzenie motocykla z samochodem osobowym na Grójeckiej, w pobliżu Harfowej. -  Motocyklistka została odwieziona do szpitala - informuje reporter tvnwarszawa.pl.

Do zderzenia doszło na jezdni w kierunku Okęcia. - Policjanci pracują na miejscu. Zablokowany jest prawy pas Grójeckiej - mówił przed godziną 9 Tomasz Zieliński, reporter tvnwarszawa.pl.

- Na wysokości numeru 194 zderzyły się osobowa honda i motocykl marki Yamaha. Policjanci zbadali trzeźwość obu osób kierujących pojazdami. Alkomat pokazał zero promili - informuje Antoni Rzeczkowski ze stołecznej policji.

Potwierdza jednocześnie, że zablokowany jest jeden pas, a ruch odbywa się płynnie. O godzinie 11 na miejscu nie było już śladu po zdarzeniu.

mś/b

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Pit 229

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.09.2018 00:12 Pit 229

    Przepraszam, że ja z innej beczki ale też o ruchu drogowym na Ochocie.
    Czy jest tutaj może ktoś kto widział kolizję zielonej Toyoty Auris i żółtej Skody Felicja dnia 4.09.2018 ok godziny 17:05 w Al. Jerozolimskich 158 (obok budynku BAYER,za skrzyżowaniem z ul. Śmigłowca/Mszczonowska).
    Jeżeli jest tu koś, kto widział tę kolizję to proszę o informację w odpowiedzi na komentarz.

  • jałowa dyskusja

    zgłoś naruszenie odpowiedz 06.09.2018 18:23 ~jałowa dyskusja


    Maniek~Maniek

    Problem jest w tym że PoRD zostało napisane źle.
    pordert~pordert


    Szczególnie ta część o ruchu prawostronnym. Znaczna część kierowców nie rozumie określenia "blisko prawej krawędzi jezdni". Blisko to nie jest metr. To max 50 cm.

    Powiedziałbym że nawet 47,83 cm. A teraz kto da mniej?!

  • pordert

    zgłoś naruszenie odpowiedz 06.09.2018 17:39 ~pordert

    Maniek~Maniek

    Problem jest w tym że PoRD zostało napisane źle.


    Szczególnie ta część o ruchu prawostronnym. Znaczna część kierowców nie rozumie określenia "blisko prawej krawędzi jezdni". Blisko to nie jest metr. To max 50 cm.

  • Piękny Roman

    zgłoś naruszenie odpowiedz 06.09.2018 16:10 ~Piękny Roman


    Tolek~Tolek

    Jak zapoznać piękną motocyklistkę?
    Najłatwiej zajechać drogę, przytrzeć bokiem, zepchnąć na krawężnik. Potem przekazanie numerów telefonów i adresów to zwykła formalność.
    minipudzianek~minipudzianek

    Głupoty piszesz, lepszy jest podryw na kasztana...
    1. Znajdujesz kasztana, nie za dużego, nie za małego, takiego w sam raz.
    2. Wybierasz obiekt, np. kobietę, która Ci się podoba
    3. Rzucasz Jej pod nogi kasztana.
    4. Podchodzisz i zagadujesz - ej, to Twój kasztan?
    Dalej powinno być już z górki.

    Czy zadziała to również z żołędziem, bo o kasztany u mnie ciężko, ale jest parę solidnych dąbczaków :D

  • minipudzianek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 06.09.2018 15:09 ~minipudzianek

    Tolek~Tolek

    Jak zapoznać piękną motocyklistkę?
    Najłatwiej zajechać drogę, przytrzeć bokiem, zepchnąć na krawężnik. Potem przekazanie numerów telefonów i adresów to zwykła formalność.

    Głupoty piszesz, lepszy jest podryw na kasztana...
    1. Znajdujesz kasztana, nie za dużego, nie za małego, takiego w sam raz.
    2. Wybierasz obiekt, np. kobietę, która Ci się podoba
    3. Rzucasz Jej pod nogi kasztana.
    4. Podchodzisz i zagadujesz - ej, to Twój kasztan?
    Dalej powinno być już z górki.

  • xanax

    zgłoś naruszenie odpowiedz 06.09.2018 15:05 ~xanax

    Maniek~Maniek

    Problem jest w tym że PoRD zostało napisane źle. Źle dla motocyklistów i rowerzystów. Nie wiadomo z jakiej przyczyny. Być może z marności umysłowej, a być może na skutek intensywnych działań lobbystów opłacanych przez grabarzy, ortopedów czy rehabilitantów. 
    Miejmy nadzieję, że zostanie to poprawione przy najbliższej nowelizacji tego prawa. Czy nie jest beznadziejnie głupie wymaganie od kierowców zachowania minimum 1-metrowej odległości od wyprzedzanego roweru, motoroweru, motocykla skoro ich samych nie zobowiązuje się do tego samego? Czyli kodeks wymaga żeby kierowcy dbali o bezpieczeństwo kierujących jednośladami ale już od kierujących jednośladami nie wymaga się by ci dbali o swoje bezpieczeństwo. Chyba łatwo się domyślić, że gdyby taki motocyklista czy motorowerzysta nie próbował jechać obok samochodu w odległości mniejszej niż 1 metr to wypadków byłoby mniej. Ponadto co ma zrobić kierowca samochodu obok którego pojawi się motocyklista w odległości mniejszej niż jeden metr? Uciec na bok ryzykując kolizję z innym samochodem na sąsiednim pasie? Zahamować ryzykując kolizję z tym co jedzie za nim? A może ma nic nie robić ryzykując tym, że w przypadku kolizji zostanie przez przygłupów oskarżony o niezachowanie bezpiecznej odległości od motocykla? Nie każdy ma videorejestrator w samochodzie żeby wykazać brak swojej winy. Dobrze by było przyjąć zasadę, że na jednym pasie ruchu może znajdować się jeden pojazd. T.z.n., że niedopuszczalna jest jazda dwóch pojazdów obok siebie jeśli przynajmniej jeden z nich jest pojazdem samochodowym. A omijanie w odległości mniejszej niż jeden metr dla wszystkich powinno być dozwolone tylko wtedy jeśli zatrzymany pojazd jest bez kierowcy. Jak się nie pozwoli na cwaniakowanie to i zmniejszy się liczba wypadków.


    Zajrzyj do PoRD. Piszesz głupoty.

  • Tolek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 06.09.2018 14:07 ~Tolek

    Jak zapoznać piękną motocyklistkę?
    Najłatwiej zajechać drogę, przytrzeć bokiem, zepchnąć na krawężnik. Potem przekazanie numerów telefonów i adresów to zwykła formalność.

  • zeneon

    zgłoś naruszenie odpowiedz 06.09.2018 13:42 ~zeneon

    Maniek~Maniek

    Problem jest w tym że PoRD zostało napisane źle. Źle dla motocyklistów i rowerzystów. Nie wiadomo z jakiej przyczyny. Być może z marności umysłowej, a być może na skutek intensywnych działań lobbystów opłacanych przez grabarzy, ortopedów czy rehabilitantów. 
    Miejmy nadzieję, że zostanie to poprawione przy najbliższej nowelizacji tego prawa. Czy nie jest beznadziejnie głupie wymaganie od kierowców zachowania minimum 1-metrowej odległości od wyprzedzanego roweru, motoroweru, motocykla skoro ich samych nie zobowiązuje się do tego samego? Czyli kodeks wymaga żeby kierowcy dbali o bezpieczeństwo kierujących jednośladami ale już od kierujących jednośladami nie wymaga się by ci dbali o swoje bezpieczeństwo. Chyba łatwo się domyślić, że gdyby taki motocyklista czy motorowerzysta nie próbował jechać obok samochodu w odległości mniejszej niż 1 metr to wypadków byłoby mniej. Ponadto co ma zrobić kierowca samochodu obok którego pojawi się motocyklista w odległości mniejszej niż jeden metr? Uciec na bok ryzykując kolizję z innym samochodem na sąsiednim pasie? Zahamować ryzykując kolizję z tym co jedzie za nim? A może ma nic nie robić ryzykując tym, że w przypadku kolizji zostanie przez przygłupów oskarżony o niezachowanie bezpiecznej odległości od motocykla? Nie każdy ma videorejestrator w samochodzie żeby wykazać brak swojej winy. Dobrze by było przyjąć zasadę, że na jednym pasie ruchu może znajdować się jeden pojazd. T.z.n., że niedopuszczalna jest jazda dwóch pojazdów obok siebie jeśli przynajmniej jeden z nich jest pojazdem samochodowym. A omijanie w odległości mniejszej niż jeden metr dla wszystkich powinno być dozwolone tylko wtedy jeśli zatrzymany pojazd jest bez kierowcy. Jak się nie pozwoli na cwaniakowanie to i zmniejszy się liczba wypadków.


    blabla blablabla.. nikt nie chce tego czytac

  • Motocyklistka

    zgłoś naruszenie odpowiedz 06.09.2018 12:51 ~Motocyklistka

    Mam nadzieję, że oszczędzicie motocyklistę i nie będziecie wypisywać bzdur na temat wypadku nie mając pojęcia co się wydarzyło. Niestety najczęściej i najwięcej piszą ci co najmniej wiedzą.
    Wszystkiego dobrego dla koleżanki motocyklistki.

  • Maniek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 06.09.2018 12:15 ~Maniek

    Problem jest w tym że PoRD zostało napisane źle. Źle dla motocyklistów i rowerzystów. Nie wiadomo z jakiej przyczyny. Być może z marności umysłowej, a być może na skutek intensywnych działań lobbystów opłacanych przez grabarzy, ortopedów czy rehabilitantów. 
    Miejmy nadzieję, że zostanie to poprawione przy najbliższej nowelizacji tego prawa. Czy nie jest beznadziejnie głupie wymaganie od kierowców zachowania minimum 1-metrowej odległości od wyprzedzanego roweru, motoroweru, motocykla skoro ich samych nie zobowiązuje się do tego samego? Czyli kodeks wymaga żeby kierowcy dbali o bezpieczeństwo kierujących jednośladami ale już od kierujących jednośladami nie wymaga się by ci dbali o swoje bezpieczeństwo. Chyba łatwo się domyślić, że gdyby taki motocyklista czy motorowerzysta nie próbował jechać obok samochodu w odległości mniejszej niż 1 metr to wypadków byłoby mniej. Ponadto co ma zrobić kierowca samochodu obok którego pojawi się motocyklista w odległości mniejszej niż jeden metr? Uciec na bok ryzykując kolizję z innym samochodem na sąsiednim pasie? Zahamować ryzykując kolizję z tym co jedzie za nim? A może ma nic nie robić ryzykując tym, że w przypadku kolizji zostanie przez przygłupów oskarżony o niezachowanie bezpiecznej odległości od motocykla? Nie każdy ma videorejestrator w samochodzie żeby wykazać brak swojej winy. Dobrze by było przyjąć zasadę, że na jednym pasie ruchu może znajdować się jeden pojazd. T.z.n., że niedopuszczalna jest jazda dwóch pojazdów obok siebie jeśli przynajmniej jeden z nich jest pojazdem samochodowym. A omijanie w odległości mniejszej niż jeden metr dla wszystkich powinno być dozwolone tylko wtedy jeśli zatrzymany pojazd jest bez kierowcy. Jak się nie pozwoli na cwaniakowanie to i zmniejszy się liczba wypadków.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl