Ulice

01.10.2016 20:03 na białołęce

Motocyklista potrącił
pieszego na przejściu

SERWISY:

Motocyklista potrącił pieszego na przejściu dla pieszych na Białołęce. Policja ostrzegała przed utrudnieniami w ruchu.

Do wypadku doszło na skrzyżowaniu ulic Modlińskiej i Aluzyjnej w stronę wyjazdu z Warszawy. Policja zgłoszenie otrzymała ok. godz. 19.

- Pieszy przechodził przez przejście dla pieszych z sygnalizacją świetlną. Zarówno osoba potrącona, jak i kierowca trafili do szpitala - mówił nam Rafał Retmaniak z wydziału prasowego Komendy Stołecznej Policji.

I dodał, że motocyklista uderzył jeszcze w nadjeżdżający samochód osobowy. - Jezdnia jest zamknięta, motocyklista był trzeźwy. Pieszy jest w ciężkim stanie - informował.

Z kolei Zarząd Transportu Miejskiego ostrzegał, że w autobusy linii 211, 511, 723, 731, 741 kierowane są drogą lokalną równoległą do ul. Modlińskiej. Nie działały przystanki Dąbrówka Szlachecka 02 oraz Aluzyjna 02.

kz/b

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • mieszkanka Książkowej

    zgłoś naruszenie odpowiedz 06.05.2017 15:26 ~mieszkanka…

    Kiedy policja zrobi porządek z piratem jeżdżącym na jednym kole po Białołęce. Słychać go w promieniu 23 km więc i panowie policjanci powinni go słyszeć.
    Czy czekają aż zdarzy się nieszczęście?

  • Stan

    zgłoś naruszenie odpowiedz 06.10.2016 16:52 ~Stan

    Szkoda, że moja wcześniejsza wypowiedz została usunięta. Byłem jedną z pierwszych osób, które się zatrzymały. Przede mną były dwie panie i jedna z nich zgłaszała zdarzenie telefonicznie. Zastawiłem swoim autem miejsce, gdzie leżał motocyklista, wymieniłem słowa z leżącym... Czas jakiś motocyklista przed zdarzeniem jechała obok mnie, jechał poprawnie, na prostej i pustej drodze przyspieszył. Było ciemno, latarnie nie świeciły się jak zwykle. Pieszy najprawdopodobniej nieoczekiwanie wtargnął na pasy, kiedy jadący motocyklem miał dla siebie zielone światło. Byłem sekundy po tym... Nie zrzucajcie winy w czambuł oskarżając motocyklistę, mało kto by w takiej sytuacji zdołał wyhamować.

  • Sara

    zgłoś naruszenie odpowiedz 05.10.2016 17:31 ~Sara

    Mężczyzna zmarł w niedzielę około 3 w nocy - powiedziała Paulina Onyszko z zespołu prasowego policji.

  • Maniack

    zgłoś naruszenie odpowiedz 05.10.2016 17:29 ~Maniack

    Ci na motocyklach to czesto szefowie dużych firm, aktorzy, politycy odreagowujący wieczorem na sportowych motorach , czasem w grupach. "Milicja" ich nie rusza dopóki nie ma rozkazu z góry.

  • Aga

    zgłoś naruszenie odpowiedz 05.10.2016 09:33 ~Aga

    Pieszy żyje z tego co wiem a motocyklista miał operację na rękę i jest już chyba z nim ok.

  • Paweł

    zgłoś naruszenie odpowiedz 03.10.2016 15:51 ~Paweł

    Ania B76~Ania B76

    Byłam pierwszą osobą, która zatrzymała się. Pieszy stracił nogę, był reanimowany i też teraz jestem ciekawa, czy żyje. Motocyklista wg mnie musiał jechać dosyć szybko, jeśli urwało nogę pieszemu, a cały zasięg zdarzenia był na odległości ok. 300 m. Najgorsze w tym wszystkim było to, że przede mną kilku kierowców nie zatrzymało się. Rozumiem, że można było nie zauważyć leżącego przechodnia, ale już widać z daleka było siedzącego na środkowym pasie motocyklistę i dalej motor. Pomoc w takim przypadku jest moralną, ludzką reakcją i obowiązkiem. Żeby nie ludzie z takim empatycznym podejściem, zapewne pieszy zmarłby na miejscu. Pomagałam w reanimacji i wiem, jak to by się skończyło. Pozdrawiam te kilka osób, które dały z siebie wszystko i plany jakie mieli oraz czas przestał się liczyć. Najważniejszy był w danym momencie umierający pieszy i poturbowany motocyklista.


    Dziękuję - też za to, że to pierwszy post, który nie oskarża, nie sieje nienawiści, tylko pokazuje pomoc

  • Pawel

    zgłoś naruszenie odpowiedz 03.10.2016 15:49 ~Pawel

    Ania B76~Ania B76

    Byłam pierwszą osobą, która zatrzymała się. Pieszy stracił nogę, był reanimowany i też teraz jestem ciekawa, czy żyje. Motocyklista wg mnie musiał jechać dosyć szybko, jeśli urwało nogę pieszemu, a cały zasięg zdarzenia był na odległości ok. 300 m. Najgorsze w tym wszystkim było to, że przede mną kilku kierowców nie zatrzymało się. Rozumiem, że można było nie zauważyć leżącego przechodnia, ale już widać z daleka było siedzącego na środkowym pasie motocyklistę i dalej motor. Pomoc w takim przypadku jest moralną, ludzką reakcją i obowiązkiem. Żeby nie ludzie z takim empatycznym podejściem, zapewne pieszy zmarłby na miejscu. Pomagałam w reanimacji i wiem, jak to by się skończyło. Pozdrawiam te kilka osób, które dały z siebie wszystko i plany jakie mieli oraz czas przestał się liczyć. Najważniejszy był w danym momencie umierający pieszy i poturbowany motocyklista.

  • Ania B76

    zgłoś naruszenie odpowiedz 03.10.2016 12:25 ~Ania B76

    Byłam pierwszą osobą, która zatrzymała się. Pieszy stracił nogę, był reanimowany i też teraz jestem ciekawa, czy żyje. Motocyklista wg mnie musiał jechać dosyć szybko, jeśli urwało nogę pieszemu, a cały zasięg zdarzenia był na odległości ok. 300 m. Najgorsze w tym wszystkim było to, że przede mną kilku kierowców nie zatrzymało się. Rozumiem, że można było nie zauważyć leżącego przechodnia, ale już widać z daleka było siedzącego na środkowym pasie motocyklistę i dalej motor. Pomoc w takim przypadku jest moralną, ludzką reakcją i obowiązkiem. Żeby nie ludzie z takim empatycznym podejściem, zapewne pieszy zmarłby na miejscu. Pomagałam w reanimacji i wiem, jak to by się skończyło. Pozdrawiam te kilka osób, które dały z siebie wszystko i plany jakie mieli oraz czas przestał się liczyć. Najważniejszy był w danym momencie umierający pieszy i poturbowany motocyklista.

  • bara

    zgłoś naruszenie odpowiedz 03.10.2016 12:10 ~bara

    Plama krwi na przejściu, ale motor leżał w miejscu gdzie kończą się ekrany to nie 150 m od przejśia

  • Andrzej

    zgłoś naruszenie odpowiedz 03.10.2016 09:49 ~Andrzej

    Czy ktoś wie może co się dzieje z poszkodowanymi? Stan pieszego wyglądał strasznie (plama krwi i ciągła reanimacja jak przejeżdżałem autobusem...) a motocyklista leżał 100m dalej, a motocykl 150m. Motocyklista był mocno poturbowany, wygląda na to, że wyjdzie z tego, ale jak aktualnie ze stanem pieszego?

    I jeszcze dodając, z pewnością nie było to 40 km/h, mogło być grubo ponad 100 km/h.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl